supergoga Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 Bo nie zdążyłam Ci powiedzieć. Wysłąłam Pani od Franka zdjęcia kotków naszych, wybrała Rudolfa, a za póxno było dzwonić. Zobacz o której wpisałam. A od rana w pracy...Przepraszam!!! Quote
BeaBono Posted August 11, 2011 Author Posted August 11, 2011 [quote name='conceited']a szkoda... znam kogoś kto rozważał adopcję Ruudolfika :) [/QUOTE] A Amadeusz, by się nie nadawał? Też rudy. I bardziej przytulasty niż Rudolf. Jak jest głodny i chce mleczka, to biegnie do nas, wspina się na nas, mruczy... Felicjan zaanektował kontenerek i wreszcie jest zadowolony. KB wróciła od weta z Klimcią, Felek wlazł do kontenerka pozostawionego w kuchni i zasnął... Nie zabieramy kontenerka, będzie stał w kuchni pod stołem, niech Feluś ma wreszcie swoje miejsce, bo na powrót do klatki to nie ma już szans. Mimo, że bardzo by chciał (dziwne nie? kot, który żył na wolności polubił zamykanie w klatce...) Klimcia a właściwie Tosia jest zdrowa. Pan z córką przyjedzie dziś po nią i zabierze do domku. W lecznicy jest Sweety. KB chciała dziś ją zabrać. Przybiegł wet i powiedział, że jeszcze nie, że Sweety dostała rozwolnienia, no i poza tym jeszcze się ze wszystkimi nie pożegnała... Coś mi się wydaje, że pan wet nie może się z maludą rozstać. Podobno zrobił jej cały album fotek i wydarzenie na facebooku... Może by mu tak podsunąć papiery adopcyjne... Quote
conceited Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 Będę forsowała Amadeo :) Fajnie, że Klimcia znalazla domek, to taka fajna kicia demolka :) A Sweety to kto, bo się gubię...? Quote
KateBono Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 [quote name='supergoga']Bo nie zdążyłam Ci powiedzieć. Wysłąłam Pani od Franka zdjęcia kotków naszych, wybrała Rudolfa, a za póxno było dzwonić. Zobacz o której wpisałam. A od rana w pracy...Przepraszam!!![/QUOTE] No przecież żartowałam :evil_lol:. Cieszę się ,że Rudolfino znalazł domek :lol:. Klementynka -Tosia pojechała do domku:lol: Quote
BeaBono Posted August 11, 2011 Author Posted August 11, 2011 Zadowolony Felicjan wygląda tak :lol:: Orfeusz, Amadeusz i Emilian: Sweety - wątek: http://www.dogomania.pl/threads/212689-Sweet-male%C5%84ka-koteczka-w-gabinecie-wet-szukamy-domu Quote
rytka Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 [quote name='Marylin']A jak przebiegła adopcja Pirata?[/QUOTE] jesli chodzi o Pita to skrot od Pitagoras ale Pirat też pasuje;)u KB tyle kotow,ze balam sie czy przypadkiem nie zabiora innego..zwłaszcza,ze Pit baraszkował gdzieś bo wydawalo mu sie,ze trafil do raju tyle kotów i wszystkie chca sie bawic,zaden go nie bije ,nie fuka tego mu brakowalo u mnie.No i kiedy panstwo przyszli po PIta Klementyna zdaje sie( niestety sie gubie) zaatakowala Pana wlazila mu na kolana itp. na Pita nie zwracali uwagi, ten był zajety zreszta zabawa i gonieniem kotow innych.szczescie kotka zarezerwowana tez czekala dzis na wlasciciela bo nie wiem czy by jej nie zabrali zamiast Pitagorasa;) Quote
rytka Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 patrze jak sie Felicjan wyleguje to mi sie przypomnialao ja mam gdzies jeszcze zapasowe częsci do tego kontenerka a dzis zapomnialam zabrac bede musiala jeszcze przyjechac;) Quote
Marylin Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 [quote name='rytka']jesli chodzi o Pita to skrot od Pitagoras ale Pirat też pasuje;)u KB tyle kotow,ze balam sie czy przypadkiem nie zabiora innego..zwłaszcza,ze Pit baraszkował gdzieś bo wydawalo mu sie,ze trafil do raju tyle kotów i wszystkie chca sie bawic,zaden go nie bije ,nie fuka tego mu brakowalo u mnie.No i kiedy panstwo przyszli po PIta Klementyna zdaje sie( niestety sie gubie) zaatakowala Pana wlazila mu na kolana itp. na Pita nie zwracali uwagi, ten był zajety zreszta zabawa i gonieniem kotow innych.szczescie kotka zarezerwowana tez czekala dzis na wlasciciela bo nie wiem czy by jej nie zabrali zamiast Pitagorasa;)[/QUOTE] Hahaha faktycznie napisałam Pirata ale chodziło mi rzecz jasna o Pitagorasa :-) Nie wiem czy ich Tośka byłaby zadowolona z damskiego towarzystwa... :-) Ona też jest moocno charakterna. Trzymam kciuki za Pita! Quote
supergoga Posted August 12, 2011 Posted August 12, 2011 Włąśnie opadły mi ręce i chyba nie tylko http://www.dogomania.pl/threads/212803-Kolejne-Animaliowe-kocieta-i-znów-pilne-a-miejsc-brak!?p=17430696#post17430696 Zajrzyjcie choc czasami, proszę! Quote
conceited Posted August 13, 2011 Posted August 13, 2011 Smutne to wszystko. Smiem twierdzić, że sytuacja kotów w Polsce jest chyba gorsza od sytuacji psiej. Mam wrażenie, że ma szersze rozmiary, a ludzie tego nie dostrzegają, bo koty odchodzą w ciszy, w krzakach, bramach, gdzie nikt nie zwraca na nie uwagi. WCzoraj się dowiedziałam, że w magazynie, w którym znaleziono Emiliana, znaleziono ciałko jego siostry/brata, między jakimiś skrzyniami :( Quote
rytka Posted August 13, 2011 Posted August 13, 2011 [quote name='conceited']Smutne to wszystko. Smiem twierdzić, że sytuacja kotów w Polsce jest chyba gorsza od sytuacji psiej. Mam wrażenie, że ma szersze rozmiary, a ludzie tego nie dostrzegają, bo koty odchodzą w ciszy, w krzakach, bramach, gdzie nikt nie zwraca na nie uwagi. WCzoraj się dowiedziałam, że w magazynie, w którym znaleziono Emiliana, znaleziono ciałko jego siostry/brata, między jakimiś skrzyniami :([/QUOTE] mam dokładnie to samo odczucie; koty umieraja cicho, schowane, wcisniete w kąt ...jedynie sterylizacja kotek moze zmniejszyc skale kocich nieszczęść. Quote
supergoga Posted August 13, 2011 Posted August 13, 2011 Nowy wątek Sweet http://www.dogomania.pl/threads/212822-Sweet-mała-piekna-koteczki-z-gabinetu-wet-szuka-domku?p=17432748#post17432748 I Kasiu - pytanie, czy zakładać wątek Archiemu, czy jego sprawy będziemy opisywać tutaj, jak wygodniej? Quote
KateBono Posted August 13, 2011 Posted August 13, 2011 Jak uważasz - można założyć ale też mozna pisać o Archim tutaj. Quote
supergoga Posted August 13, 2011 Posted August 13, 2011 To zostanie tutaj bo po co tyle wątków. Juz go wstawiłam na strone Fundacji. Do ogłoszeń juz mozna czy za wcześnie? Quote
KateBono Posted August 13, 2011 Posted August 13, 2011 ................................................... Quote
SkarpetKa Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 A ktoś ma więcej zdjęć Archiego - najlepiej sprzed leczenia? Quote
supergoga Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 Mamy kilka z początków, jak był brudny i z wenflonem. Taka bieda. Jest m.in. w aktualnościach na stronie Fundacji. Quote
SkarpetKa Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 To mam, a jak masz coś to przy okazji podeślij mi mailem. Quote
BeaBono Posted August 14, 2011 Author Posted August 14, 2011 Archi jest jeszcze w nie najlepszej kondycji psychicznej. Można go ogłaszać, ale z wydaniem go do nowego domu trochę bym jeszcze poczekała. Stan fizyczny - chudy, łysy, ale poza tym zdrowy. Apetyt ma dobry, kupki w porządku. Stan psychiczny - są pierwsze niewielkie pozytywne zmiany w jego zachowaniu. Dwa dni temu przeniosłyśmy go do klatki z maluchami. I było to dobre posunięcie. Gdy Archi był sam w swojej klatce, to tylko siedział jak trusia i obserwował wszystko tymi swoimi wielkimi żółtymi oczętami. Nie prychał, nie syczał, nie było kota...Teraz, gdy jest zaczepiany przez maluchy, musi jakoś zareagować. No i reaguje - a to nieśmiało trzepnie łapką upierdliwą Afrodytę, a to spróbuje, tak jak Orfi pobawić się piłeczką... Małe diabły włażą na Archibalda, popychają go - Archi musi się ruszać. Archibald widzi też, że maluchy bardzo lubią biegać poza klatką. No, a skoro one się nie boją, to i on się w końcu odważył i wyszedł na pierwszy króciutki spacer po pokoju... Najlepszym terapeutą jest Emilian - Archi zasypia w jego objęciach. ................. Felicjan uwielbia domowe żarełko. Naprzykrza się, dopóki nie dam mu czegoś z lodówki. Ociera się, mruczy. Same pogłaskanie niewiele daje. Żeby się go pozbyć, muszę się złamać i go czymś poczęstować. Najlepiej smażoną watróbką. Szynka, twarożek, jajecznica też mogą być. Nie pogardzi kawałkiem kanapki. Z rybami różnie - niektóre mu smakują, inne nie (smażona była dobra, ale tuńczyk z puszki nie bardzo). Poza tym Felek coraz lepiej dogaduje się z naszymi kocicami. Szczególnie upodobał sobie Klementynę. Mam nadzieję, że to nie dlatego, że Klementyna nie jest wysterylizowana... Strach pomyśleć, co się tu będzie dziać, jak małpa dostanie rujki. Efektem docierania się Felicjana z naszymi kocicami jest też zmiana w jego trybie życia - z dziennego na nocny. W nocy cała trójka psoci, w dzień odsypia. Dziś Felek prawie doprowadził nas wszystkich do zbiorowego zawału. Spał na łóżku z Soliną... A potem wyparował. Szukałyśmy go po całym domu... ... a on spokojnie sobie drzemał wciśnięty za telewizor :mad: Quote
supergoga Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 No to ładna zbiorowa histeria była. Wcale się nie dziwię, też bym szalu dostała. Łobuz jeden. Archi - on był taki w stuporze jak go wiozłam, znieruchomiał mi na kolanach, tak jak piszesz, ani nie wariował, ani nie chciał drapac i żreć, ani nie syczał. Panika, strach - ciekawe co przeżył ten malec. teraz bezpieczny a terapia z Waszym stadkiem to dla niego lek na całe zło! Quote
SkarpetKa Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 [quote name='BeaBono'] ... a on spokojnie sobie drzemał wciśnięty za telewizor :mad: Ale mu tam dobrze :p U mnie w różnych takich dziwnych miejscach też często się kryją koty, nawet całe stada, tylko nie takie fajne jak Felicjan :lol: Quote
BeaBono Posted August 15, 2011 Author Posted August 15, 2011 Odwiedziły nas dziś panie zainteresowane adopcją Kaja. Umówiłyśmy się, że Kaj pojedzie do domku w środę (akurat minie odpowiedni czas od szczepienia). Kaj będzie nazywał się Mauro. I będzie mieszkał z .... Felicjanem :evil_lol: Podczas tej wizyty Feluś zrobił tak dobre wrażenie, że panie po dwóch godzinach wróciły, podpisały umowę adopcyjną i zabrały go do domu :lol: Quote
supergoga Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 To rewelacyjne wieści. Znają się więc myślę że w końcu się dogadają. Dzięki dziewczyny! Quote
BeaBono Posted August 15, 2011 Author Posted August 15, 2011 Wciąż jestem oszołomiona. Myślałam, że Felicjan jeszcze sobie z nami pomieszka. A on tymczasem "skombinował" sobie dom przy pierwszej nadarzającej się okazji. (Nadmienić przy tym należy, że ten mały cwaniak dokonał podboju serc psiarzy - jego nowe opiekunki nigdy wcześniej nie miały w domu kota). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.