Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Wklejam maila jaki dostałam od pańcia Amadeusza i Artemidy:

" Witam serdecznie.
Piszę z wieściami odnośnie kotków :). Wymyśliliśmy im nowe imiona, teraz Amadeusz to Drops, a Artemida to Tiga.
Maluchy jazdę samochodem zniosły bardzo dobrze. Drops praktycznie przez cały czas spał, Tiga początkowo rozglądała się na lewo i prawo, a tak w połowie drogi dołączyła do Dropsika.
W mieszkaniu większość dnia spędziły na obwąchiwaniu wszystkich kątów. Szczególnie przypadła im do gustu kanapa, a raczej szczelina pod nią. Postanowiły też, że najlepiej śpi im się w kącie za kanapą, ale ostatecznie na noc udało nam się nakłonić je do pójścia spać gdzie indziej (ale o tym za chwilę).
Kolacji - na kolację zbyt dużo nie zjadły, za to dzisiejsze śniadanie i obiad wciągnęły jak odkurzacze. Tabletki nie trzeba było im wstrzykiwać, rozkruszoną zjadły wraz z karmą.
W nocy z maluchami było sporo zabawy. Tiga do godz. 23 latała, skakała i przytulała się. Dropsa zmogło nieco wcześniej. Przygotowaliśmy im posłanie (koc i poduchy) na półce pod stołem.
Dropsa dość szybko (po ok. 15 min) udało się namówić do położenia się tam. Tiga za to namiętnie wskakiwała nam do łóżka i mruczała jak traktor. Co ją odstawialiśmy z powrotem to ta hop na łóżko. Chyba po godzinie takiej zabawy w przychodzenie i odnoszenie Tiga w końcu położyła się obok brata i zasnęła. Dalsza część nocy przebiegła im spokojnie (nam dzięki temu też).
Oba kotki załatwiają się elegancko do kuwety. Od razu załapały o co chodzi i jak dotąd nie znaleźliśmy żadnego babola na ziemi :).
Jedyne co nas trochę niepokoi to to, że Drops raz na pewien czas psika. Dlatego na wszelki wypadek na jutro spróbujemy się umówić z nim do weterynarza. Ale to raczej nic poważnego bo kociak ma apetyt i bawi się z siostrą.
A'propo zabawy - Tiga zainteresowała się drapakiem więc może meble nie są jeszcze stracone :).
Jeżeli ma Pani jakieś pytania czy sugestie to proszę śmiało pisać.
Pozdrawiam,
Piotr "

Posted

kicha oby to nie kocia grypa;)
własnie miło bo niektorzy mysla ,ze jak oddajesz zwierze to chyba dlatego,ze go nie chcesz i nie zaslugujesz na wiesci;)
niedawno rozmawialam z pewna osoba z rodziny,ktora jakies 3 lata temu adoptowała kota i opowiadala mi ,ze przywiozla go jakas walnieta babka bo kazala podpisac umowe! w ktorej napisano mim.,ze ma prawo zabrac kota w razie nienalezytej opieki i prosila o zdjecia i wiadomosci co u kota.Oczywiscie nie napisali jej nic nigdy co u kota (w miedzyczasie zmienili adres) a kotka ma sie swietnie jest wysterylizowana-nie zewzgledu na wymog umowy ale na to,ze w czasie rui dawala wszystkim popalić.

Posted

Super,że kotki znajdują nowe domy. Ja też( jakże mogłoby być inaczej w sezonie) znalazłam ,,kotecka". Małe to to dość zadbane,ale wystraszone, łaziło u nas pod sklepem- podeszłam a ono miau i patrzy nam mnie ślepkami...pogłaskałam i to nas zgubiło...bo Kotecek usiadł mi na stopę i znowu miau. Miłe panie ekspedientki powiedziały,że ,,kotecek" tak od rana próbuje im wleźć do sklepu- i prawdopodobnie go ,,miastowi" przywieźli i przed sklepem wypuścili pani z monitoringu powiedziała,że chyba nawet były dwa, drugiego nie znalazłam. Za to z synkiem odwiedziliśmy kilkanaście domów, bo może się komuś kotek zgubił...I tak oto nowy nabytek śpi w kartonie, a mąż pojechał po kuwetę etc...W poniedziałek wet, bo dzisiaj już się do naszej pani doktor nie załapaliśmy...
Biedak jest tak wymęczony i wystraszony,że jak go włożyłam do kartonika, to się zawinął w kuleczkę i śpi.
Za to moi rodzice( z którymi mieszkamy w jednym domu, ale w osobnych mieszkaniach, wielki foch- bo toksoplazmoza.... etc...(a w lutym straciłam dziecko 90% właśnie z tego powodu, tak ocenił lekarz) i nie pomagają tłumaczenia,że szepienia itd. Jednak decyzją rodzinną kot zostaje i jest niewychodzący.
Jak już sam się nawinął to było przeznaczenie nie inaczej:)
Za ,,moich kocich czasów" dawało się ryż z drobiem małym kotkom, potem wprowadzało się suche, a teraz co polecają kocie mamy Royal,Whiskas, czy Kitekat( taki wybór mamy w naszym sklepie)??
Dodam,że na moje kotek ma 2-2,5 m-ca...

Posted

Whiskas i KiteKat ma 4 % mięsa :) reszta - możesz sobie wyobrazić.

Cieszę się z wieści z nowego domu. Wrzucę info na stronę, że maluchy już w nowych domach. Kleofas(ia) już jest w domu tymczasowym, wystraszona, syczy na dorosle koty. Obrodziło nam w kotach ostatnio :) Jeszcze mamy Tosię i Oliwkę.

A w sprawie Tajsona, tak jak przez 3 miesiące były 4 telefony, tak dzisiaj trzy jednego dnia ! Cud jakiś. Niestety, dla dwóch Pań kot jest za stary, a druga mieszka na końcu świata :)

Posted

Dobra, przyznaję się. Zrobiłam wczoraj Tajsonowi kilka ogłoszeń.
Muszę je edytować i dodać wiek, bo ludzie patrząc na fotki, myślą, że jest młodszy...
Przydałyby mi się też jego aktualne zdjęcia.

Posted

Orfeusz się rozchorował ( 41 stopni temp. i łzawiące oczko), byłam u weta i okazało się ,że to koci katar. Prawdopodobnie zarazek przyniosła ze sobą Sweety - też ma na nowo koci katar ( 39 stopni temp., psikanie i zaropiałe oczko ):shake: :-( - dostają antybiotyk, witaminy i Imunaktiv. Mam podawać leki również Arcziemu i Afrodycie.
U weta dowiedziałam się, że Emilian był u niego z zaropiałym oczkiem - też koci katar- już prawie wyleczony ( kontrola za tydzień ):-(
Prawdopodobnie i Rudolf i Amadeusz też są chore :shake:

Przed chwilą dostałam maila i nie pomyliłam się - Amadeusz też jest chory :-(


"Witam serdecznie

A więc co do Dropsika - okazało się, że jest chory na koci katar. Możliwe, że doszło do interferencji wirusa po szczepionce (domysł weterynarza). Kotek dostał antybiotyk - rhinotorohcits - pisownia zgodna z absolutnie niezrozumiałymi bazgrołami weterynarza ;) i gentamycynę na oczko (też trochę ropiało). Za dwa dni już wszystko powinno być ok. Jesteśmy umówieni na poniedziałek z weterynarzem na kontrolę. Przy okazji zabieramy Tigę, aby upewnić się, że się nie zaraziła (jak na razie jedyne na co jest chora to ADHD :)). Na pocieszenie dodam, że Dropsik je i bawi się, więc chyba nie jest z nim najgorzej :).

Dzisiejszej nocy Tiga była już grzeczniejsza i szybko poszła spać, ale zrobiła nam w nocy jedną kontrolę wskakując na łóżko, a ok. 6.30 drugą. Przy czym za drugim razem już nie dała się spacyfikować i nie pozostało nam nic innego jak wstać :).

Nie ma problemu, może Pani przeklejać moje maile :). Sam w wolnej chwili też się odniosę.

Pozdrawiam
Piotr "

Najbardziej martwię się o Orfeuszka:-(

Posted

ojej, na szczęscie dla silnego kota kk nie jest jakimś specjalnym zagrożeniem, ale dla Orfiego faktycznie może być lekkim zagrożeniem.

Beatko - tak czułam, że to Twoja sprawka :) bardzo dziękuję. ja mu wykupiłam dwa razy pakiet 30 ogłoszeń, ale sama faktycznie robię tylko allegro i gumtree. wyślę Ci nowe fotki Tajsona, jeśli możesz gdzieś podmienić, to podmień :) ona już ma niecałe 6 miesięcy.

Posted

Tajson





Mały "bengal" na żywo :diabloti::

[video=youtube;laTzuSNQnUc]http://www.youtube.com/watch?v=laTzuSNQnUc[/video]

[video=youtube;ONylmh0yuxU]http://www.youtube.com/watch?v=ONylmh0yuxU[/video]

Posted

What May NN napisał(a):
no wlasnie, jak kotki sie czuja??

ja dzis zlapalam dwa male - rudy i czarno biały! rudzielec jest kochany, a drugi to dzikus (nie znam sie na kotach) - co robic??

i gdzie je masz? u siebie w domu??

Posted

Najlepiej tak jak mówilysmy klatke im dać. Powoli oswajać. Odrobaczyć, odpchlić, przebadać. Kuwetkę zaserwować.
I określic płeć. Rudzielca wysatwomy i jak jest w miarę miły to znajdzie dom. Drugi musi się zsocjalizować. Odezwę się do oferującyuch DT, choć ostatnio milczą.

Posted

What May NN napisał(a):
weszlam do kotków - spia na łóżku razem :-) czarne uciekło jak mnie zobaczyło.. rudzielca wygłaskałam!
mają piasek, wode, jedzonko - jutro foty i wet !


na rudzielca będę chyba miała domek :) została mi lista domków po Amadeuszu :) odezwę się jeśli będzie aktualne.

Posted

Jak nasz mały Orfeuszek i reszta kociaczków?

Rudolfowi w sobotę mocno zaropiały oczka, pojechał do weterynarza - temperatury na szczęście nie miał i dostał tylko gentamecynę. Nic więcej na razie się nie rozwinęło i oby tak zostało!

Na początku nowy starszy kolega Franek trochę fuczał na Rudolfa, ale nasz towarzyski maluch dogadał się z nim i już razem śpią :)

Posted

Nasz Kociamber dziś był u wetki,zdecydowanie tak jak wcześniej pisałam jest facetem( mój mąż uwierzył dopiero specjaliście z dyplomem) i ma 4 tygodnie. Dostał w dziób środek na odrobaczenie po dwóch godzinach zwymiotował go razem z karmą....Potem była kupa bez robali. I teraz zastanawiam się , czy powtórzyć odrobaczanie czy nie. Osobiście moich kotów nigdy tak małych nie odrobaczałam( zwykle jak miały 6-8 tygodni) po drugie nigdy mi żaden kociak po podaniu środka na odrobaczenie nie zwymiotował... Będę wdzięczna za podpowiedź...

P.S. To nie jest kot to torpeda:)

Posted

Najgorzej chorobę przechodzi Orfeuszek i Arczi :shake:- jak mają wysoką temperaturę to leżą jak "nieżywe".Orfeusz gdy źle się czuje to przychodzi do mnie, wspina się na kolana i śpi wtulony ( taki chory a mruczy jak traktor ). Sweety i Afrodyta chociaż smarkają i psikają i mają temperaturę - to biegają i bawią się jakby nic im niedolegało.
Cieszę się , że cała czwórka ma apetyt i dużo pije.
Leki nie działają tak jak powinny - jutro rano z całą czwórką jadę do weta , po trzech dniach podawania leków powinno byc lepiej a nie jest i to mnie niepokoi :-(.

Posted

Wieści z domku Amadeusza i Artemidy:

"Z Dropsikiem jest już dużo lepiej :). Nie smarka i prawie nie psika. Jest też bardziej ożywiony :). Wczoraj musieliśmy się przez to zabarykadować. Maluchy postanowiły, że skoro w ciągu dnia trochę sobie pospały to o 2 w nocy przypada czas zabawy :). Co więcej uznały, że idealnym miejscem do zabawy jest kanapa na której śpimy.

Rozwiązanie: przez środek pokoju ustawiliśmy stół i płytę pleksi, która nam została z instalacji na balkonie i dzięki temu przedzieliliśmy pomieszczenie tak, że koty miały dostęp do kuchni (gdzie mają jedzenie) i łazienki (gdzie mają kuwetę) i kawałek korytarza, a my mieliśmy spokój :).

W załączniku przesyłam zdjęcie maluchów. Do wypoczynku w ciągu dnia upatrzyły sobie róg naszej kanapy.

Pozdrawiam,
Piotr "

Fotka:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...