Tomek_M Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 Witam, Kacperek już czuje się jak we własnym domku i bardzo dobrze dogaduje się ze swoją młodszą "przyrodnią siostrą". Codziennie z samego rana robią razem pobudkę biegając po całym łóżku. W sobotę byliśmy z Kacperkiem kontrolnie u weterynarza. Nóżka goi się jak na kocie :) wszystko jest OK. [video=youtube;hYU1MzVHlM0]http://www.youtube.com/watch?v=hYU1MzVHlM0[/video] Quote
KateBono Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 Witamy na wątku naszych ciciasów :lol: Cieszę się , że Kacperek już się zadomowił i z jego łapką jest ok.Biega na czterech łapinach czy tą operowaną jeszcze oszczędza? U nas to nasza Klementynka myła Kacperka a tu widzę że jest na odwrót:evil_lol: Kacperek przejał rolę "mamki" dla Zosi . A Zosia jest piękna ( od kiedy zawitał do nas Orfeusz to takie czarne piękności są mi najbliższe ) Quote
supergoga Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 Super wieści o ciciasku naszym. No i witamy na DOGO! Quote
Ajula Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 czyli Kasia już nie musi płakać :) chyba z radości, że Kacperek dobrze trafił! Quote
Tomek_M Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 Kacperek prawie zapomniał o operacji :) biega, a nawet już skacze. Żeby dogonić Zosię musiał zacząć używać wszystkich czterech łapek. Poza tym to straszny głodomorek, jak Zosia coś zostawi w miseczce, to Kacperek zaraz jej pomoże dokończyć. Quote
BeaBono Posted March 17, 2012 Author Posted March 17, 2012 (edited) Madryt, lat 5, pobity i pokłuty grabiami prawdopodobnie przez wredną dozorczynię. Został opatrzony przez weta, ma założony sączek, zakraplamy oczka. Jest wnętrem, czeka go kastracja. Psy na dzień dobry ofukał, ale szybko robi postępy. (Szał na początku była bardziej wystrachana niż on. ) Daje się pogłaskać, można go wziąć na ręce, bierze jedzenie z ręki. Śmierdział moczem, wytarłyśmy futerko wilgotnym, namoczonym w szamponie ręcznikiem. Kocice uciekły od niego. Madryt siedzi w klatce i je nawołuje: [video=youtube;QUJE4J9MDr4]http://www.youtube.com/watch?v=QUJE4J9MDr4&feature=youtu.be[/video] Trochę Lobo, trochę Madryta: [video=youtube;W1hy1POfL9E]http://www.youtube.com/watch?v=W1hy1POfL9E&feature=youtu.be[/video] Edited March 17, 2012 by BeaBono Quote
Ajula Posted March 17, 2012 Posted March 17, 2012 o matko niedobrze mi :( jakie wy jesteście dzielne, że wciąż macie siły na zajmowanie się takimi nieszczęśnikami Quote
supergoga Posted March 17, 2012 Posted March 17, 2012 Dzieki za pomoc Kasiu. Niestety z drugiej frakcji nawet odzewu nie miałam, nawet slowa. Ech, sckoda słów. Robię wątek na stronie. Poprosimy też naszych przyjaciól od facebooka o wydarzenie - będziemy zbierać kasę na ciciasa. Quote
BeaBono Posted March 17, 2012 Author Posted March 17, 2012 (edited) Jesteśmy w kontakcie z p.Anią, która znalazła pokiereszowanego Madryta i zawiozła go do kliniki. Madryt nie jest zupełnym dzikusem, jak myślałyśmy. Mieszkał przez pewien czas w domu, miał kontakt z psami i kotem, umie podobno korzystać z kuwety (piszę podobno, bo u nas jak na razie do kuwety nie kwapił się załatwić, spryskał za to brodzik i posłanie Petronelli). Ma jeden zasadniczy feler - znaczy terytorium (gdyby nie to, to najprawdopodobniej miałby domek) Edited March 18, 2012 by BeaBono Quote
BeaBono Posted March 18, 2012 Author Posted March 18, 2012 (edited) Potwierdzam, że Madryt załatwia się do kuwety. Nie zdzierżyłyśmy tej cudnej woni, która mimo przecierki nadal się utrzymywała i dziś rano Marceli Skunks wylądował w brodziku. Wykąpałyśmy go (bez łba rzecz jasna), wyczyściłyśmy uchole. Wyciągnęłam mu też kleszcza. Gdy wyschnie całkowicie, zostanie spryskany Fiprexem. Madryt zabiegi pielęgnacyjne zniósł dzielnie. Klementynie nie spodobało się, co robimy z nowym kotem, przylazła do łazienki i mnie osyczała (pamięta zołza, jak ją myłam :evil_lol:) Madryt zaraz po wyjściu z kąpieli: edit: Madryt lubi czesanie :lol:. Edited March 18, 2012 by BeaBono Quote
conceited Posted March 18, 2012 Posted March 18, 2012 Ja pierdziele, weźcie dajcie namiary na tą dozorczynię to jej tez przypier.ole grabiami ! Quote
wapiszon Posted March 18, 2012 Posted March 18, 2012 Rozumiem,że Madryt był prany w pralce. Z wirowaniem czy bez ? ;) Śliczny kociak. Korpus mojego Garfielda a głowa Mysi:) Quote
LidkaWejman Posted March 18, 2012 Posted March 18, 2012 Koty się pierze,bez wirowania:) i nie suszy....suszarką do włosów....mnie blizna na przedramieniu została po tym eksperymencie:) Quote
ania z poznania Posted March 18, 2012 Posted March 18, 2012 conceited napisał(a):Ja pierdziele, weźcie dajcie namiary na tą dozorczynię to jej tez przypier.ole grabiami ! A ja bardzo chętnie Ci w tym pomogę!!! Quote
BeaBono Posted March 19, 2012 Author Posted March 19, 2012 (edited) Niedobrze z Madrytem. Dostał biegunki z krwią. Wetka podejrzewa wirusówkę. Wczoraj miał robiony test na kocie parwo, wynik był co prawda negatywny, ale może być przekłamany (na samym początku choroby tak może się zdarzyć) i będzie go trzeba powtórzyć. Dziś Madryt miał zmieniany sączek (na "głupim jasiu", bo go to boli i gryzie wetki), dostał też leki i kroplówkę. Jutro kolejna wizyta. Edited March 19, 2012 by BeaBono Quote
SkarpetKa Posted March 20, 2012 Posted March 20, 2012 Dziewczyny proszę napiszcie co z Madrytem?! Quote
KateBono Posted March 21, 2012 Posted March 21, 2012 Marceli troszkę lepiej. W dalszym ciągu jeżdżę z nim do weta - dostaje kroplówki, zastrzyki p/bólowe, zapalne i antybiotyk.Ma zmieniany sączek, z koopą trochę lepiej - nie ma dużej biegunki , trochę się uspokoiło. Apetyt mu dopisuje ale ma dawkowane jedzenie i diabeł z tego powodu szaleje. Quote
Ajula Posted March 22, 2012 Posted March 22, 2012 zobaczcie kociary jaki niesamowity filmik wypatrzyłam na innym wątku: http://www.wypadki-swiat.pl/?p=10074 Quote
supergoga Posted March 22, 2012 Posted March 22, 2012 Wspaniały, cudny. Też bym chciała tam posiedzieć. Quote
KateBono Posted March 24, 2012 Posted March 24, 2012 Wieści z domku Afrodyty - Zuzi: " Witam.P.Kasiu tak wygląda Zuźka śpiąc na moich kolanach i atom ją nie ruszy:lol: W poniedziałek ją zawożę na sterylizację, dam znać jak poszło, pozdrawiam Kinga " Quote
KateBono Posted March 24, 2012 Posted March 24, 2012 A tutaj wieści od Amadeusza ( Drops ) i Artemidy ( Tiga ) "nasze ciciasy " były w Gazecie Poznańskiej ( mam pozwolenie p.Piotra aby wkleić na wątek ) " Brat i siostra. Niech nikogo nie zmylą pozory. Drops (rudy kocur) zawsze zaczyna od czułego objęcia siostry. Liże ją później po karku, po czym z zaskoczenia zaczyna gryźć. Zresztą nie tylko w nią lubi zatopić kły. Gdy o poranku nie da mu się jedzenia podchodzi i trąca nosem. Wilgotnym i zimnym zazwyczaj. To jeszcze da się zignorować. Wtedy jednak podchodzi do stóp i zabiera się za nie. Najpierw jednej, potem drugiej. Tiga z kolei to aktorka. Gdy nikt się nią nie zajmuje, wchodzi na szafki wiszące na ścianie w kuchni i zaczyna rozpaczać udając, że nie umie zejść na dół. Gdy ktoś wchodzi do kuchni aby zobaczyć co się dzieje, Tiga przez chwilę patrzy wielkimi, zrozpaczonymi oczami, a później pada i zaczyna się wykręcać. Umie też łamać najsilniejsze zabezpieczenia komputerowe. Gdy przebiegnie przez klawiaturę (wystarczy sekunda!), trzeba pół godziny wyłączać dziwne aplikacje, o których istnieniu nawet nie miało się pojęcia. Piotr Fijałkowski, koordynator internetu, dziennikarz " A fotka dwóch łobuzów jest tu: http://poznan.gazeta.pl/poznan/56,36001,11157129,Tiga_i_Drops,,3.html Quote
KateBono Posted March 24, 2012 Posted March 24, 2012 Dzięki za wklejenie bo nie mogłam sobie z tym poradzić Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.