loozerka Posted January 16, 2007 Author Posted January 16, 2007 dosc tych smutkow, teraz troche zabawy. Tego zdecydowanie nie widac, ale najwiekszą namietnoscia Gangstera jest jedzenie, jak mowi moja Asia, on zezre wszystko - szczególnie, jesli to jest jedzenie ludzkie. Woli suchy chleb, ktore przed chwilą odjęła sobie pani od ust, niz najwieksze psie smakołyki. Podejrzewam, ze raczej na zasadzie- skoro oni jedzą, to MUSI być pyszne :D. Wczorajsze gotowanie Asi- nie ukrywam, dla psiego powonienia- super kuszące, boczek w plastrach ;).. gdy tylko zobaczy, że ktoś kieruje się do kuchni w celach kucharniczych juz jest gotów, by dostac...koniecznie te pyszności. Najpierw tylko sie ustawia, bo przecież muszą go zaobczyć, nie ;)? blisko, bliżej przeciez nie mogę go ignorowac, nie jego !! wreeeeeeszcie, widza mnie nooo, daaaaaaaaaaaj jak nie, to sam sobie wezmę a może jednak poproszę.... no juz, praaawie.. i mam, wreszcie...koniec tego znecania się ;) Rozpuszczamy go, wiem :D, Pies nie powinien w kuchni takich cyrków odstawiac, wiem, w ogole nie powinien żebrac, oczywiscie, wiem, ale kurcze, chyba nigdy nie potrafilam być stanowcza wobec swoich dzieci :D. Na szczeście są dośc dobre z charakteru, bo nie rozpuszczają sie tak do konca...;) Quote
loozerka Posted January 16, 2007 Author Posted January 16, 2007 no i jeszcze... taki byłem:) a taki jestem :) Quote
Bonsai Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 OOoo!! Nowe, cudne fotki! :loveu: A co tam, mój pies też jest rozpuszczony do granic możliwości. :evil_lol: Ale ... nie przeszkadza mi to ani troche i chyba to sie liczy najbardziej? :D Cóż za akrobata! :) Czyli czego się nie zrobi dla jedzonka. ;-) Quote
loozerka Posted January 17, 2007 Author Posted January 17, 2007 On nie jest skoczny za bardzo, ale jak czegoś pragnie, to jakby mu motorek włożył w dupkę ( tzn- jeszcze wiekszy niz zwykle ;) ), drepcze, robi kołka, tanczy miedzy nogami, wtyka lebek z kazdej strony, a jak cos wysoko jest, to jak baletnica, na samych koncóweczkach palców sie po to wspina :D A ja własnie wrócilam ze spaceru z nim :mad: Moj niespełna 10 kg łobuz zafundował mi swietna rzecz. On ,gdy sie idzie na spacer, to glupieje- niewazne, ktory to spacer w ciagu dnia, i czy na ostatnim bylismy 3 godziny, czy 3 minuty temu. Na dzwiek słowa idziemy i pochodnych, wypowiedzianych w obojetnie jakim kontekscie, np. ja do Asi zupelnie obojetnych tonem "pojdziemy jutro do miasta", on wariuje ze szczęścia, najpierw jest moment zatrzymania , wzrok "czy to na pewno TO SŁOWO" padło, po czym zaczyna sie szalenstwo. W drodze na spacer objawia sie szaleństwo najcześciej tym, ze ciagnie jak lokomotywa, bo przeciez trzeba szybciej, nie jest w stanie czekac, biegnie do przodu, a że to mu za mało to wraca, znowu wybiega do przodu :D No i dzisiaj, na zakrecie, za ktorym jest RAJ, czyli park, tak doładował do pieca i mnie pociagnął na kupce błota, że robiąc klasyczny kreskówkowy wymach nogami do góry sie przeslicznie wyrżnelam na plecy i jeszcze pojechałam na takiej rozmoczonej ziemi za psem na smyczy :mad:. Efekt- przesliczne błoto na polowie pleców i polowie nog . A i zapomniałam- zdecydowanie bolący tyłek :D Ale jak tu sie gniewac, jak od razu w gescie zadośćuczynienia moj pies podleciał i mnie slicznie chcial wylizac. Oczywiscie, zeby być blizej musial na mnie stanąc przednimi lapkami :D. Wiec kurtkę mam brudną także z przodu ;) Quote
Kasia25 Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Loozerka, a dlaczego ja nic o tej galerri nie wiedziałam, co?:mad: A jaki on ładniutki, ten Gangsta i w kuchni pomaga:cool3: Quote
loozerka Posted January 17, 2007 Author Posted January 17, 2007 Oj, Kasia, witamy :D :D. A Galeria, jako galeria to działa od niedzieli w zasadzie, to jeszcze wici nie rozesłalam wszedzie i indywidualnych zaproszen na czerpanym papierze nie zdążyłam zamówić ;). Na razie zachodzili głownie stali bywalcy watku o strachach mojego młodego :)) Ale mamy zamiar i nadzieje gościc wiele osób :) Quote
loozerka Posted January 17, 2007 Author Posted January 17, 2007 Wiecie co?? To uzależnia :D Porcja ulubionej zabawki Gangstera- gotów jest za nią oddać życie ;) Bo najważniejsze jest, by gonić: dogonić: złapać a jak człowiekom nie bardzo się chce, to trzeba zaczepić zawiadiackim wzrokiem okrążyć, a może jednak się uda? oczywiście na dworze przede wszystkim co? piłka.... a tak proszę, gdy juz mojej pani nie chce się rzucać piłki Quote
Figa Bez Maku Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Loozerko..... no żeby taki malutki psiaczek Cię przeciągnął po glebie:-D :shiny: :biggrina: szkoda ,że Gansio wtedy Cię nie sfilmował.... byłyby cudne zdjęcia:diabloti: Quote
loozerka Posted January 17, 2007 Author Posted January 17, 2007 Hania...no własnie...a ja niemalutka jestem, wrecz przeciwnie.. On naprawde ma taki power, ze czasem jak gdzies mu sie szczególnie i koniecznie nagle śpieszy i pociagnie, to mam wrazenie, ze mi rękę z barku wyciagnie.. A wyglada to przebosko- te moje rude pieć groszy, ja- jak mowie raczej niedrobna ;), a wręcz przeciwnie, i co wiecej silna baba, a on mnie za sobą potrafi w sprzyjających okolicznosciach ciagnąc jak balonik na sznurku. Te sprzyjające okolicznosci to najczesciej lód, albo sliskie rozpapciane błoto, gdzie nie mam punktu wsparcia :D\ ale mówie, to dooooobry pies :glaszcze: po glebie przeciagnął, ale zaraz zalizał - wdeptując w glebę przy okazji :D, bo jak liże, to tez na całego :evil_lol: Quote
Figa Bez Maku Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Gangster wszystko robi za dwóch szybko wprowadza rude ciało w ruch, (więc na zdjęciach wygląda jak duch):crazyeye: i swojej pańci potrafi zrobić...buuuuuch,:diabloti: ozdobić błotem jej...hmmmm .....rufę:oops: i brzuch:shake: i wylizać ją do czysta ...co za zuch:loveu: Quote
Rinuś Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 [quote name='loozerka'] gonić: dogonić: a tak proszę, gdy juz mojej pani nie chce się rzucać piłki ta pilka u gory jest wieksza niz jego glowa :evil_lol::evil_lol: a na tym ostatnim zdjeciu jak maly kosmita :lol::loveu::loveu::loveu: Quote
loozerka Posted January 17, 2007 Author Posted January 17, 2007 Hania, kurcze, jesteś naprawde niezła !!! Tak pomyślalam.... Córka mojej znajomej z pracy wychodzi za mąż i chce, aby zamiast kwiatów ludzie na slubie wrzucali pieniądze do puszki- na psiaki własnie, bo też rodzinnie mają lekkiego szmergla na punkcie zwierząt. Czy ułożyłabym jakiegos 4-6 wiersza na taką kartke do zaproszeń wkładaną?? Oni mają na imię Asia i Marcin ....plissss, plisss, plisss :)) Quote
loozerka Posted January 17, 2007 Author Posted January 17, 2007 Rinuś, bo ja mu latareczki w oczy- raz zielone, raz błekitne...taki nie z tej ziemi ;) A w ogole, tak oglądajac jego zdjecia juz dawno stwierdzilam, ze na tym swiecie niesprawiedliwosc jest, jak robi sie ludziom zdjecia, to zawsze jakies prosiakowate, czerwone oczy wychodzą....a on- takie przejmująco niebieskie, zielone...na...czasem zółciutkie - te juz mniej pożądane Ide do pracy, kurcze, bo znowu bede musiala w nocy nadrabiac, wrrrrrrrrrr ;) Quote
Figa Bez Maku Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 :oops: loozerko dla szmergniętych zawsze do usług jestem:evil_lol: Sens tylko podrzuć łaskawie Quote
loozerka Posted January 17, 2007 Author Posted January 17, 2007 no coś w ten desen, ze nowozency proszą zamiast kwiatów wiechcia, daj psiakom ze schroniska zarełko... Haniu, zlituj się :modla:, ja to kompletnie, ale to zupełnie niepoetycka :p, nawet dwuwiersza nie potrafię sklecic :D to jeszcze dużo czasu jest, wiec moze CI coś do głowy takiego fajniutkiego rymowanego przyjdzie :))) Quote
Figa Bez Maku Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Ja już Ci wysłałam " na szybko"prv... ale widzę ,że o coś takiego chodzi....porymuję trochę w domciu i rano prześlę... Quote
Rinuś Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 hehe ale te jego oczka sliczne sa :loveu::loveu: Quote
loozerka Posted January 17, 2007 Author Posted January 17, 2007 [quote name='Rinuś']hehe ale te jego oczka sliczne sa :loveu::loveu: Rinuś, nie mogę sie z Tobą nie zgodzić ;) a co robią psy, gdy szanowni państwo za długo w pracy siedzą....? otóz psy sie....nudzą... a jak psy się nudzą, to....? otóż psy sobie wymyślają zajęcie i wtedy nie nudzą się juz ani psy, ani własciciele po powrocie do domu :mad: bo gdy nikogo nie ma w domu, bawię się tak a pani była taaaaka ze mnie dumna, gdy wrócila, tak chwaliła, że taki pracowity byłem, że na takie drobineczki, ani jednego wiekszego kawałeczka nie zostawiłem, taki dzielny, wytrwały pies :evil_lol: Quote
Bonsai Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 Pomysł z pieniążkami zamiast kwiatów na wesele genialny. Już kiedyś słyszałam o czymś takim, tyle, że zamiast pieniążków zbierali maskotki - i nie dla zwierząt, ale dla dzieci z domu dziecka. ;) A Gangster jak widzę jak zawsze gangsterowaty. Cóż za wspaniałe pobojowisko na powrót właścicieli przygotował. :D Quote
Kasia25 Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 Loozerko, o matko!!! Coście zrobili temu biednemu dziecku:crazyeye: To za zamordowanie marnej podusi, tak:mad: Quote
loozerka Posted January 18, 2007 Author Posted January 18, 2007 dzisiaj jeszcze gorzej zaszalał, myślalam, ze mnie trzasnie, jak weszłam do domu. BYło rozlożone łożko, mam taki gąbkowy materac otapicerowany, rozkładany na rusztowaniu. nie dość, że rozdarł cały materiał, to wyżarł dziurę w gąbce na dwie pieści :mad: Nie do naprawienia wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr on w ogole ma fiola na punkcie gabek, ciagle jakies poduszki, podgłowki ściaga i dobiera sie do gąbki w srodku:angryy: :angryy: Choć przyznam, że dzis to mi sie go juz szkoda zrobiło, biedak ostatnio ciagle siedzi sam w domu, ja siedzę w pracy od świtu do 19, 20, córa ciegle gdzieś wychodzi...biedak sie nudzi, bo jednak przyzwyczajony jest, ze zwykle ktos jest w domu no i obowiązkowe długie zabawowe wyscia, a teraz nie mam jak nawet Quote
loozerka Posted January 18, 2007 Author Posted January 18, 2007 Kasia, ja mu tylko portret strzelałam :diaboliti: Chyba nie do konca byliśmy zbieżni w oczekiwaniach ;) Ale leje..cholerka, a ja musze jeszcze wyjsc z Gangsterem.... Quote
Kasia25 Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 U mnie, też leje coraz bardziej i moje też czekają:roll: Quote
loozerka Posted January 18, 2007 Author Posted January 18, 2007 najgorsze, ze jak teraz nie wyjde, to moje młode obudzi mnie o 5...... oj, chyba sie zbiorę jednak, bo z tego, co slysze, to sie raczej nie poprawi, wrecz przeciwnie.... A jutro jadę na pogrzeb :( Jesli będzie taka pogoda...echh:( Quote
loozerka Posted January 18, 2007 Author Posted January 18, 2007 eee tam, sie zwinął i spi, to i ja sie zwinę i pośspie do tej 5 :D moze jak sie obudzimy nie bedzie tak okrutnie na swiecie, niektore rzeczy trzeba przespac................ branoc... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.