Patikujek Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 Kochany Sznuki bartdzo mi przykro ale moż e z drugiej strony to lepiej:shake: nie będzie ci już teraz zimno ani ciężko, będziesz biegał sobie po tęczowych łąkach z kolegami którzy również zostawili ten okrutny świat, spotkasz tam na pewno Lesia, Kujka, Age, itd... Mieszkaj sobie teraz szczęśliwie w kolorowej krainie za tęczowym mostem:placz: Quote
-Martyna- Posted November 5, 2006 Posted November 5, 2006 kochana mordeczko ...szkoda , ze ci sie nie udalo... Quote
Sawanna Posted November 5, 2006 Posted November 5, 2006 [*] [*] [*] [*]:placz: :-( :-( :-( Spieszmy się kohać zwierzęta,tak szybko odchodzą...:-( Quote
karusiap Posted November 5, 2006 Posted November 5, 2006 nie ma sily powstrzymac łez...czemu te biedne zwierzeta musza tak cierpiec????:(:(:( Quote
Mysia_ Posted November 6, 2006 Author Posted November 6, 2006 Sznukosiu pamiętam :placz: Zawsze będę o Tobie pamiętać.... Quote
matusia Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 Nie, nie, nie...Nie Ty. Za to wszystko, co zrobił Ci tu na ziemi potwór - człowiek - jeszcze to.... Bądź Tam najszczęśliwszy, kiedyś dołączymy do Ciebie wszyscy.... Dopóki jesteśmy tu - będziemy o Tobie zawsze pamiętać i przytulać w myślach...:bigcry: :glaszcze: Quote
szajbus Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 Biegaj psinko kochana po soczystych łąkach za TM i baw się z naszymi psinkami. Tam nie ma okrucieństw, ani chorób. Tam, odzyskasz zdrowie, piekną sierść i pełnię szczęścia. Jestem pewna, że Psonia oprowadzi cię po wszystkich zakamarkach w tej krainie wiecznej szczęśliwości Quote
karusiap Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 poznasz Azunie..moja ukochana psinke... Quote
konisia Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 (') [SIZE=2]Biegaj szczęśliwy, w razie czego Konisia napewno Ci pomoże... Quote
Mysia_ Posted November 12, 2006 Author Posted November 12, 2006 Mineło już 8 dni od kiedy odeszłeś Sznukosiu... A nadal nie potrafią się z tym pogodzić :( Czasem było lepiej, czasem było gorzej... Każda poprawa zapalała w nas iskierkę nadzieji, że wyjdziesz z tego. Walczyłeś, tak długo walczyłeś, jednak wróg był zbyt silny, bo cóż może taka mała istotka wobec tak okrutnej choroby? Było w Tobie tyle dobroci, tyle chęci do życia, jednak wraz z mijaniem dni w twych oczach było widać zmęczenie... Odeszłeś... Pamiętaj, że umarłeś kochany przez wielu ludzi, że pozostaniesz w wielu sercach na zawsze.... Ostatnie dni Sznukiego :placz: : Quote
-Martyna- Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 serce sie sciska...ze byl taki chory ... ze mu sie nie udalo... ...i ta pokora w oczkach... :-( Quote
szajbus Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 Mysia, czy ktokolwiek z nas może sie pogodzić z tym , że ten bidulek odszedł? Bo czym zasłużył sobie na taki los? Tym, ze kochał człowieka, tym , że mu zaufał? Tym, że ten go skrzywdził? Tym, że miał zakichane życie? A kiedy zabłysła nadzieja dopadła go choroba i nadszedł koniec! To wszystko jest do kitu i chce mi sie wyć:placz::placz::placz: Quote
fona Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Jak ja go kochaam! A jeszcze był podobny do mojego Pecia. Na ostatnim zdjeciu jest identyczny. Peć leży koło mnie i chrapie, a Sznukiego nie ma :-( :-( Quote
oktawia6 Posted November 23, 2006 Posted November 23, 2006 :placz: :placz: :placz: :placz: bardzo ale to bardzo mi smutno to okropne taki biedak Quote
Mysia_ Posted November 24, 2006 Author Posted November 24, 2006 wszyscy pamietamy o Tobie Sznukosiu... :-( Quote
fona Posted November 24, 2006 Posted November 24, 2006 A za toba, Sznuki, juz Salomonek i Kubus, i inni... :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.