halbina Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 karusiap napisał(a):uwielbiam czytac Twoje posty:) Uwielbiam je dla Was :user: pisać! :Cool!: Pozdrawiam serdecznie! Quote
halbina Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 I nowe zdjęcia w albumie: http://foto.m.onet.pl/_m/dea86f3a490ee5d1b1b9c255cd7de312,5,19,0.jpg" class="ipsImage" alt=""> ach te rachunki... może ja jakoś pomogę?... http://foto.m.onet.pl/_m/ae5ec87b6c6b6ca471934fb9cd22c8cb,5,19,0.jpg http://foto.m.onet.pl/_m/c62a53210f7da99d5a75342d92da0931,5,19,0.jpg no dobrze, trochę się drapię... ale żeby od razu całej dogomanii skarżyć, że mam pchły?... to chyba lekka przesada... http://foto.m.onet.pl/_m/d60413b0393b6fca0f5859694b47d6fc,5,19,0.jpg a taki jestem malutki!... co?... że niby ten Pan ma dwa metry?... http://foto.m.onet.pl/_m/5c264aec932710c3367e066a8d5dd5f3,5,19,0.jpg daj, sam policzę! pewno się pomyliłaś, humanistko! http://foto.m.onet.pl/_m/1299d66e98a392b82d6d2a2fb93d2170,5,19,0.jpg to jednak nie na moją głowę!... prześpię się w miłym towarzystwie... A tu cały album: http://foto.onet.pl/DSBXbVF6VGBQZFBkBTsDNgw+AjQDOAEoUjAJNQRjVWEOaQRhB2NTeFxiAQ== Quote
Jagienka Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Taki beztroski i szczęśliwy :loveu: Pomyśleć co przeżył :shake: Ale teraz ma Was i wszystko co złe ma za sobą. Pozdrawiam całą ferajnę :loveu: Quote
Ambra Posted November 1, 2006 Author Posted November 1, 2006 WOW! jaki on juz duży, prawdziwy męźcizna się z niego robi! i boczki mu się zaokrągliły! Platoniku jak Ci dobrze tam u Halbinki!:crazyeye: Mam nadzieje, że z torbami panci nie puscisz i ze nie ty tyle pradu zużyłes:evil_lol: Super miejsce sypialniane mają koty:evil_lol: Halbina nie możesz zmienić monitora na płaski bo pozbawisz kociaki sypialni:evil_lol: fajne opisy..... pozdrawiamy całą Waszę ekipe! ps! Halbinko jak link ze zdjęciem wstawisz miedzy znaczki to bedzie widoczna fotka w watku ;) Quote
halbina Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 ach te rachunki... może jakoś pomogę?... no dobrze, trochę się drapię... ale żeby zaraz całej dogomanii donosić, że mam pchły?... to chyba lekka przesada... a taki jestem malutki! o na kolanach się mieszczę zupełnie swobodnie!... co?... że niby ten Pan ma dwa metry wzrostu... no daj, sam policzę... pewno się pomyliłaś, humanistko! to jednak nie na moją głowę!... prześpię się w miłym towarzystwie... Hurra!!! udało się! dzięki, Ambro! Quote
Ambra Posted November 2, 2006 Author Posted November 2, 2006 :multi: bravo Halbinko! t3eraz mozna podziwiac Platona w pełnej okazałości! Quote
halbina Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 Witajcie, Dogomaniacy, już weekendowo, ale i zimowo! Wczoraj mieliśmy kolejny mały kryzys, okazało się, że Platon znów ma biegunkę i to, niestety krwawą troszeczkę... :shake: Na dodatek, ku mojej rozpaczy, okazało się, iż w koopie niebagatelną część stanowi... glista... :puppydog: :ekmm: :nonono2: Biedaczek miał też dreszcze i nawet śnieżek nie był w stanie go rozruszać... Nic też nie zjadł... Natychmiast skontaktowałam się z Formicą i jeszcze tego samego dnia odwiedziliśmy weterynarza, by dostać środek na odrobaczenie. Z tego, co wiem był już odrobaczany wcześniej, ale czeka nas jeszcze powtórka z rozrywki, jak widać... Koty też zresztą... Dziś jest maleństwu już lepiej. Wesoło bryka po śniegu, zabawnie ryjąc mordką w co większych stertach białego puchu. Mimo krótkiej sierści pies wyraźnie dobrze się bawi w czasie tej pory roku. Ja trochę mniej... Trzeba palić w piecu, więc węgiel stał się następną nową atrakcją... Można wyjmować czarne bryłki z pojemnika, podrzucać i gryźć, krusząc je na coraz mniejsze kawałki i, przy okazji, ozdabiać panele... :p Po powrocie do domu nie zastaję już koop, ale one były przynajmniej łatwe w usunięciu... Do perfekcji już opanowałam operowanie dwoma łopatkami i słuchawką prysznica, by niepożądana śmierdząca niespodzianka spłynąć mogła zgodnie z jej przeznaczeniem... Wzamian pięciominutowych skurczów przepony dziś miałam dwie godziny zamiatania i wycierania podłóg... trzeba było zebrać i uprzątnąć tę mikrokopalnię węgla kamiennego... ale w końcu mieszkam na Śląsku, więc w stolicy węgla kamiennego... Platonowi wyrzynają się też, chyba żąbki, bo cokolwiek dziś dorwał, służyło mu za gryzak: opakowania filmów dvd, pilot do telewizora, wreszcie zamknięcie słomianego kosza na pranie, które służy za drapak dla kotów i ich legowisko... Nie wspomnę już o tym, że chłopak uczy mnie czystości jak tylko może, rozwlekając po całym mieszkaniu porzucone gdzieś na meblach skarpetki czy spodnie z polara... Jeśli do tego dodać rozsypany żwirek z kuwety, w której jakoś nijak nie mogę znaleźć kocich koop, macie już pełny obraz rozpaczy, jaki po przekroczeniu progu ujrzałam ja. A! i jeszcze raz ponawiam pytanie: "która z cioteczek sprawnie i z własnej i nieprzymusowej woli myje okna?" Już niedługo firanki nie będą w ogóle potrzebne, tak skutecznie Platon obślinia szyby, że nie grozi mi podglądanie, choć mieszkam przecież na parterze... Za to coraz więcej osób zna już Platonka z widzenia, bo ponoć to nie tyle kanapowy, co bardziej widokowy pies, tak dużo czasu spędza w oknie... A może powinnam go nazwać "panienką z okienka"?... Nie podnosi przecież łapy do sikania... Ogólnie - jestem ciut zmęczona, ale mieszkanko w tej chwili błyszczy czystością! :multi: Ciekawe tylko, jak długo?... :angryy: PS: Żeby nie było nieporozumień! Kocham Platona! :loveu: PS2: Kto mi go naraił?... Quote
Neris Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 YES YES YES! To sobie możemy porozmawiać jak swój ze swoim... Ja mam 3 koty i żadnych kupek w kuwecie, za to często słyszę jak co poniektórym chrzęści coś w zębach... A palimy na razie drewnem, ale też nam kradnie... Ostatnio przyniósł na posłanie półmwetrowe polano i orbrabiał namiętnie. To bliźniacy są!!!! Quote
karusiap Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 hahaha opowiesc o Platonie jak zwykle pierwszorzedna:) moja dobermanka tez uwielbia slinic okna wiec rozumiem Cie:) pozdrawiam goraco gromadke wraz z cala moja ferajna:loveu: Quote
wandul 66 Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 halbinko , ja okna mam oslinione z obu stron , moje balkonowe okno na taras , momo ,że liczy sobie rok , stalo się zupełnie nie przeżroczyste , podrapane i zaślinione na obie strony!!! znam to doskonale , a i smakoszy kuwetowych też mam pod dostatkiem!!! Quote
syla00 Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 halbina napisał(a): "która z cioteczek sprawnie i z własnej i nieprzymusowej woli myje okna?" :mdrmed: :scared: PS2: Kto mi go naraił?... Oficjalnie oswiadczam, że ja nie mam z tym nic wspólnego:cool3: Platon ty to masz teraz życie... Quote
supergoga Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 Halbinko - moje drzwi balkonowe to ja nawet już nie myje, bo wyglądaja po prostu obleśnie zaraz po myciu. Podobnie wyglądają drzwi rozsuwane z lustrami w szafie korytarzowej - istne cudo - bo Larwunia modelka musi sie w nim przeglądac - a że pewnie słabi widzi, więc musi nosem sprawdzić wygląd. Rozwalamy co się da - stan naturalny i radość wielka (nie dla mnie niestety). I oczywiście...kocham Lagunkę - Larwę. Ucałuj Platonika - od cioteczki - mocno Quote
halbina Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 No tak... tego się można było spodziewać! :mad: Jak trzeba było psa gdzieś umieścić, to akcja była sprawna... A i sukces ma wielu ojców... A ja tu... tylko sprzątać muszę! :eviltong: Acha, nie wiem, czy już Wam pisałam, że garnek rosołu na ścianie wylądował... Podkreślam, że rosół był zimny, ale tłusty... :p PS: I do całowania i miziania też chętni są, jak widzę... No dobra, dobra... ucałuję i wymiziam! Dobrej nocy, Cioteczki! Quote
karusiap Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 Halbinka aha zapomnailam Cie pocieszyc ze moja "mala" tez myslala przez dlugi czas ze to fajnie jak nam pomaga kuwety sprzatac...:) Quote
karusiap Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 Platonik pokaz dzis jaki potrafisz byc grzeczny;) Quote
halbina Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 Platonek do godziny 14.30 był grzeczny! :-o Quote
syla00 Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 [quote name='halbina']Platonek do godziny 14.30 był grzeczny! :-o ciekawe co było potem...:evil_lol: Quote
halbina Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 godzina 23.00 (no prawie 23.00...) dom jeszcze stoi :cool3: posprzątam jutro... :mad: Quote
karusiap Posted November 5, 2006 Posted November 5, 2006 godz 2:30 oby Platon juz smacznie spal,,,, Quote
Jagienka Posted November 5, 2006 Posted November 5, 2006 karusiap napisał(a):godz 2:30 oby Platon juz smacznie spal,,,, ale już niedługo wstanie :diabloti: Quote
karusiap Posted November 5, 2006 Posted November 5, 2006 nie ma wiesci...ciekawe jak tam sobie Halbina radzi...moze Platon postanowil sie wyspac... Quote
halbina Posted November 5, 2006 Posted November 5, 2006 Wczoraj po 14.30 pies odkrył, że w węglarce poza czarnymi kamieniami zanjdują się jeszcze takie fajne kawałki drewna, które świetnie się gryzie i drobi... jednym słowem - w tej chwili mam tartak w domu. Najwyraźniej szuka chłopak idealnego dla siebie zajęcia na przyszłość, czyli zawodu... Na razie bawi się to w górnika, to w drwala... Platon zakochał się też w śniegu, co godzinę wyciągał mnie na spacerek, skacząc na klamkę wyjściowych drzwi. Przekonana że naprawdę musi, pokornie ubierałam się i wychodziliśmy... I po co? pies wpadał w białe szaleństwo (dosłownie i metaforycznie). Po 23.00 powiedziałam: "pass!" Efekt? Poranne sprzątanie koopy... Pracowałam do 15.00... Po powrocie znalazłam ślady nowej pasji Platona: rozrzucone po całym mieszkanku gwoździe i śruby, młotek... Dobrze, że nie ćwiczył wbijania na moich świeżo odnowionych ścianach... Bawi się chyba także w garderobianego, bo ściąga moje ubrania z wieszaka. Ciekawe, jak wygląda w przebraniu?... A może razem z kotami bawi się w teatr? W końcu to taki kulturalny dom, zwierzaki mają artystyczną naturę po Pańci i swoich patronach... No cóż... zabawy kształcą i rozwijają wyobraźnię! Teraz Pańcia po ośmiu lekcjach mogła wreszcie odczuć, co znaczy wolna niedzielaspędzona na łonie rodziny... Wyszła z psem, po powrocie musiała go umyć i wysuszyć, potem zrobiła swoim pociechom obiadek, by następnie zabrać się za zbieranie gwoździ etc., jeszcze wytrze podłogi i już... znowu będzie pora spacerku... A wieczorkiem sprawdzi jeszcze klasówki... Fajnie, że jest niedziela! Quote
karusiap Posted November 5, 2006 Posted November 5, 2006 Ty to masz Halbinko szczescie...pelen luz i odpoczynek w niedziele:evil_lol: pozazdroscis...ale ja tam mysle ze gdyby nie atrakcje zapewnaine przez pomyslowwy zwierzyniec(moj na szczescie nie ma az tak artystycznej duszy:)) to nudzilabys sie...bo co to za niedziela gdy sie siedzi i odpoczywa:diabloti: oj...przydalaby sie taka... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.