KateBono Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 Z Kacperkiem lepiej :lol: Odebrałam go już z kliniki. Wymiotów na razie nie ma, biegunki też nie ma, objawy neurologiczne minęły.Teraz siedzi u mnie na kolankach i mruczy jak traktor. Co było powodem tych objawów to nie wiem. Quote
conceited Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 BeaBono napisał(a):Afrodyta pojechała do ds. Zamieszka ze sznaucerami (dwiema miniaturkami i olbrzymką). Nowa Pani od razu jej się spodobała. Afro się ładnie przywitała, po czym weszła do kartonika przygotowanego dla niej na podróż i już z niego nie wyszła... Nowa Pani Afrdyty pisała, że kicia z zaciekawieniem rozgląda się po domu, a psy z jeszcze większym zaciekawieniem przyglądają się jej :) Quote
BeaBono Posted December 18, 2011 Author Posted December 18, 2011 Pani dzwoniła do nas wczoraj rano, mówiła, że Afrodyta ładnie załatwia się do kuwetki, z psami jest ok, pół nocy spała u pana na klacie.... martwiła się tylko, że Afro nie chce jeść. Poradziłyśmy, by postawić gdzieś miseczki z suchym i wodą, żeby Afro mogła pochrupać, gdy zgłodnieje (u nas koty mają dostęp do suchego przez cały czas, natomiast poprzedni kot pani miał stałe pory posiłku...) Z Kacprem już dobrze. Nieziemsko nas dziś wystraszył... Quote
Ajula Posted December 19, 2011 Posted December 19, 2011 czytałam na wątku kotów Rytki, że Kacerek był chory, ale widzę, że jest lepiej Quote
BeaBono Posted December 20, 2011 Author Posted December 20, 2011 Archi "wprowadził się" do Pepsi i Dyzia. Quote
Ajula Posted December 20, 2011 Posted December 20, 2011 jaki piękny kot się z niego zrobił, niesamowita przemiana Quote
What May NN Posted December 21, 2011 Posted December 21, 2011 Ajula napisał(a):jaki piękny kot się z niego zrobił, niesamowita przemiana tak :-) i jest baardzo duży! Quote
BeaBono Posted December 23, 2011 Author Posted December 23, 2011 U Archiego domek na horyzoncie. Zadzwoniła pani zainteresowana jego adopcją. Pani miała wcześniej sobowtóra Archiego, chce takiego właśnie duuuużego kocura, jak nasz przystojniak. Miała przyjechać dzisiaj, potem stwierdziła, że jednak okres świąteczny, to nie najlepsza pora, bo będzie często poza domem... Przyjedzie zaraz po świętach. Trzymajcie cioteczki kciuki;) Quote
supergoga Posted December 25, 2011 Posted December 25, 2011 Ja też, z rozmowy Pani bardzo zainteresowana i oby Archi wreszcie dostał w prezencie wlasny dom, bo się nam u KB i BB zasiedzial chłopak. Quote
SkarpetKa Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Biedny Kacperek, ale ciekawe co to... bo mi się to samo przydrzyło ze Smokym tylko że w środku nocy i skończyło sie na nocnej wizycie u weta i kroplówce - zaczął strasznie wymiotować, dostał ogromnego rozwolnienia, temeratury prawie 40C.... dwa dni wcześniej nie dostał szczepienia, bo miał zaczernienione gardło, ale czy to mogło mieć związek to nie wiem, bo wtedy nie ja z nim byłam, generalnie podsumowując jak nie urok, to ...:evil_lol: Pamiętajcie kobitki o mojej Śnieżynce, jakby byli chętni jacyś na koty, tylko ona jako jedynaczka raczej(najlepiej dom wychodzący) bo niestety reaguje stresem i sikaniem jak się pojawia nowy kot...taką przyjemność właśnie mi funduje odkąd Smoky musiał do mnie trafić na tymczasowy tymczas i jej tam podmiałkuje jej pod drzwiami :angryy: A jak Archi wiadomo już coś? :) Quote
KateBono Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Pani zainteresowana Arczim miała dzisiaj przyjechać po kocurka ale na razie cisza............... ( chyba niezrezygnowała? )Wieczorem zadzwonię i dowiem się Quote
KateBono Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Ulubione "miejsca" Kacperka ( oprócz "łapek" i kolanek BeaBono:evil_lol:) Quote
supergoga Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 I co z Archim. Pani sie nie odezwała. Quote
KateBono Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 supergoga napisał(a):I co z Archim. Pani sie nie odezwała. Dzwoniłam, nie odebrała, napisałam sms-a i też żadnej odpowiedzi - myślę, że to nie jest dobry domek dla Arcziego Quote
caromina Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Kasiu, macie kota, który nie drapie foteli, sof, kanap (mebli tapicerowanych)? Quote
BeaBono Posted December 30, 2011 Author Posted December 30, 2011 Ta nasza trójca na wydaniu nie ma jakiś szczególnych tendencji do drapania mebli. Mają swój drapak w klatce. Jest jeszcze drapak prowizoryczny tzn. 30-letnie zdezelowane krzesło, które za drapak uznają nasze kocice (dlatego to cudo nie wylądowało na śmietniku podczas przeprowadzki). Chłopiska nauczyły się od nich, że na tym też można robić manicure. Generalnie tylko jeden kociak do tej pory przekładał meble nad drapaki. Była to Szał. Z takim kotem recydywistą można sobie poradzić na dwa sposoby: albo w ruch idzie spryskiwacz do roślin (wlewa się zimną wodę, psika nią na delikwenta, kiedy zaczyna niecny proceder i mówi "psik"... po krótkim czasie kocisko zazwyczaj kapuje, że "psik" to "nie wolno"...) albo obcinacz do pazurków. Proponowałabym Archiego. To jest kot gentelmen. Orfi wciąż nas jeszcze zaskakuje nowymi głupimi pomysłami ... Ostatnio upodobał sobie zabawę cukierkami - kradnie cuksy, bawi się nimi, potem odwija i zjada... Czy kotu może zaszkodzić czekolada tak jak psu? Bo Orfi skonsumował galaretkę w czekoladzie :oops::mad: Fotki z serii "gdzie te koty jeszcze wlezą ?": Kacperek: Quote
BeaBono Posted December 30, 2011 Author Posted December 30, 2011 A to jest fotka Orfiego siedzącego na oknie :eviltong:... ... Orfi to największa kocia łamaga, jaką widziałam :splat:. W chwili robienia zdjęcia spadł na dół razem z pojemnikiem: Quote
conceited Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Nie wiedziałam, że na świecie są koty niedrapiące mebli... :crazyeye: Kasiu, dziękuję za list, otrzymałam go dziś :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.