Ajula Posted June 20, 2014 Posted June 20, 2014 Mama "dogomaniackiej czwóreczki" już po sterylizacji. Swoją drogą odstawiła taki numer, że aż trudno uwierzyć - czekali na jej wybudzenie, ona niby spała.... otworzyły się drzwi do gabinetu, a ona się zerwała i tak szybko śmignęła, że nikt nie zdążył jej zatrzymać :roll: wyleciała na zewnątrz, wlazła na najbliższe drzewo i przez dwie godziny nie udało się jej zdjąć, w końcu weci się poddali i zadzwonili po straż pożarną, która ją zdjęła z tego drzewa :-o Na szczęście nic jej się nie stało, za to wet mało nie zszedł na zawał z tego szoku, który przeżył... Quote
joanka40 Posted June 21, 2014 Posted June 21, 2014 Ajula napisał(a):Mama "dogomaniackiej czwóreczki" już po sterylizacji. Swoją drogą odstawiła taki numer, że aż trudno uwierzyć - czekali na jej wybudzenie, ona niby spała.... otworzyły się drzwi do gabinetu, a ona się zerwała i tak szybko śmignęła, że nikt nie zdążył jej zatrzymać :roll: wyleciała na zewnątrz, wlazła na najbliższe drzewo i przez dwie godziny nie udało się jej zdjąć, w końcu weci się poddali i zadzwonili po straż pożarną, która ją zdjęła z tego drzewa :-o Na szczęście nic jej się nie stało, za to wet mało nie zszedł na zawał z tego szoku, który przeżył... No nie, historia jak z filmu. Rzeczywiście te zwierzaki potrafią wywijać niezłe numery. Czyli była interwencja strażacka ? No to rzeczywiście, niezłego stresu wszyscy się nabawili. Quote
KateBono Posted June 24, 2014 Posted June 24, 2014 Latifa nam się pochorowała - ma ropne zapalenie skóry przestrzeni międzypalcowej łapki lewej przedniej ( choroba immunologiczna - organizm atakuje swoje komórki) - byłam z nią u weta w sobotę, dostała steryd i antybiotyk w zastrzyku, a do domu antybiotyk Rilexine na 7 dni. Już jest jej lepiej. Dzisiaj natomiast pojechałam do weta z małą Smerfetką - od wczoraj zauważyłam u małej ropną wydzielinę z cewki moczowej - maluda ma zapalenie pęcherza (nie wiem skąd jej się to wzięło :shake: ) Dostała antybiotyk w zastrzyku , w piątek kontrola. A tak po za tym wszystko jest ok. :lol:. Maluchy rosną jak na drożdżach, bawią się , ładnie korzystają z kuwetki, najmniejsze maluchy: Sofija, Pankracy i Smerfetka uczą się korzystać kuwetki- na razie mają kaszę zamiast żwirku bo go "wcinały" A tu specjalna fotka dla cioci Ajuli: Quote
BeaBono Posted June 24, 2014 Author Posted June 24, 2014 (edited) Hiacynta: Wawrzynek: Valentino i Paris: Mercedes: Edited June 24, 2014 by BeaBono Quote
BeaBono Posted June 24, 2014 Author Posted June 24, 2014 Merlin: Wawrzynek: Hiacynta: Wawrzynek: Mercedes i Koniczynka: Quote
BeaBono Posted June 24, 2014 Author Posted June 24, 2014 Paris: Paris i Wawrzynek: Paris: Valentino: Mercedes: Quote
Ajula Posted June 24, 2014 Posted June 24, 2014 O rany jakie piękne te szczyle :loveu: Rudzielec to taki mały wampir :D Quote
joanka40 Posted June 24, 2014 Posted June 24, 2014 Wawrzynek ma srebrne łapki i nosek. Bardzo ładny kotek, śliczny po prostu. Zresztą cała ekipa obłędnie piękna. Quote
KateBono Posted June 27, 2014 Posted June 27, 2014 (edited) Malutka Paris jest chora :-( - zawiozłam ją dzisiaj do weta - podejrzenie Panleukopenia - test jest niejednoznaczny ale malutka Paris miała bardzo niski poziom cukru, jadę teraz po nią do weta , napiszę więcej jak wrócę Edited June 27, 2014 by KateBono Quote
KateBono Posted June 27, 2014 Posted June 27, 2014 Właśnie przyjechałam - Paris ma Hipoglikemię, test na FPV - wątpliwy, dostała Feliserin , wlew z glukozą , antybiotyk, NO-SPA, Convalescence Support do jedzenia, jutro kolejna wizyta. Paris zrobiła właśnie koopę z robalami :shake: Trzymajcie ciocie kciuki za malutką. Quote
Ajula Posted June 27, 2014 Posted June 27, 2014 kurde, ciekawe co tak naprawdę jej dolega :shake: Odrobaczne były przecież, a tu znowu robale. Może to od tego? Quote
KateBono Posted June 27, 2014 Posted June 27, 2014 Nie wiem co jej jest - jutro jeszcze zapytam wetkę czy czasem robale, które "zginęły" po odrobaczeniu nie spowodowały zatrucia i poproszę o jeszcze jeden test na FPV ( myślę, że trzeba powtórzyć go ). Paris nadal nie chce jeść, karmię ją , a właściwie to wduszam w nią jedzonko strzykawką , buntuje się okropnie Quote
KateBono Posted June 27, 2014 Posted June 27, 2014 Kiepsko z malutką Paris :-( - jeść w dalszym ciągu nie chce - karmię strzykawką ale bunt jest ogromny :-( Reszta ciciasów na razie zdrowa - oby tak dalej Quote
Ajula Posted June 27, 2014 Posted June 27, 2014 a wymioty i biegunka? nie ma? to może da radę a gorączkę ma? Nawet nie wiem, ile wynosi normalna temperatura u kotów bosh... ja w ogóle nic o kotach nie wiem tylko tyle, że są ładne :hmmmm: Quote
KateBono Posted June 27, 2014 Posted June 27, 2014 Biegunki nie ma, koopa była z martwymi robalami, wymiotów nie ma, jak odbierałam z kliniki to miała tylko 36 stopni ( za mało ) leży więc na termoforze , miejmy nadzieję ,że wytrzyma przez noc. Quote
KateBono Posted June 28, 2014 Posted June 28, 2014 Noc minęła spokojnie , pobudka o 4 rano- małej Paris było zimno bo zrobiła siusiu (spała w kontenerku ), jedzenie w dalszym ciągu wmuszane strzykawką ale było zainteresowanie wodą i jedzonkiem jakie dostały inne ciciasy ( ale tylko zainteresowanie ) O 10 pojechałam z małą do weta - dostała kroplówkę i 6 zastrzyków , waży tylko 490g. Jutro następna wizyta u weta A tak ciocia Gryzia opiekuje się maluchami ( z Wawrzynkiem i Koniczynką ): Quote
BeaBono Posted June 29, 2014 Author Posted June 29, 2014 (edited) KB była dziś z Paris u weta. Nie jest dobrze - podwyższony mocznik i kreatynina, mała ma niewydolność nerek:placz: Paris nie chce ani pić ani jeść, KB wpycha jej strzykawką RC Convalescence Support. Bazarek na kociaki: http://www.dogomania.pl/forum/threads/253916-Kosmetyki-ciuchy-także-ciążowe-buty-zasłony-na-kociaki-do-07-07-do-20-00 Proszę, podnieście od czasu do czasu... Edited June 29, 2014 by BeaBono Quote
supergoga Posted June 30, 2014 Posted June 30, 2014 Niewydolność nerek dobrze nie wróży u takiej malizny osłabionej. Biedna kocinka. Quote
KateBono Posted June 30, 2014 Posted June 30, 2014 Dzisiaj byłam u weta z malusią Smerfetką - kontynuacja antybiotyku na zapalenie pęcherza , glizda waży 390 g. Malutka Paris była na kroplówce, ma mocznicę:placz: , cukier jest w normie ( 102 mg/dl ) - bardzo wysoka leukocytoza - 58 tysięcy ( norma 11 tysięcy ), kreatynina ( 2,32 mg/dl ) i mocznik ( 258 mg/dl ) Jest kiepsko :-( - waży tylko 500 g, nie chce jeść ,karmię strzykawką ( bardzo się buntuje , wypluwa jedzenie ) Trzymajcie ciocie kciuki za malutką - może da radę i będzie walczyć I żeby nie było wesoło to zachorowały następne ciciasy :-( : Valentino ( waży 810 g ), Mercedes ( waży 700 g )- mają kalciwirus - owrzodzenia na języczkach i podniebieniu, chwała bogu temperatury nie ma, dostały antybiotyk i lek p/zapalny - Tolfedine ,za dwa dni ponowna wizyta.Mały Valentio dostał dodatkowo Bunondol bo nie chce jeść . Dzisiaj zapłaciłam 38 zł za wizytę. W tej chwili właśnie rozchorował się Merlin :-( - też ma owrzodzenia na języczku - jutro z nim pojadę do weta - dzisiaj podaję mu Atecortin do noska. Quote
Ajula Posted June 30, 2014 Posted June 30, 2014 Ładnie się z tymi kociakami załatwiłyśmy :roll: teraz trzeba kombinować kasę na leczenie. Ale prawda jest taka, że jakby nie zostały zabrane, to by i tak się pochorowały, a leczyć nie miałby kto. Pewnie by poumierały, a tak mają szansę. Ten wiejski wet patrzył na moją siostrę jak na kosmitkę, jak chciała swojego kota szczepić i kastrować. Musiała jechać z nim do miasta. Quote
joanka40 Posted June 30, 2014 Posted June 30, 2014 Rany, ale epidemia. Trzymam mocno kciuki za kiciasy i oczywiście za śliczną Paris. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.