Elitesse Posted September 2, 2007 Posted September 2, 2007 nikador napisał(a):Niby ustawa nie jest dla Ciebie jednoznaczna a jednak dobrze zdajesz sobie sprawę z tego,że łamiesz prawo,bo przecież twój prawnik "czeka" w pogotowiu... czeka zeby odeprzec nieparwdziwe wg mnie oskarzenia :diabloti: Nice cos ci sie odliczanie zacielo :eviltong: Quote
Harry Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 Tak ogólnie to na tą chwile jest zakaz i nigdy nie mówiłem że jest inaczej , czyli wygrywa opcja że nic nie wolno ciąć ! I jak to w miłym tonie napisała Niceravik jestem w opozycji ;-) Nie wiem czy powinienem ale pochwalę się iż w ten weekend rozgromiliśmy wystawę w Luxemburgu !!! My czyli dwa kopiowane psy :multi::multi::multi: Quote
nikador Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 [quote name='Elitesse']czeka zeby odeprzec nieparwdziwe wg mnie oskarzenia :diabloti: Proszę Cię...sama nie wierzysz chyba w to co piszesz... Quote
Czarne Gwiazdy Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 I jak? Co napisali/powiedzieli? Quote
lutomskak Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 wlasnie-co z tym odliczaniem?.... trzy dni,dwa dni,jeden dzien,potem cztery kolejne i .....nic Quote
Elitesse Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 lutomskak napisał(a):wlasnie-co z tym odliczaniem?.... trzy dni,dwa dni,jeden dzien,potem cztery kolejne i .....nic no walsnie wyglada na to ze NIC :diabloti: Quote
niceravik Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 [quote name='Czarne Gwiazdy']I jak? Co napisali/powiedzieli? Jedną wersję już znasz, tę od lutomskak. Moją poznasz wtedy kiedy będzie gotowa i kiedy zechcę ją tobie udostępnić. Może ktoś jeszcze sformułuje kolejne opinie. Na tym chcesz budować swoją wiedzę? Chłopaku, świecisz światłem odbitym. /poza wszystkim, lutomskak nakładzie ci po łbie za wiarołomstwo :eviltong: / Odliczanie służyło czemuś zupełnie innemu. Wyznaczało czas litości dla kłamczucha. Ten czas minął. Quote
LALUNA Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 Jedną wersję już znasz, tę od lutomskak. Czekaj czekaj, przeciez Lutomskak nie kontrolowała tego co pisała i miała sie przyznac do pomyłki, tylko nie stykło jej odwagi. Quote
Visenna Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 LALUNA napisał(a):Czekaj czekaj, przeciez Lutomskak nie kontrolowała tego co pisała To się nazywa "pismo automatyczne" ;) :evil_lol: Quote
niceravik Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 [quote name='Elitesse']dlaczego zakladasz ze to ZK ?? kolezanka sprzedajac szczeniaka kopowanego do Szwecji musiala dac zaswiadczenie od zwyklego weta ze u nas nie jest to zakazane :diabloti: z ZK nie brala zadnych papierkow za wyjatkiem rodowodu STATUT Związku, R.II. § 7 Związek realizuje swoje cele przez: 1. reprezentowanie interesów kynologii przed władzami i instytucjami w kraju oraz organizacjami kynologicznymi międzynarodowymi i zagranicznymi, /nawet „niezwykły” wet nie ma delegacji do takich czynności, zwłaszcza że takie zaświadczenie może być uznane za poświadczanie nieprawdy, niezależnie od tego co dla hodowcy jest jasne a co nie, a to że Szwedzi o tym nie wiedzą to żaden argument/. Quote
Zarazah Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 [quote name='niceravik']nawet „niezwykły” wet nie ma delegacji do takich czynności, zwłaszcza że takie zaświadczenie może być uznane za poświadczanie nieprawdy, niezależnie od tego co dla hodowcy jest jasne a co nie, a to że Szwedzi o tym nie wiedzą to żaden argument/.Ale istnieje taka opcja, że wet może poświadczyć wykonanie zabiegu "cięcia" z przyczyn zdrowotnych. Wtedy wszystko jest OK i zgodnie z prawem. Chyba. Inna sprawa, czy faktycznie pieska przyciąto zdrowotnie, czy też nie. Quote
LALUNA Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 Ale istnieje taka opcja, że wet może poświadczyć wykonanie zabiegu "cięcia" z przyczyn zdrowotnych. Wtedy wszystko jest OK i zgodnie z prawem. Chyba. Inna sprawa, czy faktycznie pieska przyciąto zdrowotnie, czy też nie. Taka opcja jak dla mnie powinna być podparta dokumentacja zdrowotna. Czyli jezeli mamy złamanie to zdjecie rtg ze ogon byl złamany. Uszy bedzie trudniej usprawiedliwic, bo az dwa by sie naraz popsuły. :shake: Quote
Elitesse Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 LALUNA napisał(a):Taka opcja jak dla mnie powinna być podparta dokumentacja zdrowotna. Czyli jezeli mamy złamanie to zdjecie rtg ze ogon byl złamany. Uszy bedzie trudniej usprawiedliwic, bo az dwa by sie naraz popsuły. :shake: jadno kopiowane wygladalo by glupio :diabloti: choc juz widzialam takie psy - gdzie wlasnie zabieg byl ze wzgledow zdrowotnych - krwiak Quote
niceravik Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 [quote name='Zarazah']Ale istnieje taka opcja, że wet może poświadczyć wykonanie zabiegu "cięcia" z przyczyn zdrowotnych. Wtedy wszystko jest OK i zgodnie z prawem. Chyba. Inna sprawa, czy faktycznie pieska przyciąto zdrowotnie, czy też nie. Przerabialiśmy to już kilka razy. WDS Stockholm 2008 r. czytaj: 1. “Docked Dobermanns or Rottweilers born on or after 1 January 1997 in a country where a docking ban is in force may not be shown, irrespective of the reason for the docking.” Te rasy wypadają bezwzględnie. 2. Pozostałe też wypadną o ile Szwedzi podejdą do zaświadczeń „jak Niemcy”, a więc tak jak należy i jak zdrowy rozsądek nakazuje. Są na to bardzo duże szanse, zwłaszcza kiedy dowiedzą się w jaki sposób do tej pory byli oszukiwani. Poza tym jak lutomskak napisała, zbliża się październik :lol: Quote
niceravik Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 Szwedzi myślą. Może dali się zaskoczyć... :eviltong: ? [FONT=Verdana]Tymczasem całkiem przypadkowo przeczytałam artykuł Andrzeja Brabletza [/FONT] [FONT=Verdana]pt. „Polskie norowanie” w czasopiśmie... ŁOWIEC POLSKI nr 8/2007, [/FONT][FONT=Verdana]pozornie bez związku ze sprawą obcinania ogonów. Pozornie tylko. [/FONT] [FONT=Verdana]Oto istotne fragmenty /wyróżnienia moje/:[/FONT] „W ostatnich miesiącach kontrowersje w środowisku myśliwych wywołała impreza w Krotoszynie, podczas której przeprowadzone były zawody w norowaniu, gdzie nadal dochodziło do bezpośredniego zwarcia psa z lisem. Zapewne uczestniczący w tym wydarzeniu myśliwi i goście... [FONT=Verdana]to osoby obdarzone pasją łowiecką i kynologiczną. [/FONT] [FONT=Verdana]W tej inicjatywie jest jednak „drobny” szczegół – jest ona zwyczajnie niezgodna z obowiązującym w Polsce prawem i ten fakt jest zasadniczą przyczyną, dla której władze Polskiego Związku Łowieckiego, za pośrednictwem Komisji Kynologicznej... nie mogą pozostawać wobec niej obojętne[/FONT][FONT=Verdana]. [/FONT] [FONT=Verdana]...[/FONT] W sierpniu 2005 roku ukazał się w „Życiu Warszawy” artykuł pt. „ Okrutny sport, czyli jak bawią się myśliwi”, w którym niezbyt ściśle ale za to sugestywnie przedstawiono konkursy norowania organizowane pod patronatem PZŁ. W efekcie każdy wrażliwy czytelnik miał prawo odnieść wrażenie, że jesteśmy związkiem barbarzyńców i okrutników. [FONT=Verdana]Na burzę nie trzeba było długo czekać. Niebawem krajowy lekarz weterynarii skierował do PZŁ pismo w sprawie konieczności ustanowienia ścisłego nadzoru weterynaryjnego nad imprezami kynologicznymi. Jednocześnie do Zarządu Głównego wpłynęły pisma posłanki Katarzyny Piekarskiej, TOZ oraz Ministra Środowiska. Zarzuty brzmiały mniej więcej tak...: [/FONT] „Metoda norowania, której zadaniem jest szczucie psów w celu tropienia lisa w komorach lub zamkniętych korytarzach, powoduje bezsprzecznie wyjątkowy stres i cierpienie dla zwierzęcia. O ile dochodzi do gryzienia lub zagryzienia lisów przez psa lub psy, działania takie stanowią dopuszczanie do drastycznego okrucieństwa wobec zwierząt.” Autor artykułu, Pan Brabletz dalej pisze tak: „W sprawie rzekomego znęcania się nad dzikimi zwierzętami interweniowały osoby publiczne oraz liczni przedstawiciele kręgów opiniotwórczych. Na stronach internetowych organizacji ekologicznych zamieszczano liczne protesty i apele. Prokurator krajowy zwrócił się do nas o wyjaśnienia, gdyż TOZ wystąpiło z doniesieniem o popełnieniu przestępstwa. W niektórych okręgach, np. w poznańskim, imprezy kynologiczne odbywały się pod nadzorem Policji. – słowem horror. Tylko fanatycy bronią swoich pozycji do upadłego. Nasze argumenty zostały osłabione przeprowadzoną w 2003 nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt. Z tego też powodu Związek, w porozumieniu z Inspekcją Weterynaryjną i TOZ, dokonał modyfikacji zasad szkolenia psów tak, aby mieściły się one w nowych przepisach prawnych. Zarząd Główny PZŁ, uznając przedstawione racje, wstrzymał organizowanie konkursów norowania do czasu uchwalenia nowych regulaminów prób i konkursów pracy psów myśliwskich... Po wielogodzinnych dyskusjach... opracowano taką zmianę regulaminów, aby zwarcie w norze zostało wykluczone... [FONT=Verdana]Wzmożony również został nadzór weterynaryjny nad konkursami....[/FONT][FONT=Verdana] Wszyscy wiedzą, ze czasy się zmieniają i pewnych praktyk, nawet tych uświęconych wielowiekową tradycją, nie da się utrzymać, o ile drażnią one wrażliwość społeczną. Niestety, nie wszyscy to rozumieją. [/FONT] [FONT=Verdana]Stare przyzwyczajenia są druga naturą, a omijanie przepisów i norm organizacyjnych jest w naszym narodzie uważane za cnotę. Układanie ciętych norowców odbywa się coraz częściej nie w ramach oficjalnych konkursów /gdzie byłoby to złamaniem regulaminów/, lecz podczas różnego rodzaju spotkań myśliwskich. Organizatorzy zdają się nie zdawać sobie sprawy z tego, że o ile nie łamią zasad organizacyjnych Zrzeszenia, to jednak naruszają przepisy ustawy o ochronie zwierząt. Koledzy! Czy warto narażać interes PZŁ dla tak nikłych i wątpliwych pożytków? Opinia publiczna jest w tej sprawie przeciwko nam. Układanie psów myśliwskich to dziedzina bardzo specyficzna.[/FONT] [FONT=Verdana]Dopuszczanie do zwarcia psa z lisem w norze odczytana będzie jako w opinii publicznej jako niezdrowa skłonność do okrucieństwa i krwawych igrzysk[/FONT][FONT=Verdana].[/FONT][FONT=Verdana] W tej kwestii stoimy na straconej pozycji. Nie rozumieją tego tylko ludzie pozbawieni wyobraźni. Jeśli dojdzie ponownej do kampanii w mediach przeciw norowaniu, to tym razem zmiana zapisów regulaminowych nie usatysfakcjonuje obrońców zwierząt. Możemy stracić o wiele więcej. [/FONT] Dlatego apeluję: więcej wyobraźni” [FONT=Verdana]Ja również![/FONT] Quote
MARS Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 Artykuł Brabletza jest jedną wielką hipokryzją człowieka który stworzył lipny regulamin konkursu pracy norowców, nie oddający tak naprawdę wartości sprawdzanych psów. Impreza w Krotoszynie to nie są ZAWODY lecz spotkanie hodowców i pasjonatów psów norujących połączone ze szkoleniem tychże psów. A szkolenie psów norowców jest jak najbardziej zgodne z prawem. Natomiast to że szkolenie jest niezgodne z regulaminem polskich konkursów nic do sprawy nie wnosi bo i to nie jest KONKURS. Po wielogodzinnych dyskusjach... opracowano taką zmianę regulaminów, aby zwarcie w norze zostało wykluczone To jest kolejne kłamstwo Brablezta. Chwyty nadal na konkursach wystepują. Wystarczy popatrzeć na wyniki ostatniego konkursu w Godurowie. Dodatkowym czynnikiem wspomagającym powstawanie chwytów w norze jest minutowe nakręcanie psa poprzez oszczekiwanie lisa poprzez zastawkę które tak naprawdę jest nikomu NIEPOTRZEBNE, ale Pan Brabletz tego zrozumieć nie chce. Widać promuje psy słabe, które po takim nakręceniu robią chwyty, a w normalnych warunkach by się na to nie odważyły. Proponuję poznać wnikliwiej problem regulaminu konkursu norowców oraz prywatne wojenki Brabletza poprzez poczytanie artykułów w Braci Łowieckiej 8/2007 i 9/2007 Quote
Pinczerka Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 Ja jestem przeciwna kopiowaniu ogonków i szczególnie uszu. Kopiowanie ogonka to jakby obciąć człowiekowi rękę czy nogę (nie pamiętam dokładnie jak to było). Jaki się piesek urodził taki powinien być. Ja wiem, że pieski jak tam mają kilka dni to praktycznie nic nie czują ale to po prosu mi się nie podoba :/ A co do kopiowania uszu jestem jeszcze bardziej uprzedzona, ponieważ też jakby człowiekowi uciąć np. uszy też by wyglądał dziwnie O.o wiem, że chyba u pinczerków miniaturowych zostało to zabronione i zdaje mi sie, że dlatego też mają (niektóre) szpiczaste uszy. Quote
onek Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 Elitesse napisał(a):jadno kopiowane wygladalo by glupio :diabloti: choc juz widzialam takie psy - gdzie wlasnie zabieg byl ze wzgledow zdrowotnych - krwiak Jedno ucho amputowane częsciowo np. po krwiaku wygląda głupio ? To jak wygladają dwa kopiowane uszy dla widzimisię hodowcy lub własciela? Wg Ciebie mądrze ? Quote
drzalka Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 Witam, ja nie jestem przeciwko kopiowanie psów, u niektorych ras nie kopiowanie ogonów, uszy, lub jednego i drugiego, wiąże się ze zmianą wzorca, bo ci co wymyslili np, boksera, wymyslili go z kopiowanymi uszami i ogonem. Takie jest moje zdanie. Quote
puli Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 drzalka napisał(a):Witam, ja nie jestem przeciwko kopiowanie psów, u niektorych ras nie kopiowanie ogonów, uszy, lub jednego i drugiego, wiąże się ze zmianą wzorca, bo ci co wymyslili np, boksera, wymyslili go z kopiowanymi uszami i ogonem. Takie jest moje zdanie. :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: Quote
onek Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 drzalka napisał(a):Witam, ja nie jestem przeciwko kopiowanie psów, u niektorych ras nie kopiowanie ogonów, uszy, lub jednego i drugiego, wiąże się ze zmianą wzorca, bo ci co wymyslili np, boksera, wymyslili go z kopiowanymi uszami i ogonem. Takie jest moje zdanie. Wzorzec doga niemieckiego od 1993r. stanowi, że ucho jest naturalnie wiszące. Ale, uszy dogom kopiuje sie nadal. Jak myślisz dlaczego? Twoje założenie jest błędne , a kopiowanie jest złe i bezprawne. Quote
niceravik Posted September 9, 2007 Posted September 9, 2007 [quote name='MARS']Artykuł Brabletza jest jedną wielką hipokryzją człowieka który stworzył lipny regulamin konkursu pracy norowców, nie oddający tak naprawdę wartości sprawdzanych psów. Impreza w Krotoszynie to nie są ZAWODY lecz spotkanie hodowców i pasjonatów psów norujących połączone ze szkoleniem tychże psów. A szkolenie psów norowców jest jak najbardziej zgodne z prawem. Natomiast to że szkolenie jest niezgodne z regulaminem polskich konkursów nic do sprawy nie wnosi bo i to nie jest KONKURS. To jest kolejne kłamstwo Brablezta. Chwyty nadal na konkursach wystepują. Wystarczy popatrzeć na wyniki ostatniego konkursu w Godurowie. Dodatkowym czynnikiem wspomagającym powstawanie chwytów w norze jest minutowe nakręcanie psa poprzez oszczekiwanie lisa poprzez zastawkę które tak naprawdę jest nikomu NIEPOTRZEBNE, ale Pan Brabletz tego zrozumieć nie chce. Widać promuje psy słabe, które po takim nakręceniu robią chwyty, a w normalnych warunkach by się na to nie odważyły. Proponuję poznać wnikliwiej problem regulaminu konkursu norowców oraz prywatne wojenki Brabletza poprzez poczytanie artykułów w Braci Łowieckiej 8/2007 i 9/2007 [FONT=Verdana]Po przeczytaniu tego artykułu postanowiłam przytoczyć jego obszerne fragmenty z kilku ważnych powodów, które co do pewnych zasad wiążą się ze sprawą obcinania psom uszu i ogonów i które pokażę niebawem. [/FONT] [FONT=Verdana]Szczegóły regulaminu konkursu norowców interesują mnie tylko i wyłącznie w aspekcie naszego tematu tzn. obcinania, a ponieważ związek tych dwóch kategorii jest wątpliwy, dlatego pomijam je. [/FONT] [FONT=Verdana]Po twoim wyjaśnieniu mam takie pytania:[/FONT] [FONT=Verdana]1. na czym opierasz przypuszczenie, że ustawa o ochronie zwierząt obejmuje ZAWODY i KONKURSY pracy norowców, a nie obejmuje szkolenia psów podczas spotkań hodowców i pasjonatów? Jak to wyjaśnić lisowi, kiedy zagryzany jest legalnie a kiedy nielegalnie,[/FONT] [FONT=Verdana]2. czym ten niedobry, twoim zdaniem, autor artykułu, Pan B. jak o nim piszesz /zakładam, że wiesz co piszesz i masz na to dowody/ – autor hipokryzji prasowej, twórca lipnego regulaminu konkursu pracy norowców, kłamca, człowiek który nie chce czegoś tam zrozumieć, człowiek promujący słabe psy, czym Pan B. różni się od weta, który działając w zmowie z hodowcami, wbrew postanowieniom Ustawy, a raczej łamiąc jej konkretne uregulowania, wbrew zaleceniom KRLW, wbrew stanowisku GLW, wbrew stanowisku Prezesa ZK, będąc z racji wykonywanej profesji zobowiązanym do działania na rzecz dobrostanu psów, ich opiekun, tenże wet sam dokonuje czynu zabronionego, zagrożonego karą ograniczenia wolności lub grzywny + kary dodatkowe, a następnie poświadcza w dokumencie nieprawdę? [/FONT] Quote
MARS Posted September 9, 2007 Posted September 9, 2007 na czym opierasz przypuszczenie, że ustawa o ochronie zwierząt obejmuje ZAWODY i KONKURSY pracy norowców, a nie obejmuje szkolenia psów podczas spotkań hodowców i pasjonatów Proszę, nie wciskaj mi w usta słów których nie powiedziałem. A jeśli według Ciebie powiedziałem to konkretny cytat poproszę Jak to wyjaśnić lisowi, kiedy zagryzany jest legalnie a kiedy nielegalnie, Widac że tykasz temat o którym masz kompletnie zielone pojęcie. Lisy NIGDY ani na biesiadzie czy tym podobnych szkoleniach, ani na konkursach nie są zagryzane. Wyhodowanie i utrzymanie lisa wiąże się z kosztami takimi samymi jak wyhodowanie psa i nikt nie pozwoli sobie na to by jego lub cudzy pies co konkurs czy szkolenie zagryzał lisa. czym Pan B. różni się od weta, który działając w zmowie z hodowcami, wbrew postanowieniom Ustawy, a raczej łamiąc jej konkretne uregulowania, wbrew zaleceniom KRLW, wbrew stanowisku GLW, wbrew stanowisku Prezesa ZK, będąc z racji wykonywanej profesji zobowiązanym do działania na rzecz dobrostanu psów, ich opiekun, tenże wet sam dokonuje czynu zabronionego, zagrożonego karą ograniczenia wolności lub grzywny + kary dodatkowe, a następnie poświadcza w dokumencie nieprawdę? Sama sobie odpowiedziałaś: związek tych dwóch kategorii jest wątpliwy Quote
Guest Mrzewinska Posted September 9, 2007 Posted September 9, 2007 MARS napisał(a): Wyhodowanie i utrzymanie lisa wiąże się z kosztami takimi samymi jak wyhodowanie psa i nikt nie pozwoli sobie na to by jego lub cudzy pies co konkurs czy szkolenie zagryzał lisa. Cierpienie lisa, ktory tak latwo potrafi oswoic sie z czlowiekiem, nie jest wazne - wazne sa tylko koszty? Przynajmniej szczerze napisane. Nie oczekuje ani aprobaty mojego stanowiska ani zrozumienia, mam jednak prawo je przedstawic - dla mnie konkursy, w ktorych lisa naraza sie na ciagly stres i chwytanie przez psa stoja pod wzgledem etyki na rowni z organizowaniem psich walk. Organizatorzy psich walk tez wysuwaja argumenty, ze psy sie rozdziela i ze to doskonaly sposob na selekcje hodowlana pokolen zwierzat-gladiatorow ku uciesze czlowieka. Organizatorzy corridy przynajmniej sa szczerzy - nie ukrywaja, ze chodzi im o zabijanie zwierzecia dla wlasnej kasy oraz dla przyjemnosci i rozrywki widzow chcacych placic za ogladanie zadawania smierci w rytualny sposob. Zofia Quote
MARS Posted September 9, 2007 Posted September 9, 2007 Ad Zofia Cierpienie lisa zapewne jest także ważne. Dlatego jeśli już dojdzie do chwytu - zwierzęta są natychmiast rozdzielane. Dlatego też srodowisko hodowców psów norujących naciska m.in. na Brablezta na zmianę regulaminu na taki który by nie nakręcał sztucznie psów do wykonywania chwytów. Byłem w tym roku na tak nielubianym przez p. Brablezta (mimo że hipokryta sam tam czasem sędziuje) konkursie pracy norowców na Słowacji. Startowało ponad 80 terierów na 40 lisach. Chwyty może wykonało 25% psów. Wszystkie lisy zdrowe wróciły do domów... Co do Twego stanowiska, rozumiem i aprobuję je, aczkolwiek zgadzac się z nim nie zgadzam. Owszem, nie da się ukryc że lis stres przeżywa, negowanie tego byłoby hipokryzją z mej strony. Jednakże o ile walki psów są robione ku uciesze widzów oraz selekcji psów do hodowli, aby wychodowac psa do dalszych walk, o tyle konkursy psów norowców mają wyższy cel. Są po to aby wychodowac psy nie li tylko do kolejnych konkursów, lecz przede wszystkim do skutecznej pracy w łowisku. Przy obecnym stanie populacji lisów po szczepieniach to polowanie z norowcami jest najlepszą z dozwolonych u nas metod redukcji tych drapieżników, a co się rozumie ochrony zarówno drobnej zwierzyny łownej jak i gnieżdżących się na ziemi chronionych ptaków śpiewających. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.