Puchatek Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 A może to ona sama się uwolniła? Pada propozycja misia A co powiecie na Ptysia Albo Strucla orginalna Może Kremówka banalna Jeszcze WuZetka być może Lub Pączusia, no to gorzej No i Babka, to już było Lub Delicja, o jak miło. Quote
loozerka Posted March 19, 2007 Author Posted March 19, 2007 Dobra, niestety muszę Was zmartwic, po konsultacjach rodzinnych Cookie została Cookie. Asia w ogole nie chce innego imienia do wiadomości przyjąc. MI sie podobała Beza, podobała mi sie Tażin- egzotyczne, ale takie dzwieczne imie i rzadkie, co w natłoku Maxów, Lucky, Soniek itp jest dosc wazne. Ale Asia nieodmiennie obstaje przy Kuki, Kuki tez juz troszkę zaczyna na to reagowac...wiec niech będzie... Szkoda mii tylko tych wszystkich slicznych niewykorzystanych imion...:( Zaraz wstawie filmik, niestety znowu nie najlepsza jakosc, ale mam nadzieje, ze będzie cos widac. Mnie te sceny miedzy nimi tak bawia, ze sie zasmiewam. Najlepsze jest to, ze na dworze to ona go zaczepia do szalenstwa, a on jakos sie jej troche boi. Moze to kwestia masy i dlatego taki dystans. Bo ona uwielbia zapasy, mnie tak troche namawia do tego, a dzisiaj dolaczyl do nas ukochany kolaga Gangstra, sporo wiekszy, wiec Kuki z nim miala mozliwosc pozapasowania sie... Gangs na razie ostroznie i nie daje sie wciagnac.. za to w domu...jak widac nizej :D http://www.zippyvideos.com/8229813566783426/jak_nakrecony/ Quote
Agnie Koty Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 loozi, a jaki on skoczny a jaki żwawy.:evil_lol: Skoczek z niego niesamowity. Ja widzę w miarę dobrze u siebie... Cooki? Tyż ładnie! Quote
loozerka Posted March 19, 2007 Author Posted March 19, 2007 tylko mi to cokie nie chce sie przyjąc. Przed chwila powiedzialam do niej.....uwaga....tadam.....Kiwi :D I moje dziecie, ktore uslyszalo oczywiscie od razu zmianę od razu stwierdzilo, ze Kiwi to ona mogłaby nawet zaakceptowac ;) Przeciez zawsze mowilam , ze Gangster to nakrecony straszliwie jest, on tak własciwie zawsze, albo spi ( bo czasem to robi l) ), albo rusza sie własnie w tym tempie :D I jak w związku z tym, przy uwzglednieniu, ze nie jest szczególnie żarty, on ma być grubszy..? Z kolei nie chce mu kupować jakiejś karmy typu performance, bo jak go naładuje czymś dla psów aktywnych, to okaze sie, ze zyjemy w innej czasoprzestrzeni ;) Quote
Puchatek Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 Ale wiesz o tym (Asia wie na pewno) że Cookie w komputerowcach budzi często niemiłe skojarzenia. Ja u siebie to draństwo wycinam namiętnie. Quote
Puchatek Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 Obejrzałem filmik. Na tym coś tam widać. Przynajmniej zarysy postaci. Jej postawa jest po prostu pełna wyniosłości: "No i co tak chłystku skaczesz wokół mnie, wiem że jestem piękna i byle kto mnie nie zainteresuje, no dobra dobra spadaj już mały, pospać sobie bym chciała, a Moja Pani i tak MNIE bardziej kocha, phi". Quote
loozerka Posted March 19, 2007 Author Posted March 19, 2007 Puchatku- u nas w domu, to zdecydowanie ja wiem wiecej na temat cookies... i zupełnie nie mam do nich negatywnego stosunku,. wrecz przeciwnie- dzieki nim mogę tu, jak i na inne strony, czy fora wchodzić bez ciaglego logowania sie, dzieki nim moja przegladarka zapamietuje wszelkie ustawienia na wielu stronach- cookiesy sa bardzo wygodne, a przeciez jesli nie chce się ich miec, wystarczy ustawic w przegladarce, ze nie ma akceptowac zadnych ciasteczek i nie trzeba bedzie czyscic :) Ja zdecydowanie lubie ciasteczka ;) Quote
Puchatek Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 A czy wiesz również że stanowią często bramę wejściową dla trojanów, szpiegów i wirusów? A czy wiesz że np. ja który ich nie lubię nie mogę ich wyłączyć ponieważ używam również programów które wymagają włączonych Cookies. Nie wszystko jest takie piękne jak widać na pierwszy rzut oka. PS. Trochę mnie zaskoczyłaś że wiesz więcej od Asi o tych sprawach. Czego oni ich w tych szkołach uczą. Wydawało mi się że m.in. Informatyki. Quote
loozerka Posted March 19, 2007 Author Posted March 19, 2007 moje dziecko jest nawet w klasie matematyczno-informatycznej :D Ale do tego, zeby pewne rzeczy wiedziec, to trzeba miec i zamilowanie....:D a ja, gdyby nie czasy, w jakich sie urodzilam i to, ze dokonując wyboru zawodu przyszłego nie mialam pojecia, ze istnieje komputer ( chyba :p) to pewnie własnie to robilabym :D Pewnie ze mogą stanowic wejscie, ale po1) mozna dobrze ustawic cookie, trzeba miec porzadną przegladarkę, a nie jakies IE, trzeba miec dobrego antywira, do tego cos do usuwania wszelakich smieci, jak np ad-aware no i zgraną z antywirem zapore, ajkiegos antyspy`a .. ja od czasu, gdy po raz pierwszy uzyskalam dostep pełen do netu, co skonczylo sie po tygodniu, że nałapałam tysiące pop-upów i mi strony porno otwierały sie w tempie 1 na sekunde, szybciej niz zdązylam zamykac, juz zodbylam odpowiednią wiedze, jak sie bronic przed tymi paskudami :D Quote
Kasia25 Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 Widziałam, już wczesniej, że zguba się odnalazła:multi: loozerka, tylko żeby, ona się w Ciasteczkowego potwora, nie przemieniła, hihi:evil_lol: Quote
loozerka Posted March 19, 2007 Author Posted March 19, 2007 Kasia, nie myslalas o zafundowaniu sobie jakiego trójnoga???No wiesz, takie akcesorium wrózbitów ;) Cholerka, to z czego sie nasmiewalam troche tzn z tego jej wchodzenia miedzy mnie i Gangstera i uniemozliwianiiu mu dojscia robi sie problem... Ja juz przyuwazylam, czemu on niekoniecznie chce sie z nia na tych spacerach bawic....widze, ze to niby zabawa, ale zawsze jakos tak jest, ze ona w tej zabawie jego spycha- jak najdalej ode mnie. Zawsze jest miedzy nami. Gangster zaczyna jej sie nieco bac, zaczyna sie bac podchodzic do mnie, bo zawsze, gdy go zawolam, ona jest pierwsza i tworzy barierę pomiedzy nami- no i oczywiscie ida ząbki i szybkie cap. On juz sie zaczyna nerwowy robic z tego powodu. Widze, że na inne psy reaguje normalnie, bawi sie z nimi pelną para, a z nią niekoniecznie. Najlepsze, ze ona to wszystko robi jakby w zabawie, podskakując, jest radosna. To taka mała dominantka w białych rękawiczkach.... Nie bardzo wiem, co mam robic. Tzn teoretycznie wiem, ale zupełnie nie mam serca wprowadzac tych zasad w zycie. Bo powinnam ją dopieszczac, doceniac, wyrózniac, ale................. Mim psem jest Gangster, to on jest pierwszy, najwazniejszy, ją bardzo lubie, ale on ma pierwsze miejsce w moim sercu....PO prostu robi mi sie przykro i buntuje sie we mnie wszystko, gdy on jest odstawiany na boczny tor. Na spacerqach on juz coraz dalej jest, odchodzi sobie i wacha cos tam. Ona jest jednak od niego duzo wieksza, duzo ciezsza i on nie ma przy niej szans. Z kolei im bardziej jego wyrózniam, tym bardziej ona bedzie walczyc o pierwsze miejsce. Widze, ze gdy śa sami, nie ma problemu. Ale problem jest niestety na tle ich pozycji w stosunku do mnie.... Nie bardzo wiem, jak to ustawic, tym bardziej, ze ona jednak z zalozenia jest na troche.... Quote
Figa Bez Maku Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 loozerka napisał(a):. Najlepsze, ze ona to wszystko robi jakby w zabawie, podskakując, jest radosna. To taka mała dominantka w białych rękawiczkach.... Nie bardzo wiem, co mam robic. Tzn teoretycznie wiem, ale zupełnie nie mam serca wprowadzac tych zasad w zycie. Bo powinnam ją dopieszczac, doceniac, wyrózniac, ale................. A dlaczego miałabys ją właśnie dopieszczać? ja myślę ,że to właśnie Gangusia powinnaś dopieszczać.Przypomnij sobie co mówiłaś o Kiwi i Tezie.... Bo jest Twoim psem i to na stałe, był pierwszy, jest słabszy, i to on jest spychany.. to co dzieje się między nimi to jedno. psy ustalą swoją hierarchię i chyba to nawet zrobiły. Co innego Twój stosunek do nich... Może spróbujcie zrobić z niej chwilowo psa Asi? No i domku , domku znajdź się jak najprędzej.......chociaż mimo wszystko tragicznie to nie wygląda. Quote
loozerka Posted March 20, 2007 Author Posted March 20, 2007 Haniiu, dopieszczanie psa, ktory jest bardziej dominujący moze powodowac, że ten pies bedzie tylko jeszcze bardziej dązył do dominacji, a z kolei ten słabszy, wzmacniany takim dopieszczaniem, moze walczyc o domiacje z silniejszym, czego normalnie nie robiłby. to, co piszesz, to takie ludzki sposób myślenia, by wspierac słabszego, wspiera sie niestety silniejszego, chocby nie wiem, jak serce bolało.. nic, mam na razie nadzieje, ze jakos psy ustawie, choć własnie przed chwilą byla szczepa i to wcale nie o mnie. bo były same w duzym pokoju. Ale zeby bylo jasne, tragedii nie ma, to takie amcanki, tyle, ze przy moim lekliwym psie, takie przepychanki nie sa najlepszym pomyslem. A na dzisiejszym porannym spacerze okazało sie, ze Kuki ma grono gorących wielbicieli i kibiców. Poszła w normalnych godzinach- czyli o 6.40, a nie jak wczoraj o 5.30 w swoje drugie miejsce spacerowe i niezaleznie od siebie Kuki rozpoznały 4 rózne osoby- psiarze. Niestety, to rozpoznanie oznacza, ze Kuki jest zwyczajnie bezdomna, porzucona. Okazuje sie, ze ona sie pojawila własnie w tamtej okolicy, przy takich działkach juz około 4 tygodnie temu i tam sie błakała. Wszystcy ją dokarmiali, do tego stopnia, ze w pewnym moemncie nie chciala juz jesc- faktycznie- na zagłodzoną nie wyglada :). Wszyscy zgodnie podkreslali, ze jest przemiła cudowna i w ogle wspaniale, ze ją wzielam, ze ktoś ją przygarnał, bo czesto lezała tam zmarznieta, zmoknieta. Dwie z tych spotkanych osób zupełnie niezaleznie od siebie ( w tym moja kolezanka, z ktorą sie dosc dawno nie widzialam ) od razu zasugerowaly, ze powinnam ją wziac, bo taka cudna, a poza tym, jak juz jest jeden pies, to z dwoma to z górki :D Ok, zmykam :) Kuki szuka domu...juz jej włascicieli nie szukam:) Quote
Figa Bez Maku Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Ale gdyby Asia została bardziej panią ciacha?To wtedy odpuściłaby może Ciebie Gangusiowi i o to mi głównie chodziło..... Na działkach... kurcze blade... pewnie ktoś ją uwiązał do pilnowania włości i " zapomniał" ,że trzeba stróża czasem nakarmic:angryy: dlatego pewnie tak boi się uwiązania i przytrzymywania:angryy: Quote
Puchatek Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Zazdrość Kuki jest zbyt wielka Strasznie cierpi więc Loozerka Bo Gangusia Kuki tępi Więc Loozerka się zasępi I wyciąga stąd nauki Że dopieszczać trzeba Kuki (?) Inne zdanie ma Puchatek Docelowo znaleźć chatę W międzyczasie zaś Ciasteczkę Zniżyć w hierarchii troszeczkę Do pomocy zaprząc Asię I niech Kuki jej słucha się Puchatek nie wierzy w cuda I to wszystko się nie uda Bo Loozerka dominuje Rodzinę terroryzuje Władzy swojej nie podzieli Nie będzie dwóch właścicieli. Quote
loozerka Posted March 20, 2007 Author Posted March 20, 2007 Nie, Haniu, tam na tych działkach wszyscy sie znają i wiedzieliby, ze to pies, kotregos z działkowiczów, to takie dawne pracownicze działki. Ona sie tam pojawiła te kilka tygodni temu..:) A z psami to chyba tak jest, ze one sobie same wybierają Pana i my nie mamy az tak wielkiego wpływu na to. U moich znajomych jest psiak od kilkunastu lat. Karmi go, wyprowadza na spacery, opiekuje sie, głaszcze, wszystko, wszystko, wszystko moj kolega. A jego żona łaskawie przyjmuje poddanstwo psa...ona nie robi nic, a on wszedzie za nia, wpatruje sie jak w obraz, czycha na każdy gest łaskawy :D Kumpel sie smieje, że on od sprzatania, zona od wielbienia :D No i psy rzadko wybierają sobie dzieci za włascicieli.... Sluchajcie, mam znowu ogromną prosbę, czy moglibyscie skoczyć na krakvet i zagłosować na Stowarzyszenie na rzecz bezpańskich zwierząt NIczyje z Ostrowii Mazowieckiej? Dziewczyny- wolontariuszki, ktore i na dogo działają mają bardzo duzo psów pod swoją opieką, schronisko jest tam fatalne, wiec one wyciagają stamtad te chore, stare, w depresji, ktore nie mają tam szans i lecza, dają DT, wspierają. Utworzyły stowarzyszenie, ale robią to głownie własnymi silami, dla nich każdy grosz sie liczy, bo są juz dosc powaznie zadłużone. Quote
AnkaG Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 U mnie taka moja jest Keysi. Pozostałe jakoś tak mocno nie wyróżniają nikogo z domowników. Wszystkich nas bardzo kochają. Ale Keysi potrafi położyć się pod drzwiami łazienki jak się kąpię i czekać. :cool3: Jak wyjdę na papierosa do garażu to po powrocie po 5 min. wita mnie jakby mnie miesiąc nie widziała. :evil_lol: I z tej mojej czwórki to ona i adoptowana Nuka zalizałyby na smierć. Quote
loozerka Posted March 20, 2007 Author Posted March 20, 2007 Puchatek napisał(a):Zazdrość Kuki jest zbyt wielka Strasznie cierpi więc Loozerka Bo Gangusia Kuki tępi Więc Loozerka się zasępi I wyciąga stąd nauki Że dopieszczać trzeba Kuki (?) Inne zdanie ma Puchatek Docelowo znaleźć chatę W międzyczasie zaś Ciasteczkę Zniżyć w hierarchii troszeczkę Do pomocy zaprząc Asię I niech Kuki jej słucha się Puchatek nie wierzy w cuda I to wszystko się nie uda Bo Loozerka dominuje Rodzinę terroryzuje Władzy swojej nie podzieli Nie będzie dwóch właścicieli. :D no tak, wiedzialam, ze dlugo sie tu z moim dominującycm charakterem nie ukryje :D a tak sie staralam :-( Quote
Agnie Koty Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 hm, skąd ja to znam. Robię wszystko przy Kiwi a ona i tak woli Piotra choć on wieczorami tylko bywa.. To niesprawiedliwe, :-( Quote
loozerka Posted March 20, 2007 Author Posted March 20, 2007 Aniu, dziekuję :) Słuchajcie, własnie odbyłam pierwszą umowę adopcyjną w sprawie Kuki..:) Gdyby ta dziewczyna sie zgodziła i zdecydowała, to wiedzialabym, ze pies trafił świetnie, a co wiecej, dziewczyna pracuje ze mną, jest ze Szczytna, wiec miałabym z nią kontakt. Ale ma dom z ogrodem, dwoje dzieci uwielbiających psy, ma juz jednego psiaka- pinczerka...umówiłyśmy sie na kontakt niedługo...pomyśli :) Ale niezaleznie od swojej decyzji, rozwiązała mi kwestię Świat Wielkanocnych, bo stwierdzila, ze na te parę dni to na 100% ją wezmie :) Quote
Puchatek Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Zagłosowane :thumbs: ale na razie przegrywamy 20:14:14 No to może sprawa się rozwiąże szybciej i prościej niż się zapowiadało. Po prostu wciśniesz go koleżance i problem będzie miał pinczerek nie Ganguś :evil_lol: Quote
loozerka Posted March 20, 2007 Author Posted March 20, 2007 ja mam tylko jedna watpliwsoc, dziewczyna jest potwornie zalatana, pracuje, studiuje, ma 2 malych dzieci - 5 i 10 lat, ktore sama wychowuje i obawiam sie, ze nie bardzo ma czas na spacery z psami. A boje sie, ze nasza sunia, ktora troszke do wedrówek przyzwyczajona, moze tam jej problem sprawiac. CHoc z drugiej strony...widze po KUki, ze ona w domu po prostu spi, gdyby jej nie wyciagac na spacery, to chyba sama nie mialaby potrzeby rozrywki :D Quote
Czoko Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Uff! Ale Was trudno znaleźć! Hasło sobie przypomnialam ale nadal przegrywamy 20:15 Długo myślałam gdzie to znaleźć. Quote
AnkaG Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Ja dlatego mam jeden nick i hasło na wszystkich forach. :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.