Patia Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 AgaG do mnie dzwoniła , jest domek dla Rubenka ale nie ma transportu!!! Czy ktoś może pomóc? Pilne! Quote
Zwierzak6 Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 Lucyja na wątku dionizosa proponowała jakiś transport... sróbuj wysłać PW... zaraz sprawdzam jak to z tym było. Quote
andzia69 Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 Patia napisz coś bliżej - skąd dokąd bo nie wiadomo czego szukać! Quote
Patia Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 Andzia ,Aga wyczarowała już transport i ktoś o tym juz napisał ale jak widzę nie w tym wątku a ja byłam pewna , ze tu i dlatego sie nie odzywałam :oops: :splat: Quote
andzia69 Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 no to super - a choć wolno mi spytać gdzie nasz dostojnik ma mieć ten domek? Quote
Patia Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 W Łapanowie , jesli dobrze pamietam , nie wiem , czy Ci to coś powie ale to niedaleko Gdowa. Quote
Lucyja Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 Dziś byłam w Łapanowie :) Wróciłam po 18-stej. Ruben pojedzie w piękne okolice :) Quote
Ambra Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 takie wieści? no to cudownie!!!!:multi: :multi: :multi: bedzie mieć jakieś psie towarzystwo? ehh napewno fajny domek! superrrrr Quote
AgaG Posted October 28, 2006 Author Posted October 28, 2006 Patia napisał(a):W Łapanowie , jesli dobrze pamietam , nie wiem , czy Ci to coś powie ale to niedaleko Gdowa. w Łapanowie zamieszkał Jasrek, a Rubenek tez pod Krakowem:loveu: Quote
AgaG Posted October 28, 2006 Author Posted October 28, 2006 Paulus robił foty, to wstawi. Domek z ogrodem: małżeństwo plus dwójka dzieci w wieku nastoletnim. zapowiedzielismy kontrolę poadopcyjną, a dziś już rano dzwoniłam, jak noc przeszła. Rozmawiałam z córką: piesek spał na kocyku, nie sika w domu, bardzo się cieszy z kontaktów z domownikami i na spacerkach grzeczny, ani mu w glowie ucieczki. państewo wiedza, że mają nie spuszczać ze smyczy i to przez dłuzszy czas, aby nie uciekł. :lol: Quote
AgaG Posted October 28, 2006 Author Posted October 28, 2006 Bardzo wielkie dzięki Palusowi:loveu::loveu::loveu: który zmęczony po pracy, ledwo coś wrzucił "na ruszt" a już jechał z nami i psami i wrócił do domu po 23!!! jednoczesnie proszę, by zgłaszały się do transportu inne osoby, bo Wellington wyjeżdza i ostani raz w tym roku mogła pomóc. Palus też nie może być tak eksploatowany!!!! bez pomocy innych adopcje staną!!!! My z Kiwi i Patią natomiast nie mamy zamiaru Żadnego psa wydać bez osobistego zjawienia się w domu chętnego na zwierzaka. To nasza zasada główna dla dobra i bezpieczeństwa psów. Quote
Potter Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 To cudowna nowina, że Ruben ma nareszcie dom. Rzadko zaglądam ostatnio na dogo, bo mam urwanie głowy z psami w Jędrzejowie, więc te wspaniałe wieści dotarły do mnie dopiero wczoraj. Dwie rady: 1) lepiej nie podawajcie na forum ŻADNYCH bliższych informacji o tym, gdzie ostatecznie będzie mieszkał chart; wiem, że Rubena szukali kłusownicy różnymi kanałami i przez podstawione osoby już wtedy, gdy był pod moją opieką; wbrew pozorom panowie kłusownicy to cwane osobniki - często przeglądają fora na dogomanii i trzymają "rękę na pulsie" :angryy: . Dlatego odetchnęłam z ulgą, kiedy Ruben mógł zmienić miejsce pobytu i wyjechać do hotelu. Wolę być przewrażliwiona i chuchać na zimne, ale nasłuchałam się strasznych historii o tym, do czego zdolni są kłusownicy od Komendanta Straży Łowieckiej w Kielcach. 2) niech ci Państwo jak najszybciej kołują zezwolenie na posiadanie charta, bo jeszcze ktoś "życzliwy" ich zadenuncjuje i będzie kłopot: Ruben nie jest rodowodowy, ale to nie ma żadnego znaczenia, bo ustawa Prawo Łowieckie w art. 10 stanowi wyraźnie, że to zezwolenie dotyczy CHARTÓW I ICH MIESZAŃCÓW (Ruben został odebrany kłusownikowi wyrokiem sądu po uprzedniej opinii biegłego kynologa, który ocenił, że jego budowa fizyczna wykazuje przewagę cech charta); w przypadku uczciwych ludzi uzyskanie takiego zezwolenia jest czystą formalnością, oczywiście zależy to od zwyczajów panujący w danym powiecie, ale najczęściej sprawdzają tylko dane na Policji i w najbliższym kole łowieckim, czy delikwent chętny na charta nie był wcześniej notowany o kłusownictwo; zezwolenie uzyskaje się na konkretnego psa. Jeśli będą jakieś problemy, chętnie pomogę (jestem prawnikiem). Quote
AgaG Posted October 28, 2006 Author Posted October 28, 2006 Dobrze, wszystko to powtórzę tym ludziom. Będę dzwonić tam wieczorem. a co do innych chętnych to oczywiście dzwonil ktoś reprezntujący czy tez znajacy organizację niemiecką. No chyba nie musze pisac, co powiedziałam: że nie ma mowy o tym. Żaden pies będacy pod moja opieka nie trafi tam ani nigdzxie nie mam mo zliwości sprawowania kontroli nad warunkami pobytu psa jak również sposobem sprawowania opieki nad nim. Quote
AgaG Posted October 28, 2006 Author Posted October 28, 2006 Ruben był w hotelu 14 dni. tak więc do zapłacenia jest 210. To jak na razie hotelowy dlug. :roll: Quote
Zwierzak6 Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 Ruben powodzenia :) A z długiem... on ma coś na AFN-ie ??? Quote
AgaG Posted October 28, 2006 Author Posted October 28, 2006 Nic a nic nie ma Ruben na AFN :-(:-(:-( Quote
kiwi Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 ech ruben....gdyby nikt go nie wzial wczoraj to chyba ja bym go wziela... tak cudowny, tak kochany psiak.... Quote
AniaB Posted October 29, 2006 Posted October 29, 2006 no tak kiwi - i to bez zartów - przeciez u Was to tylko psy polujace.. w końcu jamniki były wykorzystywane do polowan na borsuki i lisy tak, ze Ruben pasował by do waszego stadka jak ulał...:lol: Quote
paulus Posted October 29, 2006 Posted October 29, 2006 W czasie programu (ja odbierałem telefony) chyba dzwonił jakiś kłusownik, bo jak poprosiłem o telefon i powiedziałem, że przyjedziemy sprawdzić warunki to odrazu się rozłączył. Zdjęcia ja robiłem ale aparatem Kiwi. Quote
Potter Posted October 31, 2006 Posted October 31, 2006 Pieniądze za pobyt Rubena w hotelu są do odzyskania , ale z pewnym opóźnieniem. Wg ustawy "o ochronie zwierząt" koszty wykonania orzeczenia o przepadku zwierzęcia ponosi skazany, czyli w tym przypadku kłusownik. AgaG - podaj mi tylko dokładną datę, kiedy został adoptowany i adres tych ludzi, którzy go wzięli (ale te dane prześlij na moje prywatne). Na bieżąco wysyłam rachunki do Sądu Rejonowego w Busku. Oni są strasznie opóźnieni, ale wcześniej czy później muszą wpłacić nam pieniądze. Quote
Perfi Posted October 31, 2006 Posted October 31, 2006 ehh z tego co wiem Adze zalezalo aby nie ujawinac tych danych bo klusownik chce go odzyskac i dopytuja sie o Rubena :shake: Quote
AgaG Posted October 31, 2006 Author Posted October 31, 2006 Wieści z domu Rubena są naprawdę bardzo dobre, ale nie mam kiedy ich przedstawiać. jestem tak zabiegana i mamy tyle psich problemów. W kazdym razie jestem z panią w kontakcie... Quote
kiwi Posted October 31, 2006 Posted October 31, 2006 jedyne co moglybysmy wyslac to rachunek od pana tomka z hotelu bo to my go musimy uregulowac a nie adoptujacy... dzisiaj byl mecz i pan tomek nie kazal placic bo nie mial czasu ;) Quote
AgaG Posted November 1, 2006 Author Posted November 1, 2006 Mimo że wieści dobre, piesek uwielbia się bawić z malutkim kudelkiem dziadka, szaleje po ogródku, jest pilnowany, zaczął nawet szczekać, toleruje koty (razem śpią nawet) jest wpuszczany do łozka, to po tym co się dowiedziałam o sposobie dbania o Atosa, że za jakieś dwa tygodnie wybieram się z kontrolą poadopcyjną.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.