Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

u nas powoli do przodu, Wega coraz mniej reaguje na jazgota ..... tak naprawdę to mamy teraz całkiem inny komfort życia - wychodzę bezstresowo, że Wega będzie ujadała i rzucała się, mijane psy raczej ignoruje, nieraz coś tam pod nosem poburczy i sie zjeży ale nie mam takich wyskoków jak wcześniej. Mam nadzieje, że już tak będzie a nie, że ja zakiś czas zacznie się zachowywać jak wariatka ;-)

Dziś pierwszy raz została sama w domu na długo - dziś skończył sie urlop i zaczynam nocka od razu :-( mam nadzieje, że Wegetka będzie cicho ....Zostawiłam jej telewizor na 1,5h .. niech sobie poogląda tvn 24 :-D

Na Przemka, który mi jeszcze jakieś drobiazgi kończy w domu już prawie wogóle nie szczeka, to kolejny sukces :-)

a z innej beczki .... w połowie kwietnia przyjeżdża do nas na miesiąc Dinulec :-) Mam nadzieje, że nie zwariuje z dwoma oszołomami :-)

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Już zostaje spokojnie, nagrywałam ją (pierwszą godzinę, bo tyle mi aparat nagrywa), to trochę się kręci po domu a potem kładzie się i śpi :-)

Fotki mam taki miks, trochę z nad jeziora jak jechałam do taty, trochę z mordowania kota, którego dostała od Urwiniu a który złośliwie piśnie wtedy jak już Wega ma dość i chciał już mu dac spokój i znów musi go mordować ;-) I kilka fotek z Dorianem, bokserkiem uratowanym z łańcucha, który mieszka teraz w Gorzowie :-)

Ogólnie Wega na osiedlu raczej spokojnie się zachowuje, nie ujada jak opętana, nieraz najeży się na jakiegoś burka, ale w normie to jest. Tutaj większośc psów lata luzem, to Wega nie ma takiej spiny na nie, obwąchają się i spokój :-)

Na początek Wega i Dorian :-) ........... no i ja ;-)










Wegeta tak plaskatego przegoniła po polach, że biedak sapał, zapluł się ... ehhhh nie ma kondycji biedak ;-)

Posted

zabawa z kociatym ....... powiem tak: oberwać w twarz śmierdzącym i sztywnym kotem ... OBRZYDLISTWO





............ kot chyba wygrywa :-D ...... inteligencją napewno :-D



Posted

cyrkowiec :-)



Wegetuszka :-)


i na koniec ................

moja szafka własnoręcznie odnowiona


i zdobyczna skrzynia




i tak wracając do Wegi:

wczoraj spontanicznie pojechałam z wł. Karlosa do Gralewa i zostaliśmy na szkoleniu. Wega super się zachowywała, naprawdę mega postęp, była skuiona na mnie, psy jej nie rozpraszały ........ jedyne co, to to, że na maksa boi się facetów :-( Jak słyszała polecenia co mamy robić albo korekty prowadzącego to od razu uszy do tyłu i wypłosz .... aż żal na to patrzeć :-( Przez to trudno jej się skupić, w pewnym momencie już chciała tylko wyjśc z placu :-( Ale i tak jestem zadowolona :-) Moja suczka :-)

Posted

Fajnie, że są postępy. U nas niestety po ataku ASTki regres, ale pracujemy. Co do facetów - musisz jej organizować randez vous z takowymi chyba :cool3: Nie wiem, czy czytałaś książkę "Mój pies się nie boi" tam jest rozdział o lęku przed ludźmi, przed gośćmi i w ogóle rozpiska, jak przyjmować ludzi do domu bezstresowo dla psa. Jak nie czytałaś a byłabyś zainteresowana to odezwij się do mnie na pw ;)

I nie wiem, gdzie Ty te wałki widzisz! :mad: Przecież Wega to tapmadl! http://i1102.photobucket.com/albums/g454/kajusza/89cce42d.jpg :razz:

Posted

Cudne zdjęcia. Przede wszystkim super wiosenne kolory ciotka na grzbiet naciągnęłaś, aż miło popatrzeć :cool2:


Strachy przed facetami to tak jak u Pelki, tylko , że u Pelki oprócz facetów straszna jest również reszta ludzi. Zwłaszcza jak ludź wchodzi do domu to wtedy maniana. Na razie szukam pomysłów na ćwiczenia - muszą być proste żeby poradziła sobie z nimi moja siostra (zupełnie zielona w tej kwestii) - a w międzyczasie posiłkuję się rzucaniem piłeczki. Jak jest piłeczka - nic nie jest dla Pelci straszne. Też chętnie wysłucham dobrych rad co zrobić z tak dużym lękiem.

Bardzo podoba mi się przedpokój, fajnie wyszło, ta skrzynia fenomenalna. Udało Ci się upolować prawdziwy skarb. A tam masz lustro? Fajnie wyglądałoby na tej ściance działowej. Lustro zawsze optycznie powiększa wnętrze.

To mi się podoba najbardziej :D Tylko uszy powiewają na wietrze.

Posted

[quote name='evel']Fajnie, że są postępy. U nas niestety po ataku ASTki regres, ale pracujemy. Co do facetów - musisz jej organizować randez vous z takowymi chyba :cool3: Nie wiem, czy czytałaś książkę "Mój pies się nie boi" tam jest rozdział o lęku przed ludźmi, przed gośćmi i w ogóle rozpiska, jak przyjmować ludzi do domu bezstresowo dla psa. Jak nie czytałaś a byłabyś zainteresowana to odezwij się do mnie na pw ;)

I nie wiem, gdzie Ty te wałki widzisz! :mad: Przecież Wega to tapmadl! http://i1102.photobucket.com/albums/g454/kajusza/89cce42d.jpg :razz:
Szkoda, że przez czyjąś niefrasobliwość czy głupotę, wasza praca poszła na marne i trzeba zaczynać od początku :-(

Czytałam tą książkę, dziekuję za pomoc :-) ogólnie i teoretycznie wiem co trzeba robić, czyli powoli i łagodnie oswajać ją ze strachami, czyli w naszym przypadku facetami ........ ale teoria teorią a życie swoje :-( Wega potrzebuje czasu żeby przyzwyczić się do danej osoby i nie generalizuje, że zna kilku Panów to reszta jest ok, u niej każdy to osobna kwestia .... A szkoleniowca się boi bo wie, że on jest silną osobowscią, wie, że musi wykonac jego polecenie pomimo strachu :-(

Teraz faldy znikły ;-) Wega weszła w okres "jedzenie jest dla frajerów" - od 3 dni je jedną porcję .... starczy też na jutro :diabloti:

[quote name='Tekla64']hej hej to fajnie ze u was zacyzna byc normalnie i ze powoli juz calkiem kaceptuje nowe mieszkanie
zdjecia bomobowe , zwlaszcza te ze znuzona Wegeta hihihi
nooo, teraz własnie jednym okiem oglądam co Wegeta robi jak mnie nie ma ... na podstawie 3 dniowych obserwacji wynika, że 5 min. skręci sie po domu a potem kładzie na łóżko i leży :-) ........ i tak do 27min. bo tyle sie nagrywa tylko :mad:

[quote name='pędzelopka']Cudne zdjęcia. Przede wszystkim super wiosenne kolory ciotka na grzbiet naciągnęłaś, aż miło popatrzeć :cool2:

tak .... porzuciłam tę ożywczą i jakże radosną czerń :lol: ......... a kurtka to nabytek w "zielonym dniu" ........ miałam zacmę na mózgu, że zastanawiałam się czy ją kupić :-o


[quote name='pędzelopka'] Strachy przed facetami to tak jak u Pelki, tylko , że u Pelki oprócz facetów straszna jest również reszta ludzi. Zwłaszcza jak ludź wchodzi do domu to wtedy maniana. Na razie szukam pomysłów na ćwiczenia - muszą być proste żeby poradziła sobie z nimi moja siostra (zupełnie zielona w tej kwestii) - a w międzyczasie posiłkuję się rzucaniem piłeczki. Jak jest piłeczka - nic nie jest dla Pelci straszne. Też chętnie wysłucham dobrych rad co zrobić z tak dużym lękiem.

nic odkrywczego ci nie powiem ... powoli oswajaj Pelkę ze strachami, jak ktoś przychodzi to niech nie zwraca na nią uwagi, jakby psa nie było, ty baw się z nią piłką, żeby miała pozytywne skojarzenia, niech goście dają jej jeść - jeżeli może przy nich jeść ... i to chyba tyle, no może - niech te wizyty trwają krótko, żeby pelka mogła je znieśc ;-) ........... ale to tyle teorii, bo w praktyce powiedziec komuś "nie zwracaj uwagi na psa" - to tak jakby powiedzieć "naucz się chińskiego w 10min" :-(

[quote name='pędzelopka'] Bardzo podoba mi się przedpokój, fajnie wyszło, ta skrzynia fenomenalna. Udało Ci się upolować prawdziwy skarb. A tam masz lustro? Fajnie wyglądałoby na tej ściance działowej. Lustro zawsze optycznie powiększa wnętrze..
dzięki :-) Skrzynia naprawde jest cudna :-) Lustra jeszcze nie mam, ale tam jest tak mało miejsca, że nie sądzę, że tam powiesze, to takie malutkie wejście, że nie ma co tam powiększać ;-)

[quote name='pędzelopka'] To mi się podoba najbardziej :D Tylko uszy powiewają na wietrze.


:loveu::loveu::loveu::loveu: uwielbiam te jej uszole ... cytując Urwiniu "uszy WegetUSZY" :evil_lol:

Posted

Opowieści z ostatnich dni:

Wega bawiła się z Dorianem, czyli bokserkiem z ostatnich fotek, już go nie atakuje, a wręcz sama zapraszała do zabawy, ganiali się i wygłupiali :-) Wega tak go przegoniła, że znów się zasmarkał :-)
Potem na innym spacerze bawiła się z młodą bigielką i kundelkiem, wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, że z kindelkiem był chłopiec (ok. 15 lat) upośledzony (przynajmniej tak się zachowywał i wypowiadał), Wega się go bała - jak koniecznie chciał się z nią przywitać, chowała się za mną :-( Sukcesem jest to że nie próbowała go ugryśc itp. Poza tym piesek tego chłopca to typowy samiec-gwałciciel :-( Kurde ... nigdy nie zrozumiem, czemu ludzie nie kastrują samców :-( Wega miała go dość i pogoniła parę razy a tem dalej swoje :-(

z innych sukcesów: wchodząć do klatki schodowej musiałam minąć pijaka, Wega go obszczekała ale jak kazałam jej siedzieć to siedziała :-) Aż pijak stwierdził, że szkolona ;-) ......... ćwicząc zostawanie w miejscu - Wega zostaje na placu, ja biegnę (!!!) schować się się a Wega ciągle siedzi w miejscu :-)

z innych obserwacji: generalnie lepiej zachowuje się na szelkach - praktycznie zero agresji, na obroży częściej zachowuje się agresywnie (zarówno szczekanie, jeżenie się jak i rzucanie się), dlatego ........ zbieram na kolejne norwegi :-) ; zachowania niepożądane ;-) są też wtedy jak nie skupiam się na niej i ona o tym wie (czyli jak spotkam kogoś i się zagadam ;-) ) .... wtedy Wegetosława pokazuje na co ją stać.

i to by było na tyle chyba ..... fotek z uwagi na panującą aure .. brak :-(

  • 2 weeks later...
Posted

koelka napisał(a):
A jak Dinkowi spodobało się nowe mieszkanko? ;)

ogólnie Dinol lekko wypłoszony :-P
Tekla64 napisał(a):
totalnie nie w temacie niestety!!!

i tylko jedno zdjecie? i jedno zdanie?

czekamy na wiecej

Dingo to pies mojej siostry, która podrzuciła mi go na 3 tygodnie, wcześniej Dinus mieszkał z nami ok. pół roku ;-)

Ale niestety, w starym mieszkaniu czuł się jak w domu a teraz - jest w całkiem obcym miejscu. Ogólnie ma problem z zostawaniem w domu i niestety wyje i szczeka jak jest sam :-( Siostra rozmawiała z sąsiadami, którzy twierdzą, że nie jest to uciążliwe i prawie nie słyszą tego u siebie .... mam nadzieje, że tak jest i nikt nie naśle na mnie SM albo Policji :-( No i niestety Wega tez poszczekuje z nim, a już tego nie robiła :-(

Maalwi napisał(a):
Wiecej fotek ;)

Fotek nie mam, ale może na spacer wezmę aparat i coś tam popstrykam :-)

Posted

no niestety piesy chetnie podlapuja to czego nie powinny i czego juz nie robily , od innych psow czasem to naprawde cofa cala prace mocno
ale miejmy nadzieje ze syzbko dojdzie do normalnosci jak sie juz oswoja ze wsiem
a na zdjecia czekamy

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...