Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Od wczorajszej nocy staram się aby Miranda i Desdemona przeżyły :-(- na zmianę podaję strzykawką koperek i mleczko ( dwa razy udało się i cmokały smoka )i do noska Atecortin. Nie mają już wymiotów ( zwarzone mleczko- serek ) i to chyba dobrze ,a źle ,że nic nie przybierają na wadze:-(. Podejrzewam ,że zaszkodziła im smietana z wodą ,którą były karmione przed przyjazdem do nas albo jakieś choróbsko.
Dobrze jest bo Solinka i Gufcio myją je , źle by było jakby nie chciały i "uciekały " od nich.
Na razie żyją - trzymajcie kciuki aby się udało.

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

jak tam kicasy?

Moj Madrytuniu juz nie bije sie jak oszalaly niektorym on schodzi z drogi inne jemu hierarchia ustalona. objał w posiadanie swoj teren skromniutko podworeczko i ogrodek dlaej sie nie zapuszcza chyba ze ze mna;)bardzo sie zkumplowal z moja Lulka ona uczy go chodzic po drzewach i dachach w domu tez potrafia stare byki pobaraszkowac.to nie ten sam kot co przyszedł do mnie jego cierpliwosc nie zna teraz granic a cwiczy go moja mama jak wiecie chora na alzhaimera. wiec ona łapie kazde zwierzatko co jest na tyle gupie zeby do niej podejsc i wyreca uszka i nozki itp.delikatnie oczywiscie bo nie ma siły;)w kazym razie wszystkie szybko kumaja,ze od babci to z daleka a Madryt stale pochodzi i daje sie molestowac i ani razu nie drapnał nawet nie miałknął...

mialam jednego sma cos po 5 rano rano cyt'ja ws.kotka'. wiecej nie napisła nie zadzwonił...

Posted

jesli chodzi o p.Anie to dzwonila tydz.temu ja nie moglam odebrac prowadzilam wiec odebral pasezer przekazala,ze zadzwoni pozniej.narazie sie nie odezwala.
ja zagwarantowac nie moge czy w innym miejscu bedzie taki jak u mnie czy zgodzi sie z kotem, psami ,jak to bedzie gdy nie bedzie mogl wychodzic...idealnie byly by warunki zblizone jakie ma u mnie czyli psa co ma wszystko w d***e ,kotke do towarzystwa i mozliwosc wychodzenia .Madryt jest bardzo inteligentny mozna go nauczyc czego chcemy a czego nie u mnie tak sie to odbywało i jakos zrozumial;)
pisalam o tym,ze Madryt potrafi sobie drzwi otworzyc?..rzuca sie na klamke i tadam....

Posted

supergoga napisał(a):
Rozumiem, że Pani która go nam pod opieke przekazala i z początku deklarowala mu dom teraz gdy on jest taki fajny już go nie chce.


To Madryt nie chciał mieszkać w domku p.Ani - to bardzo inteligentny kocur , wie co na starość dobre i gdzie mu będzie dobrze.

Posted (edited)

ja odniosłam wrazenie,ze p.Ani naprawde bardzo zalezało na Madrycie dzwoniła co dzien prawie na poczatku z tego co wiem p.Ania tez planuje przeprowadzke byc moze do domu z ogródkiem wtedy Madryt miałby super gdyby go wzieła teraz obawia sie tyko czy z kocurem sie zgodza .
KB mowiłas ,ze problemem wczesniej było to ,ze M potrafił obsikiwac/znaczyc tego zupełnie nie ma juz .kolejna sprawa ,ze lał psy u mnie było 4 sztuki psa i zaden nie ucierpiał mimo,ze były rozne Hopi i Lodek traktowali M jak powietrze to on je z czasem tez. Mela lubiła go poustawiac i jej sie udawało schodziljej z drogo ;)Antoni wlaził nosem na niego niby ,ze niewidomy ale dobrze wiemy ,ze on specjalnie zaczepia i tez M nic mu nie robił.M jest taki ,ze potrafi wyrzucic psa z legowiska jak chce sie na nim połozyc ...ale tylko psa uległego jak Lodek Meli nie ruszyłby.Poprostu M bardzo madry jest i dostosowuje sie; jak mu dadza rzadzic to bedzie rzadzil i bił jak nie dadza to trudno poddaje sie;)M nie stersuje sie obecnoscia inych psow kotow on musi sobie pokukladac hierarchie normalnie taki pies z niego musi znac swoje miejsce i jest git.M potrzebuje ludzia kontaktu łazi za mna ,siedzi spi ,gdzie ja,potrzebuje sie popisywac przed człowiekiem ;)

Edited by rytka
Posted

Ajula napisał(a):
tylko że on u Rytki nie może zostać :( bo jak Rytka będzie musiała się przeprowadzić, to go ze sobą nie będzie mogła zabrać :(


za jakis miesiac, dwa na zime pojade do siory jak zdrowie mamy pozwoli .nie ma sensu ,zebysmy siedzialy same we dwie i ogrzewały dom.
wolałabym,zeby znalazł sobie M wlasne M do tego czasu taki fajny kot naprawde jest wyjatkowy jedyny w swoim rodzaju i nie jest wredny jak sie wydawało na poczatku tylko wybredny:eviltong:

Posted

Obłędni rycerze i bracia "z akt fbi" byli dziś na szczepieniu.
U trzech kociaków (Tristana, Parsifala i Galahada) wetka zdiagnozowała świerzb.
Kocurki dostały u weta Stronghold, ciasteczkom (już w domu, bo one do weta nie pojechały) zaaplikowałyśmy advantix.
Wszystkim starszym kociakom czyścimy teraz uszka Otifree i podajemy do uszek Oridermyl.
Szekspirki mają na razie czyste uchole.
Maludy zaczęły same jeść. Największym obżartuchem jest Otello. Po jedzeniu wygląda jakby miał się okocić :evil_lol:
Miranda chyba jest chłopcem, czyli Merkucjem.

Posted

zachwyca mnie Twoja fantazja Beato, jeśli chodzi o imiona ( bo to Ty chrzcisz, jak mniemam?):lol:
następna seria niech będzie muzyka klasyczna plizz :) jacyś kompozytorzy na przykład

Posted

A u nas dzisiaj nowy kociak 7 tygodniowy prawie bialy Awed. Teraz jest na Naramowickiej, ma kłopot z 1 oczkiem, pchly i pewnie robali, ale plucka czyste . Szukamy pilnie domu lub tymczasu. Rozejrzyjcie sie, popytajcie proszę.
Zdjęcia wstawie, jutro.

Posted (edited)

Ajula napisał(a):

następna seria niech będzie muzyka klasyczna plizz :) jacyś kompozytorzy na przykład


Będę pamiętać ;)

Manson to jest niezły cwaniak. Wczoraj KB dwa razy wsadzała go do klatki, zanim zorientowała się jakim cudem Manson z niej wybywa. Zrobił sobie dziurę w piance, którą obwinięta jest klatka i fruuu między prętami....:evil_lol:

Edited by BeaBono
Posted

rosnie drugi Madryt .nigdy nie zamykałam drzwi nawet na noc nie zawsze a teraz musze sie barykadować przed kotem...wlazi jak do siebie otworzy se drzwi nasra do kuwety i wychodzi . drzwi otworzy a zamknac to juz nie umie ,skolei jak zamkne na zamek to tak napiernicza w drzwi ,ze musze go wpuscic terrorysta.jest natretny musi dostac co chce czy to chce jesc czy glaskania bedzie sie podkladal pod reke mi i nie wazne,ze jestem zajeta mam gosci wejdzie na stół polzy sie na wprost nie i domaga uwagi...musze go wziasc na kolana wtedy mruczy zadowolony.lezy mi tak kiedys na kolanach ,glaskam go ,mruczy a moja znajoma go chciala pogłaskac to ja ugryzł...co wolno wojewodzi to nie tobie smrodzie chcal chyba powiedziec;).postawiłam go na szafce nachylam sie i robie mu wyklad groząc palcem to zasyczal i szczelil mi w twarz delikatnie bez pazurów...ma charakterek;)

Posted

Mam pytanie...Gosiu na tablicę do pestki kociakom porobić osobne ogłoszenia czy miotami?

Jak osobne to potrzebowałabym o każdym z dwa/trzy zdania czym się dany kociak wyróżnia :diabloti: W sumie i tak coś takiego na kształt podobnego przyda mi się na fb :oops:

Kasiu jak z chętnymi, czy któreś już tak na amen zaklepane mają domki? Ta pani z Tulc/Tulec/Tulców ;) ostatecznie wybrała Parsifala? Czy tak na wszelki wypadek też go ogłaszamy dalej?

Posted (edited)

tel. w spr.M zadnych.zadzwonilam do P.Ani jaka decyzje podjeła odp.nie moze sobie pozwolic w tej chwili na kolejnego zwierzaka ale szuka dla M domu ;znajoma znajomego byc moze.... prosilam ,zeby do 20 tego znajoma dała odp.bo potem prawdopodobnie(wszystko zalezy czy bedziem zdrowi;) ) wyjezdzamy. M jesli ds czy innego dt nie znajdzie zabieram;).Zawsze wyjezdzalam z psami moim i tymczasami w to miejsce , koty rowniez zabieralam i Lulke i Manie kiedys ale zawsze zima latem praktycznie nie ma mozliwosci ,zeby nie wypuszczac na dwor , mam cykora jak sie przyjma na nowym terenie tj.o M sie nie martwie pewnie nie ruszy sie z ogrodka ale o moja dzikuske Lulke ona jak zobaczy 'obcego' to nie wyjdzie zza krzaka caly dzien i nie da mi sie złapac na dworze ucieka.pozatym Luka penetruje dalsze tereny nie trzyma sie domu ...strasznie sie boje jak sie zachowa.

M z swoja laska...



tu wyleguja sie z Lodkiem


a tu chyba cos oblicza sobie na palcach...

Edited by rytka
Posted

M to jednak psychopata wczoraj wróciłam z Lodkiem od znajomej głaskalam Pikusia wroga kotow nr.1 szczzególnie moje cierpia bo na naszym podworku Pikus biega i je goni.Madryt obwachiwal mnie jak szalony szczegolnie rece a nastpępnie ugyzł w palec;)potem biegal za Lodkiem doslownie przesladowal go i lał...kara za zadawanie sie z wrogiem:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...