Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam, Kacperek już czuje się jak we własnym domku i bardzo dobrze dogaduje się ze swoją młodszą "przyrodnią siostrą". Codziennie z samego rana robią razem pobudkę biegając po całym łóżku. W sobotę byliśmy z Kacperkiem kontrolnie u weterynarza. Nóżka goi się jak na kocie :) wszystko jest OK.

[video=youtube;hYU1MzVHlM0]http://www.youtube.com/watch?v=hYU1MzVHlM0[/video]

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Witamy na wątku naszych ciciasów :lol:
Cieszę się , że Kacperek już się zadomowił i z jego łapką jest ok.Biega na czterech łapinach czy tą operowaną jeszcze oszczędza?
U nas to nasza Klementynka myła Kacperka a tu widzę że jest na odwrót:evil_lol:
Kacperek przejał rolę "mamki" dla Zosi .
A Zosia jest piękna ( od kiedy zawitał do nas Orfeusz to takie czarne piękności są mi najbliższe )

Posted

Kacperek prawie zapomniał o operacji :) biega, a nawet już skacze. Żeby dogonić Zosię musiał zacząć używać wszystkich czterech łapek. Poza tym to straszny głodomorek, jak Zosia coś zostawi w miseczce, to Kacperek zaraz jej pomoże dokończyć.

Posted (edited)

Madryt, lat 5, pobity i pokłuty grabiami prawdopodobnie przez wredną dozorczynię.
Został opatrzony przez weta, ma założony sączek, zakraplamy oczka.
Jest wnętrem, czeka go kastracja.











Psy na dzień dobry ofukał, ale szybko robi postępy. (Szał na początku była bardziej wystrachana niż on. )
Daje się pogłaskać, można go wziąć na ręce, bierze jedzenie z ręki.
Śmierdział moczem, wytarłyśmy futerko wilgotnym, namoczonym w szamponie ręcznikiem.
Kocice uciekły od niego. Madryt siedzi w klatce i je nawołuje:

[video=youtube;QUJE4J9MDr4]http://www.youtube.com/watch?v=QUJE4J9MDr4&feature=youtu.be[/video]

Trochę Lobo, trochę Madryta:

[video=youtube;W1hy1POfL9E]http://www.youtube.com/watch?v=W1hy1POfL9E&feature=youtu.be[/video]

Edited by BeaBono
Posted

Dzieki za pomoc Kasiu. Niestety z drugiej frakcji nawet odzewu nie miałam, nawet slowa. Ech, sckoda słów. Robię wątek na stronie. Poprosimy też naszych przyjaciól od facebooka o wydarzenie - będziemy zbierać kasę na ciciasa.

Posted (edited)

Jesteśmy w kontakcie z p.Anią, która znalazła pokiereszowanego Madryta i zawiozła go do kliniki.
Madryt nie jest zupełnym dzikusem, jak myślałyśmy. Mieszkał przez pewien czas w domu, miał kontakt z psami i kotem, umie podobno korzystać z kuwety (piszę podobno, bo u nas jak na razie do kuwety nie kwapił się załatwić, spryskał za to brodzik i posłanie Petronelli).
Ma jeden zasadniczy feler - znaczy terytorium (gdyby nie to, to najprawdopodobniej miałby domek)

Edited by BeaBono
Posted (edited)

Potwierdzam, że Madryt załatwia się do kuwety.
Nie zdzierżyłyśmy tej cudnej woni, która mimo przecierki nadal się utrzymywała i dziś rano Marceli Skunks wylądował w brodziku. Wykąpałyśmy go (bez łba rzecz jasna), wyczyściłyśmy uchole. Wyciągnęłam mu też kleszcza. Gdy wyschnie całkowicie, zostanie spryskany Fiprexem.
Madryt zabiegi pielęgnacyjne zniósł dzielnie. Klementynie nie spodobało się, co robimy z nowym kotem, przylazła do łazienki i mnie osyczała (pamięta zołza, jak ją myłam :evil_lol:)

Madryt zaraz po wyjściu z kąpieli:



edit: Madryt lubi czesanie :lol:.

Edited by BeaBono
Posted (edited)

Niedobrze z Madrytem. Dostał biegunki z krwią. Wetka podejrzewa wirusówkę. Wczoraj miał robiony test na kocie parwo, wynik był co prawda negatywny, ale może być przekłamany (na samym początku choroby tak może się zdarzyć) i będzie go trzeba powtórzyć. Dziś Madryt miał zmieniany sączek (na "głupim jasiu", bo go to boli i gryzie wetki), dostał też leki i kroplówkę. Jutro kolejna wizyta.

Edited by BeaBono
Posted

Marceli troszkę lepiej. W dalszym ciągu jeżdżę z nim do weta - dostaje kroplówki, zastrzyki p/bólowe, zapalne i antybiotyk.Ma zmieniany sączek, z koopą trochę lepiej - nie ma dużej biegunki , trochę się uspokoiło.
Apetyt mu dopisuje ale ma dawkowane jedzenie i diabeł z tego powodu szaleje.

Posted

Wieści z domku Afrodyty - Zuzi:

" Witam.P.Kasiu tak wygląda Zuźka śpiąc na moich kolanach i atom ją nie ruszy:lol: W poniedziałek ją zawożę na sterylizację, dam znać jak poszło, pozdrawiam Kinga "

Posted

A tutaj wieści od Amadeusza ( Drops ) i Artemidy ( Tiga ) "nasze ciciasy " były w Gazecie Poznańskiej ( mam pozwolenie p.Piotra aby wkleić na wątek )

" Brat i siostra. Niech nikogo nie zmylą pozory. Drops (rudy kocur) zawsze zaczyna od czułego objęcia siostry. Liże ją później po karku, po czym z zaskoczenia zaczyna gryźć. Zresztą nie tylko w nią lubi zatopić kły. Gdy o poranku nie da mu się jedzenia podchodzi i trąca nosem. Wilgotnym i zimnym zazwyczaj. To jeszcze da się zignorować. Wtedy jednak podchodzi do stóp i zabiera się za nie. Najpierw jednej, potem drugiej.
Tiga z kolei to aktorka. Gdy nikt się nią nie zajmuje, wchodzi na szafki wiszące na ścianie w kuchni i zaczyna rozpaczać udając, że nie umie zejść na dół. Gdy ktoś wchodzi do kuchni aby zobaczyć co się dzieje, Tiga przez chwilę patrzy wielkimi, zrozpaczonymi oczami, a później pada i zaczyna się wykręcać. Umie też łamać najsilniejsze zabezpieczenia komputerowe. Gdy przebiegnie przez klawiaturę (wystarczy sekunda!), trzeba pół godziny wyłączać dziwne aplikacje, o których istnieniu nawet nie miało się pojęcia.
Piotr Fijałkowski, koordynator internetu, dziennikarz "

A fotka dwóch łobuzów jest tu:

http://poznan.gazeta.pl/poznan/56,36001,11157129,Tiga_i_Drops,,3.html

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...