Puchatek Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Gangster z Kuki fajna para Ciotka Loozerka się stara By warunki co do domu Nie spełniły się nikomu Niby dla niej szuka domu Lecz nie odda jej nikomu Kuki siedzi na kanapie Loozi ją za uchem drapie Gangster siedzi z drugiej strony I w Loozerke też wpatrzony W sumie to niczyja wina Powiększyła się rodzina :eviltong: Quote
Figa Bez Maku Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 I jak tu się dziwić Gangusiowi że o Kuki dobrego słowa nie powi? Serce pani zabrała po nosie podrapała jeść spokojnie nie pozwoli nie da z kumplem poswawolić i jako pies dobrze ułożony ma być grzeczny.....dla tej..suki z drugiej strony:diabloti: Quote
Czoko Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Aniu! Świetne zamieszczasz zdjęcia – lubię to wspólne głaskanie, giętkiego Gansia też lubie oglądać – Chocunia ma tak samo każda cześć ciała w inną stronę. Czy mogłabyś przypomnieć jak się głosowało w Krakvecie – czy tylko kliknięcie w ilości głosóww czy też jak na molosach coś gdzieś się pisało albo kopiowało. U nich nie widzę możliwosci sprawdzenia czy oddany głos jest ważny. Do kiedy jest głosowanie – na dziś Ostrów ma duże szanse! 66:33 Tacy świetni poeci regularnie Cię odwiedzają.... Quote
loozerka Posted March 22, 2007 Author Posted March 22, 2007 Ewa, na krakvecie trzeba u góry strony, w ankiecie zaznaczyć schronisko i kliknąc na wyślij głos... Nawet nie wiecie jak bardzo Wasze "sugestie" dot. Kuki trafiają do mnie, bo przede wszystkim to cudowny pies i naprawde nie chce mi sie myślec o oddaniiu jej gdzies dalej, komuś nieznanemu, juz dziewczyna, ktorą dwa dni temu poinformowałam o Kuki, ta, o ktorej pisalam, wydaje mi sie nie do konca dobrym domem...w ogole jakos ciezko mi przychodzi myśl o rozstaniu z nią...Asia mi błagalnym tonem skiełczy, mamo, nie oddawajmy jej... ale są oczywiscie ale... juz na spacerach pojawiają sie problemy, tzn Gangster ma grupę ulubionych psów- Kuki z nimi niekoniecznie sie zgadza, Gnagster w sumie zgadzał sie super z sukami i psami. ona widze, z niektorymi sukami niekoniecznie...nawet nie zdązyłam na razie przyuważyc z czyjej "winy" Poza tym rodzą sie problemy na tle stada...dzisiaj ze zdumieniem zauwazyłam, ze moje psy, ktore same sie wydaje tak nie do konca akceptować, wzajemnie bronią sie ostro przed innymi psami. Dzis ten Dzabar ( czarny "labrador", ktorego widac na zdjeciach w pewnym moemncie biorąc mi z reki parówkę wciagnął mi prawie cała dłon. Gangster poczuł sie w obowiązku wystpic w obronie pani ( moje 8 kg przeciwko 50 kg Dzabara ;)) Dzabar na niego lekko warkął i wtedy Kuki doskoczyła do Dzabara, ewidentnie broniąc gansga. Potem byla jeszcze jedna sytuacja z Dzabarem, Gangs jakas jego bardziej zywiołową akcję z Kuki odebrał jak atak na nią i rzucił sie bronić Ksieżniczkę. To wzruszające, ale niestety bywa klopotliwe, bo jednego psa łatwo opanowac, dwa juz trudniej, kazde innej płci, dot ego ten moj - taki narwaniec. Jej sie mowi spokoj i ona wycisza sie szybciutko, ale on gulgocze jeszcze dobre kilkadziesiąt sekudn. Gdy trafi na nerwowego przeciwnika, robi sie problem... Troche zaczynam być zmeczona, bo na spacerqach musze dużo bardzi8ej uwazac niz dotychczas i zwracac obok dotychchczasowych spraw na dalsze, zupełnie inne kwestie.. Teraz ide z glupotkami na spacer...musze odreagowac stres i zmeczenie dzisiejsze...dopoki jeszcze jasno jest... Quote
loozerka Posted March 22, 2007 Author Posted March 22, 2007 zobaczcie, jak one sie cudownie bawią- po raz pierwszy..;) do tej pory pokazanie przez jednego zębów- choćby w zabawie, powodowało scysje, etraz jest super :D Oczywiscie Zywiołowosc Kuki to pryszcz w porównaniu z zachowaniem Gangstera, ale normalnie od godziny prawie sie tak tarmoszą, gdy ona juz ma dosc jego skakania, podszczypywanie to wskakuje na tapczan, on jeszcze za nią tam nie wchodzi- choć to jego miejscie Az mi sie buzia cieszy, gdy na nie patrzę :))) http://www.zippyvideos.com/5046615076796466/bawi/ zaraz załaduje jeszcze drugi niestety widocznosc jest srednia, bo w mieszkaniu te filmiki z aparatu srednio wychodza, ale raczej widac :) http://www.wrzuta.pl/film/eP81EsUhYS/ Quote
Celina12 Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Oj to na pewno problem-ale jakie to urocze,że tak bronią jeden Drugiego :loveu::loveu:. Kocham Gangsterka,kocham Kuki,,czas pokaże co dalej będzie.Dobrze,że nie szukasz domku na siłę-bo np.czas nagli.Trzeba mieć nadzieję,że trafi się super Domek-jeżeli naprawdę zechcesz Ją oddać.:loveu::loveu: Quote
loozerka Posted March 22, 2007 Author Posted March 22, 2007 Celinka, problem w tym, ze chce to ja coraz mniej, ale kompletnie nie wyobrazam sobie ulozenia wszystkiego z nią...ale jak patrze, jak sie bawia, jak Gangster wreszcie bez mojego udzialu w domu tak sie wybawil, ze zapadł w sen ( wczesniej nie bylo mowy, oprocz spacerów i w domu męczył nas piłeczkami i innymi gadzetami ), jak coraz fajniej sie traktuja to miękne jak wosk...Najbardziej to przydałby mi sie hotel- ale taki domowy- w Szczytnie. Odpadłby zasadniczy i powazny problem :( A ze spacerami to róznie- dzisiaj dorwały taka suczke rottkowatą, po porstu w trójkę bawiły sie bosko, ja mam niedaleko domu takie tereny łąk,a le z mnóstwem nasypów, dołów, dziur, wertepów, jak one sie po tym uganiały super :) Gangster przy Kuki odwazniej sie bawi z duzymi psami, do tej pory był ostrozny-teraz bez wiekszych oporów rusza w spirnt :) NIetsety i ona sie uczy :mad: dzisiaj obszczekała mi panią, ktorą prowadziła powolutku bardzo wolno idacą staruszkę. ( niestety wyszły z dośc nieoczekiwanego miejsca. NIby widac, ze psiak wesoły, merda ogonkiem, ale ta starsza pani sie przestraszyła...Wcześniej ona tego nie robila.. Quote
Puchatek Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 loozerka napisał(a):Troche zaczynam być zmeczona, bo na spacerqach musze dużo bardzi8ej uwazac niz dotychczas i zwracac obok dotychchczasowych spraw na dalsze, zupełnie inne kwestie.. Teraz ide z glupotkami na spacer...musze odreagowac stres i zmeczenie dzisiejsze...dopoki jeszcze jasno jest... Nie wiem jak pogodzić te dwa następujące po sobie zdania. Odstresowujesz się stresem. Może coś w tym jest. :evil_lol: Quote
Puchatek Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Widzisz? One już się zaakceptowały mimo poważnych różnic charakterologicznych i konkurencji o "Twoją rękę". Czas najwyższy przyjąć to do wiadomości. Masz dwa psy! Quote
loozerka Posted March 22, 2007 Author Posted March 22, 2007 Puchatek napisał(a):Nie wiem jak pogodzić te dwa następujące po sobie zdania. Odstresowujesz się stresem. Może coś w tym jest. :evil_lol: Spacer z psami nawet przy koniecznosci uwazania to pryszcz w porównaniu ze steresem i zmeczeniem dzisiejszego dnia- w obliczu czekającej mnie dalej pracy :D Bo bez przesady, taki spacer meczy bardziej niz spacer z jednym psem- a moze inaczej- spacer z jednym nie jest dla mnie męczący- tu juz czasem tak, ale, czy tak, czy tak- jest to jakas forma odpoczynku :) Poza tym dobrze wyprorokowalam- odpoczelam, bylo super, swietnie sie bawily i ze sobą i z innymi psami tym razem, Kuki coraz lepiej wie, co oznaczają niektore zabawy, komendy,... niestety, nie potrafie na razie jej nauczyc siad- metoda, ktorą idealnie sie sprawdzila u Gnagsa nie dziala, a inna- z lekkim naciskaniem dupci- przy jej wrazliwosci na ten obszar nie wchodzi w gre Ide spac...:) Dobranoc kochane dogomaniaki :) Quote
Puchatek Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 A Ganguś siada na smakołyk? To może trzeba jej zademonstrować że jak się przyjmie odpowiednią pozycję to coś można na tym zyskać. Quote
loozerka Posted March 22, 2007 Author Posted March 22, 2007 siada, juz probowalam i o ile przy innych rzeczach nauka przez gangstera swietnie sie sprawdza- przy siad- nie.Ale popracujemy :) Quote
Figa Bez Maku Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Loozerko trzeba twardo spojrzeć prawdzie w oczy. Albo intensywnie i bez grymasów szukasz Kuki domu..albo każdy dzień u Ciebie jest coraz bardziej dniem kolejnym stałego zamieszkania Kuki u Ciebie. Z każdym postem jesteś coraz bardziej rozciastkowana ale czy dasz radę? Oczywiście psy szybko się dogadały ( czego byłam pewna), pewnie Ty też doszlifowałabyś wspólne wychodzenie, inne psy też jakoś pogodziłyby się z nową sytuacją. Niby w sumie skoro radzisz sobie teraz to później może byc tylko lepiej.. no ale wakacje, czy inna konieczność pozostawienia lub podróży w przypadku 2 psów to już problem. W PKP nie można przewozić 2 psów . Dawka dopuszczalna to 1 pies na 1 osobę dorosła. No ale zawsze możesz kupic samochód:diabloti: Są ludzie którzy mają kilka psów.... Quote
Agnie Koty Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 albo 1 psa i 4 koty, :evil_lol: Ciekawe co PKP mówi o kontenerach z kociszonami....... Do Szczawnicy jadę PKSem.... Quote
Puchatek Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 No i na wakacje możesz jechać z Asią. :evil_lol: Ciekawe co na to Asia. :evil_lol: Ale w sumie gdyby to był Jej pies to Ty pojechałabyś z Gangusiem a Asia z Kuki. :multi: Quote
Czoko Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Aniu zobacz jaka Kuki jest genialna – przeczytała że Mruczek odskakuje gdzieś wyżej gdy znudzi mu się zabawa z Choco i robi to samo. Głosowałam właśnie tak jak opisałaś tylko wolałam się upewnić. Quote
Figa Bez Maku Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Agnie Koty napisał(a):albo 1 psa i 4 koty, :evil_lol: Ciekawe co PKP mówi o kontenerach z kociszonami....... Do Szczawnicy jadę PKSem.... ale chyba bez kotów? koty pewnie zostają pod opieką Kiwi?:diabloti: Quote
loozerka Posted March 23, 2007 Author Posted March 23, 2007 Hania- na razie nie bede jej intensywnie szukac domu - ze tak powiem w szerokim zakresie. Na razie czekam na odpowiedzi od osób znajomych, ktorym sprawę przedstawiłam, napomknęłam ( nie ukrywam, ze nieszczególnie intensywnie ;) ). Na tę chwilęchyba emocjonalnie nie bylabym wstanie oddac jej do Przemyśla np..mowie, ze ze mnie kiepski tymczas :D Ale na razie jesteśmy w bezpiecznym okresie... Wakacje jako takie nie sa az tak wielkim problemem, mnie srednio rajcują Majorki, Grecje, Tunezje i takie tam. Najlepiej wypoczywam w lesie, w domku, gdy moge sie kąpac w jeziorze i zbierac grzyby. Kilka urlopów spedzałam tak, ze wynajmowalam za ciezkie pieniądze domek letniskowy 20 km od domu i tam siedzialam :D Gorsze są inne wyjazdy.. Zeby bylo jasne, ja intensywnie myśle i naprawde podejmę racjonalną, ale i uwzgledniającą emocje decyzje :) Quote
Figa Bez Maku Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 loozerka napisał(a):Najlepiej wypoczywam w lesie, w domku, gdy moge sie kąpac w jeziorze i zbierac grzyby. Kilka urlopów spedzałam tak, ze wynajmowalam za ciezkie pieniądze domek letniskowy 20 km od domu i tam siedzialam :D I tu pragmatycznie zapytam... rozumiem ,że to Mazury? Znasz jakieś miłe dla psów miejsca ? Gdzie najlepiej się zaszyć? I może spotkalibyśmy się? Figa, Bunia, Gangster i.. Kuki? Quote
loozerka Posted March 23, 2007 Author Posted March 23, 2007 tak, zwykle byly to te tereny, ale ostatnie trzy lata inaczej spedzalam wakacje, wiec musialabym pomyślec... Zupełnie serio- na pewno coś fajnego znalazłabym- ale Wam, ja juz w tym roku umowilam sie z kolezanką, ze biorę od niej doemk na dwa tygodnie i jade tam z rodzenstwem- ale to w poblizu Chojnic.. Jesli jednak bylibyście zainteresowani, na pewno bez problemu coś bym znalazła- zalezy co wolelibyście moja kolezanka prowadzi mały pensjonat z bezposrednim dostępem do jeziora, pomostem, dosc duza działką i lasami wokoło- to jakies 10-20 km d szczytna. mam tez znajomych, ktorzy maja domki letniskowe- na wiekszym odludziu, na mniejszym- roznie- tbez problemu dopytałabym..:),a myśle, ze o tej porze roku raczej znalazłabym.. Tyle ze domek, to naprawde nie jest tania sprawa, moja ostatnia wiedza jest taka, ze to jakies 120-170 ( zaleznie od wielkosci ) zł za dobę. Z drugiej strony, jesli sie jedzie wieksza grupa- 2,3 rodziny, to nie wypada to zbyt drogo.. Jesli propozycja byla serio, to poza moim udziałem- oferuję pomoc :)) Haniu- doskonale zauwazyłam owe- i..... ;) Quote
Celina12 Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 Cio u WAS? jak tam mój Brodacz malutki???A Panna Kuki?:loveu: Quote
loozerka Posted March 24, 2007 Author Posted March 24, 2007 no własnie obrabiam zdjecia z dzisiejszego porannego spaceru- a jest tego duzo i mam okrutne dylematy, ktore wybrac..:D Dzieciaki spia wymęczone- nawet Gangster ( mimo to wolę nie sprawdzac reakcji na slowo idziemy- pewnie i tak zerwałby sie na równe nogi ), bylismy dzisiaj- korzystając z pieknej pogody na dwóch dlugich ( rano prawie 3 godziny, po poludniu to samo ) spacerach po lasach, łakach, wertepach, górkach okolicznych, takze co poniektore moje psy zaliczyły kąpiel w stawiku:mad:- biorąc przykład ze znajomego labka,ale że są chude i male to przerażliwie zimna woda tak je poraziła, ze nie mogły sie utrzymac na nogach i sie nagle zaczęły przewracac i okrutnie wystarszyły pania, któa byla gotowa reanimowac nie bacząc na ofaflunioną bródkę. Na szczęscie te niektore psy po wzieciu na rece i lekkim masazu omdlewających konczyn odzyskały szybciutko pełną sprawnosc Quote
Puchatek Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 Bardzo dokładnie zakamuflowałaś informację, który z Twoich psów był tak nierozsądny. Poddając gruntownej analizie tekst, po długich deliberacjach doszedłem do wniosku że na 95% chodzi tu o Gangusia. :cool3: PS. Z tekstu wnioskuję że przyzwyczaiłaś się już do myśli że masz psy. Quote
Puchatek Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 Słyszałem że oprócz brania na ręce dobrą metodą rozgrzewania nieposłusznego psa jest przylanie w d.... :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.