Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='margo54']Jest na kilku fotkach, taka buraska z białymi skarpetkami i ciemnym noskiem, ciemniejsza niż dzieci.
Na tym zdjęciu jest na pierwszym planie, pierwsza z lewej



to są wszystkie Wasze koty ??
niezła zgraja!

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

One bosko wyglądają jak siedzą u Margo na tarasie czekając na obiadek.
A ja mam problem, poraniony i pogryziony szczeniak po operacji. Szukam malej klatki, bo potrzebuje ograniczenia ruchu oraz opieki na 6 tygodni. I kanal. Robię wątek.

Posted

Ciciasom pogorszyły się warunki lokalowe. Wszystkie trafiły do jednej klatki...



... bo drugą zajął Grall.









Gralla pogryzły psy, ale na szczęście nie ma traumy. Machał ogonkiem przy spotkaniu (przez kratki) z Pepsi, Gufciem i Sol.

Posted (edited)

Grall przyjechał dzisiaj do nas wieczorem ze Strzelc Krajeńskich. Przywiozła go pani Aneta, która zaopiekowała się nim po pogryzieniu przez psa/psy. Właścicielka Gralla nie chciała mu pomóc. P.Aneta zawiozła malca do weta - miał robione dwie operacje- jedną trzy dni temu ( pozszywana powłoka brzuszna ) a drugą wczoraj - ortopedyczna ( drutowana przednia prawa łapka, kości pogruchotane )
Maluch ma prawdopodobnie 3-4 miesiące, jest bez szczepień i nie był w ogóle odrobaczany.

Zdjęcia od pani Anety:




Edited by KateBono
Posted

Właściciel nie będzie robił problemów- mam zrzeczenie się psa. Śmiało mozna mu robić wydarzenie na FB.Ja nie umiem zrobić - aneta zrobisz?Plissss.
Będzie potrzebna kasa na jego dalsze leczenie.Jutro dopiero zostaną przesłane wypisy z operacji i dopiero będziemy wiedzieć dokładnie co miał robione.

Posted (edited)

Dzisiaj byłam z Grallem u weta na kontroli.
Rany po pogryzieniu są zainfekowane - wetka usunęła szwy , żeby paskudztwo które się zebrało w ranach mogło wypłynąć, dostałam płyn do płukania ran , którym mam płukać 2-3 razy dziennie i antybiotyk do wlewania w rany. Wetkę niepokoi obrzęk który wystąpił - mamy nadzieję, że to minie i nie będzie trzeba psiaka ponownie operować .
Łapka , która była operowana też nie wyglada za dobrze, jest obrzęk i sączy się ropa z krwią, źle ,że od razu po operacji nie było uruchomienia łapki ( gips ), nie miał leków p/bólowych i antybiotyku.Jeżeli łapka nie będzie się dobrze goić to trzeba będzie ją amputować:-(.
Dostałam też antybiotyk, lek p/bólowy i probiotyk.
W poniedziałek kontrola.

Myślę, że dobrze spamiętałam i nic nie pokręciłam.
W klatce ma przebywać do 2 miesięcy.Nasz maluch ma tylko jedno jajko, może być wnętrem.
Wetka oceniła malucha na 5-6 miesięcy.Waży 6 kg.
Małgosiu mogłabyś założyć wątek na dogo małemu?

Edited by KateBono
Posted (edited)

dawno nie pisalam o Mandryciku a pani Ania pewnie czeka na wiesci;)zdjecia powklejam pozniej teraz napisze tylko,ze moja siora zakochala sie w Madrycie powiedziała,ze gdyby nie miala Atosa na chyba wiecznym juz tymczasie adoptowala by naszego mandaryna.czym zdobywa serca...to najwieksza niezdara kocia swiata jest tak niezdarny,ze smiszny.wczoraj np. idzie po szafce przełazi przez suszarke do naczyn a tam noz ostrzem do gory no nadzial by sie jak nic...ten kot sam siebie zabije.Do tego słodki sie robi:evil_lol: coraz czesciej nachodzi go na mizianie sam przychodzi stanie patrzy sie i zaczyna mruczec i ocierac sie:)z psami za pan brat ubzdural sobie,ze nowe legowisko jest jego spał na nim kilka dni i wyganiał Lodka jak na nim ten sie kładł Mela jak to zobaczyla zaczela bronic honoru psow(Mela to przywodczni niekwestionowana stada)i Madryt ma przekichane teraz.Mela jest odporna na machanie kocia lapa nic sobie ztego nie robi wiec Madryt schodzi jej z drogi;)
wczoraj wszystkie zwierza zostaly wykapane Mandryt sie błyszczy teraz jak psie jaja, szczotkowalam go czesto wiec teraz juz tak nie lezie;)chyba sasiedzi go tez polubili siora jak mnie w domu nie było słyszy Madryt sie drze wychodzi nie wie o co chodzi a sasiadka (ktora nie znosi kotów i mnie zreszta tez )do siory a bo tu przychodzi taki brazowy kot a Madryt sie z nim bije:evil_lol:chyba podoba jej sie ,ze przepedził wszystkie koty lepiej jeden Madryt niz stado bezdomnych:diabloti:

Edited by rytka
Posted

Tylko domek dla Madryta i juz. A może jeszcze jedna proba adopcji....
Ja szukam tymczasu dla chudziutkiej koteczki szylkretki. Jkp dzisiaj ją nakarmila (mój TZ kocicę wypatrzył - ponoć często znika. Nikt sie nia nie interesuje, a ona doludna, wywala się kołami do góry - bawi trawka jak kocia zabawką...wyglada na mlodziutką, tylko szczuplak.
Może gdzieś się jakiś tyumczas zwolni albo pojawi. Wieczorem fotki wstawię.

Posted

Ponieważ to wątek ciciasów Animaliowych niemalże - wybaczcie że wstawię koteczke Asię, piękna, mloda.
Szukam pilnie tymczasu aby zabrać ją z ulicy - zginie w końcu tragicznie. Pomóżcie coś poszukać dla niej.









Posted

To mam jeszcze 2 maluszki piwniczne - chłopaczki - nie wiem co robić, zakłądam nowy wątek. To kolejne koszmary. Piwniczne doludne maluszki - jeszcze trafia na kocionieluba...będzie źle. MOże jest gdzies jeszcze jakis tymczas dla malcow.

Posted

Jakbym miała jeszcze jedną klatkę to maluszki mogą do mnie przyjechać Nie mogą być razem z naszą 6 - musiałabym je oddzielic na parę dni.Tą co miałam od ciebie Gosiu to dałam dla Elvisa Jak masz klateczkę to maluchy możesz do mnie przywieźć

Posted (edited)









komu komu Madryt do domu...

Madryt prawie jak tygrys...
kocur wykastrowany lat ok.6.domowy, wychodzący, kuwetkowy ,poszukuje domu.Madryt jest bardzo odważnym i niezdarnym kocurem takie połącznie cech wpędza go nieraz w niezłe tarapaty ale jest tez powodem wielu zabawnych sytuacji.Madryt lubi przebywać na dworze ale trzyma sie bardzo blisko domu ...najlepiej czuje sie na ławce ogrodowej na podusi ,kiedy pogody brak wyleguje sie na parapecie lub legowisku.Lubi głaskanie, pozwala się szczotkować itp. ale potrafi tez mąchnać łapą kiedy jest zirytowany.Pomyziany pieknie wibruje :)

nie wiem co tam jeszcze zaraz dodam zdjecia i bardzo prosze o poprawienie tekstu ew. ogłoszonka.

Edited by rytka
Posted (edited)

supergoga napisał(a):
Ciciasowy żłobek pełen. Dzisiaj miałąm pytanie o czarnego rycerzyka. Dałam Waszego maila i tel. Dzwonił ktoś? Pisal?


Galahad cieszy się sporym zainteresowaniem. Były już trzy zapytania o niego. Jedna ankieta poleciała, dziś był tel i mail, więc wkrótce KB pośle dwie kolejne ankiety.

Edited by BeaBono

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...