Jump to content
Dogomania

Biszkoptowo-Ruda Galeryjka- Gangster z ADHD i Kuki- nasze ciasteczko :)


Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Na początku było NIC
Potem GANGSTER rudy rydz
Następnie w domu po jakimś czasie
Przepiękna KUKI nagle zjawia się
No a w przyszłości zapewne kot
Taki od Agnie, ten co przez płot ...
A jak noc nastanie długa
Pewnie zjawi się papuga
Już jest w domu barwna feria
I tak rośnie menażeria :evil_lol:

PS.
I coś tak przez skórę czuję
Jeszcze żółwia tam brakuje

PS2.
Ot skleroza, no wiedziałem
Że o rybkach zapomniałem

Posted

ciesze sie ze Kuki zostaje :)

a pamietaie ze tak samo bylo z moja Amisia.
Tez uwazalam ze lepszego domu to ona nie znajdzie :evil_lol: :diabloti: :evil_lol:

co do kotka loozerka jak kolejnego przywlecze moj maz to moge Ci go uzyczyc :diabloti:
Choc tak jak z Agnie- ciezka z tymi tymczasami u nas- obydwa mialy byc na chwilke i co? dom mi rujnuja :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: ale za to ile radosci daja :loveu:

a na dzien dobry wklejam Wam Maje:

Posted

Jowita, ona jest slicznota niesamowita :))) taka perełeczka, te wielkie okrągłe oczęta, sliczną ma cere, brzoskwineczka mała :))))


Figa :mad:...sama sie prosiłas :mad:
Wczoraj bylam w schronisku naszym. Od razu przykleił sie do mnie kot...taki pieszczoch, ze szok, chodził za mną wszędzie, łasił sie do nog, podchodził pod ręce i mruczał, mruczał, mruczał...przekochana kicia..:)

zwierzaki zimnokrwiste....to nie moja bajka ;)

Kuki....no chyba zostaje, choć jeszcze tak na 100% sie nie zarzekam...i nie deklaruje..:)

bedę miała do Was ogromną prośbę w tym miesiącu, by zagłosować na krakvecie na pomoc schronisku w Szczytnie, naprawde na to zasługuje. Juz je zgłosiłam, ale potem, po 16.04. trzeba oddać glosy.
Wiecie co? Wczoraj bylam tam z 2 godziny i gdy widzialam, ze wszystkie psy na widok pani, ktora tam pracuje, az sie skręcają z radości- to serce rośnie :)))

Posted

Jowitko nie da się ukryć ,że Majeczka to już duża dziewczyneczka. I chyba sukieneczkę ma? nie śpiochy to są ?Ale masz fajnie:loveu: :lol:
I jak się światem interesuje , w obiektyw jak patrzy..śliczności:loveu: :multi:
Loozerko ..na wszelki wypadek do domu wbiegaj szybkim krokiem zanim jakis kotek nie zacznie sie o Ciebie zbytnio ocierać:diabloti:
W Kuki Ganges sie kocha ale w kocie? hmmm chyba się nie zakocha ..jak myślisz?:lol:

Posted

loozerka napisał(a):

Kuki....no chyba zostaje, choć jeszcze tak na 100% sie nie zarzekam...i nie deklaruje..:)

:multi: :multi: :multi:

bedę miała do Was ogromną prośbę w tym miesiącu, by zagłosować na krakvecie na pomoc schronisku w Szczytnie, naprawde na to zasługuje. Juz je zgłosiłam, ale potem, po 16.04. trzeba oddać glosy.
Wiecie co? Wczoraj bylam tam z 2 godziny i gdy widzialam, ze wszystkie psy na widok pani, ktora tam pracuje, az sie skręcają z radości- to serce rośnie :)))


Ale przypomnij jeszcze po 16-tym bo stara ciotka ma sklerozę.

Posted

Jowita Poznań napisał(a):
i ja oczywiscie jak zawsze zaglosuje- tylko musze haslo swoje przypomniec bo mi sie zapomnialo hihi

loozerko, Haniu- jak sliczna tak niedobra - oj bedzie nas dziecko wychowywac, bedzie hihihi


Śliczniusia. :loveu:

A tam niedobra - z charakterkiem panienka. :evil_lol:

Posted

AniuG, ja sie smieje ze po tatusiu, ale tatus sie odżegnuje i mówi ze to po mamusi...ciezko bedzie w wieku dojrzewania jak juz za młodu taki charakterek dziecko pokazuje :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
a to dopiero 3 miesiace :diabloti:

aha, Haniu, tak to sukieneczka. Babcie sie tak przejely rola ze mam ich cale sterty- a i tak najwygodniejsze sa spiochy :evil_lol:

Posted

ha!! chyba mi sie watki porypały i tam odpowiedziałam za tu :))
Oczywiscie o glosowaniu przypomnę, juz w pracy rozesłałam poczta wewnętrzną polecenie sluzbowe zalogowania sie na forum krakvetu i oddania glosów , po znajomych i rodzinie też wici rozeslę, wiec mam nadzieje, że te pomoc uda sie zyskac

Jowita, poczkaj, poczkaj, jak dziewczynka okaze się madra, w wieku 2 lat zacznie czytac, a jako 8-miesięczny bobas chodzic ;) zaraz sie zacznie wyscig w odwrotną strone i licytowanie po kim to ma :D

Posted

oj, juz dużo, dużo lepiej gdyby nie fakt, ze rana nie jest do konca zaklejona, no i czesc to strup, w zasadzie mogłabym pozwolić mu wracac do normalnego zycia. A tak w domu chodzi nadal w kolnierzu, ale to mu dobrze robi, faktycznie go uspokaja. Natomiast na spacerach juz go nosi, juz dzisiaj chcial szalec z Kuki, niestety jego szalenstwa z Kuki wygladają tak, ze on wskakuje na nia, by ją podgryzc, w zwiazku z róznicą ich wzrostu to w zasadzie wsponaczka, wiec nie moge jeszcze na to pozwolic. Ale jest mi go wrecz juz szkoda, bo go power rozpiera, a pancia zatrzymuje na smyczy :D

Posted

loozerka napisał(a):
oj, juz dużo, dużo lepiej gdyby nie fakt, ze rana nie jest do konca zaklejona, no i czesc to strup, w zasadzie mogłabym pozwolić mu wracac do normalnego zycia. A tak w domu chodzi nadal w kolnierzu, ale to mu dobrze robi, faktycznie go uspokaja. Natomiast na spacerach juz go nosi, juz dzisiaj chcial szalec z Kuki, niestety jego szalenstwa z Kuki wygladają tak, ze on wskakuje na nia, by ją podgryzc, w zwiazku z róznicą ich wzrostu to w zasadzie wsponaczka, wiec nie moge jeszcze na to pozwolic. Ale jest mi go wrecz juz szkoda, bo go power rozpiera, a pancia zatrzymuje na smyczy :D


Najważniejsze, że już się goi i ni paprze dalej. :lol:

Posted

oby jak najszybciej, bo teraz, jak juz odzyskał pełen wigro, to do aplikacji zelu w ranę musimy mobilizowac cała rodzinę. To małe gówniuszczko tak sie wyrywa, miota, szarpie, ze ja całym cialem i wszystkimi ręcymi i nogyma musze go trzymac za wszystkiie 4 członki i jeszcze przygniatac i dopiero wtedy Asi sie uda czasem z preparatem trafić tam, gdzie preparat ma trafić.
Dodam, ze na nasze szczęście ma nadal kołnierz, bo gdyby nie on, to chyba by nam glowy odgryzł :D

Posted

Wiesz, ze ja nawet - majac na uwadze spodziewane problemy z obcinaniem paznokci- prosilam weta o zrobienie tego w narkozie? NIestety-na szczęście, jeszcze nie wymagały cięcia :))

A Bemolek też był takiego pełnego werwy charakteru, czy też po prostu bał sie zabiegów pielegnacyjno-leczniczych?

Posted

Bemolek był charakterny:diabloti::diabloti: może nie do takiego stopnia jak Ganguś ale nie dał sobie w kaszę dmuchać.

A weta panicznie się bał...a już białego kitla-oj-wet jak nas widział-szybko go ściągał -hihihi

Posted

No takie psiaki własnie wetom i nam atrakcji dostarczają :D

a zeby nie zapomniec, ze jesteśmy nie tylko w blogu, ale i w foto, kilka fotek. Ponieważ mamy nadal rekonwalescenta, to fotki łożkowo-pieleszowe ;)

To wtorek, jeszcze biedaczek chorutki- z misiem pod głową i przykryty kocykiem :)


para mieszana z mlodszą opiekunką, Asią :)-poza kadrem ;)


I am LION!!

Posted

I jeszcze taki pogadliwie jednostronnie wykrzywiony
A Ganguś na drugim taki biedniutki chory (teraz dopiero zauważyłem że ciało ma od góry :oops: ). Na pierwszy rzut oka wygląda jakby leżał cały pod kołdrą co dodaje dramatyzmu :evil_lol: .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...