ana666 Posted December 22, 2013 Posted December 22, 2013 tak podczytuje Wasz wątek, gdyby moja Zuzia była inna bym wzieła nie jednego na DT, a zuzia ma takie stresy jak sa koty :( Quote
KateBono Posted December 25, 2013 Posted December 25, 2013 Witamy ciocię ana666 na naszym wątku :lol: i zapraszamy w odwiedziny częściej Nasze ciciasy dostały na święta prezenty świąteczne, a tutaj parę fotek jak się cieszyły i sprawdzały prezenciki: Quote
supergoga Posted December 26, 2013 Posted December 26, 2013 Pięknie prezenty dla ciciasów. A masza zaczajka Bessi - jak się sprawuje. Quote
KateBono Posted December 27, 2013 Posted December 27, 2013 Ciocie pewnie nie pamiętają już jak do nas w lipcu 2011 roku przyjechała do nas Artemida -Tiga wraz z Amadeuszem - Dropsem i Afrodytą jako dwutygodniowe kocie.? Ale ja pamiętam - jak karmiłam,wstawałam w nocy, masowałam wraz z Solinką brzuszek małej gliździe , walczyłam ,żeby przeżyła i jak wyadoptowałam wraz z Amadeuszem do super domku do Pana Piotra. Przed świętami dostałam bardzo smutną wiadomość- Artemida od pół roku chorowała, od 2 miesięcy okazało się ,że ma FIP-a :-(. Pan Piotr leczył kotkę i walczył o nią do samego końca ale się nie udało. Wczoraj 26.12.2013 r. Artemida - Tiga odeszła za TM :placz:, ale nie odeszła sama- była do ostatniej chwili w swoim domku, wśród ludzi którzy ją kochali, którzy otoczyli ją miłością i opieką. Biegaj słoneczko po zielonych łąkach............... To jej ostatnie zdjęcie: Quote
supergoga Posted December 27, 2013 Posted December 27, 2013 Bardzo smutna wiadomość. Za TM już nic kociny nie boli. Spotka tam naszego ukochanego Pirata - bezokiego wychowanka mojej córki za którym dotąd tęskni. Nie będzie sama. Quote
KateBono Posted January 3, 2014 Posted January 3, 2014 (edited) Nowy rok zaczął się u nas fatalnie :-(. Mała pirania Bessi przyjechała do nas przed wigilią "zdrowa" bez kociego kataru ale z grzybkiem ( zauważyłam grzybek dopiero w pierwszy dzień świąt ). Po świętach byłam u weta z nią - dostała Scanomune, Dermanorm i Imaverol oraz szczepionkę na odporność Lydium.Wetka pobrała zeskrobiny ale wynik dopiero za dwa tygodnie - nie wiemy jakiego rodzaju jest grzyb. Tiffany jest razem z Bessi i od wczoraj zaczęła się drapać ( już ją smaruję Imaverolem )Dzisiaj chcę zabrać do weta i Bessi i Tiffany aby podać im szczepionki na grzybicę. Od wczoraj chory jest Kommodus :-(- wymiotuje ( podejrzewam zapalenie gardła) i nic po za tym, też dzisiaj jedzie do weta. Powiem szczerze ,że boję się o wszystkie koty , a nawet psiaki - grzybica jest zaraźliwa.............. zrobi mi się pewnie w domu mały szpitalik Wklejam kilka fotek małej pirani Bessi: Bessi do adopcji na razie się nie nadaje bo mała pirania gryzie, drapie, ucieka od człowieka.Jest na razie "smutnym" koteczkiem ( może to przez choróbko? )Z kotami jakoś się dogaduje ( Latifa nie wchodzi do pokoju od kiedy mała glizda przyjechała , a jak ją "spotka" to okropnie syczy na nią, Manson po tygodniu przestał na nią warczeć ), psy ma w nosie i nie boi się ich. Edited January 3, 2014 by KateBono Quote
supergoga Posted January 3, 2014 Posted January 3, 2014 Szlag mnie trafi. Siedziała w gabinecie wet. Miała go opuścić zdrowa. To tak zdrową wydali, że zaraziła inne koty. To jakiś horror. Nie wiem komu mam o tym powiedzieć ale mówiłam przywożąc kota, że jest zabrany ze schroniska - że na pewno kk, ale maja go sprawdzić dokładnie. Sprawdzili że hej. Kasiu, bardzo przepraszam, nie wiem co powiedzieć... Quote
KateBono Posted January 3, 2014 Posted January 3, 2014 (edited) Gosiu nie denerwuj się . Wetki dobrze sprawdziły ale nie mogły wiedzieć ,że prawdopodobnie może to być reakcja organizmu na podany lek.To ja przepraszam ,że tak szybko napisałam o tym , a mogłam przecież poczekać , jestem chyba panikarą Dopiero przyjechałam od weta - Tiffany żadnych zmian nie ma, więc grzybek odpada.Glizda znowu nie przybiera na wadze - ma 2,400 kg, wracam do karmienia surową piersią i polędwiczką z kurczaka + karma sucha RC Gastro Natomiast Bessi - stwierdziłysmy z wetkami ( na razie nic nie wychodowano z zeskrobin ) ,że to może być odczyn alergiczny na Feliserin - mała pirania dostała dwa zastrzyki - Dexametason i coś jeszcze - za tydzień powtórka i obserwacja, maluda waży 1,220 kg, później wkleję zdjęcia jaka zrobiła się wyliniała - nosek łysy, ogonek łysy , na łapkch wyłysienia do "łokci"- zdjecia robione w sobotę, a dzisiaj wygląda jeszcze gorzej. Kommodus zdrowy - osłuchowo dobrze, krtań nie jest "tkliwa", brzusio miękki , temperatura w normie, waga 3,900 kg- też będę obserwować , a w razie dzisiaj jeszcze wymiotów to mam mu podać pół tabletki Metoclopramidu. Edited January 7, 2014 by KateBono Quote
KateBono Posted January 7, 2014 Posted January 7, 2014 Mała pirania Bessi już tak mocno się nie drapie ale świąd jeszcze jest. Wyłysiała jeszcze mocniej ale nie ma już ran od drapania. Quote
supergoga Posted January 10, 2014 Posted January 10, 2014 Do naszych nieocenionych KB i BB wpakowałam kolejny nabytek. Ze schroniska dla psów przyniesiono 4,5 m-czną koteczkę. Akurat przyjechałyśmy z Izą po 2 psiaki - no i nie mogłyśmy się oprzeć aby jej nie zabrać. Z trasy biedna Kasia dostała telefoniczna wiadomość - właśnie wieziemy Ci koteczkę. Mała jest piękna, na zdjęciach nie widać ale ma jakby srebrzysty odcień sierści. Dostała imię Blue Curacao - czyli Blue. Blue jest kuwetkowa, zna i nie boi się psów i innych kotów ani człowieka. Lubi głaski, daje się brać na ręce. Super kicia. Oby szybko opuściła dom Kasi - bo jak się tam zadomowi, to nie będzie chciała. Postaramy się wstawic fotki, bo ImageShack coś zmieniło formę i nie mogę sobie poradzić. Quote
KateBono Posted January 12, 2014 Posted January 12, 2014 (edited) Nowy nabytek - Blue Edited January 12, 2014 by KateBono Quote
KateBono Posted January 12, 2014 Posted January 12, 2014 Słodziak Blue jest super koteczką - nie boi się psów, wspaniale dogaduje się z innymi kotami, do człowieka super- można wszystko przy niej zrobić , ma około 4,5 miesiąca, waży 1,800 kg, ładnie korzysta z kuwety, jeden minus to taki ,że biedny cicias nie umie się bawić kocimi zabawkami ale już jest w trakcie uczenia się. Quote
ana666 Posted January 12, 2014 Posted January 12, 2014 Śliczna jest:loveu: jak potrzebujecue pomocy w ogloszeniach dla kociakow to piszcie Quote
supergoga Posted January 12, 2014 Posted January 12, 2014 Mała jest na stronie Animalii, na Tablicy i niebawem nasza Justyna wystawi ja na inne portale, tak więc damy radę. Dzieki. Widze że udało się ze zdjęciami. Ja na razie w tyle daleko - remont domowy i nikt nie ma głowy na szukanie innych rozwiązań. Quote
KateBono Posted January 12, 2014 Posted January 12, 2014 U mnie też remont - malowanie :cool3:, a przy okazji przestawianie mebli. Dzisiaj przyjeżdża w odwiedziny do Blue pani ( ankieta ok. ) , ktora chce ją adoptować.Jak mała glizda się spodoba to mała będzie miała domek. Quote
KateBono Posted January 12, 2014 Posted January 12, 2014 Po wizycie - mam mieszane uczucie i nie wiem czy mam małą Blue wydać do adopcji czy nie. Quote
KateBono Posted January 25, 2014 Posted January 25, 2014 Po długiej przerwie................. Mamy w domu epidemię i "nowe źródło światła" :evil_lol: - tak jak pisałam kilkanaście dni temu - mała Bessi przyniosła ze sobą jednak grzybka. Wszystkie zwierzaki i psy i koty (tylko na razie Allah nie złapał choróbska ) "świecą" - mają grzybicę skóry czyli dermatomikozę.[FONT=Arial] Głównym czynnikiem etiologicznym tej choroby jest grzyb drobnozarodnikowy o nazwie Microsporum canis.[/FONT] Na razie psy: Pepsi, Gufiak i Solinka i koty: Bessi, Tifany, Blue i Allah dostali wczoraj szczepionkę p/grzybiczną. Reszta kotów dostanie szczepionkę we wtorek ( wet musi zakupić bo zabrakło ) Druga dawkę szczepionki trzeba podać po 14 -- 21 dniach od pierwszego szczepienia. Trzecie szczepienie 18 -- 24 dni po podaniu drugiej dawki. Wszyscy dostają lek Orungal ( a ja czuję się jak narkoman dzieląc kapsułki na dawki np. 1/6 :evil_lol:), oprócz tego do oprysku Imaverol , a do kąpieli szampon KetoScan. Leczenie jest długotrwałe około 2 miesięcy ( mam nadzieję ,że nie dłuższe ) A teraz ciocie mam prośbę - lek Orungal kosztuje 94zł , potrzeba na 2 miesiące 10 opakowań leku , 1 szczepionka kosztuje 60 zł i będzie potrzeba 36 szczepionek .......................i nie wiem w jaki sposób zdobyć pieniążki na to wszystko. Co prawda Fundacja Animalia płaci za to wszystko ale tak jak inne fundacje w Polsce boryka się z problemami finansowymi. Macie jakiś pomysł jak zdobyć pieniążki na leczenie? Zrobiłabym bazarek ale nie mam za dużo fantów aby go zrobić, można by zrobić wydarzenie na FB ale nie umiem i nie wiem czy byłby jakiś odzew - jestem bezradna jak nigdy dotąd. Co robić? Quote
supergoga Posted January 25, 2014 Posted January 25, 2014 Poproszę Łukasza - zrobie wydarzenie. Ja mam fanty na bazary, ale mam remont i wszystko gdzieś w kartonach. Musimy jakoś sie sprężyć. Kurcze - to wszystko moja wina. Bessi zawiozłam do kliniki. Miała tam być do wyleczenia. Miała kk - nikt widac nie wpadł na to aby ja "olampować". teraz mi Kasia i my mamy kanał. Powoli opadają mi ręce. Nie mam reki do kotów - więcej żadnego nie przytargam - trudno. Obiecuję. Quote
KateBono Posted January 25, 2014 Posted January 25, 2014 (edited) Małgosiu to nie twoja wina, że kociak Bessi przyszedł do nas z grzybkiem. Pomagamy przecież i chorym psom i chorym kotom - choroba nie wybiera, a ja mam za to następne doświadczenie w leczeniu i w zachowaniu kotów. Nie wierzę, że jak spotkasz na swojej drodze chorego kociaka czy psiaka to mu nie pomożesz i nie zadzwonisz do mnie, że jest potrzebny DT. Wiesz ,że ja każdą bidulkę przyjmę w potrzebie. A co do naszego zagrzybionego kociaka Bessi - w zeszłym tygodniu była u nas behawiorystka od kotów, a co stwierdziła z wizyty to wklejam z maila: "Dzień dobry, Jak Pani wspominałam, kotka ma pewne braki socjalizacyjne wynikające z zaburzonego wczesnego dzieciństwa. Najprawdopodobniej od matki i rodzeństwa nie nauczyła się kocich zachowań (nie wiemy ile czasu z nimi spędziła), za to nabrała "złych" nawyków w relacjach z człowiekiem (broni się gryząc). Ręka ludzka kojarzy jej się z tabletkami, leczeniem i być może bólem, dlatego jej jedyną obroną jest atak. Nie ostrzega (bo nie wie jak) tylko od razu przechodzi do gryzienia. Inne koty z Pani gromadki powinny ją nauczyć wszystkiego, co kot powinien mieć w repertuarze kociego savoir-vivre. Pani zadaniem jest natomiast wzbudzenie w niej zaufania do ludzi. Wszystko, co Pani przy niej robi, musi być spokojne, wyważone i delikatne. Pani, jako doświadczona opiekunka, świetnie to rozumie. Proszę nie bać się kotki i nie obwiniać jej za ten brak dobrych manier. Proszę głaskać ją, podczas gdy ucina sobie drzemkę, zachęcać do wspólnej zabawy, jeśli się uda, brać na ręce i delikatnie, przez chwilę przytrzymać. Jak będzie próbowała ugryźć, nie uciekać, tylko próbować zrelaksować ją podrapaniem po głowie. Jeżeli Pani się wystraszy i kotka zdoła ugryźć, może nabrać przekonania, że to jest dobra metoda na uwolnienie się z rąk. A przecież nie o to nam chodzi. Ręka ma się kojarzyć z przyjemnością. Małymi krokami uda się wszystko przeprowadzić pomyślnie. Proszę bez obaw dzwonić i dzielić się spostrzeżeniami. Pozdrawiam, Alicja " Teraz dobra wiadomość - koteczka Blue pojechała do swojego domku :multi:, Pani Kasia zobowiązała się do leczenia małej glizdy i nie wystraszyła się choróbska. Można małą zdjąć ze strony Fundacji Edited January 25, 2014 by KateBono Quote
KateBono Posted January 25, 2014 Posted January 25, 2014 Wieści z nowego domku Trajana: "Dobry wieczór Pani Katarzyno, w załączeniu przesyłam kilka zdjęć Trajanka. Jest bardzo grzecznym i pełnym energii kotkiem. Ma swoje ulubione miejsca do spania i zabawki, jest bardzo ciekawski jak coś nowego pojawia się w domu. Zaraz musi wszystko obwąchać i sprawdzić. Mamy z nim wiele śmiechu czasami, jest naprawdę bardzo kochany :) Dziękujemy i pozdrawiamy :) Paulina" Quote
Pyrdka Posted January 25, 2014 Posted January 25, 2014 Ojejku Kasiu masz szpitalik w domu? Z kasą krucho, ale może jakiś bazarek skombinuję. Fajnie ,że Trajan trafił do dobrego domu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.