Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 60
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jestem i ja. Kuźwa - pies w najlepszym wieku jak dla laba - nie niszczy juz domu, nie pozera wszystkiego i wszystkich i jest taki do kochania!!! Jak mozna go bylo oddać z powodu chorób, być moze nawet niepewnych do końca - to tylko jeden wet stwierdzil coś? Jak sie kupuje psa nawet z hodowli to nigdy, nigdy nie ma 100% pewności ze to co wyrośnie będzie zdrowe na 100%. Mam hodowlę bardzo niedohodową, bo jeden miot mialam i nie mam na razie ochoty na więcej, bo koszmarnie się czulam jak male szły do innych domów, nie dla mnie takie rozstania.

jak bedziecie mieć jakieś pytania w sprawie rasy - na ile mogę postaram sie pomóc.

Posted

martasekret napisał(a):
Brązowa, może zrobić mu wyróżnione na trójmiasto...?

Czy nadal obowiązuje zakaz ogłaszania psów....?


Marto,daj mi czas do jutra,ok,wysle tekst,a potem poprosze Ciebie o wyróznione trojmiasto.

faktycznie-biegunki mu sie zdarzają. Ale te wszystkie jego inne schorzenia sa tylko na papierze,bo pies z nich nic sobie nie robi.Ani po nim nie widać.
Panie Bazyl,myslę,ze ten wet był niezły-na jego diagnozy sa wyniki badan. Moze jakby wiedział,czym sie to skończy,nie byłby taki skrupulatny w stwierdzaniu kolejnych schorzeń. Jakbym tak dokladnie przebadała moja suke,pewnie okazałoby się,ze cud,iz zyje.

nie,nie ma zainteresowanych psem.

Posted

[quote name='brazowa1']Marto,daj mi czas do jutra,ok,wysle tekst,a potem poprosze Ciebie o wyróznione trojmiasto.

faktycznie-biegunki mu sie zdarzają. Ale te wszystkie jego inne schorzenia sa tylko na papierze,bo pies z nich nic sobie nie robi.Ani po nim nie widać.
Panie Bazyl,myslę,ze ten wet był niezły-na jego diagnozy sa wyniki badan. Moze jakby wiedział,czym sie to skończy,nie byłby taki skrupulatny w stwierdzaniu kolejnych schorzeń. Jakbym tak dokladnie przebadała moja suke,pewnie okazałoby się,ze cud,iz zyje.




nie,nie ma zainteresowanych psem.


Jasne. Wyślij mi proszę tekst + fotę na martasekret@o2.pl

Posted

film
http://www.youtube.com/watch?v=EWwyYj1ZGgs

zle,że jest o tych dwudziestych zł. Tyle to koszt dla schroniska. A tu do weta trzeba iść,wydac na wizytę,czesto zapłacic za wypisanie recepty,badania kontrolne. Karma weterynaryjna. Wiadomo,że w schr zje,co jest,badań nikt mu kontrolnych nie bedzie robił,więc absolutnie nie ma co liczyć na 20 zł. W schronisku leki przeciwbiegunkowe dostanie,bo są,ale w domu juz dochodzi wizyta i zapłata za te same leki dużo,dużo drożej.

  • 4 weeks later...
Posted

Moze to szansa dla Roniego, ludzie z Gdańska
Co prawda szukaja młodszego psa, ale ostatecznie różnie to jest, wystarczy sie zakochać i może mież i 5 czy 7 lat ;)
tym bardziej, ze Ci Państwo chcieli Atosa: http://www.dogomania.pl/threads/207058-Atos-eutanazja-(((-Potrzebne-deklaracje-na-DT-(.
a Atos młodziutki wcale nie jest i mimo to chcieli, więc moze....

http://www.dogomania.pl/threads/213517-Labrador-dla-osoby-niedowidz%C4%85cej.?p=17512786#post17512786

Posted

nie pisze,bo jest u psa bez zmian. Masakra,gdy sie patrzy na pieknego laba w schroniskowym kojcu. Nie wierze w jego choroby. Jeżeli na schroniskowej karmie i w schroniskowym stresie ten pies zyje i nie ma objawów chorobowym,to nalezy go traktowac jak zdrowego psa.

Posted

wiesz, czasem lepiej zeby pies został w schronie a nie poszedł "na ludzi". Znam ludzi - niby wykształceni, światowi. Maja psa, uratowany z jakiejś pseudo. I tu się konczy bajka. Bo niby dają mu jeść (najtansze suche, czyli kukurydza i popiół), niby dbają o niego - ale wszystko jest niby.... Bo na prawdę puszczają go luzem po wsi, a pies duży, choć łagodny. To jest dla niego niebezpieczne (pies nadal z jajami, ludzie się go boją bo duży). Już lepiej by mu było w kojcu w schronie gdzie by go samochód nie mógł przejechać ani nikt rzucić zatrutej karmy.
a z drugiej strony pies jest po to by mieć swojego człowieka...

Posted

Uwierz,że temu psu lepiej tam,gdzie jest,niz w schronie,w klatce. W schroniskach tez nie jest bezpiecznie,są inne psy,niekoniecznie pozytywnie nastawione.Wyobraz sobie zostac zamknietym na niedużej przestrzeni z kilkoma innymi psami i nie masz gdzie uciec,a one tez nie chca dodatkowego towarzystwa,to jest dopiero niebezpieczne,byc ciagle narazonym na atak.

Tam,gdzie jest ma to,co najważniejsze: wolność i ciepło w tyłek,może się zimą połozyc w domu,a gdy mokro nie wyłazic na deszcz.W schronisku tez jadłby popiół ze zbożami do tego pod wpływem obnizenia odpornosci,namnozyłyby sie pasozyty wewnętrzne.
Wolałabym ewentualna śmierć pod samochodem,ale przedtem mieć normalne zycie,jakie ten pies teraz wiedzie,niżeli spędzić bezpieczne od samochodów życie w klatce,w wiecznej tęsknocie za człowiekiem i wyjściem (plus zimno w budzie,które dla domowego psa jest dokliwe w dwójnasób)

Posted

no nie wiem. Ani jedno ani drugie nie jest dobre. Na wsi biega cała masa często niebezpiecznych psow. Do tego dochodzą ludzie z ich całą masą dennych pomyslów (trutki i szkło dostępne niemalże wszędzie). Ten pies też łaknie swoich ludzi a często ich nie ma. I z tym położeniem się zimą w domu to nie bardzo tak jest... On rzadko bywa w domu. Pchły ma jak ruskie czołgi a i robale pewnie też. Moje sporadyczne odpchalnia niewiele pomogą, bo zaraz złapie "na wsi" inne pchły od kolegów.
Nie są to dobre przykłady psiego życia.

ale, ale - temat zmieniony. Czyżby????? :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...