Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

LALUNA napisał(a):
Mamusia pewnie dlatego nie piszczy bo jej nie obcinasz razem ze szczeniakom ogonka.


czytaj calosc a nie wyrywaj slow z konteksu :diabloti:

obie moje psie mamusie maja obciete i uszki i ogonki

  • Replies 7.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Elitesse napisał(a):
czytaj calosc a nie wyrywaj slow z konteksu :diabloti:

obie moje psie mamusie maja obciete i uszki i ogonki


Nie trzeba wyrywać słów z kontakstu.
Gdybyście napisali szczerze że wolicie psy kopiowane i jest to dla Was główny argument- może łatwiej byłoby to przełknąć. Ale dopisywanie do tego "filozofii" dla "dobra psa" żeby sobie "krzywdy" nie zrobił - to wybacz, ale dla mnie jest nie poważne.
Mnie podobają się psy kopiowane, ale nie ucięłabym nawet kawałka psa z tak błahego powdu. A jeżeli nie widzicie różniey między sterylką/kastracją, obcinaniem pazurów, a obcinaniem uszu dla własnej próżności, to juz chyba wszystko zostało powiedziane.

Posted

ad Laluna
Jeśli tak sie trzymac sciśle tej ustawy to obcinanie wilczych pazurów też jest z nią niezgodne, ja również kastracja i sterylizacja kotów które w zyciu poza cztery kąty mieszkania nie wyjrzą.


I dlatego mojemu briardowi nie obcinałam wilczych pazurów, a ma nawet podwójne :p
Zreszta uszy też zostawiłam w całości.

A na kotach sie nie znam, ale swojej suni sterylkę zrobiłam. Ze wskazań zdrowotnych. :eviltong:
Więc pewnie i u kotów też robią ze wskazań zdrowotnych wraz ze wskazneim zadbiania o zdrowie psychiczne. Ale chyba to raczej nie w tym temacie, no nie? :cool3:

Posted

[quote name='zakla']Czarne Gwiazdy, trochę przystopuj ;)
W momencie, kiedy sypią się teorie, że ciąć ogony trzeba, bo ten dobek czy inny rottek może go sobie uszkodzić, to dlaczego dogi niemieckie są niekopiowane, skoro od szanucerów czy rottków mają ogony delikatniejsze?:cool3:

Ale o ile się nie myle to dogom niemieckim nigdy nie kopiowało się ogona, a tylko uszi (tak jak n.p. amstaffom).

Ciekawe dlaczego tylko uszi, a nie tylko ogon lub też i uszi i ogon?

Posted

zakla napisał(a):
Osobiście nigdy jeszcze nie zdażyło mi się spotkać psa z ogonem, który by go przeciążał:crazyeye: Jakiej rasy była/jest ta Twoja suczka?

Była( niestety) czyms "pośrednim" pomiędzy pinczerem średnim, a małym.
Nawet charakter się zgadzał, świetnie łapała gryzonie :cool3:
I uwierz mi, stara baba jestem, nie mam powodów do ściemniania, że w momencie w którym zaczynała machać ogonem, jego cięzar ją przeważał i rozciągała się na podłodze jak długa...:razz: Widać było, że nabrała lekkosci i gracji po tym zabiegu.
Generalnie uważam, że był to przypadek wyjątkowy. Nigdy więcej tego nie zrobiłam i nie zrobię.

Posted

[quote name='LALUNA'] Ze wskazań zdrowotnych. :eviltong:
Więc pewnie i u kotów też robią ze wskazań zdrowotnych wraz ze wskazneim zadbiania o zdrowie psychiczne. Ale chyba to raczej nie w tym temacie, no nie? :cool3:

Chyba zdrowie psychiczne własciciela hehehe
A co do Twej suki. Czy ona miała ropomacicze? Bo zabieg który ma zapobiegac ewentualnym chorobom nie jest zabiegiem ratującym zdrowie lub zycie.

Posted

Ale o ile się nie myle to dogom niemieckim nigdy nie kopiowało się ogona, a tylko uszi (tak jak n.p. amstaffom).

Ciekawe dlaczego tylko uszi, a nie tylko ogon lub też i uszi i ogon?


Agnieszko własnie w tym poście o to chodziło. Ze dogom się nie tnie ogonów, mimo iz mogą zrobić nim krzywdę komuś.

A co do Twej suki. Czy ona miała ropomacicze?

Tak miała i dlatego napisałam że ze wzgledów zdrowotnych.
Ale ostrogi ma do dzisiaj :eviltong:

Posted

Mój pies ma dwie blizny, dosyć duże. Szpecą go one niewątpliwie - na szczęście widoczne są tylko po strzyżeniu, bo potem sierść je przykrywa i ich nie widać. Ale jak patrzę na każdą z nich, to mam zupełnie inne odczucia...

Pierwsza jest w okolicy łopatki. Okrągła, około 2,5-3cm średnicy. "Pamiątka" po martwicy skóry, która wystąpiła w miejscu podania imizolu, gdy Atos pierwszy raz zachorował na babeszjozę. Piękna nie jest, ale dla mnie jest symbolem walki, jaką stoczyliśmy o życie mojego psa. I dlatego patrzę na nią wręcz z pewnym rozczuleniem ;)




Natomiast druga... Druga jest po zupełnie bezsensownym zabiegu pozbawieniu mojego psa części jego ciała. Nie świadczy o niczym, poza jakimś chorym "kanonem piękna". :angryy: Bo faktycznie, piękna jest jak cholera :mad: :diabloti: . Za każdym razem jak na nią patrzę, to mam dreszcze...




No i tak to jest - dwie blizny, dwie szpecące. Ale jakże inne...

Posted

LALUNA napisał(a):

Ale ostrogi ma do dzisiaj :eviltong:


a szczenieta wychodzace odemnie nie maja piatych pazurow przy przednich lapach - bosh to juz jestem maksymalna sadystka !! a ile taki szczeniaczek sie musi nacierpiec przy tym !!! co prawda lekarz nawet szwow nie zaklada na miejsce obciecia tylko przyklada na chwile wacik ale co tam to BARDZO SADYSTYCZNY i BOLESNY zabieg !!

Posted

dorotak napisał(a):

Natomiast druga... Druga jest po zupełnie bezsensownym zabiegu pozbawieniu mojego psa części jego ciała. Nie świadczy o niczym, poza jakimś chorym "kanonem piękna". :angryy: Bo faktycznie, piękna jest jak cholera :mad: :diabloti: . Za każdym razem jak na nią patrzę, to mam dreszcze...
...



to akurat jest idealny przyklad na to ze nie kazdy wet powinien brac sie do kopiowania :shake:
u moich 3 kopiowanych sredniakow blizn nie widac - chyba trafialy na lepszych wetow

Posted

a szczenieta wychodzace odemnie nie maja piatych pazurow przy przednich lapach - bosh to juz jestem maksymalna sadystka !!


Sugerujesz że powinnam obciać mojej briardce podwójne ostrogi? :razz:

Twoja wiedza kynologiczna jest bardzo mierna. Może zajmij się hodowaniem chomików, a potem dopiero wgłębiaj się we wzorce ras psów i hodowanie w zgodzie z nimi.:p

Posted

A ja dodam tylko, że z niekłamaną przyjemnością stwierdzam, że coraz więcej nieciętych psów pojawia się u nas na wystawach i nawet sędziowie zaczynają się przekonywać do tej nowej "mody" ;) , bo coraz więcej całych piesów zdobywa laury w konkurencji z kopiowanymi. Bo że za granicą świetnie sobie radzą, to chyba nie muszę mówić. Dobry sędzia pozna się na dobrym psie niezależnie od tego, o ile go skrócimy. I moim zdaniem to wszystko idzie w dobrym kierunku, bo jak długo sędziowie nie przełamią swej niechęci wobec niekopiowanych psów, tak długo właściciele w pogoni za laurami i championatami będą obcinali psom to i owo. A gdy sędziowie zaczną rzetelnie oceniać kształt ucha, a nie jego długość, poprawną budowę i ruch niezależnie od długości ogona (bo że zaczną również zwracać uwagę na charakter, tego się nie spodziewam :evil_lol: ), to wtedy kopiować będą tylko ci, którzy naprawdę są do tego przekonani i dla których pies skrócony jest kanonem piękna, a ci, którzy do tej pory kopiowali po to, aby być lepiej postrzeganymi na ringach, będą mogli zaprzestać tych praktyk.

Posted

to wtedy kopiować będą tylko ci, którzy naprawdę są do tego przekonani i dla których pies skrócony jest kanonem piękna,

Albo Ci co będa chcieli ukryc kiepsko noszony ogon lub kiepskie ucho.

Posted

[quote name='MARS']Idź, idź, poleżysz na kozetce, poopowiadasz że wydaje ci się że jesteś małą dziewczynką i słyszysz różne głosy, np, siostre Arkadię. Na pewno będzie ci po wizycie lepiej ...:)

MARS, to żaden argument w dyskusji. Piszesz pewnie z autopsji. A to oznacza, że nie w każdym przypadku taka terapia jest skuteczna. :evil_lol:
Korci ciebie aby się wymądrzać, ale ja już dawno napisałam, że rady przyjmuję, wręcz proszę o nie, ale wyłącznie od zorientowanych w temacie.
Wracaj na drzewo. :mad:
ravik

Posted

to jeszcze teraz w koncu-napisz laluna-jak to bylo z tym uchem twojego psa-bylo rozerwane,zroslo sie.....i co dalej?
opwiedz prosze-bo mnie-sadystke-bardzo takie rzeczy interesuja-moze sie czegos jeszcze naucze-na to w zyciu nigdy nie jest za pozno........
teraz od nowej linijki-zebys mnie dobrze zrozumiala-a wlasciwie -moj belkot bez argumentacji
zapytam jasno i mam nadzieje-prosto.....
jakie byly powody-zeby zeszyc rozdarte na dlugosci jednego centymetra ucho-juz raz zagojone-to pierwsze pytanie
co ma piernik do wiatraka-w momencie kiedy piszesz ,ze twoj pies nie jest wystawiany-i to nie mialo nic wspolnego z estetyka(to po co byl ten zabieg)
i po trzecie-co to byla za narkoza-ze pies czul bol w czasie zabiegu!
cala reszte waszych wynurzen-staram sie zrozumiec i juz prawie mi sie udalo-czy sie z nimi zgadzam-ani to wasza sprawa-ani to was obchodzi
ale-jeszcze raz-bardzo prosze lalune-aby bez uniesien i bez nerwow-odpowiedziala na moje proste pytanie
pozdrawiam

Posted

LALUNA napisał(a):


Twoja wiedza kynologiczna jest bardzo mierna. Może zajmij się hodowaniem chomików, a potem dopiero wgłębiaj się we wzorce ras psów i hodowanie w zgodzie z nimi.:p



ty wogole sie hodowla nie zajmujesz tylko szkoleniem ( niektorzy twierdza ze z mizernym skutkiem) wiec nie sadze ze masz prawo do wypowiadania sie na ten temat ...
a z moja wiedza chyba nie jest tak zle patrzac na wyniki moich psow i psow z mojej hodowli :) :)

Posted

LALUNA napisał(a):
Albo Ci co będa chcieli ukryc kiepsko noszony ogon lub kiepskie ucho.


ogony kopiuje sie w takim momencie w ktorym nie widac jak on bedzie noszony uszy zreszta tez
moze chodziolo ci o osadzenie ale tego kopiowaniem poprawic sie nie da :evil_lol:
cos sie wiec pani pomieszalo

Posted

mars!-nie krzycz na mala dzielna ravik-przeciez o to prosila juz!
i nie zabieraj glosu w dyskusji-poki tak jak ja-nie douczysz sie jeszcze o zwierzetach!
wtedy bedziesz mogl wziac udzial w dywagacjach wraz z:super hodowcami,wystawcami,behawiorystami,i innymi -madrymi glowami!

Posted

[quote name='ravik'] ja już dawno napisałam, że rady przyjmuję, wręcz proszę o nie, ale wyłącznie od zorientowanych w temacie.

ravik


hihih to tu 99 % uczestniczacych w dyskusji nie powinno sie wypowiadac :diabloti:

Posted

ty wogole sie hodowla nie zajmujesz tylko szkoleniem

Co nie znaczy że nie mam na ten temat wiedzy. Troszkę mnie o tym uczyli.
A za moją wiedzą skzoelniową stoją wyniki zarówno moje jak i klubowiczów. Wiec nie martw się o nią.

ogony kopiuje sie w takim momencie w ktorym nie widac jak on bedzie noszony uszy zreszta tez


I tu by Ci się kłaniała genetyka. Od tego też zacznij.

Czy już przestudiowałas wzorzec briarda? Cobyś kiedys znowu nie zasugorowała komus aby obciał ostrogi :razz:

Posted

O rany , ale gorąca dyskusja! To może i ja się włącze.
O ogonach wiele powiedzieć nie mogę,bo wszystkie trzy moje olbrzymy miały ogony cięte.
Jeśli chodzi o uszy - u dwu psów cięte,ale obecny pies ma uszy naturalne.
I szczerze mówiąc,chociaż nie cięcie było świadomą decyzją,to nie wiem,jak będzie w przypadku następnego psa.A dlaczego? Sznaucery się trymuje/strzyże.Taki golutki pies często się otrzepuje. I przeżyłam spory szok,kiedy okazało się,że pies porozbijał sobie końcówki uszu uderzając jednym o drugie! Popękane końcówki goiły się długo i ciężko,a vet,a potem i fryzjer powiedzieli,że to się często zdarza.I niestety mieli rację,bo sytuacja ta się powtarzała.A obwiązywanie psu głowy,by nie mógł trzepać uszami ( dodam, że wcale nie trzepał się bardzo intensywnie,tylko normalnie,jak każdy pies po strzyżeniu ) nie jest dla niego komfortowe.
Co do kwestii pazurów - sznaucery wilczych na tylnich łapach nie posiadają,za to jak wszystkie psy,mają piąty pazur na przednich łapach.
Wszystkie moje psy chodziły bez smyczy,dużo się bawiły i biegały,prawie codziennie wizyta w lesie i tam bieganko.I niestety każdy z nich miał problemy z piątymi pazurami.Mimo regularnego ich podcinania pazury były nadrywane,wyrywane lub łamane.Po wielokroć.
Dlatego mam ambiwalentne uczucia co do zabiegu cięcia uszu,którego wcześniej byłam wielką przeciwniczką.
A jestem zdecydowaną zwolenniczką usuwania piątego pazura u psów ras tak energicznych i żywiołowych jak sznaucer.

Posted

LALUNA napisał(a):


Madalenko i dopisz ze psy spedzajace większość czasu na kanapie nie sa psami pracujacymi, wiec przeciw - większosć populacji ras którym sie tnie i kopiuje straciło znaczenie użytkowe i nie są psami pracujacymi. Więc nie mogą sie powoływać na argument że są pracujące.
wlasnie sie dowiedzialam laluno-ze szkolisz psy,masz klubowiczow,o wyniki mamy sie nie martwic........:multi: :multi: :multi:
na pewno jestes super behawiorystka!
a moj pierwszy sznaucer olbrzym z ktorym pracowalam-nalezal do rasy o ktorej piszesz -ze stracila juz znaczenie uzytkowe....
jak w takim razie odniesiesz sie do faktu-ze spedzajac wiekszosc czasu na kanapie-byl w stanie zdac egzamin ipo III -ze mna-sadystka w roli jego przewodnika -kilkakrotnie u roznych sedziow ,na zawodach rangi krajowej co prawda (pewnie ci to nie zaimponuje-bo jak znam zycie pracujesz i startujesz ze swoimi podopiecznymi w zawodach w calej europie)
najnizsza ocena jaka uzyskal na takim egzaminie-bylo 261 punktow , a najwyzsza 297-gdzie odebrano mu 3 punkty za brawurowa prace na sladzie.........
zebys nie pisala ze to przypadek....
moj drugi olbrzym - rownie kanapowy.... -ipo II ( ze wzgledow zdrowotnych psa-przerwalam dalsze jego szkolenie)
trzeci olbrzym-rowniez ipo II-no coz -widac na swojej drodze spotykasz malo psow pracujacych-albo-nie potrafisz wzbudzic w nich checi do tej pracy -twierdzac ,ze zatracily swoja uzytkowosc ......:loveu: :loveu: :loveu:
i juz na koniec...-czekam na odpowiedz o tym uchu......:p

Posted

do wypowiedz ashley-dodam jeszcze tylko ze wlasnie piate pazury u sznaucerow olbrzymow sa statystycznie najczesciej ulegajacym nowotworzeniom palcami -ktore trzeba z wiekiem po kolei amputowac-ale co tam-wtedy to juz sa wzgledy zdrowotne-wiec nie ma problemu....-lepiej podac narkoze psu 8 czy 9 letniemu -narazajac jego i tak juz w tym wieku slabe serce-niz usunac szczeniakowi w wieku trzech dni-i wtedy trwa to sekundy i nie wymaga znieczulenia ogolnego-wystarczy miejscowe.......

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...