Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Gryzia (czarna dymna):



Bunia i Priscilla są w pokoju z Pepsi i Dyziulkiem. Manson, Allah i Gryźka przychodzą do nich w odwiedziny.
Priscilla zaczęła zwiedzać mieszkanie. Nie boi się psów, leżała dziś w korytarzu z Sol, wybrała sobie legowisko vis-a-vis legowiska Pepsi (miała więcej opcji - w rogu pokoju za szafą stoi kontenerek, który po rozłożeniu łóżka jest niedostępny dla psów, mogła też wybrać sobie posłanie w łazience albo w kuchni). Priscilla niechętnie je suche, czeka na mokre jedzonko. Ma blokadę z sikaniem - kupkę robi ładnie do kuwetki, ale nie chce siusiać. Ostatnie siusiu było w niedzielę u weta - wetka podusiła jej wtedy pęcherz i Prisci się posiusiała.





Baszira:



Mortimer:

Edited by KateBono
  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted (edited)

Pani ze Znina ws. adopcji Madryta nie zadzwoniła.Ja dzis miałam okazje zobaczyc tego kota co to pan wyrzucil kilka dni wczesniej byla zona z dziecmi a kota planuje niebawem.Kota zastałam w łazience uwiązanego do nogi od wanny(bo ponoc właził za meble i sikał-widzac jego stres nie dziwie sie tam sie odbywały dantejskie sceny maz/zona) ,wystraszony na maxa chowal sie pod wanne ale jak go wyciagałam nie drapał .Strasznie zaczął miałczeć i okazało sie,ze od 2 dni nie jadł:(kupiłam karmy kurcze ja nie moge 6 zwierza do domu brac na taka mała powierzchnia .najwyzej na kilka dni ale co potem zrobie:.szkoda kociaka jest wykastrowany,zadbany, czysciutki i wyglada na zdrowego wyrzucony nie poradzi sobie sam.Pilnie dom mu potrzebny.

Edited by rytka
Posted

Szkoda że Pani nie zadzwoniła. Nie dała mi telefonu ani maila. Tylko kontakt przez Tablicę. napisałam, poprosiłam o namiary - była niby zainteersowana. Masz jakieś jego fotki? Wiek - cos jeszcze? Może szybko akurat on cos znajdzie Choćby tymczas..

Posted (edited)

Bunia od wtorku nam się rozchorowała:-(, jeżdziliśmy z nią na kroplówki ale to nic nie pomaga ( jelitka chyba przestały pracować , jest w nich woda ) już nic nie je , nawet nie pije, próbujemy ją na siłę poić, ma odruchy wymiotne, mdłości, robi pod siebie.................:placz::placz::placz:

Edited by KateBono
Posted

supergoga napisał(a):
Szkoda że Pani nie zadzwoniła. Nie dała mi telefonu ani maila. Tylko kontakt przez Tablicę. napisałam, poprosiłam o namiary - była niby zainteersowana. Masz jakieś jego fotki? Wiek - cos jeszcze? Może szybko akurat on cos znajdzie Choćby tymczas..


w piątek bede w Zninie to porobie mu zdjęć , niedawno bylam ale zapomnialam aparatu za to zawiozlam mu karmy na 2-3 tyg. powinno wystarczc ,zawioze jeszcze klatke kenelowa zawsze to lepsze niz kot na sznurku.mam nadzieje,ze nie wywali go at tak na ulice i da czas na szukanie domu.

Posted

KateBono napisał(a):
Bunia odeszła dzisiaj o 6.30:placz::placz::placz:, już jest za TM........... biegaj kruszynko szczęśliwie po zielonej łące

dopiero teraz przeczytałam
trzymajcie się dziewczyny, to i tak był prezent od losu, że mogła ostatnie swoje dni u Was spędzić :glaszcze:

Posted

Wieści z domku Dulcynei:

"Witam z tej strony Ewa i Sławek,

adoptowaliśmy kilka tygodni temu Dulcie od Państwa. Mała przez pierwsze 2 dni siedziała nam cały czas w kanapie wychodząc jedynie do kuwetki i na jedzonko. Teraz już w 100% nasz dom jest jej domem :) jest kochanym i mądrym kociakiem, reaguje jak się ją woła i przybiega od razu na swoje imie. zostawiliśmy jej imie takie jakie Państwo jej nadali. Czasem nieco niesforna i łobuz,zdażyło się jej pożreć moje goździki bądź pozrzucać wiszące firany czy zasłony jednak w dobrej wierze...upolowała muche przynosząc ją i wesoło miaucząc:) lubi siedzieć w zlewie i pod prysznicem i dużo do nas "mówi" :)
z początku Dula upodobała sobie nasz fotel do dżemek, jednakże od kilku dni śpi w łóżku między Sławkiem a mną :) polubiła również trzymanie na rękach i bardzo często domaga się pieszczot co nas cieszy,bo z początku była płochliwa i nie pozwalała się brać na ręce. teraz mała jak jesteśmy w domu nie odstępuje nas na krok, siedzi i leży koło nas i chodzi za nami wszędzie :)

przesyłam kilka fotek małej jak teraz wygląda bo wyrosła na piękną , dużą , zdrową panne. zaokrągliła jej się buźka, apetyt jej dopisuje :) zjada nam 2 saszetki dziennie a w między czasie suchą karmę i witaminki na ząbki,sierść i na ogólny stan zdrowia .

pozdrawiamy serdecznie i mamy nadzieję,że wszystkie kociaki znajdą szczęśliwe domy tak jak nasza Dula :)
Ewa i Sławek"








Posted

Kupiłam dzisiaj maluszkom pyrdkowym paszteciki RC, próbuję je nimi karmić ale na razie wolą butelkę mleczka ( ostatnio je dokarmiam mleczkiem, są okropnymi łakomczuchami ) . Uwielbiają być całowane i miziane po brzuszku - po prostu są słodkie.
Prawie na 100% są to chłopaki , daliśmy im imiona: Trajan, Hadrian, Aureliusz, Lucjusz, Kommodus

Posted

Mały miot cesarski zaczął sam jeść:lol: - paszteciki im tak smakowały ,że mam pogryzione paluchy:evil_lol:. Będzie potrzebne mokre żarełko dla malców - ciocia Pyrdka dasz radę zamówić im puszki dla kociąt i suchą karmę?

Posted

Kasiu pięknie dbacie z Beatą o nasze maluszki. Rosną jak na drożdżach. dziękuje Wam kochane. Wiem,ze puchy i żwirek doszły. Mogłyśmy zamówić suche. Nie pomyślałam.:oops:

Posted (edited)

Wczoraj Aga przyprowadziła do nas dwie panie (jedna była z synkiem), by obejrzały kociaki.
Mortimer i Hadrian są zarezerwowane (pani chętna na Mortimera chce go adoptować po powrocie z wakacji,
no a Hadrian może iść do domku dopiero w kilka dni po odrobaczeniu, czyli za ok. dwa tygodnie).

Hadrian to ten czarnuszek z białym noskiem:



A Mortimer to ten rudasek od Priscilli:



Pyrdka napisał(a):
Wiem,ze puchy i żwirek doszły. Mogłyśmy zamówić suche. Nie pomyślałam.:oops:


Dziekujemy za puszki i żwirek. Co do suchego, to maluchy jeszcze go nie jedzą. Na razie tylko Aureliusz zainteresował się chrupkami, no ale za dużo to ich nie pojadł.

Aureliusz to ten najbardziej biały:

Edited by BeaBono
Posted

Od wczoraj mamy jeszcze jedną sierotkę - Tiffany. Latifa źle się czuje (dziś miała rozwolnienie), syczy na wszystkie kociaki, nie ma zamiaru zajmować się kolejną kukułką, dlatego Tiffany jest karmiona butelką przez KB. Gryźka zasmarkana, robimy inhalacje.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...