Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 455
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ząbki niektóre starte aż do dziąseł, innych nie ma wcale.
niuńka jest naprawdę przekochana. potrafi się pięknie przytulać i dAwać buziaki a jednocześnie nie jest natrętna, raczej spokojna, pewnie zmęczona była upałem i emocjami ale było widać, że jest bardzo z podróży, spacerów i towarzystwa zadowolona. pracowników powitała z dużą radością, ogonek chodził jak oszalały (niestety zaczął mocno krwawić po tej radości :( )

Posted

Nie wiem dlaczego, ale w pracy zdjęć nie widzę :(

Bardzo, bardzo mocno się cieszę, że babcinka Lala już w Szczecinku w wygodach opływa :)
Pewnie mega zaskoczona jest tym wszystkim co ją tam już dobrego spotkało :)

Ja może napiszę pierwszy ciąg przygotowań do podróży:
gdy zajechałyśmy w sobotę wcześnie rano po Lalę, ona już biegała sobie luzem i nawet nas obszczekała :)
Lala dostała nową obróżkę, smyczkę - to na początek nowego życia :)
Nie wiem, ile dokładnie ona siedziała u nas w przytulisku, ale z tego co mówił opiekun - długo (kilka lat)...

Biegając luzem po ogrodzonym terenie już była zupełnie inna niż w kojcu, merdała non stop ogonem, pychol zupełnie inny niż w kojcu, radosny, szczęśliwy :)

Do auta wskoczyła bez problemu, przytulała się do mnie, dawała buziaki, całą rękę mi wylizała :)
Potem miałyśmy prawie godzinny spacer w oczekiwaniu na przyjazd Agaty i Krzysztofa.
Lala zadowolona, obwąchiwała wszystko co ją otaczało, chodziłyśmy długo aż w końcu na sam koniec Lala uwaliła się ze zmęczenia w czarny piach i musiałyśmy ją namawiać, by łaskawie chciała zmienić miejsce i położyć się na trawę, by nie była aż tak brudna.

Lala ładnie się przywitała z Agatą, bez oporów wskoczyła do auta Krzysztofa na przygotowany dla niej kocyk, rozwaliła się na całej długości tylnego siedzenia :)
I pojechała... w końcu...

A ja... ja miałam łzy w oczach (ze szczęścia oczywiście :)) , że kolejny pies, któremu obiecałam że w końcu jego życie się zmieni, że opuści kojec, że poczuje co to miłość - że obietnica dotrzymana :) że na starość zazna luksusów :):):)

WIELKIE PODZIĘKOWANIA ZATEM KIERUJĘ W STRONĘ:
AGATY - ZA POMOC, ZA ZAINTERESOWANIE LOSEM LALI, ZA NADZOROWANIE AKCJI PRZENIESIENIA LALI DO SZCZECINKA JUŻ OD KILKU MIESIĘCY.
DEKLAROWICZOM - TO DZIĘKI WAM LALA MOGŁA POJECHAĆ W TAKIE LUKSUSY.
KRZYSZTOFOWI - ZA POŚWIĘCENIE WOLNEGO CZASU I PRZETRANSPORTOWANIE NASZEJ BABUSI DO SZCZECINKA.








Jeśli chodzi o:
- zęby Lali - wiedziałyśmy, że ma ich mniej (po ostatnim zapaleniu dziąseł), ale nie wiedziałam, że są w aż tak tragicznym stanie. W przytulisku dostawała do jedzenia kasze/ryż zmieszaną z mięsem od indyka (wszystko zmiksowane).

- ogonek - nie mam pojęcia co to są za zmiany, takie wyłysienia, końcówka ogonka zaczęła krwawić właśnie w sobotę - wcześniej czegoś takiego nie zauważyłam. Najbardziej właśnie obawiałam się tych malutkich wyłysień na ogonku (mam nadzieję,że to nie nużyca??)

- Lala ma mnóstwo starych blizn na pyszczku, uszach i szyi - albo to sprawka Bolka (Lala często wszczynała awantury), albo te na pyszczku może powstały jeszcze jak Lala mieszkała u swojego "właściciela". Nie znane mi jest pochodzenie Lali, nie wiem w jakich okolicznościach pojawiła się w przytulisku.

- Lala podczas pobytu w przytulisku nie miewała cieczki, cycuchy też nie wskazują na to by kiedykolwiek Lala rodziła. W sobotę, jak Lala położyła się przed nami na plecach, to wydawało nam się z Pyrdką, że ona ma blizne po sterylce, ale brzuch miała brudny, więc 100% pewności nie mamy (muszą to weci ustalić).

- Lala na pewno ma jakieś problemy ze stawami - tej zimy najbardziej stawy dostały w kość.

- w ogóle tej zimy Lala mocno się zmieniła, na samym początku jak zaczęłyśmy z Pyrdka jeździć do przytuliska, to Lala była zupełnie innym psem (co widać na zdjęciu z kojca), radośniejsza, nie była taka chuda... po zimie wszystko się zmieniło. Dlatego tym bardziej się cieszę, że to była ostatnia zima, podczas której Lala marzła.

Posted

Bolek ma te guziołki na dupsku i na łapach.
Widziałam w sobotę, że u Lali też się takie pojawiły.

Moim zdaniem, to są jakieś takie odleżyny, ale pewności nie mam.

Niestety nie ma weta w przytulisku, jak coś poważnego się dzieje, to wtedy trzeba transport zorganizować i danego psiaka zabrać do weta do NT.

Ja się tylko zastanawiam, jak się Bolek czuje bez Lali.
Szkoda, że z tym miejscem tak ciężko, że z deklaracjami też...

Będziemy go dopieszczać w miarę możliwości, tylko niestety my bywamy raz w tygodniu w przytulisku... będzie chłopak samotny i smutny teraz...
no ale dla dobra Lali było trzeba tak zrobić.

Posted

Emma53 napisał(a):
Ja też się dołożę deklaruję 20 zł miesięcznie.

Emma - ślicznie dziękuję :)
zaraz dopiszę do 2 postu - agaga podeśle Ci nr konta do wpłat na naszą Lalę.


A swoją drogą - Agata, wiesz może jak się czuje Lala? Czy już się zaaklimatyzowała??
Kiedy pójdzie do weta??

Posted

u lali wszystko ok. pewnie dziś ją wet obejrzy. dajmy jej kilka dni i wtedy będę danusię nękać on informacje bardziej szczegółowe.
w szczecinku smutno, dziś został uśpiony astek który prawdopodobnie miał guza mózgu, i ostatnio wszystko kręciło się wokół niego i jego niekontrolowanych napadów agresji :(
BIEDNY PSIAK JUŻ NIKOGO Z OPIEKUNÓW NIE POZNAWAŁ.

amstaffka, na której miejsce lala pojechała, jednak będzie potrzebowała miejsca i deklaracji...jestem załamana :(
http://www.dogomania.pl/threads/208166-AMSTAFFKA-Z-OBORY!!!-wysoka-ci%C4%85%C5%BCa-tragiczne-warunki!-POMOCY!!!!!!!!!!

Posted

Chciałam jeszcze raz bardzo serdecznie podziękować wszystkim, którzy zadeklarowali się na utrzymanie naszej Lali w hoteliku



dzięki temu, Lala dzisiaj jest szczęśliwa :)
w końcu ma dzień w dzień spacery, swój wybieg, ręce do głaskania.

Agata, jak już będą pojawiały się na Twoim koncie wpłaty, to informuj tutaj, a ja będe wszystko w 2 poście uzupełniała.

Posted

Pyrdka napisał(a):
Bolek niestety ma deprechę. Siedzi sam w kojcu i strasznie się ślini:-(

a może uda się go z jakąś miłą, wesołą sunią zaprzyjaźnić?

Posted

Pyrdka napisał(a):
Nie wiemy. Boimy się ryzykować.

jak dacie radę to weźcie go na spacer z suczką. na smyczach, na bezpieczną odległość, by mogły się widzieć, powąchać noskami ale by w razie czego nie chapnął jej.
myśle że jeśli sie z lalką dogadywał, to nie powinien reagować agresją na przyjazną suczkę.

Posted

wczoraj byłyśmy w przytulisku, bo wydawałyśmy szczeniora do adopcji.
Bolek faktycznie zaczał się ślinić i drapie w kraty... Domyślałam się, że tak będzie, bardzo żałuję że nie udało się umieścić Bolka razem z Lalą w Szczecinku, no ale trudno.

Kierownik powiedział, że Bolkowi dadzą na pewno jakąś sunie do kojca, tylko muszą pomyśleć która najbardziej by pasowała, żeby nie była zadziorna, ale żeby znów w razie co umiała się przed Bolkiem obronić.
Na pewno nie będzie długo sam.

Dolar nadal się ślini, ale już troszeczkę weselszy jest. Został przeniesiony do kojca z dużym psiakiem, coś wielkości doga...
Psiak młody, duży, pełen energii, więc dla Dolara to chyba idealny kompan.

Posted

Na osłodę - kilka zdjęć, które zrobiłyśmy Lali w dniu przekazania do Szczecinka.

w nowej obróżce i




A tu Lala padła po prawie godzinnym spacerku :)



zmęczona

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...