Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 325
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wiecie co jest mi wstyd. Co włączałam komputer wejśc na dogo dogo .. i tak przez tydzień. Przypomniało mi się dzisiaj :mad: ach ta przeklęta skleroza ...

Pixie wyśle Ci adres na pw.

Ogólnie to moja mam była na począku trochę na anty żeby uszyć ten kubrak -> zaczęła się wykręcać ze nigdy nic takiego nie szyła i w ogóle, ale jak zobaczyła Sznukiego nie dość że łysego to jeszcze bez łapki to serce jej zmiękło i od razu się zgodziła :loveu: :loveu:

A Pana z Łodzi to mam ochotę uściskać :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Ile ludzi w Polsce chce adoptować takie psie nieszczęście ?

Mam nadzieje że wszystko się uda.

Najwyżej wyśle się Kubraczek do nowego domku na pewno nowy właściciel się ucieszy :)

Posted

Mysiu czy idziesz jutro do schroniska, czy ewenutalnie dodatkowe pomiary gdyby trzeba bylo jeszcze zrobisz?

supergoga wspominala mi dzis o tym ze moze byc potrzebne
i taka liste podala
poprosilam na pw magea by mama jej zorientowala sie w tych wymiarach, co juz mamy i moze te dodatkowy gdyby okazaly sie potrzebne
czy dasz rade zdjac? nie mamy wykroju rea moze pomoze zrobic wykroj a Mama Magea by uszyla
chyba ze mama Magea jesli bedzie miala dokladne wymiary bedzie potrafila z tych wykrojow co sa sfotografowane zrobic cos na ksztalt wykroju dla Sznukiego

1.dlugosc grzbietu , od karku di ogonka + dlugosc tzw. Golfa , czyli szyjki , ( bedzie mu cieplej )
2. obwod klatki piersiowej tuz za lapkami przednimi..
3 . obw. brzuszka przed siusiakiem jakies 4 cm. 4 .obwod szylki przy karku i u gory , jak konczyl sie bedzie golf.
5 . obwod lapki przedniej u gory i obw. uda tez u gory....

to jest przekopiowane od tego co Rea, ktora szyje jakies ubranko dla psiaka z dogo napisala do Malgosi

wiec, jesli Rea bedzie mogla zrobic wykroj to wspaniale a Mama magea uszyje... jesli nie, to czy
1/ mozesz ew zdajac dodatkowo te wymiary
2/ Mama Magea moze z tymi wymiarami dodatkowymi plus foto wykrojow bedzie mogla uszyc ubranko mio wszystko

Materialy wysylam...

do Speranzy zajrzalam...hmhmhm najpierw Sznuki , potem ten drugi przypadek...moze trzeba zasiegnac rady behawiorystow? joaaa sie udalo...ale

Posted

Przesylka nadana na Poczcie Glownej priorytetem - powinna byc we wroclawiu we wtorek najdalej

Aby nie bylo chetnych do otwierania duzej koperty napisalam na niej : resztki na kubraczek dla sznukiego...

Posted

pixie napisał(a):
Przesylka nadana na Poczcie Glownej priorytetem - powinna byc we wroclawiu we wtorek najdalej

Aby nie bylo chetnych do otwierania duzej koperty napisalam na niej : resztki na kubraczek dla sznukiego...

Dobry pomysł z tym dopiskiem :)

Posted

Muszę się podpiąć pod wasz wątek... otóż jest u nas we w schronisku sunia, młodziutka około roczna... przyprowadzona przez "panią". Jest w koszmarnym stanie!!! w zasadzie prawie nie ma sierści- ma chorą (chyba z zaniedbania) skórę, która co prawda ładnie się leczy, ale ni wiadomo, czy porośnie sierścią... a łysy pies nie ma najmniejszych szans na boksie...więc jeżeli będzie trzeba zwolnic izolatke...:shake:
Problem w tym, że pracownicy nie chcą szumu wokół psiuni, no a ja nie chcę narobić kłopotów wolontariuszom:-( więc prezentuję małą tutaj:oops: to raczej taka delikatna sprawa. Więc na razie ciiii... Proszę o pomoc, ona ma bardzo mało czasu... co ja mam zrobić? do domu raczej jej nie wezmę bo już podłogi brakuje:shake:
Sunieczka jest wesoła, przyjazna i kontaktowa...

Wklejam fotki:




Posted

oniemialam...
pani przyprowadzila, bo w schronisku z pewnoscia pomoga...co za dobra pancia...



z innej beczki...temat kubraczkowy...hmmm

Nie wiadomo za co sie brac ...nie...nie chodzi o kubraczek, bo ten moze jej na razie tylko przeszkadzac w leczeniu skory, choc sadze ze i jej potrzebny tez bedzie...ale mysle cioteczko Korenio ze z polarku...i moze troche tego zielonego pikowanego by nie mokla...

Ulv sadze, ze sunia powinna natychmiast znalezc sie w domku...tylko w domku dojdzie do siebie
zadne odkrycie, sama to napisalas...
tak sobie tu glosno mysle...hmmm

ciii...tn ze watku nie mozesz zalozyc.. to jedyne chyba wyjscie
chyba ze widzialas to inaczej -DT a potem poszukiwanie, by nie wyszlo ze to w schronisku

czegos tu nie rozumiem - rozglosu nie chca..lecz nie z ich winy pies w takim stanie
lecza..wiec pozytyw -
a co jej jest? czy to wiesz?
mlodziutka sunia i tak daleko posunieta choroba, zaniedbanie wlasciciela? na to wyglada, bo skoro jest lepiej..ale z czym, skoro nie wiadomo czy odrosnie siersc
wiec jest juz jakas diagnoza? czy tez dotad wiadomosci tylko z tego podleczania w schronisku i badania nie porobione

oj duzo tych nieuporzadkowanych pytan...
w watku sznukiego dobrze...ale chwilowo
natomiast co dalej? trzeba madre ciotki popytac
czy moze liczylas na to ze potencjalni chetni na sznukiego mogliby pomoc suni?

" ona ma bardzo mało czasu... " ???????

Mysia sie niebawem zjawi...
Inne cioteczki tez...zawiadomie jeszcze kilka
Konsylium dogo by sie zdalo

Posted

BYłam akurat w schron kiedy kobieta przyniosła tą sunie ... poprostu oniemiałam jak zobaczyłam ją po raz pierwszy :placz: Przecież psu takie rzeczy się nie dzieją w tydzień.

Zgadzam się kubaczek mógłby narazie przeszkadzać w leczeniu skóry .. która jak nie trzeba się domyślać nie jest najzdrowsza.

Pisząc o suni .. to wspaniały psiak. Kontaktowy wesoły a przy tym nie stacił zaufania do ludzi. Wiecie jak się cieszy jak wchodzi się do izolatki wita każdego :)

Z tego co sama widziałam to skóra wraca do normalności -> miałam porównanie jak ją przywieźli i dwa tygodnie później.

Posted

Naprawdę nie wiem co robić... nie odważę sie zabrać jej do siebie (pomijam ciasnotę) póki nie wiem co jej dokładnie jest... Mila ma obniżoną odporność i boję sie żeby się nie zaraziła...:-(

Posted

a ja mam smutne wieści.... :roll: Sznuki nie pojechał do Łodzi.... Państwo byli w schronisku już przed 10 rano, ale od początku rozmowy z nimi było widać, że Pani jest trochę pesymistycznie nastawiona, natomiast Pan chciał go jak najszybciej wziąść i już jechać. W trakcie rozmowy wynikło, że Sznuki miał by mieszkać w domku tylko na czas odrośnięcia sierści, a potem w kojcu :shake: Sami doszli do wniosku, że podjeli złą decyzję i działali nie myśląc nad tym wcześniej :(
A do tego Sznuki rozchorował się :-( Wciąż kaszle (to jest najprawdopodobniej kaszel kenelowy), jutro go zbada pani weterynarz.... Są jeszcze w razie co dwie osoby zainteresowana Sznukim, do jednej pani już napisałam, a do tego drugiego pana chcemy zadzwonić w ostateczności - co prawda u niego warunki były by dobre (pan ma dwa pieski, jeden sparaliżowany, a drugi z naszego schroniska), ale mieszkał by przy biurze w jakieś firmie.... :roll:
O rany co tu robić z tą bidulką z Wrocławia :-( Mogę zmienić jakoś tytuł, ma ktoś pomysł? :roll:

Posted

Aha, jeszcze wymiary Sznukiego:
1. dł. grzbietu od karku do ogonka 62 cm
dł. szyjki (tzw. golf) 6 cm
2. obw. klatki piersiowej 62 cm
3. obw. brzuszka 66 cm
4. obw. szyjki (początek - 38 cm i koniec 33 cm)
5. obw. łapki przedniej u góry 15 cm
obw. uda 25 cm

Posted

kaszel kennelowy..hmm czy on jest wystarczajaco silny, by go szybko zwalczyc...nalezy w to wierzyc ..to wszystko oslabia psiaka

do kojca..ojej jak oni sobie to wyobrazali i dlaczego do kojca, a nie do domku takiego malego i niepelnosprawnego pieska, spragnionego obecnosci czlowieka..
mysiu daj znac jutro po wizycie u weta , bedziesz miala info?

aha no i nie wiem, co z ta sunia..nie mozna jej watku zalozyc..ulv nnie bylo w watku
magea dobrze ze widzialas sunie bo bedziesz mogla nas informowac jakie zmiany
co z ta sunia zrobic
czy mozna sie dowiedziec od wet w schronisku co ona ma cyz to nie jak nero rodzaj nuzycy..w stadium zaawansowanym
ale jesli ma ok roku ..to co przez kilka miesiecy tak pogubila siersc...bidulka

spytaj czy ja smaruja czy tez tylko leki do pysia czy zastrzyki - jesli nie smaruja moze to ubranko jednak by bylo wskazane...zaraz zimno?

Posted

Jutro jadę do schronu tak się delikatnie podpytać... zacznę od weta;) Miałabym dla niej tymczas- ale A.nie może byc zarażliwa dla ludzi B.tylko na dwa tygodnie (na razie) No i co potem dalej?? Radźcie ciotki, proszę...

Posted

ulvhedinn napisał(a):
Jutro jadę do schronu tak się delikatnie podpytać... zacznę od weta;) Miałabym dla niej tymczas- ale A.nie może byc zarażliwa dla ludzi B.tylko na dwa tygodnie (na razie) No i co potem dalej?? Radźcie ciotki, proszę...


ulv pytaj pytaj choc caly czas nie wiem dlaczego nie chca rozglosu...dlaczego delikatnie
chba lepiej jesli znajdzie sie dom..wiem z naszej pozycji inaczej to wyglada z ich inaczej

i pisz..na razie w tym watku jakos sobie poradzimy...w jednym watku dwie bidule...nie takie rzeczy sie widywalo na dogo...pomoc to pomoc gdzie sie da

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...