Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie wiem ,czy mu pomaga.Ksztalt ogona jamnika by temu przeczyl.Widzialem plywajace kopiowane spaniele i robily to po mistrzowsku.


Ten jamnik tezby pływał bez ogona. Ale naprawde nie widzisz jak pomaga sobie ogonem?

Pokazalas zchrzanione uszy przez domoroslego veta i twierdze ze oszpecily tamte psy.Gdyby sie dokladnie zastanowic,gusta ludzi nie usprawidliwiaja posiadania niektorych ras..


Czyzby to wina weterynarza?
On ciął tak jak sobie zazyczyli ludzie którym włąsnie takie uszy sie podobaja.
Przeciez juz wczesniej nawet ktos wkleił polsko jezyczna strone, gdzie mozna było sobie boksera z takimi uszami zamówic.

To moda Maxxel. Jednemu takie ciete ucho sie podoba a innemu inne, a jak jeszcze przyjdzie moda na inne kształty to tez obetną. W imie własnych upodobań

  • Replies 7.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted


LALUNA napisał(a):
Nie tylko Twoje usuwam. Jednak o ile chcesz abym nie usuwała, nie używaj epitetów które sa obraźliwe, takze do osób niepełnoletnich o ile bys je tak nazwał.

Każdy epitet będzie usuwany.



Oki mam nadzieje,ze bedziesz tak samo skrupulatna dla wszystkich uzytkownikow,wlacznie z kopiowaniem przez nich fotek str.563.Tez bylem juz za to upomniany..

Posted


[quote name='LALUNA']Ten jamnik tezby pływał bez ogona. Ale naprawde nie widzisz jak pomaga sobie ogonem?


Widze ,ze macha ogonem,ale czy sobie pomaga.rownie dobrze moze machac mechanicznie.Przy takim zachowaniu pierwszy pies jaki mi przychodzi do glowy to spaniel.Jego ogon jest w permanentnym ruch..


[QUOTE]
Czyzby to wina weterynarza?
On ciął tak jak sobie zazyczyli ludzie którym włąsnie takie uszy sie podobaja.
Przeciez juz wczesniej nawet ktos wkleił polsko jezyczna strone, gdzie mozna było sobie boksera z takimi uszami zamówic.


Zdecydowanie tak,to nie salon fryzjerski.Kiedys napisalem,ze dobrze skopiowane uszy to sztuka.Niby prosty zabieg,a wielu wetow odmawialo wykonania go jeszcze w czasach gdy robilo sie to powszechnie.


To moda Maxxel. Jednemu takie ciete ucho sie podoba a innemu inne, a jak jeszcze przyjdzie moda na inne kształty to tez obetną. W imie własnych upodobań


To ja jestem z tymi wiadomosciami do tylu.Myslalem,ze jest/byl wzorzec.Sa ludzie ktorzy robia psom piercing.Nalezy ich brac pod rozwage i traktowac powaznie??

Posted

Karmi napisał(a):
Dobra. Wierzę Ci na słowo, ze tylko pytałeś :cool3: Tak będzie na pewno lepiej dla ciebie ;) Ale Mars pomyśl: tak mało macie po waszej stronie autorytetów będących za kopiowaniem, że może lepiej żebyś jednego z nich nie deprymował :razz:


No wiesz... dla mnie to taki sam autorytet jak taki grzybek toruński.

Ad Chandler
Ja nie neguję tego że ktoś ma inny pogląd na sprawę kopiowania, niezależnie od tego czy jest myśliwym, czy też nie. Ale niech nie pisze mówi bzdur że nie ma różnicy miedzy pracą pointera a fouska, czy też między ogonem gordona a weimara, bo z różnic tych a nie z widzimisię twórców rasy wynikało od poczatku kopiowanie. Ciekawym by było że w różnych krajach Europy tworząc krótkowłose wszechstronne wyżły wszyscy twórcy nagle stwierdzili że bez ogonów będą ładniejsze, a długowłose będą ładniejsze z ogonami. Po prostu długowłose miały te ogony lepiej chronione i dlatego na przykład wyżeł niemiecki długowłosy ma ogon niekopiowany a krótkowłosy i owszem.

To prawda zapewne co mówisz że duża grupa myśliwych przyzwyczaiła się wyżłów kopiowanych i w ich mniemaniu ten typ tak po prostu ma, i myślą że to kwestia wyglądu. Wynika to zapewne z kwesti nie wnikania w powstawanie i cel tworzenia rasy. Bo nie każdy myśliwy jest zapalonym kynologiem, niestety. Popracowali by trochę z psem długoogoniastym a zrozumieliby że nie li tylko o wygląd chodzi. Masz rację że rany są wpisane w ryzyko zawodowe tych psiaków. Ale jeśli kopiowanie je ma w jakimś stopniu zmniejszyc to po co zabraniac? A może ran na ogonie wyżłów nie widziałaś bo wszystkie były kopiowane hihihi :)

Posted

MARS napisał(a):
No wiesz... dla mnie to taki sam autorytet jak taki grzybek toruński.

Ad Chandler
Ja nie neguję tego że ktoś ma inny pogląd na sprawę kopiowania, niezależnie od tego czy jest myśliwym, czy też nie. Ale niech nie pisze mówi bzdur że nie ma różnicy miedzy pracą pointera a fouska, czy też między ogonem gordona a weimara, bo z różnic tych a nie z widzimisię twórców rasy wynikało od poczatku kopiowanie. Ciekawym by było że w różnych krajach Europy tworząc krótkowłose wszechstronne wyżły wszyscy twórcy nagle stwierdzili że bez ogonów będą ładniejsze, a długowłose będą ładniejsze z ogonami. Po prostu długowłose miały te ogony lepiej chronione i dlatego na przykład wyżeł niemiecki długowłosy ma ogon niekopiowany a krótkowłosy i owszem.

To prawda zapewne co mówisz że duża grupa myśliwych przyzwyczaiła się wyżłów kopiowanych i w ich mniemaniu ten typ tak po prostu ma, i myślą że to kwestia wyglądu. Wynika to zapewne z kwesti nie wnikania w powstawanie i cel tworzenia rasy. Bo nie każdy myśliwy jest zapalonym kynologiem, niestety. Popracowali by trochę z psem długoogoniastym a zrozumieliby że nie li tylko o wygląd chodzi. Masz rację że rany są wpisane w ryzyko zawodowe tych psiaków. Ale jeśli kopiowanie je ma w jakimś stopniu zmniejszyc to po co zabraniac? A może ran na ogonie wyżłów nie widziałaś bo wszystkie były kopiowane hihihi :)


Widziałam psy z ogonami i bez ogonów, bo są również myśliwi, którzy hodują sami psy, nic im nie odrąbują, strzygą je maszynkami do owiec (oczywiście nie wyżły :cool3:), a psy robią u nich za pracowników w lesie. Problem zranienia ogona nie dotyczy tylko wyżłów...
Wiem, że ogon ulega zranieniom, ale tak jak napisałam wcześniej - nie częściej, niż inne części ciała psa myśliwskiego, w tym wyżła.

Wyjaśnij mi proszę, dlaczego narażać psa na ból ucinając mu ogon, tłumacząc się troską o to, żeby później go nie bolało, jak ewentualnie się zrani...:roll:
Acha, argument o zakończeniach nerwów u szczeniaka już znam (teoria chyba z lat 50 ubiegłego wieku) i nie przekonuje mnie :shake:. Wielu weterynarzy, również z tytułami naukowymi np. w Wielkiej Brytanii mających kilkudziesięcioletnie doświadczenie ma negatywne zdanie na temat kopiowania. Jeżeli są więc wątpliwości na temat bólu szczeniczka przy ucinaniu ogona, bo nikt nie ma monopolu na prawdę, to ja zalecałabym miarkowanie się w tym, że nie boli i "doktorze skalpel proszę"...

Posted

Jeśli o mniejszym czuciu bólu u szczeniaka już wiesz, to pozostaje jeszcze drugi argument. Uciąć ogon szczeniakowi mozna tylko raz. Poranić długi ogon na polowaniu w ciągu życia wiele razy.

Posted

MARS napisał(a):
Jeśli o mniejszym czuciu bólu u szczeniaka już wiesz, to pozostaje jeszcze drugi argument. Uciąć ogon szczeniakowi mozna tylko raz. Poranić długi ogon na polowaniu w ciągu życia wiele razy.


Ale pies może też nigdy nie zranić sobie ogona na polowaniu...:razz:
Takie "ogoniaste" psy też poznałam :fadein:. Pracowały od szczeniaka i "zaliczyły" uszy, boki, łapy, nosy... A ogona nie...:lol:
To ruletka MARS, co pies może sobie pokaleczyć... i kopiowanie w zamyśle wcale nie służy, temu, żeby ulżyć psiej doli :shake:.

Posted

maxxel napisał(a):

Zdecydowanie tak,to nie salon fryzjerski.Kiedys napisalem,ze dobrze skopiowane uszy to sztuka.Niby prosty zabieg,a wielu wetow odmawialo wykonania go jeszcze w czasach gdy robilo sie to powszechnie.
To ja jestem z tymi wiadomosciami do tylu.Myslalem,ze jest/byl wzorzec.Sa ludzie ktorzy robia psom piercing.Nalezy ich brac pod rozwage i traktowac powaznie??

Ano jestes do tyłu.
To co Ci sie wydawało ze jest to ucho schrzanione przez weta, to było ciecie typu long show.
A wzorzec tworza ludzie.
No i tak wymyslili sobie rózne ciecie. Show, working, Medium

.rownie dobrze moze machac mechanicznie.

Oj MAxxel, Maxxel ja tam widze nic mechanicznego. Pracuje róznie tym ogonem w zaleznosci od nurtu i zmianie kierunku.

Posted

Jeśli o mniejszym czuciu bólu u szczeniaka już wiesz, to pozostaje jeszcze drugi argument. Uciąć ogon szczeniakowi mozna tylko raz. Poranić długi ogon na polowaniu w ciągu życia wiele razy.


Obciac i lapy, lepszy jeden bol niz regularnie rozciete poduszki, a nie daj Bog zlamania. A szczeniaki nic nie czuja.... a piszcza ze szczescia, ze beda mialy krotki ogonek:)

Posted

Abi napisał(a):
Obciac i lapy, lepszy jeden bol niz regularnie rozciete poduszki, a nie daj Bog zlamania.


Pod warunkiem,ze chcesz miec weza,,


A szczeniaki nic nie czuja.... a piszcza ze szczescia, ze beda mialy krotki ogonek:)



..samo wyciagniecie takiego malca z kojca to pisk..

Posted

Abi napisał(a):
czyli piszczy ze szczescia, ze go z kojca wyjmuja:)


Szczeniaki popiskują za każdym razem jak wyciagasz je z kojca i obojętnie w jakim celu!!!!!Gdybyś była hodowcą to byś wiedziała że maluchy w pierwszych dniach swojego życia znają tylko zapach matki i swojego rodzeństwa i każdy innych zapach budzi w nich niepokój.Dopiero po kilku dniach spokojnie reagują na czlowieka o ile taki kontakt mają od samego początku bo róznie z tym bywa.

Posted

maxxel-pisk szczescia ,a pisk z bolu=tym samym odczuciem:shake::stormy-sad::mad:
Brak komentarza ,moge tylko wyrazic wspolczucie dla osob majacych cos wspolnego z Twoja osoba.

Posted

Abi, co Ty tak ciągle o tym pisku szczeniaczka, któremu ogonek obcinają...:cool3:

Są tutaj znawcy i oni wiedzą, że pisk szczeniaczka wyraża tylko niepokój z powodu oddzielenia od matki i rodzeństwa. Szczeniaczek nic nie czuje (bo zakończenia nerwów itd) i z bólu piszczeć nie ma prawa ;).

Posted

Chandler napisał(a):
.... i z bólu piszczeć nie ma prawa ;).


Pisk z bólu i pisk z niepokoju są zupełnie inne.Zyczę Ci abyś nigdy nie miała okazji się o tym przekonać!!!!!!!

Posted

[


quote=xxxx52;9301746]maxxel-pisk szczescia ,a pisk z bolu=tym samym odczuciem:shake::stormy-sad::mad:
Brak komentarza ,moge tylko wyrazic wspolczucie dla osob majacych cos wspolnego z Twoja osoba.



..kiedys w pewnym serjalu przyrownano glupote do lotu golebicy..Ty wlasnie lecisz jak odrzutowiec bez szans na ladowanie!!!
Skoro wedlog ciebie kilku dniowe oseski piszcza ze szczescia bo sie je od reszty odciaga,to rzeczywiscie bez komentarza..

Posted

Abi, xxxx52, Chandler czy byłyście obecne przy kopiowaniu jedno, dwu dniowych szczeniąt w sytuacjach?????:
1) Kazde szczenię pojedyńczo wyciagane jest z kojca
2) Wet wchodzi do kojca i kopiuje podczas karmienia

To najpierw zobaczcie a potem wypowiadajcie się o bólu i krzyku.

Ta sama sprawa dotyczy kopiowania uszu. Byłyście, widziałyście??? Widziałyście świeżo obcięte ucho i reakcję psa po przebudzeniu???

A ja byłam, widziałam i właśnie dlatego ten XXXXXX

Posted

MEGNUM pies po przebudzeniu z narkozy jest mocno oszołomiony i ma zaaplikowana dawke znieczulajaca.
Człowiek po narkozie tez nie wiele czuje.

Natomiast co do obcinania ogonów to jest umieszczony filmik i kazdy juz chyba go sobie obejrzał, wiec doskonale mógł wyrobic sobie zdanie na ten temat.
Ale tez i tutaj była relacja osoby która obcinała kiedys ogony psom. I tez nie potwierdziła ze było to bezstresowe doznanie dla szczeniaka.

Posted

MEGNUM napisał(a):
Abi, xxxx52, Chandler czy byłyście obecne przy kopiowaniu jedno, dwu dniowych szczeniąt w sytuacjach?????:
1) Kazde szczenię pojedyńczo wyciagane jest z kojca
2) Wet wchodzi do kojca i kopiuje podczas karmienia

To najpierw zobaczcie a potem wypowiadajcie się o bólu i krzyku.

Ta sama sprawa dotyczy kopiowania uszu. Byłyście, widziałyście??? Widziałyście świeżo obcięte ucho i reakcję psa po przebudzeniu???

A ja byłam, widziałam i właśnie dlatego ten XXXXXX



Są weterynarze, którzy uważają, że obcinanie psom ogonów i uszu, to "barbarzyński zwyczaj".
Ciekawe dlaczego...?

Posted

LALUNA napisał(a):
MEGNUM pies po przebudzeniu z narkozy jest mocno oszołomiony i ma zaaplikowana dawke znieczulajaca.
Człowiek po narkozie tez nie wiele czuje.

Natomiast co do obcinania ogonów to jest umieszczony filmik i kazdy juz chyba go sobie obejrzał, wiec doskonale mógł wyrobic sobie zdanie na ten temat.
Ale tez i tutaj była relacja osoby która obcinała kiedys ogony psom. I tez nie potwierdziła ze było to bezstresowe doznanie dla szczeniaka.


O żadnym znieczuleniu po przebudzeniu nie ma mowy. Po uszczypnięciu w ucho pies zapiszczy.

Co do ogonków tak jak napisałam, zależy kto i jak to wykonuje.

P.s. Co było takie nieregulaminowe?? Słowo "Bełkot" czy "Strzelanie ślepakami"???

Posted

Chandler napisał(a):
Są weterynarze, którzy uważają, że obcinanie psom ogonów i uszu, to "barbarzyński zwyczaj".
Ciekawe dlaczego...?


Są weterynarze, którzy uważają, ze agility czy wystawy psów rasowych to "znęcanie się nad psami".
Ciekawe dlaczego....?

Posted

Chandler napisał(a):
Są weterynarze, którzy uważają, że obcinanie psom ogonów i uszu, to "barbarzyński zwyczaj".
Ciekawe dlaczego...?


Każdy ma prawo wyrażać swoje opinie na temat teorii.Musisz sama zapytać wetów.Jak się nie umie robić czegoś fachowo to takie wytłumaczenie jest najlepsze.

Posted

Są weterynarze, którzy uważają, ze agility czy wystawy psów rasowych to "znęcanie się nad psami".
Ciekawe dlaczego....?

Ja takich nie znam i wiekszosc nawet nie wie co to jest agility. Moze podaj strone źródłowa jezeli sie juz na to powołujesz. Bo na tej zasadzie wszystko mozna powiedziec ze ktos tak mówił.

Posted

LALUNA napisał(a):
Używanie epitetów i obraźliwych porównań.
Mimo iz kilka postów wczesniej prosiłam o zachowanie jakiegos umiaru.

http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=9298327&postcount=5831


Ojojoj Launa zobaczymy czy będziesz rownież konsekwentna w stosunku do wszystkich uczestników tej dyskusji.

Ps.Ma prośbę,czy możesz być tak uprzejma i używać innego koloru bo na zielony mam alergię:diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...