Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

cudne te koty :loveu:
a ja wróciłam dziś z mojej rodzinnej wsi i jestem załamana - moja siostra dokarmia bezdomne koty, są 4 sztuki, dwa widziałam z bliska - już mają zaropiałe oczy, bez wątpienia są chore :(

Posted

finansowej nie ma :( siostra mieszka w miejscu gdzie nie ma żadnej pracy, sama z dwoma córkami w wieku szkolnym, a żyje z alimentów :(
ale się martwię strasznie tymi kotami, to młodziaki, jeden z nich to śliczny rudasek, jak je zobaczyłam to od razu mi się biedne koty od Rytki przypomniały i Kacperek :(
- no i nie wiem, jak to się leczy, czy wystarczy podawać jakieś tabletki?
no i tam we wsi jest tylko wet od krów

Posted

wazne,zeby odklejac /przemywac jak sie sklei i bedzie to trwalo kilka dni to po oku ja tam zawsze przecieram mascia atecortin kosztuje niecale 2 zł. a jak kicha krwia i rzezi to daje antybiotyk synulox opakowanie 10zł na kuracje dla malych dwoch kotów starczy lub nawet ludzki w malenkiej dawce cos z amoxycylina (synulox tez ma amoksycyline tylko male podzielne dawki).

Posted

nie wiem, czy dadzą się złapać do przemywania oczu, bo tabletki to w jedzeniu by im podała,
tylko one chyba wszystkie muszą jednocześnie dostawać leki, bo jak będą dwa dostawały, a reszta nie, to czy nie będą dalej zarażać te nie leczone?

  • 2 weeks later...
Posted

Madryt to kot pół dziki, około 5-cioletni.
Dzisiaj zawożę go do pani Ani - chce spróbować z Madrytem u siebie w domku , jak się nie da to cicias pojedzie na wieś i tam zostanie wypuszczony ( wioska sprawdzona, jest tam nasza wolontariuszka , która dogląda ciciasy ) więc Madryt nie będzie miał tam źle a napewno będzie bezpieczniejszy niż na "starych śmieciach"

Posted

Madryt nie pojechał dziś do p.Ani. Podczas wyciągania szwów okazało się, że ma guzek. Musi u nas jeszcze trochę zostać.
W poniedziałek jedziemy do weta.

Posted

wapiszon napisał(a):
Trzymam kciuki za Madryta. A on się nie boi psów?'I co to znaczy,że jest półdziki?


Na psy syczy i bije pazurami jak jest w kenelu , a jak wypuszczony to piesy ogląda z wysokości.
Dla Madryta człowiek jest po to żeby dać jest i z dwa razy pogłaskał - nie lubi czułości i jak jest ich za dużo to potrafi trzepnąć pazurami ludzia.
Denerwuję się dzisiejszą wizytą bo też nie wiem co to za guzioł mu wyrósł - tyle się już cicias wycierpiał

Posted (edited)

Madryt żył na wolności, trochę oswoiła go p.Ania, która go dokarmiała.
Z psami to jest różnie. Na Gufa Madryt nie zasyczał ani razu. Gufcio kładzie się często na posłaniu obok jego kenela i Madryt nie ma obiekcji. Ale jak do klatki podejdzie np. Sol to zaraz robi się awantura - Madryt syczy i atakuje, Sol odskakuje i szczeka.
.........................

Wróciłyśmy od weta. Madryt był wyjątkowo grzeczny, nikomu nie przyłożył.
Guzek zniknął.
W sobotę po zdjęciu szwów, zdjęłyśmy Madrytowi kołnierz, żeby mógł się wreszcie biedak wymyć.
No i Madryt popracował przy okazji nad tym gulkiem....
Miejsce po nim zostało dziś u weta zdezynfekowane, Madryt dostał też zastrzyk. Jest cacy.

W drodze powrotnej kocisko wylazło z kontenerka, jechało do domu u mnie na kolanach i wyglądało z zaciekawieniem przez okno:lol:.

Edited by BeaBono
Posted

Madryt pojechał na wieś.
Niestety u p.Ani się popisał - wszedł do domku, dał się pogłaskać, a później..........nałupał 3 Yorkom i kotu rezydentowi , spryskał ścianę i łóżko i poszedł do drzwi bo chciał już wyjść.
Podjęliśmy decyzję, że nic na siłę ( nie chce być w domu to będzie miał dużo luzu na nowym terenie, ludź tylko będzie donosił żarełko i napewno to mu się spodoba ) i łobuz jedzie na wieś.
Od wczoraj jest w nowym miejscu - na razie jest ok.

Posted

KateBono napisał(a):
Madryt pojechał na wieś.
Niestety u p.Ani się popisał - wszedł do domku, dał się pogłaskać, a później..........nałupał 3 Yorkom i kotu rezydentowi , spryskał ścianę i łóżko i poszedł do drzwi bo chciał już wyjść.
Podjęliśmy decyzję, że nic na siłę ( nie chce być w domu to będzie miał dużo luzu na nowym terenie, ludź tylko będzie donosił żarełko i napewno to mu się spodoba ) i łobuz jedzie na wieś.
Od wczoraj jest w nowym miejscu - na razie jest ok.

Kibicujemy Madrytowi:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...