martaipieski Posted May 9, 2011 Author Posted May 9, 2011 Moli dziekujemy!!!!!! Misiu to wspaniały pies, ktos kto go weźmie bedzie miał wielka pocieche Jutro na 10.00 wioze Misia na operacje dobrzez ze Pani Doktor zgodziła sei poczekać z zapłata bo nie mamy na ten cel ani grosza:( a trzeba uzbierac bedzie na pokrycie długu 200zł dobrze by by było tez chłopaka wykastrować bo sie przystawia do moich Panienek, nawet do wysterylizowanej staruszki sabci Quote
ata Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 [quote name='martaipieski']Moli dziekujemy!!!!!! Misiu to wspaniały pies, ktos kto go weźmie bedzie miał wielka pocieche Jutro na 10.00 wioze Misia na operacje dobrzez ze Pani Doktor zgodziła sei poczekać z zapłata bo nie mamy na ten cel ani grosza:( a trzeba uzbierac bedzie na pokrycie długu 200zł dobrze by by było tez chłopaka wykastrować bo sie przystawia do moich Panienek, nawet do wysterylizowanej staruszki sabci To może za jednym zamachem go ciachnijcie ?? Quote
martaipieski Posted May 9, 2011 Author Posted May 9, 2011 zapytamy o to weta ale obawiam sie ze dwa zabiegi na raz to zbyt skomplikowane i pewnie spora utrata krwi:( Quote
Lolalola Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 tzrymaj sie dzieciaczku:)moja kaska wdruje pod koniec tygodnia!!musze wyjechac na 2 dni....wrrrr Quote
Magda79 Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 Tak myślę że dwa zabiegi to za dużo, tym bardziej nasza miła Pani weterynarz mówiła że to poważny zabieg. I teraz tylko trzeba skupić się na tym aby to wyleczyć bo ta rana już od roku. I o cały rok za długo. Jak misiek już wydobrzeje to wtedy z Martusią pomyślimy i o kastracji. Quote
martaipieski Posted May 9, 2011 Author Posted May 9, 2011 zabieg juz jutro ale nie o 10 a o 12 bo przełozyliśmy na poźniejsza godzinke Quote
martaipieski Posted May 9, 2011 Author Posted May 9, 2011 [quote name='Lolalola']tzrymaj sie dzieciaczku:)moja kaska wdruje pod koniec tygodnia!!musze wyjechac na 2 dni....wrrrr[/QUOTE] dziekujemy kaska potrzebna bardzo do tej pory wydałam na Miska 25zł odpchlenie i odrobaczenie 50zł wydalismy na paliwo by po niego pojechac jutro do weta wiec kolejne 40zł na benzyne nie wspominam juz o 200zł na operacje których nie mamy:( no i jedzonko dla psiaka ale tego to juz nie licze Quote
martaipieski Posted May 11, 2011 Author Posted May 11, 2011 misio wczoraj był operowany wszytko poszło ok) my wczoraj mielismy cały dzien interwencji do domu wrociłam pozno a z racji ze Misio dzis i tak musiałby jechac do lekarza to Pani doktor zgodziła sie przetrzymać go przez noc, tak wiec dzis go odbierzemy, i wszytkiego sie wywiem, niestety Misia czeka jeszcze jedna operacja, jeszcze nie wiem dla czego jak wroce od weta to dam znac Quote
martaipieski Posted May 11, 2011 Author Posted May 11, 2011 Misiu już u mnie czuje się świetnie wyglada cudnie, szyja pieknie wyglada po operacji zrobiłam kilka zdjęć u Weta ale bez karty w aparacie:( no cóż to u mnie dość często spotykane :D misiu ma opatrunek na szyi, puki co nie sciaga nie zdrapuje:) wterynarz powiedzia ze ktos bedzie miał pocieche bo psiak jest swietny i bardzo łagodny. mozliwe ze bedze potrzebna kolejna operacja bo teraz zrobione sa boki a góra i dół jeszcze nie, nie wyladaja żle wiec mozliwe ze zagoi sie to bez operacji ale boki były straszne, mięsnie poszarpane:( Misio ma juz ksiązeczke w której widniej kilka wpisów:) tabletki kosztowały 16zł.zabieg 200zł Quote
martaipieski Posted May 11, 2011 Author Posted May 11, 2011 misiu grzeczny, w domu sie nie załatwia, koty omija, suczek troszke sie chyba boi:) pies sasiada jak szczekał to misiek nie został mu dłużny. teraz smacznie spi w Luny legowisku a laska biedna na podłodze:D dżentelmen:D Quote
martaipieski Posted May 12, 2011 Author Posted May 12, 2011 dziś zmieniłam mu opatrunek, był grzeczny i dzielny, co 12h dostaje tez tabletki przez 7dni tak to wygladało przed operacja, to tylko fragment rany. Quote
martaipieski Posted May 12, 2011 Author Posted May 12, 2011 a tu misiu po operacji moje poszkodowane :D dziecko, Misiu zajął jej miejsce............ z jedną z naszych kici Quote
Magda79 Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Misiek pięknieje z dnia na dzień. Po operacji to całkiem inny psiak. Jeszcze jak zrobimy z Martusią tą drugą operację będzie już całkiem super. Na razie musimy odczekać 10 dni do ściągnięcia szwów i następne 10 dni aby to wszystko się ładnie wygoiło. I wtedy możemy myśleć o drugiej operacji. Także potrzebne jest wsparcie finansowe. Quote
Magda79 Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Pan weterynarz wczoraj stwierdził że osoba, która przygarnie Miśka będzie miała z niego niezłą pociechę. W ogóle wszyscy w weterynarii byli Miśkiem zachwyceni. Quote
martaipieski Posted May 13, 2011 Author Posted May 13, 2011 tak tak Misiek same pochwały zbiera:D Quote
Magda79 Posted May 13, 2011 Posted May 13, 2011 A co pochwały mu się należą, za ten cały rok cierpienia przez nieodpowiedzialnych ludzi. Powinni za to odpowiedzieć, musimy Martusia tam kiedyś do nich zajrzeć czy czasem nie mają następnej psiny na łańcuchu. Quote
Lolalola Posted May 13, 2011 Posted May 13, 2011 sliczny,kochany Misio,jaki On szczesliwy na tych zdjeciach:)wspaniale dzialacie:)BRAVOOOOOO:loveu: Quote
martaipieski Posted May 14, 2011 Author Posted May 14, 2011 Misiek z dnia na dzień w nocy grzeczniejszy, pierwszej nocy nasiusiał na łóżko, teraz juz jest ok, z moimi kotkami super sie dogaduje, z panienkami tez, na króliki chyba chciałby zapolowac:D kota czasem na dworze pogoni ale krzywdy nie zrobi, psy sasiadów jak przez płot na niego szczekaja to on tez sie odwarknie. Moja diana ostatnio bawiła sie pluszowym misiem i rzuciła go pod łapy Miśka, a gdy gwałtownie podbiegła by go zabrac Misiek sie wystraszył bo pewnie myslał ze ona go atakuje, to zawarczał Do ludzi mega łagodny, zmieniam mu opatrunki a on grzecznie stoi,nawet w momentach gdy czegos sie boi tez jest bardzo spokojny. Wczoraj dał sobie ogonek wyczesac bo miał mase kołtunów czesto wskakuje na łóżko, nawet dzis rano przyszedł do mnei sie przywitac i polizać, ale oduczam go spania w wyrku bo nie wiadomo czy nowy domek jesli sie takowy znajdzie bedzie tolerował psa w łóżku. Misio musiał byc z mieszkania przeganiany, boi sie miotły, gwałtownych ruchów, czasem schowa sie pod stołem. ale nie sa to jakies straszne leki, i psiak robi duze postepy. Quote
Lolalola Posted May 14, 2011 Posted May 14, 2011 Biedny Misiaczek...........Marta jak to dobrze,ze uratowalyscie Misia!!!!!! Quote
martaipieski Posted May 14, 2011 Author Posted May 14, 2011 dzis rzy zmianie opatrunku cyknełam fotke Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.