Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

szkoda, że takie jajo do domu się nie nadaje ;-)

Wegę kręci tylko guma :evil_lol: na takie zwykłe szarpaki to patrzy niewiedząc o co chodzi, i mysle, że na taki jutowy to też bym z pogardą spojrzała ;-)

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No to lipa. Tak jak boomer ball takie jajo w domu i masz remont co miesiąc :shake: łącznie z wymianą mebli. Pozostają zabawki z pełnej gumy.
Niedługo wyruszamy z Pelą ciemną nocą na świąteczny spęd do dziadków :evil_lol: więc pewnie nie będzie okazji.
Życzymy razem z Penelopkiem wesołych, ciepłych i rodzinnych świąt, bogatego mikołaja i udanych długich i śnieżnych spacerów :santagri:

Posted

http://www.swiatkarm.pl/p,trixie-mot-dlugi-20cm-tx3232,3160,67.html
to mam i jest bardzo fajne, nadaje się jako aport do wody bo pływa, ale jest również dość wytrzymałe, tylko mój pies na początku strasznie krzywił się jak brał w zęby....

http://www.swiatkarm.pl/p,hilton-kielbasa-zielona-z-winylu--zabawka-dla-psa,17026,67.html
taką też mamy, ale jest dość delikatna, obawiam się, że Wega szybko by sobie poradziła z nią

Posted

U nas się kompletnie te jutowe szarpaki nie sprawdziły. Birra i Amba miały je na kilkanaście minut. Wymymlywały sobie rożek, a od rożka szły dalej, powyciągały te sznatki ze środka i po szarpaku ;-)

A prezenciki pierwsza klasa Wegetka dostała ;-)
Birra swój prezent skonsumowała od razu pod stołem :-) Tylko obroża ocalała,bo od razu na szyi wylądowała :-)

Posted

[quote name='pędzelopka']No to lipa. Tak jak boomer ball takie jajo w domu i masz remont co miesiąc :shake: łącznie z wymianą mebli. Pozostają zabawki z pełnej gumy.
Niedługo wyruszamy z Pelą ciemną nocą na świąteczny spęd do dziadków :evil_lol: więc pewnie nie będzie okazji.
Życzymy razem z Penelopkiem wesołych, ciepłych i rodzinnych świąt, bogatego mikołaja i udanych długich i śnieżnych spacerów :santagri:
dzięki za życzenia :-) Udanego bytowania u rodzinki :-)

[quote name='Marta_Ares']http://www.swiatkarm.pl/p,trixie-mot-dlugi-20cm-tx3232,3160,67.html
to mam i jest bardzo fajne, nadaje się jako aport do wody bo pływa, ale jest również dość wytrzymałe, tylko mój pies na początku strasznie krzywił się jak brał w zęby....

http://www.swiatkarm.pl/p,hilton-kielbasa-zielona-z-winylu--zabawka-dla-psa,17026,67.html
taką też mamy, ale jest dość delikatna, obawiam się, że Wega szybko by sobie poradziła z nią
tez się obawiam, że szybko by sobie z tym drugim poradziła ..... przy następnym zamówieniu karmy na coś się zdecyduje i dam znac, czy testy Wegetowe przeżyła zabawka ;-)


[quote name='fioneczka']choineczkę chciałam Wam zostawić i przy okazji wesołych Świąt życzyć
dziękuję Asiu za choineczkę :-) .... i za kartkę :-) Miło tak znaleść w skrzynce życzenia a nie tylko rachunki :-)

[quote name='bira']U nas się kompletnie te jutowe szarpaki nie sprawdziły. Birra i Amba miały je na kilkanaście minut. Wymymlywały sobie rożek, a od rożka szły dalej, powyciągały te sznatki ze środka i po szarpaku ;-)

A prezenciki pierwsza klasa Wegetka dostała ;-)
Birra swój prezent skonsumowała od razu pod stołem :-) Tylko obroża ocalała,bo od razu na szyi wylądowała :-)
u nas chyba tez szarpaki by się nie sprawdziły ..... Wedze dawkuje zabawki dlatego jeszcze w miarę żyją :-) Bo jakby tak na zywioł jej zostać to bym strzępy zbierała :-)


[quote name='Tekla64']hej hej po swietach!!!
cześć Tekla :-) .... ufffff nareszcie "po świętach" ... życie wraca do normalności :-)

A ja się pochwalę, że leki działają cuda: Wega prawie normalnie się zachowuje!!! Na Wigilię jechałam z dusza na ramieniu, czy Wega nie będzie ujadała i próbowała ugryść mężczyzn, zresztą nie wiedziałam kto na niej będzie oprócz mojego taty. Okazało się, że był jego brat (którego wega ugryzła latem na działce) i jego teść (na którego Wega zawsze ujada i chce ugryść). Ale po wejściu do domu wega zdziwiła się na ich widok, szczeknęła ... tak bardziej dla zasady .... i potem był spokój!!! Leżała sobie koło mnie, i nawet jak wujek przechodził to nie reagowąła, nie zrywała się na nogi spięta, poprostu szok!!! Nawet jak tata i wujek paląc zawołali ją do siebie - to nie ujadała ... ale oczywiście też nie podeszła do nich ;-) Ogólnie jestem dumna z niej!
Na Osiedlu też powoli lepiej, na psy takie z kategorii "niejesteś moim wrogiem" potrafi obojętnie obejść, nawet ostatnio jednego psa widziała na klatce i wysiedziała w siadzie i nie szczekała :-) Na facetów też lepiej :-) Spotkałam listonosza i chciał mi dać przesyłkę.... ale wiem (i on chyba też), że Wega może na niego skoczyć jak wystawi rękę do mnie, to tak stał i zastanawiał się co tu zrobić.... ja zresztą też ;-) no to kazałam Wedze usiąść i czekać, i sama podeszłam po przesyłkę i wróciłam po psa .... mina listonosza bezcenna .... stwierdził, że jest mądra i wcale nie jest nienormalna ;-) ..... i to by było na tyle :-) Fotek brak ...

Posted

Ania co podajesz teraz ?




ja to chyba zwariuję przez ten noworoczny okres
jak jakiegoś gno*ja złapię z tymi strzelającymi pierdołami to baty dostanie i mu wetknę takie odpalone, strzelające cudo w odpowiednie miejsce :angryy:

Posted

lek się nazywa asentra, to ludzki antydepresant, miałam duże obawy czy takie leki jej podawać, ale teraz uważam, że dobrze zrobiłam. Wega jest normalna, nie apatyczna czy bez energii.... na spacerach szaleje, biega i węszy a nie jest taka spięta i tak gwałtownaie nie reaguje ...... mam nadzieje, że kilka miesięcy je pobierze i będę mogła je odstawić ... a teraz intensywnie ćwiczymy, że pieski i mężczyźnie to są ok a nie wróg publiczny nr 1 ;-)

edit - na szczęście Wega wogole nie reaguje na strzały, bo jak sobie przypomnę jak Kaja reagowała ..... też mam mord w oczach.

Posted

bira napisał(a):
Gratuluję postępów. Oby tak dalej :-)


dziękuję Bira :-)


Nieraz mam wątpliwości, czy wegi zachowanie ma podłoże lękowe - ale na nieznanych jej terenach widać, jaki to strachulec :-( Wczoraj byłam z nią na wizycie u dziewczyny, która chce być bdt a sama ma suczkę. To Wega zachowuje się bardzo lękowo, obawia się wejśc do nowego bloku, w domu jak zobaczyła innego psa to poszła do innego pomieszczenia i tam się położyła i wogóle nie chodziła po mieszkaniu, przedwczoraj wyszłam z nią do bankomatu wieczorem, to jak spotkałam znajomych (mężczyzn) to od razu ogon pod siebie i się kuli ..... ehhhhh ten strachulec :-( A na Osiedlu, jak już pewnie się czuje, to chce atakować wszystkie strachy :-(

Posted

Ania u Was jak u nas ... trzy kroki w przód, dwa w tył
niestety tak będzie zawsze ...

u nas od jakiegoś czasu strach pojawił się nawet tam gdzie wcześniej Moniśka czuła się bezpiecznie

mam nadzieję Aniu że ani Ty ani my nigdy się nie poddamy ... że starczy sił na tą "nierówną walkę"


oby Nowy Rok nas zaskoczył pozytywnie :)

Posted

dokładnie Asia .... co trochę do przodu, to zaraz cofnięcie w socjalizacji :-( Ehhhh, ile to człowiek się na męczy patrząc na ten strach .... ja często zastanawiam się czy dobrze robię zabierając Wege w różne miejsca, może powinnam unikać takich stresogennych sytuacji?? ale wydaje mi się, że wtedy życie Wegi ograniczyłoby się do okolic domu i terenów spacerowych ... i czy to by było dobre dla niej? Pewnie wtedy już całkiem pewnie by się czuła i pilnowała "swojego" terenu :-( Chyba nie ma złotego środka.

Ostatnio miałam konstruktywną rozmowę z Asią Misztelą, że chyba cały czas nie zaakceptowałam Wegi taką jaką jest, że każde jej niewłaściwe zachowanie nadmiernie rozdmuchuje i się na nim koncentruje, i chyba tak jest .... muszę przyjąć Wegetkę w całej krasie .... bo zapominam o tym, że jest posłusznym psem, chętnie pracującym i nie bojącym się nowych wyzwań ... a to, że nie lubi każdego napotkanego psa, nie daje się dotknąc każdemu człowiekowi, nie bawi się słodko ze wszystkimi psami ... no cóż, nie moge tego od niej oczekiwać. I zacząć doceniać to co dobre i wyjątkowe w hience.

Posted

Kajusza napisał(a):
I zacząć doceniać to co dobre i wyjątkowe w hience.



o to to właśnie chciałam powiedzieć



a jeśli o Wegecię chodzi ... to ja też mam krąg ludzi których toleruję i szanuję , są tacy których kocham też są :) ale są i tacy którym gardło bym podgryzła ... więc się dziewczynce nie dziwię ;)

Posted

fioneczka napisał(a):
....... a jeśli o Wegecię chodzi ... to ja też mam krąg ludzi których toleruję i szanuję , są tacy których kocham też są :) ale są i tacy którym gardło bym podgryzła ... więc się dziewczynce nie dziwię ;)


hihihihihih :-) i chyba należy się z tym pogodzić :-)

Posted

[quote name='Kajusza']UWAGA, UWAGA :-)

zostało mi trochę psich rzeczy z bazarku, i chciałabym wystawić kolejny - na wykastrowanie któregoś "rasowego" bezdomniaka - tyle ich w schronie - wyżełek, rotek, goldeny, haszczaki i spanielek :-(

Jeżeli ktoś ma zbędne rzeczy dla psów to ja chętnie przyjmę na bazarek :-) Może uda sie zebrać ze 200zł to na ciachnięcie starczy.

ja mam :) pisze pw

ekhm...troche rychlo w czas ;) pewnie juz po bazarku?

Posted

Agnes napisał(a):
ja mam :) pisze pw

ekhm...troche rychlo w czas ;) pewnie juz po bazarku?

już odpisałam ... a bazarek niedługo wystawię ... taki skromniejszy niż ostatnio ... i dziękuję za pomoc naszym bezdomniakom :-)

Marta_Ares napisał(a):
przejże rzeczy i dam Ci znać :)

czekam na bazarek :P

dziękuję za pomoc :-) i od razu wstawię linki gdzie się da ;-)

Posted

Jakieś nowe wegetowe fotki będą? :)

I po raz kolejny naszła mnie ta sama myśl, że z czworonogami jak z dziećmi. Możemy je uczyć, wychowywać, wyciągać z nich co najlepsze, ale trza zaakceptować pewne słabości, strachy i wady - co nie oznacza, że nie należy nad nimi pracować. Akceptacja pozwoli z pewnością osiągnąć lepsze rezultaty i przede wszystkim cieszyć się ze swojego towarzystwa :)

Posted

sundayrose napisał(a):

I po raz kolejny naszła mnie ta sama myśl, że z czworonogami jak z dziećmi. Możemy je uczyć, wychowywać, wyciągać z nich co najlepsze, ale trza zaakceptować pewne słabości, strachy i wady - co nie oznacza, że nie należy nad nimi pracować. Akceptacja pozwoli z pewnością osiągnąć lepsze rezultaty i przede wszystkim cieszyć się ze swojego towarzystwa :)


Dobrze gada , dać jej wódki :evil_lol:
Też czekam na fotaski bliźniaczej surykaty.

Posted

pędzelopka napisał(a):
Dobrze gada , dać jej wódki :evil_lol:
Też czekam na fotaski bliźniaczej surykaty.


To bajdurzenie 8 miesiąca ciąży :evil_lol:
Wódkę dają, a tu pić nie można :roll:

Posted

sundayrose napisał(a):
Jakieś nowe wegetowe fotki będą? :)

I po raz kolejny naszła mnie ta sama myśl, że z czworonogami jak z dziećmi. Możemy je uczyć, wychowywać, wyciągać z nich co najlepsze, ale trza zaakceptować pewne słabości, strachy i wady - co nie oznacza, że nie należy nad nimi pracować. Akceptacja pozwoli z pewnością osiągnąć lepsze rezultaty i przede wszystkim cieszyć się ze swojego towarzystwa :)


pędzelopka napisał(a):
Dobrze gada , dać jej wódki :evil_lol:
Też czekam na fotaski bliźniaczej surykaty.

mądrze, mądrze ...... zgadzam się całkowicie :-)

sundayrose napisał(a):
To bajdurzenie 8 miesiąca ciąży :evil_lol:
Wódkę dają, a tu pić nie można :roll:


pędzelopka napisał(a):
Ło matko i córko. Grunt to dowalić z wyczuciem :siara:

hahahahahaha :-D

A fotki jakieś mam zaległe, ale w taka pogodę mój aparat to nie bardzo się sprawdza :-( wieczorkiem coś wrzucę.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...