agaga21 Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 Pyrdka napisał(a):Wielkie dzięki Donvitow :loveu: Agaga, rozliczymy się. pw z danymi do wpłat dla deklarowiczów powysyłam jutro Quote
Pyrdka Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 Podaj jeszcze swój nr konta. Rozliczymy się za transport. Quote
chita Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 rzeczywiscie chudziutka...tak sie ciesze ze juz w szczecinku!! ja moja stowke podesle z deklaracjami na bb za pare dni;) Quote
ania z poznania Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 https://lh6.googleusercontent.com/-d4dAx2W6qjY/TevByu6Q7cI/AAAAAAAABjM/G9frObHT8Ms/s640/aaDSCN4824.jpg Ale zęby chyba ma starte?? Bo nie wygląda na to, żeby jej wypadły, coś tam jest w dziąsłach? Kochana Babcinka :) Quote
agnieszka32 Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 Wspaniale, że niunia już w Szczecinku! Na fotkach wygląda na taką kochaną poczciwinę... Quote
agaga21 Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 ząbki niektóre starte aż do dziąseł, innych nie ma wcale. niuńka jest naprawdę przekochana. potrafi się pięknie przytulać i dAwać buziaki a jednocześnie nie jest natrętna, raczej spokojna, pewnie zmęczona była upałem i emocjami ale było widać, że jest bardzo z podróży, spacerów i towarzystwa zadowolona. pracowników powitała z dużą radością, ogonek chodził jak oszalały (niestety zaczął mocno krwawić po tej radości :( ) Quote
Akrum Posted June 6, 2011 Author Posted June 6, 2011 Nie wiem dlaczego, ale w pracy zdjęć nie widzę :( Bardzo, bardzo mocno się cieszę, że babcinka Lala już w Szczecinku w wygodach opływa :) Pewnie mega zaskoczona jest tym wszystkim co ją tam już dobrego spotkało :) Ja może napiszę pierwszy ciąg przygotowań do podróży: gdy zajechałyśmy w sobotę wcześnie rano po Lalę, ona już biegała sobie luzem i nawet nas obszczekała :) Lala dostała nową obróżkę, smyczkę - to na początek nowego życia :) Nie wiem, ile dokładnie ona siedziała u nas w przytulisku, ale z tego co mówił opiekun - długo (kilka lat)... Biegając luzem po ogrodzonym terenie już była zupełnie inna niż w kojcu, merdała non stop ogonem, pychol zupełnie inny niż w kojcu, radosny, szczęśliwy :) Do auta wskoczyła bez problemu, przytulała się do mnie, dawała buziaki, całą rękę mi wylizała :) Potem miałyśmy prawie godzinny spacer w oczekiwaniu na przyjazd Agaty i Krzysztofa. Lala zadowolona, obwąchiwała wszystko co ją otaczało, chodziłyśmy długo aż w końcu na sam koniec Lala uwaliła się ze zmęczenia w czarny piach i musiałyśmy ją namawiać, by łaskawie chciała zmienić miejsce i położyć się na trawę, by nie była aż tak brudna. Lala ładnie się przywitała z Agatą, bez oporów wskoczyła do auta Krzysztofa na przygotowany dla niej kocyk, rozwaliła się na całej długości tylnego siedzenia :) I pojechała... w końcu... A ja... ja miałam łzy w oczach (ze szczęścia oczywiście :)) , że kolejny pies, któremu obiecałam że w końcu jego życie się zmieni, że opuści kojec, że poczuje co to miłość - że obietnica dotrzymana :) że na starość zazna luksusów :):):) WIELKIE PODZIĘKOWANIA ZATEM KIERUJĘ W STRONĘ: AGATY - ZA POMOC, ZA ZAINTERESOWANIE LOSEM LALI, ZA NADZOROWANIE AKCJI PRZENIESIENIA LALI DO SZCZECINKA JUŻ OD KILKU MIESIĘCY. DEKLAROWICZOM - TO DZIĘKI WAM LALA MOGŁA POJECHAĆ W TAKIE LUKSUSY. KRZYSZTOFOWI - ZA POŚWIĘCENIE WOLNEGO CZASU I PRZETRANSPORTOWANIE NASZEJ BABUSI DO SZCZECINKA. Jeśli chodzi o: - zęby Lali - wiedziałyśmy, że ma ich mniej (po ostatnim zapaleniu dziąseł), ale nie wiedziałam, że są w aż tak tragicznym stanie. W przytulisku dostawała do jedzenia kasze/ryż zmieszaną z mięsem od indyka (wszystko zmiksowane). - ogonek - nie mam pojęcia co to są za zmiany, takie wyłysienia, końcówka ogonka zaczęła krwawić właśnie w sobotę - wcześniej czegoś takiego nie zauważyłam. Najbardziej właśnie obawiałam się tych malutkich wyłysień na ogonku (mam nadzieję,że to nie nużyca??) - Lala ma mnóstwo starych blizn na pyszczku, uszach i szyi - albo to sprawka Bolka (Lala często wszczynała awantury), albo te na pyszczku może powstały jeszcze jak Lala mieszkała u swojego "właściciela". Nie znane mi jest pochodzenie Lali, nie wiem w jakich okolicznościach pojawiła się w przytulisku. - Lala podczas pobytu w przytulisku nie miewała cieczki, cycuchy też nie wskazują na to by kiedykolwiek Lala rodziła. W sobotę, jak Lala położyła się przed nami na plecach, to wydawało nam się z Pyrdką, że ona ma blizne po sterylce, ale brzuch miała brudny, więc 100% pewności nie mamy (muszą to weci ustalić). - Lala na pewno ma jakieś problemy ze stawami - tej zimy najbardziej stawy dostały w kość. - w ogóle tej zimy Lala mocno się zmieniła, na samym początku jak zaczęłyśmy z Pyrdka jeździć do przytuliska, to Lala była zupełnie innym psem (co widać na zdjęciu z kojca), radośniejsza, nie była taka chuda... po zimie wszystko się zmieniło. Dlatego tym bardziej się cieszę, że to była ostatnia zima, podczas której Lala marzła. Quote
chita Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 dziewczyny a jak sie miewa Bolek, dalej ma problemy skorne? Quote
Akrum Posted June 6, 2011 Author Posted June 6, 2011 Bolek ma te guziołki na dupsku i na łapach. Widziałam w sobotę, że u Lali też się takie pojawiły. Moim zdaniem, to są jakieś takie odleżyny, ale pewności nie mam. Niestety nie ma weta w przytulisku, jak coś poważnego się dzieje, to wtedy trzeba transport zorganizować i danego psiaka zabrać do weta do NT. Ja się tylko zastanawiam, jak się Bolek czuje bez Lali. Szkoda, że z tym miejscem tak ciężko, że z deklaracjami też... Będziemy go dopieszczać w miarę możliwości, tylko niestety my bywamy raz w tygodniu w przytulisku... będzie chłopak samotny i smutny teraz... no ale dla dobra Lali było trzeba tak zrobić. Quote
Akrum Posted June 7, 2011 Author Posted June 7, 2011 Emma53 napisał(a):Ja też się dołożę deklaruję 20 zł miesięcznie. Emma - ślicznie dziękuję :) zaraz dopiszę do 2 postu - agaga podeśle Ci nr konta do wpłat na naszą Lalę. A swoją drogą - Agata, wiesz może jak się czuje Lala? Czy już się zaaklimatyzowała?? Kiedy pójdzie do weta?? Quote
agaga21 Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 u lali wszystko ok. pewnie dziś ją wet obejrzy. dajmy jej kilka dni i wtedy będę danusię nękać on informacje bardziej szczegółowe. w szczecinku smutno, dziś został uśpiony astek który prawdopodobnie miał guza mózgu, i ostatnio wszystko kręciło się wokół niego i jego niekontrolowanych napadów agresji :( BIEDNY PSIAK JUŻ NIKOGO Z OPIEKUNÓW NIE POZNAWAŁ. amstaffka, na której miejsce lala pojechała, jednak będzie potrzebowała miejsca i deklaracji...jestem załamana :( http://www.dogomania.pl/threads/208166-AMSTAFFKA-Z-OBORY!!!-wysoka-ci%C4%85%C5%BCa-tragiczne-warunki!-POMOCY!!!!!!!!!! Quote
Akrum Posted June 7, 2011 Author Posted June 7, 2011 Chciałam jeszcze raz bardzo serdecznie podziękować wszystkim, którzy zadeklarowali się na utrzymanie naszej Lali w hoteliku dzięki temu, Lala dzisiaj jest szczęśliwa :) w końcu ma dzień w dzień spacery, swój wybieg, ręce do głaskania. Agata, jak już będą pojawiały się na Twoim koncie wpłaty, to informuj tutaj, a ja będe wszystko w 2 poście uzupełniała. Quote
Akrum Posted June 7, 2011 Author Posted June 7, 2011 ode mnie też już kaska poleciała na konto Agaty. stała + jednorazowo coś dorzuciłam. Quote
Emma53 Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 Ja robię wszystkie przelewy hurtem około 16 każdego miesiąca. Quote
Pyrdka Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 Bolek niestety ma deprechę. Siedzi sam w kojcu i strasznie się ślini:-( Quote
agaga21 Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 Pyrdka napisał(a):Bolek niestety ma deprechę. Siedzi sam w kojcu i strasznie się ślini:-( a może uda się go z jakąś miłą, wesołą sunią zaprzyjaźnić? Quote
agaga21 Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 Pyrdka napisał(a):Nie wiemy. Boimy się ryzykować. jak dacie radę to weźcie go na spacer z suczką. na smyczach, na bezpieczną odległość, by mogły się widzieć, powąchać noskami ale by w razie czego nie chapnął jej. myśle że jeśli sie z lalką dogadywał, to nie powinien reagować agresją na przyjazną suczkę. Quote
agnieszka32 Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 Dokładnie. A potem wpuśćcie je razem do boksu, najlepiej w kagańcach, by nie zrobiły sobie krzywdy. Quote
Akrum Posted June 8, 2011 Author Posted June 8, 2011 wczoraj byłyśmy w przytulisku, bo wydawałyśmy szczeniora do adopcji. Bolek faktycznie zaczał się ślinić i drapie w kraty... Domyślałam się, że tak będzie, bardzo żałuję że nie udało się umieścić Bolka razem z Lalą w Szczecinku, no ale trudno. Kierownik powiedział, że Bolkowi dadzą na pewno jakąś sunie do kojca, tylko muszą pomyśleć która najbardziej by pasowała, żeby nie była zadziorna, ale żeby znów w razie co umiała się przed Bolkiem obronić. Na pewno nie będzie długo sam. Dolar nadal się ślini, ale już troszeczkę weselszy jest. Został przeniesiony do kojca z dużym psiakiem, coś wielkości doga... Psiak młody, duży, pełen energii, więc dla Dolara to chyba idealny kompan. Quote
Akrum Posted June 9, 2011 Author Posted June 9, 2011 Na osłodę - kilka zdjęć, które zrobiłyśmy Lali w dniu przekazania do Szczecinka. w nowej obróżce i A tu Lala padła po prawie godzinnym spacerku :) zmęczona Quote
Akrum Posted June 9, 2011 Author Posted June 9, 2011 a tu już w aucie - szczęśliwa, zadowolona - czuła się jak u siebie :) Quote
Akrum Posted June 9, 2011 Author Posted June 9, 2011 Agata - wpłynęły już jakieś pieniążki na Twoje konto?? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.