Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Biedactwo - co to może być. Trzymam kciuki ale chyba to niewiele jej pomoże. Ale co tam, trzymamy. Kasiu - to Wy sie trzymajcie, bo wiem jak przeżywasz choroby zwierzaków razem z BB.
Swoją drogą - przeciez tyle czasu nic takiego jej nie było, co to może być.

Posted

Dulcia ma zapalenie płuc :placz:- miała robiony RTG, dostała kroplówkę, antybiotyk, steryd i lek na rozrzedzenie wydzieliny.Miała robioną lewatywę bo bidulka nie mogła od dwóch dni zrobić koopali i miała rozdęte jelita. Wykupiłam lek Sumamed i od jutra mam jej podawać.Do weta mam z nią pojechać jak zauważę niepokojące objawy ( większa duszność ) i nie bedzie chciała jeść i pić.

Posted

Nie wiem , nie mam pojęcia.
Najpierw było zapalenie gardła - może bakterie "przeniosły się niżej" a antybiotyk był za słaby.
Może ja przywlokłam na sobie? Może ją zawiało? Chociaż przeciągów u mnie nie ma bo okna rzadziej otwierane i na krotko - 5 do 10 minut.

Posted (edited)

What May NN napisał(a):
jak Dulcia dziś?


Dulcia miała robione w nocy inhalacje ( 3 razy ) i dzisiaj już 2 , dostała antybiotyk i jest trochę lepiej chociaż duszności jeszcze są. Dzisiaj domagała się mycia ząbków. Łazi za nami i miauczy






Za to Manson dostał silnego ślinotoku, z noska leje się " woda ", łazi po całej chacie, warczy, pluje i wszystkich pryska wokół - po południu jadę z nim do weta.
Gryzelda jest u weta na sterylce, ma też zostać odblokowany kanalik łzowy.
Allah i moja Klementynka mogą być też wkrótce chorzy ( modlę się żeby nie )
Panuje u mnie zaraza - koci katar ( tak mi się wydaje )
Z domu zrobił się kocio-psi szpitalik:-(.

Edited by KateBono
Posted

supergoga napisał(a):
To może nie dajecie rady dziewczyny - może cos zabrać w inne miejsce żeby Wam, trochę pomóc.


Chyba Małgosiu nie mówisz poważnie - za nic nie oddam moich kochanych ciciasów.

What May NN napisał(a):
albo może potrzebujecie innej pomocy?


Dzięki - na razie dajemy radę
Manson ma jednak koci katar ( 40 stopni gorączki, psikanie ) - dostał antybiotyk, lek p/zapalny i atropinę na ślinienie.
Boję się przede wszystkim teraz o Gryzeldę bo ma odporność mniejszą po sterylce.Wzięłam dla niej i dla Mansona Scanomune ( na odporność )
W czwartek na kontrolę

Posted (edited)

Dulcia jest bardzo wdzięczną pacjentką. Zorientowała się, że inhalacje jej pomagają w oddychaniu i zaczęła się o nie sama dopraszać. Przychodzi do mnie i tak długo mnie molestuje, aż w końcu przyniosę kontenerek, podgrzeję garnuszek z wodą i olejkami i zrobię jej parówkę.
Wetka zaleciła 4 inhalacje na dobę, Dulcia uważa że to za mało i domaga się takich zabiegów co najmniej z 6. W czasie ostatniej parówki zasnęła w kontenerku. Muszę uważać, gdzie odstawiam garnuszek z wodą i olejkami, bo Dulcynea sądzi chyba, że to cudowne lekarstwo na jej dolegliwości i próbowała już się tej wody napić.
Manson nadal ma katar i ślinotok. Nie pozwala się dotykać i warczy na wszystkich.
Gryzia odespała zabieg i już bryka po domu.



Przedwczoraj przyszła karma dla Gryzi. Pieniadze na nią wzięłyśmy z bazarku.
http://allegro.pl/symply-cat-adult-salmon-4kg-termin-05-2013-i3114656465.html



Fakturę przysłali z błędem - kwota się zgadza, ale nazwa już nie...



Akbar zwiedzał wczoraj pokój. Nie przeszkadzało mu towarzystwo Sol, Gufcia i Pestki. Wystarczyło jednak, że ja weszłam do pokoju, zaraz zmykał do klatki...

Edited by BeaBono
Posted (edited)

Mansonowski ślinotoko-katar :

[IMG]http://imageshack.us/a/img546/3972/p1010003fj.jpg[/IMG]

[IMG]http://imageshack.us/a/img35/6969/p1010004ez.jpg[/IMG]

[IMG]http://imageshack.us/a/img845/2390/p1010001mp.jpg[/IMG]

Edited by BeaBono
Posted

Nie wytrzymałam i pojechałam z Mansonem do weta.
Prawdopodobnie antybiotyk , który wczoraj dostał był "wadliwy" ( dzisiaj nie tylko ja przyjechałam ale inni ze swoimi kotami też) i wywołał tak silny slinotok i wymioty tą śliną.Dostał lek p/wymiotny i atropinę - p/ślinieniu.
Jeżeli to nie zatrzyma się i nadal będzie się ślinił to jutro czeka go RTG bo może coś połknął:shake:

Posted

Z Mansonem trochę lepiej, ślinotok minął. Katarek jeszcze jest, kapie mu z nosa. Samopoczucie ma nie najlepsze, jest osowiały i nie życzy sobie, by go dotykać. Był u weta z Gryzią i Pestką, miał rtg, niczego nie połknął, ma bolesność w dolnym odcinku kręgosłupa (dlatego taki niedotykalski), temperatura w normie.
Stan Dulcynei również się poprawił. Dziś rano przeszła samą siebie, wymogła na nas dwie inhalacje, czyszczenie ząbków, czyszczenie uszków i czesanie. Dopiero, gdy spełniłyśmy wszystkie jej zachcianki, dała nam spokój i poszła spać.
Gryzia ma się dobrze. Z dwóch pooperacyjnych ubranek woli granatowe. Jasnoniebieskie jej wyraźnie nie pasuje, robi wygibasy i próbuje je zdjąć.
Allah spaceruje po pokoju, gdy nie widzę. Obecność KB mu nie przeszkadza. Wstręciuch:mad:

Posted

[IMG]http://imageshack.us/a/img707/4760/p1010002yl.jpg[/IMG]

[IMG]http://imageshack.us/a/img23/8096/p1010024kb.jpg[/IMG]

[IMG]http://imageshack.us/a/img826/716/p1010016hl.jpg[/IMG]

[IMG]http://imageshack.us/a/img547/243/p1010009h.jpg[/IMG]

[IMG]http://imageshack.us/a/img689/1372/p1010006xw.jpg[/IMG]

Posted

Chyba już zażegnaliśmy choróbsko - Dulcia i Manson są zdrowi :lol:chociaż antybioyk jeszcze w mniejszych dawkach dostają.
Od dzisiaj Gryzia "zrzuciła" ubranko posterylkowe - mała glizda była bardzo zdziwiona ,że już nie musi w nim chodzić ( miała fajną zabawę ze sznureczkami ubranka :evil_lol:)
Gryziunia jest kociaczkiem , który uwielbia być czesaną:lol: ( przyszły właściciel jak będzie chciał ślicznego koteczka to będzie musiał wyczesywać ją bo jak zaniedba sierść to Gryzia bedzie wyglądać jak 7 nieszczęść )
Allah za to uwielbia zabawy z Gryzią - od Mansona stara się trzymać z daleka, a Dulcia już go toleruje chociaż potrafi na niego zawarczeć. Dla ludzia Allah jest bardzo ostrożny, jeszcze nie chce za bardzo podchodzić do nas. Psów się nie boi, koty toleruje.

  • 3 weeks later...
Posted

Najnowsze wieści:
Allah zaczyna się przekonywać ,że ludź nie taki straszny - pozwala na głaskanie, pokazuje brzusio do głaskania, jest przekupnym kociakiem:evil_lol: - za żarełko pokona nawet swój największy lęk ( człowiek )
Manson oczywiście musiał coś wykombinować ,żeby w sobotę i w niedzielę nie pojechać do Palmiarni - w środę wlazł na drabinę i zleciał razem z nią - jest "połamany" i niedotykalski, ruch sprawia mu ogromny ból:-(.Byłam wczoraj u weta,żeby sprawdzić czy nie ma jakiegoś złamania i chwała bogu - po prześwietleniu okazało się , że nie - dostał lek p/bólowy Metacam.
Żarełko ma podstawiane pod pyszczek, do kuwety wsadzam go bo nie może się doczołgać do niej
Dulcia jest już nareszcie zdrowa:multi:
Gryzelda - prawdopodobnie nie toleruje karmy Arion i jest uczulona na preparaty p/pchelne ( składnik leku , który występuje we Fiprxsie , Frontlainie )
Ostatnio została spryskana preparatem Fiprex i oczywiście znowu ma wydrapane miejsca,wygląda jak siedem nieszczęść.

  • 3 weeks later...
  • 4 weeks later...
Posted

Nie mam teraz zbyt często internetu ,więc piszę trochę z opóźnieniem - wieści z domku Dulcynei:

" Witam serdecznie,
kilka dni temu adoptowaliśmy kotke Dulcie. Przez pierwszy dzień mała nie chciala wyjść zza łóżka..jednak następnego zaczęła już badanie nowego terenu. po 3 dniach Dula w pełni zaakceptowała swój nowy dom jak i nas łasząc się i słodko mrucząc. kociak jest uroczy. Dulcia jest grzeczną małą panną, o wielkim apetycie, gdy zje z miseczki mięsko a ma ochotę na więcej przychodzi do nas i miauczy dając nam do zrozumienia :" chcę jeszcze". zdaża się,że budząc się rano bądź wracając z pracy
zastajemy rózne rzeczy z kuchni w pokoju bądź wyprane pranie z łazienki w pokoju..dwa razy Dula goniąc muchę rzuciła się na zaslony ...skończyło się to hukiem i małym armagedonem,hehehe ale cóż w końcu to jeszcze kocie dziecko :)
adopcja Dulci dała nam wiele szczęścia i radości,i dziękujemy takim fundacjom ,że są. że dają zwierzątką szanse na lepsze jutro.
Dula ma u nas tyle miłości ile chcielibyśmy by miały wszystkie zwierzaczki do adopcji.
pozdrawiamy i dziękujemy
Ewa i Sławek.
p.s. jak tylko zrobimy zdjątka Dulci z pewnością prześlemy jakieś :) "

Mansonik juz od ponad dwóch tygodni jeździ do weta na zastrzyki: Nivelin i Cocarboxylaza ( znosi je bardzo dzielnie jak na faceta przystało choć są bardzo bolesne ) Dostaje je z powodu zaniku mięsni w tylnych łapkach - spadnięcie z drabiny wg wetki nie jest tego przyczyną. Prawdopodobnie po nieudanej adopcji w grudniu, kiedy do mnie wrócił miał głęboką ranę w tylnej prawej łapce i ten uraz jest powodem zaniku mięśni.
Już używa obu łapek, pozwala sobie je masować ale potrzeba trochę czasu aby mięśnie się odbudowały.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...