Jump to content
Dogomania

Biszkoptowo-Ruda Galeryjka- Gangster z ADHD i Kuki- nasze ciasteczko :)


Recommended Posts

Posted

spokojnie, mała jest u nas, spi, chyba jest w miarę z Gangsterem, jeszcze tylko ona zadziora nie pozwala, zeby bylo całkiem dobrze, on od dosc dawna ja z zyczliwym zainteresowaniem oglada, tylko jej zawsze w jakimś momencie pokaża sie zeby..
Gnagster tak nie potrafi slicznie obnazac dziąseł :D. Cała górna warga, kufa marszczy sie jej na gorze i po szczeki prezentuje :D
Ide spac, bo jestem zmeczona dniem okrutnie

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Się jakoś znacząco nie naspalam :)
Jak juz pisalam, jakos udalo mi sie zwierzaki pogodzic, by każde spotkanie albo choćby mozliwosc nie konczyla sie łapaniem za karki, wiec w nocy zostawilam drzwi otwarte, z tym, ze Gansgter spał u mnie, maleńka u Asi. Skonczyło sie tym, ze co godzinę chyba sie budzilam, bo Mała zaczęła łazić, na pewno było jej gorąco, dyszała, no i tak troche sie szwendała, piła dosc duzo. Potem uznała miejsce pod moim łożkiem za bardziej atrakcyjne, wiec Gangster zaczął ją obserwowac i łazić za nią, a raczej zaczęły sie badac. NIestety, ona jest cudowna i w sumie nie robi nic wielkiego, pewnie przy innym bardziej zrównowazonym psie nie tworzyłoby to żadnych problemow, ale przy Gangsterze tak. Jej jednak co jakiś czas, przy bliskim kontakcie zeby sie pokazuja i warknie. Gansgster nie prowokuje tego, nic wtedy nie robi, a wrecz przeciwnie, z takim przyjaznym zainteresowaniem wyciaga do niej łebek do wachania i ta jej reakcja powoduje, ze on zaczyna warczeć. No i sie zaczyna polka i rozdzielanie, osobne pokoje. Takie "badanie" zrobili też w nocy , chyba koło 3, mnie i Asie obudzila juz lekka walka miedzy nimi, warczenie i szczekanie. dosc szybko zareagowałysmy, ale lekka szczepa była. I tak w zasadzie jest cały czas, na dworze tez. Gangster jej widze sie lekko obawia, nie jest pewien jej intencji, wiec jak ona chce sie bawic i zaczyna go bardziej intensywnie zaczepiac, gonic, to on raczej przyjmuje postawę, jakby chcial sie bronic, co troche utrudnia ich integracje przez zabawe.
No, ale nie jest zle.
Jest ogromny plus, tzn. mala nie załatwia sie w domu. Nawet w nocy, kolo 3 chcialam z nimi wyjśc, bo widzialam, ze duzo wypiła i troche łaziła i ubralam sie, ale spacerem oczywiscie był zainteresowany tylko Gangster, ona sie nawet spod ławy nie ruszyła :D. Gansg był troche zawiedziony, gdy zaczełam sie rozbierac ;).
No i jak na razie jest drobny problem, jak wczoraj nie bardzo chciala zostawac, za każdym razem, gdy ktos podchodził do drzwi, ona tez, to dzisiaj nie chciala wyjsc. Na wołanie - nie, troche ja popchnełam w kierunku tych drzwi- nie, musialam ostatecznie wziac ja na rece. Z nia- klopsem i Gangsterem bardzo fajnie mi sie schodzilo ;). Natomiast mała bardzo sie boi brania na ręcę. Gdy ją wypuscilam pod klatką, znowu zwiała, wręcz uciekała przede mną. Zaraz zaczęła sie załatwiac, ale gdy zobaczyła, ze podchodze, w trakcie przerwała i w długą. Poleciała w kierunku naszych łak, my za nia, oczywiscie spokojnie, nie zadne biegi, ale wolnym spacerem. W pewnym momencie myślalam, ze nam zwieje, bo zniknęła mi z oczu.Pojawiła sie jednak i ...to było dziwne dosc. Gdy mnie zobaczyła pedem ruszyła w moją stronę, z radosnym machaniem ogonem, łaszeniem sie, jakby mnie dopiero pierwszy raz dzis zobaczyła :). Zaliczyliśmy blisko godzinny spacer, widac, ze nie bardzo chyba sie bawiła, bo nie umie ani biegac za piłka, ani patykiem. Ale w trakcie, gdy Gangster biegał za piłkami, ona też zaczęła troche, jakby sie uczyła. Pod koniec nawet wzięła piłkę w mordkę i zaczęła sie z nia tarzac.
Wrocilismy i teraz musze dokonać zakupu karmy, bo zapas, ktory gangsteropwi starczyłby pewnie na miesiac znika w zastraszającym tempie :D
Teraz Gangster spi u mych stop, mała w przedpokoju...a ja chyba musze odespac kolejną zarwana noc :D

Posted

to troszkę dzisiejszych fotek

Tu nasza maleńka w pełnej krasie :)


widok z bliska............


a tu stały lokator


tu juz bliższe, swobodne, ale kontrolowane kontakty


tu nawet przez chwile bawili sie jedną piłka, dla jasnosci- bynajmniej nie ze sobą


były takie momenty, kiedy ona juz niekoniecznie chciala lazic, bawic sie itp. Za każdym razem szła wtedy w jedno miejsce, taki rów przy płocie i sie tam układała




juz kilka razy chcialam zrobic zdjecie, jak Gangster sika, bo jest to widok neicodzienny. Trudno mowic o zadzieraniu nogi- on po prostu robi prawie salto, podnosi cały tył i utrzymuje sie na przednich łapach. Dzisiaj bylam bliska uwiecznienia tego, niestety udało mi sie tylko fazę schyłkową uchwycic


i tu- zdjecie troszke niewyrazne, ale i tak wstawie- zobaczcie, jak ona sie slicznie smieje :)

Posted

no i jeszcze- ogłaszam konkurs na imię dla niej, jakos nie mam pomyslu, to Kuki, ktore mi przyszło do głowy na zasadzie skojarzenie- biszkopcik, ciasteczko, jakos nie "wchodzi" mi.

Posted

Może Mafia, takie skojarzenie z Gangsterem.
I ładnie się woła: Mafiiiija!
Fajnie że jednak się oswaja. Już się przyzwyczaiłem do tej miniaturowej Buni. W pokroju trochę inna ale mordka identiko, nawet uszy opadnięte.

Posted

tak, musi miec swojskie imię. Ona się chyba socjalizuje u Ciebie, loozi.:evil_lol:
Wydaje mi się, ze ma szanse na domek, młodość i uroda to jej główne atuty. No i to, ze nie leje w domu, :p .
Czekej, jakieś imiona przychodziły mi do głowy , jak sobie przypomnę to napiszę.

Posted

myslcie, myslcie:)
Mafia odpada, choć dzwieczne jest, ale nie chce mi sie juz ciagle tlumaczyc, czemu tak, a nie inaczej.
Chela mi sie całkiem podoba, szczególnie w brzmieniu anglojęzycznym.
Kleszczynka za dlugie raczej jest i takie szeleszczace, ja juz zanim Gangster wypowiem, to czesto sie zapluje po pas :) Dziewcyzna, ktora nadala imie Gangsterowi juz wymyślila: Masakra, Morfina, Rakieta, Sisi ( skrót CC)

Posted

Czela, Czila też mi się podoba - ale jak zapisać po angielsku nie mam pojęcia. Tak więc widzę że już też masz dwa zwierzaczki... Ten pierwszy nas sobie wybrał i wcale nie miał ochoty został tam gdzie go wystawialiśmy...Jak myślisz jak wygląda wspólna zabawa albo współżycie moich gdy mieszkają razem od ponad roku? Oczywiście zdarza się syczenie, zabawa - pysk kota w pysku małej wygląda jakby go za chwilę miała zjeść...zawsze sie zastanawiam czy to aby napewno zabawa ale pisku bólu nigdy nie słyszę, jeśli małemu się to znudzi ucieka i skacze na inny poziom.

Posted

Gdyby był piesek to mógłby być Ten Sisi (10CC)
Może Pryska od pryskania = uciekania
Pryska mi prysnęła
Albo Kreska od tego że ma krechę za pryskanie

PS. Czila w orginalnym zapisie, tak jak już napisałem to Chela

Posted

ok, czekam, musze na języku przemielić te imiona..
Odsypialam 2 godziny całe te emocje i niedospanie.
Z moich obserwacji wynika, ze mala to raczej dla szczególnie aktywnych ludzi sie nie nadaje. Ona w domu po prostu lezy, cały czas podsypia, wiem, ze na pewno jest stres, wiem, ze troche relacje z Gansgterem ją tłumią, ale to wszystko nie uzasadnia tego jej lezenia, zreszta lezy też na srodku duzego pokoju, wiec chyba nie z obawy przed Gangsem...
Musze teraz plakat jakis opracować i jutro poprosze kogos o pomoc w rozwieszaniu. Tylko sie waham, czy rozwieszać, ze szuka dobrego domu, czy, że sie przybłakała- albo dwa w jednym...bo mam coraz wieksze watpliwosci, czy ktoś jej szuka faktycznie. Już sobie skojarzylam, ze ja ja widywalam tu od tygodnia. Tyle, ze zawsze towarzyszyła takim ludziom, ktorzy mają dwa psy, myślalam, ze to ich trzeci. NIe poznałam jej, bo raczej sie staralam ich unikac i obchodzic z daleka, bo ich jeden jest straszna zadziora i atakuje Gangstera.
Poza tym zaczynam urabiac troche tych znajomych, ktorych podejrzewam o ewentualną chęć lub zgodę na psa. Zaczelam juz urabiac moją siostre, ktora jakis czas temu zaczęła sie zastanawiac nad psem, ale po obejrzeniu zachowania Gangstera- zrezygnowała, Uznała, ze dwójka małych dzieci i pies ( wzorowała sie na moim ) to dla niej za wiele :D. Tmczasem, przynajmniej na razie, Malenka jest zupelnie inna, spokojna, wrecz za spokojna, ale to akurat Gosi odpowiadałoby, poza tym, uwielbia dzieci, co przy jej 8-latce i 3,5 latku byloby cudowne. Musialabym tylko nauczyc ja sie bawic, to mlody pies, wiec myśle, ze udaloby sie.
Mam wrazenie, ze ma cos z tylnymi łapami, miednica, cos niewyraznie mi ten tyl wyglada.jak wstaje, to widac, jakby miala lekki problem z podniesieniem. Ale jak juz biega, chodzi to nic nie widac niepokojącego.
Poszłabym na dluuuugi spacer z moim czworonogami, ale leje u nas cały dzien.
Ewa, jesli w Twojej wypowiedzi jest sugestia, ze mała mogłaby zostac- to od razu dementuje. To nie wchodzi w grę. Juz Gangster wprowadził sporą rewolucję i wymaga sporego przestosowania sie ode mnie. Drugi pies po prostu jest niemozliwoscią. Na jakiś czas- tak, jakos poustawiam tu wszystko,a le na dluzej- nie wyobrazam sobie. Juz teraz sie zastanawiam, jak zorganizuje wyjazd na Świeta Wielkanocne, jesli do tej pory mała nie znajdzie własciciela. Na razie jest to dla mnie abstrakcja..

Posted

TEn spokojny pies, to po prostu tylko zbój w białych rekawiczkach..;)
Wreszcie dokładnie sie przyjrzalam, jak to dochodzi miedzy nimi do spięć. Mała lezała sobie na pleckach poddajac sie głaskaniu Asi po brzuszku, a Gangster z zainteresowaniem sie zblizał. Naprawde widzialam, ze riobil o bardzo spokojnie, ostrożnie, bez gwałtownych ruchów, lekko wycofany, ale zero agresji. Jak on podszedł to ona od razu zeby na wierzchu i jemu na to zaczęło w gardle grac. Stwierdzilam, że sprobuje skonfrontowac, a moze raczej wyciszyc. Gangster wprawdzie warczał, a moze raczej tak mu gulgotało w gardle, ale z daleka. A ta zołzeczka zrobiła bardzo szybkim ruchem wymyk do niego i cap zebami. Pewnie bym w ogole tego nie zauwazyła, bo to ekspres byl, gdyby nie fakt, ze trafila zamiast na Gangstera, to na moja reke, ktorą akurat wyciagnęłam. I ona w sumie za kazdym razem tak własnie robila,gdy on podchodzil, by sie zaprzyjaznic i blizej poznać. To ja sie nie dziwię Gangsterowi, ze go to nakrecało i sie zaczynały szarpac...Ale na szczescie to tylko czasami. Obok siebie, obserwując bez problemu są w mieszkaniu. Na razie nie bardzo bez kontroli mogą sie stykac z bliska.

Puchatku, z tymi dwoma psami, to nie kwestia tego, czy spokojne, czy nie. Ja po prostu dużo wyjezdzam, do rodziny- Bydgoszcz, Poznań, czesto jeżdzę do Warszawy, poza tym mam duzo znajomych w Olsztynie, też bywam tam czesto. Wyjeżdzam na wakacje, na ferie, na narty. Nie jestem w stanie zorganizować tego z dwoma psami, nie mam gdzie zostawic psa w Szczytnie, bo nie mam tu żadnej rodziny, a znajomym, to w takich awaryjnych sytuacjach ewentualnie. I co wazne, ja jeżdze nie samochodem, a pociagami. Wiec podróze z dwoma psami odpadaja nawet z przycyzn prawnych, teraz jest jeszcze Asia, ktora często ze mna jeżdzi, ale ona juz zaraz bedzie dorosła, za rok bedzie szła na studia i kicha. A druga rzecz, ze Gangster zachowuje sie w pociagach fatalnie, jazda z nim to droga przez meke nie wyobrazam sobie do tego drugiego psa. Dodam, ze są także bagaże :) Natomiast rezygnacja z tego nie wchodzi w gre, lubie zwierzeta, ale ja podróze, ciagłe zmiany mam we krwi, chyba bylabym najnieszczesliwsza osoba na ziemi, gdyybym sie tego pozbawiła. ie ma mowy, bym tak przewekslowała swoje zycie:. A druga rzecz, ze nie wyobrazam sobie nie jezdzic do rodziców, rodzeństwa, my zawsze razem spedzamy wszystkie swieta. Po prostu nie wchodzi w gre i tyle. Dom, spacery itp to najmniejszy z problemow :)

Posted

To może skoro masz jeden kaganiec trzeba zrewidować poprzednie zamiary i skonfrontować je zakładając kaganiec jej a nie Gangusiowi (nie wiem jak to zniesie to inna rzecz).

Posted

No tak my się poruszamy samochodem i zwierzaki jeżdzą z nami. Przy tak lękliwej bojącej się całego świata suczce i jak się okazało agresywnej i nie akceptującej nikogo poza naszą tróją nie ma mowy o rozłące. Dlatego zawsze mamy problem gdzie można pojechać z kotem, psem i żeby nie było problemów z miejscowymi zwierzakami.

Posted

Na teraz to juz nie ma co kagańca zakładac, jak mowie, generalnie nie jest zle. Nawet podchodza do siebie, delikatnie sie zapoznając, jedynie czasami dochodzi do spiec. Najcześciej o mnie, Gangster jeszcze nie do konca akceptuje, gdy ona jest blizej, wiec rozwiazujemy to tak, ze on jest na łozku, ona przy i oboje głaszczę. Czasem tez o jedzenie. Ja wiem jak to robic, daje im jednoczesnie i kazdemu co innego. Ona na szczescie lubi psie ciasteczka, za ktorymi Gansgter nie przepada, wiec je dostaje, a on parówki lub zółty ser. Oczywiscie, jak są grzeczne. Ale Asia w pewnym momencie dała im nie jednoczesnie a po kolei no i byla szczepa, bo to pierwsze poczestowane, juz wiedzialo, ze to drugie dostaje cos pysznego i to ostatni kawałek ;).

A w ogole ona jest niesamowita. Tak fajnie probuje zdobyc lepsze miejsce od Gangstera. I na spacerze i w domu, gdy oboije sa blisko mnie, to ona sie wciska w moje nogi i ciałem odsuwa mnie od niego, cały czas kontrolując wzrokiem, co on na to...spryciula :D.

Posted

No to sytuacja powoli się klaruje. To jeszcze została Ci smycz na spacerkach ew. ryzyko że da w długą. No i zaczynamy oficjalnie szukać domu czy na razie namawiasz znajomych?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...