Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Amber napisał(a):
A czemu nie?


Chociażby z tego powodu, że sterylizacja to zabieg, który jak każdy - niesie ze sobą pewne ryzyko powikłań i jakiś właściciel ma prawo obawiać się tego ryzyka i go nie podjąć. Dlatego m.in. nie jestem za przymusową sterylizacją.

  • Replies 7.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

MARS napisał(a):
Karmi a Niemcy? Czesi? Słowacy?

PS. A propo brytyjczyków to ich wszystkie wyżły akurat ogony mają niekopiowane...


Niemcy też lubią polować :diabloti:

Mówiąc serio chyba najpierw musimy uściślić czy mówimy o kopiowanych uszach czy ogonach.
Słowacy??? Skad ten pomysł przecież na Słowacji nie ma zakazu wystawiania kopiowanych ( uszy i ogony)?

Generalnie mam wrażenie, ze w tej dyskusji czyje prawo jest bardziej prawe wybierasz to co wygodne. Mówisz gdzie można pokazywać psy niektórych ras z ciętym ogonem lub, i, uchem a zapominasz wspomniec, ze pozostałe rasy mają bezwzględny zakaz kopiowania.
Zakaz przestrzegany.

Posted

Przymusowa sterylizacja niewiele różniłaby się od zakazu kopiowania - nie pozostawia właścicielowi wyboru.

Karmi, to jaki naród nie lubi polowac?

Generalnie to powinnaś miec wrażenie że wypowiadam się głównie w sprawie ras mnie interesujących, czyli mysliwskich. Od innych są inni.

Posted

LALUNA napisał(a):
To co zaryzykowałabys życ w państwie bez prawa i strózy prawa? :lol:


Stawiasz absurdalne pytanie sugerujące, że jestem za zniesieniem prawa. Nie ma na nie odpowiedzi ponieważ zawiera w sobie błędne założenie. :]

Posted
Posted

Moje burki też mają tatoo, tyle że w pachwinie i robione na żywca bez znieczulenia


Moja jedna suka ma w pachwinie, a druga w uchu... Robili jej to takim milusim urządzonkiem http://www.synchron.pl/galeria/gfx/glowica2.jpg "zapewne" nie pod narkozą :p

Chociażby z tego powodu, że sterylizacja to zabieg, który jak każdy - niesie ze sobą pewne ryzyko powikłań i jakiś właściciel ma prawo obawiać się tego ryzyka i go nie podjąć. Dlatego m.in. nie jestem za przymusową sterylizacją.


No to jest z tego proste wyjście. 1. nie kupować kundli 2. brać psy ze schroniska już po zabiegu. Skoro jest zakaz kopiowania, to czemu ma nie być nakazu sterylki? :lol:

Posted

Amber napisał(a):
No to jest z tego proste wyjście. 1. nie kupować kundli 2. brać psy ze schroniska już po zabiegu. Skoro jest zakaz kopiowania, to czemu ma nie być nakazu sterylki? :lol:

A co z rasowymi ale niehodowlanymi? Jeśli dobrze zrozumiałam obowiązek sterylizacji dotyczyłby psów niehodowlanych.

Posted

Zapewne dobrze zrozumiałaś. Ale mnie się nie pytaj, ja tych przepisów układać nie będę. W tym wątku są ludzie mądrzejsi ode mnie, niech oni się wypowiedzą:p

Posted

No tak... ale skoro jesteś za obowiązkową sterylizacją psów niehodowlanych, to chyba mogę zapytać, które to są te psy niehodowlane? Z twojego postu wynikałoby, że to kundelki i/albo psy schroniskowe.

Posted

Gdzie napisałam, że za nią jestem? :p Napisałam, że nie popieram rozmnażania psów nierasowych i niehodowlanych, na temat przymusowej sterylizacji zdania poniekąd nie mam, jest mi to obojętne bo raz, że nie wiem jakby można było respektować ten zakaz, a dwa, że psów nierasowych posiadać raczej nie będę.

Jeżeli zaś chodzi o psy niehodowlane, to po coś one w metryce mają wbite tą informacje. Może żeby nie używać ich do dlaczego rozrodu?

Oczywiście jest to pojęcie względne, bo ludzie robią dziwne rzeczy również z psami rodowodowymi, wystawianymi i w ogóle cacy. Sprawa nie do ogarnięcia moim skromnym zdaniem.

Posted



Temu psiakowi akurat do pyska z tym piercingiem :mdrmed:
Ja bym swojemu nigdy nie zafundowała takiego: kolczyk łatwo może zostać zdrapany razem z kawałkiem ucha lub zahaczyć gdzieś... i ogólnie ta "antropomorfizacja w praktyce" jest nieco pretensjonalna ;) ale ogólnie ten psiak fajnie wygląda, śmiechowo :)

Ten z tattoo na piersi - beznadziejna sprawa - nie dość, że niegustowny bazgroł to itak nie będzie go widać jak sierść odrośnie (akurat w tym przypadku to i dobrze).

Na marginesie powiem wam, że tatuowanie nie boli tak jak mogłoby się wydawać. Kolczykowanie się - też nie. :) Piszę z autopsji.

Posted

Oczywiście, że kolczykowanie nie boli, obcinanie ucha pod narkozą też nie, ale chodzi tu o fakt męczenia biednych piesków, a nie o racjonalne podejście :razz:

Posted

Amber napisał(a):
Oczywiście, że kolczykowanie nie boli, obcinanie ucha pod narkozą też nie, ale chodzi tu o fakt męczenia biednych piesków, a nie o racjonalne podejście :razz:


Wiem, rozumiem Amber.

Posted

MARS napisał(a):
Moje burki też mają tatoo, tyle że w pachwinie i robione na żywca bez znieczulenia

Chyba żartujesz?
Taki "bazgroł" zrobiłeś swojemu psu?
Można wiedzieć w jakim celu?
:shake:

Posted

Amber napisał(a):
Oczywiście, że kolczykowanie nie boli, obcinanie ucha pod narkozą też nie, ale chodzi tu o fakt męczenia biednych piesków, a nie o racjonalne podejście :razz:


Właśnie. Racjonalne podejście. Wystarczy pomyśleć; po co psu tatuż upiększajacy? Po co psu kolczyk? Osoba racjonalnie myśląca stwierdzi, że po ,,nico" i tego nie zrobi.

Posted

Z takim podejściem można byłoby się zapytać "a po co w ogóle nam te psy"? Skoro ktoś robi takie rzeczy, a przepisy na to zezwalają, to znaczy, że jest to "wola ludu" i nikomu nic do tego...

Posted

Amber napisał(a):
niceravik -> MARS miał zapewne na myśli tatuaż pachwinowy wykonywany standardowo przez ZK :p

Rozumiem, czytasz w myślach MARSA...:lol:

A nam nie chcesz pomóc radą...;)

Posted

Amber napisał(a):
Moja jedna suka ma w pachwinie, a druga w uchu... Robili jej to takim milusim urządzonkiem http://www.synchron.pl/galeria/gfx/glowica2.jpg "zapewne" nie pod narkozą :p
:lol:...

No tak.
Ale to przecież TYLKO psy są :shake:.
Najważniejsze, że Pani/Pan z tym wszystkim czują się dobrze.
Jeden ciachnie uszki, inny skróci ogonek, kolejny wbije szpile w udo.

Pies jest "zadowolony", kochany /wg oświadczenia Pani/Pana/, cieszy się że żyje, że nie uspili go, że nie mieszka w schronie.
A ja sie tylko czepiam :mad:?

Posted

Nie martw się, niedługo nie będzie już tatuaży, tylko chipy. Te też czasem się przemieszczają i trzeba je wyciągać operacyjnie, ale za chipami są wszyscy, więc jest to wola ludu i wszystko jest wporządku.

Posted

Amber napisał(a):
Z takim podejściem można byłoby się zapytać "a po co w ogóle nam te psy"? Skoro ktoś robi takie rzeczy, a przepisy na to zezwalają, to znaczy, że jest to "wola ludu" i nikomu nic do tego...


Jesteś pewna, ze przepisy na to zezwalają? :razz:
Prawo, czyli jak to ładnie nazwywasz wola ludu ma to do siebie, że rzadko nadąża za pomysłami tegoż ludu. Przeważnie jest tak, ze zmiany społeczne
( te na + i na -) sobie a prawo sobie. Ale to już inna prawnicza bajka....

Posted

Amber napisał(a):
Z takim podejściem można byłoby się zapytać "a po co w ogóle nam te psy"? Skoro ktoś robi takie rzeczy, a przepisy na to zezwalają, to znaczy, że jest to "wola ludu" i nikomu nic do tego...

PRZEPISY NA TO NIE ZEZWALAJĄ!
Już od dłuższego czasu nikt nie broni absurdalnego i pozbawionego podstaw prawnych poglądu wyrażonego w piśmie ministerialnego urzędnika. To błędne założenie.
Przepisy nie są egzekwowane!

A zatem nie jest to WOLA LUDU :mad:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...