conceited Posted June 13, 2012 Posted June 13, 2012 Koszmar. Wiem, ze niektóre Fundacje wogole nie wydają kotów na dwór. Niewątpliwie jest to jakieś ryzyko. Ja staram się minimalizować selekcjonując domy, oglądając okolicę, ale nie da się tego wykluczyć do zera. Jednak koty niewychodzące też miewają wypadki, zatrucia roślinami, nieszczęśliwe upadki, połnięcia sznurków... ludzie też codziennie umierają, wypadkow nie da się wykluczyć do zera. Nie jestem mimo wszystko zwolenniczką więzienia kotów w domu. Równie dobrze, żeby ograniczyć ryzyko, można by je zamknąć w złotej klatce... Wiem, niepopularny pogląd. Przykro mi Dziewczyny. Quote
KateBono Posted June 13, 2012 Posted June 13, 2012 (edited) Witam!!! Pani Kasiu przesyłam ostatnie zdjęcie Zuzi z Hektorem. Stosunek Zuzi do psów był niesamowity .................. Jeszcze raz dziękuję za tak wspaniałego kota. Zuźka potrafiła zjednać sobie nie tylko psy, ale i ludzi. Podbijała wszystkim serca i nawet te osoby, które nie przepadały za kotami ją po prostu lubiły. Siedzę , ryczę i nie pogodzę się z jej stratą. Zuzia była bardzo pogodnym, radosnym kotem a przede wszystkim wielkim pieszczochem. Często przejmowała zachowania psów, śmiałam się , że ma syndrom psa i niedługo zacznie szczekać.Godzinami potrafiła siedzieć z psami w kojcu, gdy tylko się ciepło zrobiło lub całą noc czy w dzień , jak było zimno przespać wtulona, w któregoś psa. Gdyby Pani widziała ją , jaka jest szczęśliwa na ogrodzie, jak wspina się po drzewach, łazi po wszelkich wyżkach, nawet właziła na dach naszego garażu .Po prostu nie sposób było jej nie wypuszczać na dwór, tam się odnajdowała, tam czuła się szczęśliwa. Nawet na noc było trzeba na siłę ją zapędzać do domu. A gdy padał deszcz siedziała na parapecie lub pod drzwiami i miałczała, żeby ją wypuścić. Ostatnio nawet nauczyła się polować, wprawdzie ja tego nie widziałam tylko mąż widział jak 2 razy upolowała wróbla i była bardzo dumna z siebie, więc cieszyliśmy się, że instynkt wziął górę i na jesień będzie polować na myszy, których na wsi nie brakuje. Zadaje sobie pytania, jak to mogło się stać przecież tak uważała na ulicy i uciekała przed samochodami. Jak na nią patrzyłam to gł. chodziła po chodnikach lub po poboczu. Naprawdę nie wiem czyżby samochód ją potrącił? Filip (syn) znalazł ją przed naszą bramą. Dorosły chłopak i też płakał jak dziecko. On bardzo lubi koty a koty lgną do niego. Przepraszam, że tak się rozpisałam, ale wiem , że Pani zrozumie mój żal i ból, choć wiem, że nie popiera Pani wypuszczanie kotów na dwór. Jednak Pani Kasiu, kto na wsi trzyma kota w domu? chyba nikt? A poza tym ona na ogrodzie była naprawdę szczęśliwa, teraz wygrzewała się na słońcu leżąc w trawie a jak szłam na spacer z psami to szła za nami miałcząc , żebym za nią poczekała. Nawet zrobiła się taka gościnna dla innych kotów, że często na naszym podwórku przesiadywały 2-3 inne koty. Siedziały w kręgu i patrzyły na siebie . Tomasz ( mój mąż) z Filipem się śmiali, że sąsiadki przyszły do Zuzi na pierdoły i wiejskie ploty:) Jeszcze raz dziękuję za Zuźkę, choć przez chwilę w naszym domu gościł taki fajny "sierściuch" (czasami tak ją Tomasz nazywał ), którego wszyscy pokochaliśmy i ze mogłam się wygadać. Pozdrawiam Kinga Ja zapamietam ją taką jak na zdjęciu Biegaj szczęsliwa Afrodytko za TM Edited June 13, 2012 by KateBono Quote
wapiszon Posted June 13, 2012 Posted June 13, 2012 supergoga napisał(a):O Boże, wychodzila. To jest to czego tak się boję. Też się tego boję :( Nasz 18 -letni Garfield wychodził 13 lat i 1 kwietnia poszedł na ostatni spacer:( Mysia też wychodzi , niby tylko na ogród ale zawsze się boję . Przykra wiadomość :( Afrodytko pozdrów Garfielda :( Quote
rytka Posted June 14, 2012 Posted June 14, 2012 ja dziele koty na bystrzaki i cielaki jedne nadaja sie do wychodzenia drugie nie choc ryzyko jest zawsze.pamietacie kocura 'ciezarnego'...w zeszłym tygodniu tez zginął pod kołami...na podworku nie na drodze babka wyjedzała z garazu cyt.'ona nie uwaza na koty to koty maja uwazac'...tym sposobem myslenia daje do zrozumienia,ze to koty maja byc mądrzejsze:(kiedy ktos mi 'doniosł',ze przejechali jakiegos kota z tego stada odrazu wiedziałam,ze to musiał byc on bo to był najwiekszy cielak ,Pirat tez taki był i Kacper dobrze,ze maja domy z całego zeszlorocznego miotu wiedziałam,ze tylko Czarny nazywalam go dobre geny ma szanse na przezycie na wolnosci ,najbardziej nieufny, najzdrowszy itd. Quote
KateBono Posted June 14, 2012 Posted June 14, 2012 (edited) Manson i Bundy zostali dzisiaj odrobaczeni, przeniosłam ich klatkę do mojego pokoju. Ciciasy oglądają się na razie z daleka, a jutro poznają się bliżej. Manson i Bundy nie chcą pic mleka , wolą wodę. Za to Tristan i Lancelot żyją tylko mleczkiem - chrupki są "ble" , karma mokra "taka sobie" - takie dwa niejadki. Galahad to wielki obżartuch:lol: Dziewczynki to dwie łobuziary :evil_lol:- bardzo lgną do człowieka , uwielbiają " hasać po ludziu i wspinać się po nim, pierwsze do bijatyki i zabawy z kumplami , a tunel to żywioł Mufinki. Parsifal to przywódca - rządzi wszystkimi ciciasami. Edited June 14, 2012 by KateBono Quote
BeaBono Posted June 16, 2012 Author Posted June 16, 2012 (edited) Cała ósemka ciciasów jest już razem. Razem śpią w klatce, razem jedzą, razem brykają po pokoju. W klatce zrobiłyśmy im małe przemeblowanie. Dostały krytą kuwetę, hamak i drapak. Fotki robiłam przez kraty, bo gdy tylko spróbuje się uchylić drzwiczki, to zaraz całe stadko wyskakuje z klatki. Druga klatka będzie wkrótce potrzebna .... Edited June 16, 2012 by BeaBono Quote
BeaBono Posted June 16, 2012 Author Posted June 16, 2012 (edited) ....dla nowo przybyłej czwórki maleńtasów. Maludy przyjechały z Sierosławia. Mają 2,5 tygodnia. Ich mama zginęła pod kołami. Edited June 16, 2012 by BeaBono Quote
Ajula Posted June 16, 2012 Posted June 16, 2012 tuzin to po polsku 12? :D o rany, uważajcie, bo jeszcze jaka fundacja interwencje u was zrobi i oskarży o zbieractwo :diabloti: Quote
supergoga Posted June 16, 2012 Posted June 16, 2012 Jakie paszczurki małe. Dobrze\że przeżyły. Biedna kocica, moze szlą gdzieś po jedzenie - a znalazła śmierć. Dzięki Wam za pomoc... inni odmówili. Quote
KateBono Posted June 16, 2012 Posted June 16, 2012 Dla mnie maleńtasy mają 1,5 tygodnia - no, do dwóch tygodni.Mają troszkę zaropiałe oczęta - zapobiegawczo zakropliłam.Rozwolnienie jest u jednego ale myślę ,ze to po śmietanie z wodą ( państwo co je przywieźli tym je karmili ) Quote
BeaBono Posted June 16, 2012 Author Posted June 16, 2012 (edited) Mufinka: Parsifal i Bundy: Parsifal: [video=youtube;4835juL2Ty4]http://www.youtube.com/watch?v=4835juL2Ty4&feature=youtu.be[/video] Edited June 16, 2012 by BeaBono Quote
BeaBono Posted June 16, 2012 Author Posted June 16, 2012 (edited) Bundy: Tristan: Bundy i Tristan: [video=youtube;aPadDhZktw8]http://www.youtube.com/watch?v=aPadDhZktw8&feature=BFa&list=UUYByIFN2upW1 1ncWzoxKT1A[/video] Edited June 16, 2012 by BeaBono Quote
conceited Posted June 17, 2012 Posted June 17, 2012 a ja jakbym wykrakała pisząc, że w domu równie dobrze może zdarzyć się wypadek jak i poza domem... nasz kot Bonifacy w domu tymczasowym niefortunnie spadł z szafy, potknął się i nie oparł łapkami. spadł na głowę. od wczoraj leży w lecznicy w stanie krytycznym :( dramat, jednego dnia zdrowy, wesoły, żywy kot, drugiego leży nieprzytomny :( fatalny jest dla naszych kotów ostatni tydzień. Quote
BeaBono Posted June 17, 2012 Author Posted June 17, 2012 [quote name='conceited']a ja jakbym wykrakała pisząc, że w domu równie dobrze może zdarzyć się wypadek jak i poza domem... nasz kot Bonifacy w domu tymczasowym niefortunnie spadł z szafy, potknął się i nie oparł łapkami. spadł na głowę. od wczoraj leży w lecznicy w stanie krytycznym :( dramat, jednego dnia zdrowy, wesoły, żywy kot, drugiego leży nieprzytomny :( fatalny jest dla naszych kotów ostatni tydzień. Boże....:-( Zapraszam na mały bazarek dla Gralla i Dyzia: http://www.dogomania.pl/forum/threads/228354-Bazarek-chusty-koszulki-kurze-%C5%82apki-na-Gralla-i-Dyzia-do-24-06-do-godz-20 Quote
BeaBono Posted June 19, 2012 Author Posted June 19, 2012 (edited) Paszczurki małe to prawdopodobnie trzy dziewuszki i jeden chłopak. Nadałyśmy im robocze imiona: - krówka - Ofelia; - krówek z łatką na łapce - Otello; - czarnuszka z białymi skarpetkami - Desdemona. - czarnuszka - Miranda. Ofelia: Ofelia: Ofelia: Ofelia: Ofelia i Otello: Edited June 19, 2012 by BeaBono Quote
BeaBono Posted June 19, 2012 Author Posted June 19, 2012 (edited) Otello: Otello: Otello: Otello: Otello z Ofelią i Mirandą: Edited June 19, 2012 by BeaBono Quote
BeaBono Posted June 19, 2012 Author Posted June 19, 2012 Desdemona: Desdemona: Desdemona: Desdemona: Desdemona: Quote
BeaBono Posted June 19, 2012 Author Posted June 19, 2012 (edited) Miranda: Miranda: Miranda i Desdemona: Miranda z Ofelią: Edited June 19, 2012 by BeaBono Quote
What May NN Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 szczury małe ;-) są jakies zapytania o Parsifala? ;-) Quote
KateBono Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 What May NN napisał(a): są jakies zapytania o Parsifala? ;-) Żadne. O Galahada były zapytania , wysłałam ankiety - zadne nie wróciły. O Mufinkę - ankieta odesłana ale cicias miałby wychodzić z domku na samotne spacery................ Quote
What May NN Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 to ja poproszę ankietę ;-) najwyżej nie wróci! nadal się zastanawiam i biję z myślami ... Quote
BeaBono Posted June 20, 2012 Author Posted June 20, 2012 Niedobrze z Mirandą i Desdemoną :-( KB podaje im mleczko strzykawką, bo nie chcą pić z butelki. Quote
supergoga Posted June 20, 2012 Posted June 20, 2012 Co się stalo? Przeciez pily - czyżby jednak tak osłabły? Biedne maluszki - oby dały radę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.