Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Pyrdka']Ojejku Kasiu masz szpitalik w domu?


Jest szpitalik i jest trochę więcej pracy przy psiakach i ciciasach ale przynajmniej zwierzaki nie pozwalają mi nudzić się ;-)

Fotki Trajana:









  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Wiadomość z akcji na FB

Kochani, skąd ta cena 60zł? Ostatnio szczepiliśmy nasze dwa kociaki Biocanem M na grzybicę i w gabinecie Bahati płaciłyśmy 30zł za jeden zastrzyk.

Czy Kasiu możesz napisać czy to ta szczepionka?

Posted (edited)

To ta sama szczepionka - Biocan m - Małgosiu taką cenę mi podali w Klinice weterynaryjnej na ul.Naramowickiej, a naszych wetek z Polanki nie pytałam :oops:

..................... to paskudztwo :shake: :cool3: zaraziło i nas............

Edited by KateBono
Posted

moze warto poszukać po innych wetach i bedzie taniej za szczepionkę, ja mam porownanie z wetem z Obornik, skąd pochode, w poznaniu wszystko droższe, nawet głupie tabl na odrobaczenie i jak moge to korzystam z uslug z obornik(dla porownania kastracja kocura w obornikach 70zł, w poznaniu kolo150zł, róznica jest).
Ja moze coś wynajde na bazarek, popatrze, poszukam i albo bym Wam podrzuciła, albo supergodze jesli bylaby taka możliwość

Posted

[quote name='KateBono']To ta sama szczepionka - Biocan m - Małgosiu taką cenę mi podali w Klinice weterynaryjnej na ul.Naramowickiej, a naszych wetek z Polanki nie pytałam :oops:

..................... to paskudztwo :shake: :cool3: zaraziło i nas............

O matko - co to takiego. Przecież tyle skórnych spraw dokoła a Bessi taką zaraze przywlokła?

Posted

jaka piekna klasyczna obrączka? masz tylko w tym miejscu czy na całym ciele?ja miałam na nosie, brodzie, na tyłku, udach :) 6 lat temu tez mnie dopadło microsporum.Kiedy brałam kociaka z drogi spod kół auta mojego podejzewałam,że ma grzyba dlatego był w piwnicy izolowany i leczony od 1 -dnia pobytu na grzybka. Spryskiwałam jakim preparatem funingram chyba a nos i okolice oczu clortimazolem smarowałam mu , ja zakładałam rekawiczki od samego poczatku,przebierałam sie itd .. i tak sie zaraziłam.Co ciekawe jeden dermatolog stanowczo bez badan wykluczył u mnie grzyba bo nie było jeszcze obreczy(poleciałam zaraz po pojawieniu sie zmian)i przepisał mi sterydy...ale mu nie uwierzyłam pojechałam prywatnie zrobic zeskrobiny i wyszło microsporum.Sterydy i antybiotki zwiekszaja ryzyko zachorowania wiec by mnie załatwił doktorek.Brałam jakis lek i maść do smarowania..przeszło w 2 miesiace kociakowi jeszcze szybciej;)zaraziłam rodzine i sasiadke ...mieli po jedej zmianie nie leczyli samo przeszło;)zaraziła sie tez moja kotka i nie mogła sie z tego wyleczć długo.Była tez szczepiona ale kiedy spadała jej odporność grzyb wracał natychmiast jak bumerang:shake:

Posted

Światełko w tunelu :lol: - powoli wszystkie zwierzaki zdrowieją, nie drapią się ( a to najważniejsze bo nie ma nowych ran ), zaczęły obrastać sierścią w miejscach gdzie były wyłysienia.
Wczoraj byłam u weta z 5 ciciasów na szczepieniu : Mansonem, Latifą, Kommodusem, Lucjuszem i Gryzeldą.
Najbardziej odporny na zarazę jest Allah i trzymam kciuki ,żeby było tak dalej ( mądrala trzyma się z daleka od całej "zarażonej" ferajny z
daleka :evil_lol: )

  • 2 weeks later...
Posted

Wszystkie ciciasy i psiaki są już po drugim szczepieniu p/grzybiczym. Wg weta dobrze by było zaszczepić wszystkich za 6 tygodni trzecią dawką szczepionki - nie wiem czy będzie nas stać na taki luksus?
Część ciciasów niedługo kończy 3 serię tabletek ( wg weta więcej nie będzie trzeba podawać leku Orungal ), psiaki zaczęły 2 serię ; wszyscy dostali jeszcze na 10 dni lek na odporność - Scanomune i VetoMune.
Mała prania Bessi znowu była chora na koci katar :-( - była na antybiotyku i dopiero za tydzień ( oby się znowu nie rozchorowała )będzie mogła być drugi raz zaszczepiona p/grzybicy. Maluda robi się coraz przymilniejsza - daje się już brać na ręce i głaskać ale jeszcze trzeba nad nią popracować.

Z naszego bazarku uzbierało się około 190 zł ( nie wpłaciła jeszcze ciocia gagatek ) jak wpłaci to przelejemy kasę na Fundację
Będziemy robić jeszcze drugi bazarek ale dopiero gdzieś za tydzień ( musimy skombinować fanty )

Posted (edited)

Musimy skombinować kase na trzecie szczepienie.
Z akcji na FB niestety cienko bardzo. Ale może cos jeszcze wpadnie.

Na razie z faktur za leki oraz dotychczasowych faktur za leczenie zarazonego towarzystwa wychodzi kwota 1.671,81 zł.
A to niestety nie koniec.

Ale staramy się wszelkimi metodami uzbierac potrzebne środki.

Edited by supergoga
Posted

Zapraszamy na bazarek dla ciciasów i psiaków

[url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/251022-Bazarek-na-leczenie-kotki-Bessi-z-Animalii-i-reszty-rezydent%C3%B3w-do-23-02?p=21880882#post21880882[/url]

  • 2 weeks later...
Posted

Ja też - teraz jeszcze Lucjusz. Wczoraj miał on pojechać ale tak się schował, że po 1,5 godzinie dopiero go znalazłyśmy:mad::evil_lol: .Dobrze ,że nie mamy dużego mieszkania.:evil_lol:
Państwo zastanawiali się też nad adopcją Mansona ale diabeł wcielony najpierw się z nimi przywitał ( zawsze jest pierwszy jak ktoś przychodzi do nas) , bawił się z nimi, dał się pogłaskać , nawet się łasił i domagał pieszczot ,a później znienacka z tyłu podrapał Pana na plecach i dumny uwalił się na szafce i obserwował ich :evil_lol: Ja nie wiem czy on kiedykolwiek znajdzie domek -on chyba już sobie wybrał i domek i swoją panią...........

Posted

O Allaha nie było ani jednego telefonu , choć łobuz również się chowa jak tylko usłyszy dzwonek i widać po nim ,że nie czuje potrzeby zmiany miejsca zamieszkania.
Mała pirania Bessi już jest po pierwszej rujce ( miały razem z Tiffany ) "gotowa" można powiedzieć do adopcji jak znajdzie się ktoś kto ją będzie potrafił "wychować" .
Na razie to wychowuje ją Tiffany i ja. Efekty wychowywania są raczej mierne - nie można chwytać ją za kark bo umie tak się odwrócić ,że ugryzie i podrapie ; daje się głaskać i robi "koci grzbiet" jak dostaje mokrą karmę lub jakiś smakołyk. Jak już ją "złapię " to pozwala się czesać , nieraz się zapomni i przyjdzie do mnie jak bawię się z innymi kociakami ale po chwili ucieka.Jest mały postęp po dwóch miesiącach pobytu u mnie:oops:.
Jutro Tiffany będzie miała sterylkę , Bessi jeszcze nie bo ma niedowagę ( waży tylko 1,590 kg )
Pulpecik Latifa też nie wypatruje domku - aktywna jest tylko rano i wieczorem i wtedy bawi się jak mały cicias , śpi przez cały dzień, daje się pogłaskać tylko wtedy gdy chce coś dobrego zjeść
Chyba można powiedzieć ,że mam same trudne kocie przypadki.................

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...