Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='KateBono']Jak dobrze pójdzie to Mufinka teraz w piątek też pojedzie do domku ( Poznań-Łazarz )[/QUOTE]

Nastąpiła pewna zmiana. Do ds na Łazarzu pojechała (zamiast Mufci) Ptysia.

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

U nas nowa kicia, Pysia - czeka w klinice na dom tymczasowy.
Prosze poreklamujcie, pomożcie szukać miejsca, bo kasa za klinikę jest spora.
Jutro wstawię fotki, dzisiaj zabiłą mnie depresja i nie dam rady.

KB - jak dostałąś mail ze zdjęciami - możesz wstawić? Proszę

Posted

[FONT=arial]Pysia, ok.4-mczna koteczka, czarna z prążkami . Jest w lecznicy, ma kk.

[/FONT][FONT=Calibri]









[/FONT]
[FONT=arial]


...kotka bardzo fajna, miziasta (choć gdy potrzeba potrafi solidnie zasadzić pazurki ), otrzymała robocze imię Pysia.
Uszy zdrowe, skóra również, dziś potraktowana advocatem. Super znosi zastrzyki. Z katarkiem i oczkami lepiej.
Zna ludzi i wie, że głaskanie jest przyjemne...
A i co ważne nie ma problemu z kuwetą...


[/FONT]

  • 2 weeks later...
Posted

Dawno nie pisałam ale już ...............
Z moich tymczasów została: Mufinka, Dulcynea i herszt haremu kociego: Manson.
Manson i Mufinka są do adopcji ( chociaż łobuzy uważają inaczej:evil_lol: ), natomiast "maleńka" Dulcia nie. A dlaczego? Bo Dulcia choruje już od listopada na zapalenie dziąseł:-(. Nie pomagają: ani steryd, ani antybiotyki ani żele do smarowania dziąseł :shake:.W końcu dostałam przekaz do kociego dentysty - mam zadzwonić w czwartek bo pan doktor jest na wyjeździe.

Od środy zeszłego tygodnia jest u nas mała, roboczo nazwana - Gryzelda ( Pysia ).
Odebrałam ją z kliniki "już" zdrową - chorowała na koci katar i już w czwartek byłam z nią u weta bo maluch miał biegunkę - okazało się, że ma kolonię obleńcy.Mała ma około 4 miesięcy i jest "mieszanką" z kotem norweskim leśnym.

Mansonik zachował się jak kot rezydent - na małą nawarczał , a ja przez kilka dni miałam prze...........ane. Diabeł wcielony zamiast być mi wdzięczny ,że dokoptowałam mu następną kotkę do jego kociego haremu to nie pozwalał mi się dotknąć, prychał na mnie , warczał i gryzł mnie:mad:.
Wklejam kilka fotek małej:









Posted

Dowiem się wszystkiego jak będę już wiedziała kiedy mogę z nią pojadę do kociego dentysty.
Miała robione 2 testy u weta ( zapomniałam jakie :oops:) i wyszły ujemne. Wetka podejrzewa jakąś chorobę , przy której trzeba by wyrwać jej wszystkie ząbki:-(

Posted

supergoga napisał(a):
Śliczna jest Gryzelda. Można już ogłaszać?
Biedulka Dulcia - bez ząbkow tylko papki jej zostaną.


dlaczego tylko papki?
U mnie jest od 2009r Basia vel Pisanka - od razu miała usuniete wszystko z paszczy i zjada dokładnie wszystko:
- sucha karmę
- mokrą karmę
- kawałki mięsa, podrobów - kroję na kawałki troszkę tylko mniejsze niż te dla zębatych - serduszka uwielbia
- ba! trawę potrafi sobie dziubnąć

daje radę ze wszystkim :-)

Posted

Nie mam dobrych wieści.........
Wczoraj byłam z Gryzeldą u weta ponieważ nie podobał mi się wyciek z lewego oczka:shake:.Okazało się, że mała ma "zapchany" lub zarośnięty kanalik łzowy. Jak będzie sterylizacja ciciasa to wetka spróbuje odblokować go. Jak się okaże ,że jest zarośnięty to mała Gryzia będzie do końca swoich długich lat życia łzawić i stale będzie miała mokre oczko:-(. Okazało się też, że jest starsza - nie ma 4 miesięce ale około 5 - 5,5 i w takim przypadku za dwa tygodnie będzie sterylka Gryzi.

Wczoraj też byłam z Dulcią u stomatologa kociego. Maluda ma młodzieńcze zapalenie dziąseł:-(, dostałam szczoteczki i kocią pastę do czyszczenia dziąseł i ząboli Dulci.Od dzisiaj bedę przyzwyczajać Dulcię do " grzebania " w jej pyszczku - mam nadzieję ,że pozwoli mi na to.
Wizyta wczorajsza kosztowała już 80 zł. Myślę jak tu zdobyć fundusze na leczenie Dulcynei ale na razie nic nie przychodzi mi na myśl ( fantów na bazarek to mam tyle co" kotek napłakał " tzn.prawie nic )
W poniedziałek na godz. 18.30 jadę z nią na zabieg stomatologiczny ( czyszczenie ząbków z kamienia nazębnego , polerowanie i coś jeszcze ale nie pamiętam nazwy )Cała operacja będzie kosztować 350 zł.
Jak tego się nie zrobi teraz to za 1-1,5 roku Dulcia będzie musiała mieć wyrwane wszystkie ząbki ( powstanie parodontoza :shake:- i nie da się ząbków uratować )

Małgosiu dało by radę zrobić wydarzenie na FB dla Dulci aby dobre duszyczki choć trochę zasponsorowały zabieg i leczenie ciciasa?

Posted

gyzelda ma prawdopodobnie to co Madryt zatkane kanaliki jemu tez stale leca lzy ale w lecznicy w Tychach powiedzieli ,ze nie warto nic robic z tym bo efektu zadnego nie bedzie.mial wkroplone jakies kolorowe krople jako test.
do tego co jakis czas opuchlizna i to taka wielka wetka w kadym badz razie pierwsze widziala taki obrzek.

Posted

Rytka ale Madrytuńcio ma od urazu zatkane kanaliki ( chyba się nie mylę - łzawi mu stale to oczko?)Gryzi to oczko bez przerwy łzawi, stale ma wycierane bo jak nie to ją swędzi i rozdrapuje pyszczek ( na jakiejś fotce , którą wkleiłam widać pyszczek podrapany i on nie jest zagojony bo " nie ma kiedy sie zagoić" ), obrzęku nie ma żadnego

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...