KateBono Posted November 6, 2012 Posted November 6, 2012 Trzymajcie kciuki!!! Wczoraj do domku pojechał Galahad. Nie chciałabym aby adopcja się nie udała bo przecież Galahad już raz wrócił z adopcji.Nie wiem już czy wybrałam mu dobry domek:shake: Dzisiaj dostałam takiego maila: " Witam! Już musiałem pani napisać żeby z góry uspokoić (za tydzień też napiszę). że Galahad się już zdążył zadomowić, pochodzil po mieszkanku zdazyl juz sobie podjeść kurczaczka, jest bardzo przymilny fajnie nawiązuje kontakt, ani trochę stresu po zmianie otoczenia po nim nie widać, a wręcz przeciwnie jest bardzo ciekawski! Jest super :) PS. właśnie zajął moją część łóżka... " Brzmi optymistycznie? Quote
Ajula Posted November 6, 2012 Posted November 6, 2012 [quote name='KateBono']Brzmi optymistycznie?[/QUOTE] bardzo! nie martw się :calus: Quote
KateBono Posted November 6, 2012 Posted November 6, 2012 Dzięki cioteczki za słowa otuchy :lol:- pomogło mi:lol: Quote
Ajula Posted November 6, 2012 Posted November 6, 2012 [quote name='KateBono']Dzięki cioteczki za słowa otuchy :lol:- pomogło mi:lol:[/QUOTE] ....akurat pomogło :diabloti: i tak będziesz się martwić Quote
ania z poznania Posted November 6, 2012 Posted November 6, 2012 To się cieszę :). NIGDY nie zrozumiem ludzi, czarne, szare, fajne koty za darmo to nieeeeee, ale "brytyjczyki" z King Crossa po 900 to w jeden dzień się rozchodziły :p Quote
KateBono Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 Cotopaxi pojechał do domku :lol:. Jak pan przyjechał to łobuz od razu władował się na kolana i nie chciał zejść ( chyba wybrał sobie sam domek:lol: ) Będzie nazywał się Ursus i zamieszka z rudo-białym 7-miesięcznym kocurkiem Bananem.Dom jest bez dzieci i mam nadzieję, że nie wróci z adopcji tak jak Santorini.Trzymajcie kciuki cioteczki Quote
KateBono Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 Na razie cisza, żadnych wieści mailowych i telefonu - może to i dobrze? Aż mnie ręka świerzbi żeby zadzwonić i dowiedzieć się czy wszystko ok. z Cotopaxim ale poczekam ...... Quote
KateBono Posted November 11, 2012 Posted November 11, 2012 Takie wieści z domków wyadoptowanych kociaków chciałabym otrzymywać zawsze :lol: bo wtedy wiem ,że jestem potrzebna tym małym ciciasom i to co robię ma sens. Wieści od Amadeusza i Artemidy: [I]" Witam serdecznie, [/I] [I]Z tej strony Piotr F., szczęśliwy opiekun Dropsa i Tigi (Amadeusza i Artemidy). Przesyłam w załączniku kilka świeżych zdjęć kotów, bo chyba stęskniły się za Panią :).[/I] [I]Oba wredne stwory są zdrowe, zaszczepione i chyba im tu dobrze. Tiga regularnie przejmuje kolejne kąty mieszkania - górę szafki w kuchni, moje biurko (głównie drukarka), szafę na ubrania, środek stołu... Drops z kolei zasadniczo wyrósł na świra - po pierwsze wszelkie sznurki, linki, małe kable USB to dla niego świetna zabawka, szczególnie gdy akurat w pośpiechu chce się z nich skorzystać. Choć to i tak pół biedy - ma on wyjątkową zdolność do odnajdywania małych, brzęczących przedmiotów. Szczególnie w środku nocy. [/I] [I]Ale i tak oba stwory są przeurocze i trudno nam (mi i mojej partnerce Tinie) wyobrazić sobie dom bez nich :). Gdy piszę tego maila Drops akurat leży obok mnie.[/I] [I]P.S. - Drops jest wybrakowany - nie umie mruczeć ;).[/I] [I]Pozdrawiam,[/I] [I]Piotr " [IMG]http://imageshack.us/a/img831/5510/dsc2699.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img201/6586/dsc2718q.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img546/4591/dsc2692.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img201/1456/dsc2696y.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img339/3513/dsc2694e.jpg[/IMG][/I] Quote
Ajula Posted November 12, 2012 Posted November 12, 2012 [quote name='KateBono']Takie wieści z domków wyadoptowanych kociaków chciałabym otrzymywać zawsze :lol: [B]bo wtedy wiem ,że jestem potrzebna tym małym ciciasom i to co robię ma sens. [/B] [/QUOTE] Kasiu a czy Ty masz w ogóle jakieś wątpliwości? Bez Ciebie ten świat byłby jeszcze gorszy, Ty jesteś nie tylko ciciasom potrzebna, ale wielu wielu innym zwierzakom i ludziom :buzi: masz zdecydowanie zbyt mało wiary w siebie! Quote
KateBono Posted November 15, 2012 Posted November 15, 2012 Pinatubo pojechał wczoraj do domku, bedzie mieszkał w Luboniu z dwoma kotkami To maile od nowej pani rudaska. " p.Kasiu, Kotek ma się dobrze, zwiedził całe mieszkanie, nie boi się. W stosunku do naszej kotki trzyma dystans, narazie nie chce się z nią bawić, woli się bawić sam zabawkami. To tyle, jutro postaram się odezwać też pewnie dosyć późno. Ania." " Witam p.Kasiu, Kocurek zostanie u nas, jest bardzo miły, taka przytulanka. Nasza kotka czasem go "napada" ale mało się razem bawią. Może z czasem się polubią. W sobotę zabiorę go do weta żeby odrobaczyć, ma luźne kupki więc może robaki są przyczyną. Pozdrawiam Ania" A dzisiaj zawieźliśmy do nowego domku Orizabę:lol:.Będzie mieszkać z Rudim - pięcioletnim rudobiałym kocurem.Pierwszy raz w życiu widziałam na żywo 10-ciokilowego kota. Istny Garfield z filmu.:evil_lol:Mam nadzieję ,że Ori się dogada z grubaskiem i nie wróci z adopcji ( Orizaba była nie dla pani tylko dla Rudisia jako koleżanka do zabawy jak pani nie ma w domu ).Pani Ela nazwała Ori Marchewką ( stwierdziła , że lepiej się wymawia ) Pani wie o chorym serduszku Orizaby i już na wtorek jest umówiona z wetem na EKG i RTG serca. Quote
LidkaWejman Posted November 16, 2012 Posted November 16, 2012 Weszłam na wątek poczytać co u kociaków, bo mi słabo idzie szukanie domków dla rodzeństwa,które stacjonuje u znajomych - przygarnęli kotkę , a ona im się odwdzięczyła trójką kociaków:) Jeden zostaje u nich,ale reszta Kociego Gangu( szt. dwa-buraski) czeka na domki... Krew mnie zalała na temat wyperfumowania kota i oddania go , bo śmierdzi....Pracowałam kiedyś w sklepie zoologicznym i ze wszystkich zwierząt ,,wytwarzających" zapachy kot i szynszyl są najbardziej bezzapachowe. Kot, kociak lub wykastrowany , nie ma możliwości,żeby śmierdział, nawet jeśli jest wychodzący. Śmierdzi kocia kuweta( jeśli nie sprząta się jej codziennie). Mój kot śmierdział raz- jak się skąpał w sadzawce( czyt. oczko wodne) sąsiada - szlamem jechał przez dwa dni...( kot, nie sąsiad). Przy domach wychodzących trzeba pytać o odległość domu, posesji od szosy,jezdni, ulicy oraz sugerować półroczne nie wypuszczanie kota z domu( jeśli po tym okresie zacznie się stopniowo wypuszczać kota, będzie się trzymał posesji- każdy kot, którego tak przetrzymywałam, potem nie miał ciągot,żeby się ,,wychylać" poza furtkę... to taka moja drobna sugestia.. Quote
KateBono Posted November 17, 2012 Posted November 17, 2012 Pinatubo wrócił z adopcji:-(:shake: Biedak wychudzony ( jak trzy dni temu szedł do "domku" to ważył 1,8 kg - dzisiaj go ważyłam i ma 1,5 kg ) i głodny.Kotka rezydentka prawdopodobnie nie dopuszczała go do jedzenia. Trochę jest wystraszony ale to do jutra minie. Co ja takiego robię źle, że te kociaki tak wracają? Quote
KateBono Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 Santorini od wczoraj w nowym domku :lol: Orizaba była dzisiaj z nową panią u weta ( ul.Mieszka ) na badaniu serduszka. Została zbadana ( jest trochę przeziębiona i ma kaszel więc dostała antybiotyk ) , waży 1, 480 kg. Szmery w serduszku są, miała robione EKG i pan doktor powiedział, że nie jest prawidłowe. Pani Ela jest zapisana na 6 grudnia - przyjeżdża do lecznicy na Mieszka kardiolog z Warszawy i dokładnie opisze badanie EKG i wtedy zobaczymy co dalej z maludą. Pani jest dobrej myśli. Orizaba szaleje z Rudisiem w domku - jak grubas ma dosyć zabawy z Ori to ucieka do szafy i tam odpoczywa od kociej panienki. Ori uwielbia zabawy z pluszowymi myszkami , apetyt jej dopisuje , a pani Ela ją rozpieszcza.Rudiś przyjął koteczkę ( myślałam ,że będzie stroił fochy ) i nie jest o nią zazdrosny. A tutaj cicias na swoich włościach:lol:: Quote
supergoga Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 KateBono napisał(a):Pinatubo wrócił z adopcji:-(:shake: Biedak wychudzony ( jak trzy dni temu szedł do "domku" to ważył 1,8 kg - dzisiaj go ważyłam i ma 1,5 kg ) i głodny.Kotka rezydentka prawdopodobnie nie dopuszczała go do jedzenia. Trochę jest wystraszony ale to do jutra minie. Co ja takiego robię źle, że te kociaki tak wracają? Nic, to fatum rudych - wszyscy się zachłystuja i o nie bija, a potem oddają. Nawiedzona banda. Trzyman za Santusia. Ni i za sabatowe ciciasy. Quote
KateBono Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 Santorini poszedł do domku tam gdzie nasza fundacyjna Madi - czarno-biała małpa. Dzisiaj dzwoniłam ( nie wytrzymałam ) i pani Agnieszka powiedziała mi ,że za nic w świecie nie odda Santoriniego i zostaje u niej na 100% - spał u nich w łóżku , jest wspaniałym przytulakiem, a małpa Madi na niego syczy i warczy:lol::evil_lol: Quote
KateBono Posted November 22, 2012 Posted November 22, 2012 Najbardziej Solinkę to lubi Mufinka , a Sol na wszystko jej pozwala :lol: ( może dlatego ,że Mufcia jak przyszła jako dwutygodniowe kocię to Solinek bardzo o nią dbała, pilnowała jej, myła ją ) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.