AnkaG Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 Loozerko moja Kajcia do dzisiaj nie trawi Nuki. Nie atakuje ale omija łukiem i warczy jak ta podchodzi. A zazdrośc o TZ-ta jest tak wielka, że jak Nuka przytula się z boczku to Kaja potrafi cała wleźc na niego żeby byc jak najbliżej. :evil_lol: Ale Kaja to specyficzny pies - nawet jak ma cieczkę to warczy na psy. Quote
loozerka Posted March 18, 2007 Author Posted March 18, 2007 u mnie problem niestety jest taki, ze Gansgter, jak juz coś robi, to na całęgo, wiec jak sie wkurzy, to zaczyna na serio ujdac, miotac sie itp. Gdyby sie mijali, to nie problem. Ale on jest wyraznie zainteresowany, ona chyba tez, tylko nie potrafią sie jeszcze do siebie odpowiednio odnoscić:D Puchatku- jeszcze z tydzien poczekam, bo chce wywiesic te ogłoszenia i dac ogłoszenie do gazet lokalnych. Troche droga impreza ten drugi pies ;). NO i znajomych tez musze pytac. Siostra niestety juz mnie zawiadomiła, ze nic z tego nie bedzie, jak mowi- serce moze i by chcialo, ale wie, ze nie podoła dodatkowemu obowiązkowi. Ale jeszcze mam jednych znajomych z ogrodem, zapytam ich. Wiem, ze kolezanka lubi psy, w przeszlosci zawsze miala, teraz od smierci ostatniego jakies 5-7 lat temu juz nie. nie wiem, czemu, musze z nia pogadac :) Tam psica mialaby raczej dobrze, musialabym tylko ich urobic na dlugie spacery... Quote
loozerka Posted March 18, 2007 Author Posted March 18, 2007 http://www.zippyvideos.com/1246945066779256/zaczepia_ja/ troche kiepska jakosc, bo nie chcialam ich spłoszyc właczając swiatlo...ale tu mozecie zobaczyc jaka róznica temperamentów jest miedzy nimi. dodam, ze Gangs cały czas zaczepnie, rodosnie poszczekiwał, zapraszał ja do zabawy..:D a potem załaduje i wkleje filmik pokazujący, jak to sie skonczyło ;) tu jest jej reakcja ;) http://www.zippyvideos.com/1747916366779386/a_ona_wychodzi/ Quote
Puchatek Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 U mnie na pierwszym jest tak ciemno że nic nie widać a na drugim wydaje mi się że to Gangster wyszedł :oops: Quote
AnkaG Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 U mnie się zacina - ale zobaczyłam jaki zalotniś z Gangstera. :eviltong: Quote
loozerka Posted March 18, 2007 Author Posted March 18, 2007 to nie do konca tak, ona wychodzila, a on ja minął, obszedł dookoła, wrócił i tak zrobił wokół niej z 4 kółka zanim ona dotarła do drzwi... szkoda, ze nie widac pierwszego filmiku, jest naprawde swietny :) ale włąsnie sobie go właczylam i u mnie widac, moze nie super, ale widac i oba psy i to, co robia. Moze masz za ciemno ekran Puchatku ustawiony? Quote
Puchatek Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 Może nie ciemno bo jest na maksa i normalnie wszystko jest OK, ale stary już dość jest i nie mogę go więcej wyżyłować. Szkoda że na stronie nie dają możliwości sterowania jasnością to bym go sobie trochę prześwietlił i byłoby OK Quote
loozerka Posted March 18, 2007 Author Posted March 18, 2007 ja niestety nie potrafię rozjasniac filmow, zdjecia tak, filmow niestety nie...chociaz moze....sprawdze :) no i niestety, nie umiem tego robic, musi zostac, jak jest Quote
modliszka84 Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 Świetne filmiki! Ty masz chyba urwanie głowy na co dzien z Gangsterem :crazyeye: Dama niewrażliwa na zaloty, znudzona (ziewanie) poszła sobie.. haha :evil_lol: PS. Czy mi sie wydaje czy ona ma uciety ogonek :-( ? Quote
loozerka Posted March 19, 2007 Author Posted March 19, 2007 modliszka- jesli chodzi o Gansgtera, to doskonale go zdiagnozowałas :D. Ale jest kochany...moze to kwestia przyzwyczajenia, moze mojego temperamentu, ale ona mi sie wydaje za spokojna troszke, choć na spacerach sie troche zaczyna rozruszywac ;), a i wczoraj, jak po mieszkaniu sie z Gangsterem gonilam i bawilam, piłka to patrzyla z zaciekawieniem i trochę jakby chciala sie właczyć, tylko nie wiedziala jak. Ona po prostu nie umie sie bawic przedmiotami, kijek, pilka są dla niej obce, troche patrzyt na Gangstera i jakby sie uczyla, juz wczoraj na spacerze kilka razy pobiegla za piłka :) A znia...coś ma z ogonkiem, tzn nie ma jego części i na razie nie wiem, co to jest, czy uciety, czy odgryziony, nie wiem, czy przypadkiem ona nie jest po jakims wypadku. Ma ten tyl wrazliwy, tzn nie dotykowo, bo juz weterynarz to sprawdzal, ale bardzo nie lubi i boi sie, gdy coś jej sie zaczyna tam robić. Poza tym, mam wrazenie, ze ona jakby leciutko tym tyłem zarzucała, tylne łapki nie do konca równo sie ustawiają. I najczesciej, jak sie porusza, to z taką przygietą dupką. NIe wiem, czy to własnie z tego powodu, czy z powodu jej hmmm, jak to okreslic...poddaństwa? Gdy sie do niej podchodzi, ona momentalnie zaczyan az tak sie kulic w takim gescie podporzadkowania, Czesto od razu sie kładzie i wywala brzuch. Ale to jest takie troche lekliwe. Typowy gest podporzadkowania. No i mam jeszcze jeden problem. Ona nie chce wychodzic na spacery i wracać ze spacerów. Tzn. jak sie wychodzi, to raz na kilka razy udaje sie ją nakłonic do samodzielnego podejscia i wyjscia przez drzwi. Najczesciej trzeba ją wypchnąc do drzwi, ja najczesciej mam gole podlogi, wiec ja po prostu przesuwam w kierunku drzwi. Pisze na szczescie, bo ona bardzo nie lubi, boi sie i zle reaguje na wszelkie formy "zmuszania" Jak widzi, ze sie zaczynają przygotowania do wyjscia, to kładzie sie i kuli na podlodze, najczesciej gdzies w kacie np za drzwiami, za stołem i trzeba ją stamtad wyciagac. Poczatkowo ją unosilam, zeby wstala i sama do tych drzwi podeszla, ale teraz ja po prostu pcham w stronę drzwi i w koncu ona wstaje i jakos udaje sie ją tam nakierować. Kolejny problem to powroty. Tez nie za kazdym razem, ale czesto, gdy wracamy, ona widzac, ze sie zblizamy do klatki, lub tuż pod sama klatką ona robi takie dyskretne w tył zwrot, patrzy na mnie, jakby chciala powiedziec "proszę pani, ale ja to w inną stronę" i sobie idzie. Jak ide za nia, to ona zatrzymuje sie, ale jak podchodze, to znowu umyka. Ja to juz wypraktykowalam, ze najlepiej po nią isc po jakims czasie, wtedy na moj widok podbiega radośnie i udaje sie ją nakłonic do wejscia. NIe chce robic tego na sile, bo jak pisalam, ona sie boi tego. Asia wczoraj ją złapała i wniosła do góry, nie dosc, ze przypłaciła to mocnym bolem nadgarstka, to jeszcze sunia byla tak wystraszona, ze schowała sie pod moim fotelem i nie chciala stamtad wyjsc. 2-3 godziny siedziala w kącie. Na razie jest poza domem, nie weszla z nami po porannym spacerze, nawet na paróweczki ;) Smycz też na razie nie wchodzi w gre. Ona ma juz obroże , zalozylam jej na stale. W domu chodzi z podczepionym sznureczkiem. Na spacerze raz udalo mi sie zapiac ja w smycz i chwile tak szla. Ale juz następnym razem po przypieciu, gdy chcialam ją przeprowadzic przez ulice, to stanela jak wryta, a gdy leciutko ją na tej smyczy pociagnęlam, to zaczęla skowyczec ze strachu. Quote
Figa Bez Maku Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 loozerka napisał(a):a mowiąc szczerze, nie mam pojecia Agnie, skad pojawiły sie sugestie o powinowactwie naszej Fig bez maku z slepowronem, ale sam temat pticy mnie tak zajął, ze w to nie wnikalam :D Oj baby.... bo to była moja aluzja ,że wzrok u mnie kiepski:cool3: A herb to ładny mamy .....gryf Quote
loozerka Posted March 19, 2007 Author Posted March 19, 2007 Kuki juz jest w domu, co uwiecznilismy :) to ilustracja odchodzacych w przeszłosc na szczeście stosunków- ".....w jednym stali domu" a tu nasza spiąca królewna- w tej pozycji spedza 40% czasu, dalsze 50% ma zakmnięte oczy dodatkowo :D Quote
loozerka Posted March 19, 2007 Author Posted March 19, 2007 Figa Bez Maku napisał(a):Oj baby.... bo to była moja aluzja ,że wzrok u mnie kiepski:cool3: A herb to ładny mamy .....gryf A widzisz, to teraz pamietam :D, troche pamiec juz nie ta...wiek, te sprawy :D Hania, masz trochę do czytania ;), u nas sytuacja domowa o 180 st sie zmienila słuchajcie, mam problem z jedzeniem Gansgtera, je bardzo mało, jest juz tak chudy, ze mozna mu zebra liczyc przez skore, w ciagu ostatnich 2-3 dni zjadł moze miseczke. Owszem, jakies podgryzki to czemu nie, ale zarcia normalnego wcale. Generalnie nie przejmowalabym sie, bo przeciez pies sie sam nie zagłodzi, ale teraz to on juz jest taki szczapiór, ze sie boje, ze zaraz mi bedzie sie przewracał z wycieńczenia... Quote
Figa Bez Maku Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 Oj loozerko ..przez Ciebie będę miałą przechlapane w pracy:mad: :evil_lol: Tyle zaległej i pasjonującej literatury:razz: Sunia jest po prostu cukiereczek i sama słodycz. może ją przywiązano , bądź przywiązywano i stąd lęk przed smyczą i innymi formami przytrzymania?Imię to na pewno coś od ciasteczek i słodyczy.. żadne tam mafie...Ewidentnie próbuje zając mocna pozycję.. biedny Gansio może przez to wszystko stracił apetyt? MOże spróbuj mu dawać jego żarcie z ręki?I daj mu trochę czasu.. w końcu może nie mieć teraz jeszcze apetytu... Zwiększ może kaloryczność jedzonka ( na pewno są takie dla rekonwalescentów) Beza?Beryl?Chałwa? Lukrecja ( idealne bo słodka i podstępna:evil_lol: ) Quote
loozerka Posted March 19, 2007 Author Posted March 19, 2007 dokładnie, łobuzica podstępna, ona tak niesamowicie sie wciska miedzy mnie a Gangstera, niby powolna, ale zawsze na tyle szybka, by mu zagrodzic droge. I małpiszon zeby mu pokazuje i chapie, gdy on probuje sie zblizyc... Robi to szybciutko, taki ruch, jaki wykonuje kameleon jezykiem, to ona robi cap zebami...skubana. Na szczescie to nie jest mocne, raczej takie ostrzegawcze, ale Gansgter i tym sie denerwuje... Z karma to zmienie na razie rodzaj. Gangster bardzo lubi purinę pro plan salomon & rice lub lamb & rice. Nie wiem, co mnie podkusilo, zeby kupic mu co innego, naczytalam sie, ze biomill jest bardzo dobra karmą, wiec kupilam. A ona z kurczakiem jest i od razu tak nie do konca przypadła mu do gustu. Nic, juz w krakvecie zamowienie zlozone, mam nadzieje, ze to pomoze i apetyt mu zwróci. A spadek apetytu ma w zasadzie nie od 2-3 dni, a od srody, gdy mial atak tej babeszjozy. Wtedy nie bylo to dziwne, ale myslalam, ze jak choroba minie, ona zacznie jest, a tu nic z tego :( Quote
Puchatek Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 Lukrecja :watpliwy: :eek2: To od razu może Borgia co będziemy owijać w bawełnę. Quote
Agnie Koty Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 o właśnie, BEZA! Też myslalam o Bezie. Chociaż to trywialne.A może Bajaderka? W skrócie Bajka. Te ż popularne ale wdzięczne. Obejrzałam filmiki i choć mój komp ledwo dycha to widać ze panienka zrównoważona w porównaniu z Gangsem. Quote
Figa Bez Maku Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 Co prawda filmiki u mnie ciemne jak w d..e kleszcza ale rokują nieźle.... nie widać jakiejś agresji między psami tylko próby wzajemnego ustalenia pozycji. Nie musisz się martwic ,że się pozagryzają dopóki sunia nie znajdzie domku. A jest prześliczna. Niestety tak jak i u ludzi ta uroda niekoniecznie musi być jej szczęściem. Bo ładnego pieska niestety często bierze się dla jego urody zapominając ,że to pies a nie maskotka ozdobna. Quote
loozerka Posted March 19, 2007 Author Posted March 19, 2007 Beza mi sie podoba :) i takie ciasteczkowe. NIe wiem, moze dlatego, ze ona taki biszkopcik, to mi w te ciasteczka zbaczają myśli :D. Na filmach to oni nie ustalają pozycji, tylko ona lezy, krolewna jedna, a Gangster jak nakrecony- wacha, podskakuje, podszczekuje, zaczepia, usiluje ją naciagnac na zabawe. A ona nic. Dopiero, gdy on w tym ferwoerze wpadł na nia, potknał sie i przewrócil - wstała i godnym krokiem oddalila sie do drugiego pokoju :D Quote
Figa Bez Maku Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 Ja tak ogólnie o tym ,że te starcia to takie ustalanie pozycji i o jakiejś poważnej niechęci nie ma mowy..... Czy założysz Melbie wątek? A w ogóle to przez Wasze skojarzenia burczy mi w brzuchu ( tym od słodkości bo kanapkę zjadłam:placz: ). Melba, Lukrecja , Beza.....hmmmm Ecru ( ale to chyba zbyt pretensjonalne?) a może hi hi hi Loozerka....hi hi:diabloti: Quote
Puchatek Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 Zjeść ją chcecie czy co? Może Trufla nadziewana Taka myśli mi krąży z rana Może Babka krucha taka Lub Karmelka od lizaka Jeszcze trochę a z wierszyka Wyjdzie kawałek Piernika Quote
loozerka Posted March 19, 2007 Author Posted March 19, 2007 O wątku pomyśle, na razie jednak chce tu sprawdzic mozliwosci. Dzisiaj nie mialam czasu, by zając sie nią, wariactwo w pracy, zero stabilizacji, czymkolwiek sie nie zajmę, to zaraz wyskakuje coś na wczoraj i musze wszystko rzucać. Quote
Agnie Koty Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 i jak tam? pozagryzały się? i jak ta sunia się wabi? też mi narobiliście smaku na słodkości .... Może Tarta? Quote
loozerka Posted March 19, 2007 Author Posted March 19, 2007 NIe, nie pozagryzały sie. Mowiać szczerze, trochę sie bałam, bo zostały same w domu. Ją zamknęłam w pokoju, on został na salonach. Ale gentalmen pierwszej wody biedną uwiezioną w wysokiej wiezy ksieżniczkę uwolnił ;) i jak Asia wróciła ze szkoły sobie drzwi były otwarte, a one jakos razem były. Jest coraz lepiej, jedynie jeszcze na tle dostępu do Pani są pewne niesnaski. Ona cały czas usiłuje odciac mu dostęp, a on zdecydowanie z warczeniem protestuje. Coraz mniej jest problemow z wychodzeniem i powrotami. Ale smycz nadal jest nie do przejścia. Troche sie boje, bo na dwa moje głowne miejsca spacerowe droga prowadzi przez ulice, to skubane porafi umknąc przed reką tak, ze nawet za obroze nie mogę złapac. I to doskonale wyczuwa , kiedy chce ją złapac, bo w pozostałych przypadkach daje sie głaskac po karku, wrecz sama sie nadstawia. A gdy mam ochotę ją złapac- od razu umyka. Jeszcze trochę pracy przed nami, gdybym tylko miala nieco wiecej czasu.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.