Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Tymoteusz to śliczne imię. Niestety KB i conceited już kociaka zdążyły inaczej nazwać. KB była z nim dziś u weta na przeglądzie... w książeczce wpisali mu Emilian :roll: (czyli zdrobniale Miluś).
Archi czuje się nieźle, ale ma blade błony śluzowe, czyli ma anemię. Jest już prawie cały łysy - trzeba go było ogolić, bo się wylizywał i zatruwał. Wetka wie, że Archi ma do nas przyjechać i że mamy psy, więc zabiera do lecznicy swojego boksia, żeby Archibald się zaznajomił z psem.

Posted

Mojemu Pitowi szykuje sie chyba dom w Poznaniu:multi:...z rozmowy obiecująco; maja 9 lat kota były dwa ale jeden odszedl w zeszłym roku.mieszkanie,okna osiatkowane ,kot byłby niewychodzący.poprosiłam o wypełnienie ankiety i co dalej...jak bedzie ok.to wizyta czy zaryzykowac i zawiesc kota i na miejscu sprawdzić?smieszne ale ja zawsze polegalam w tych spr. na innych bardziej doswiadczonych wiec pytam:oops:

Posted

supergoga napisał(a):
Jak w Poznaniu to sprawdzimy domek, tylko jak ankieta wróci przyslij do nas.


o ile wroci narazie cisza:roll:w ogloszeniach nie zaznaczylam ,ze warunkiem adopcji jest podpisanie umowy itp.(bo w pisaniu ogloszen tez gapa jestem:oops: jak w rozmowie pada słowo ankieta,umowa zalega cisza:shake: mimo,ze zaznaczm zaraz ,ze to tylko takie pyt.odnosnie warunkow i opieki nad kotem . miałam jeszcze dwa tel.dziś zobaczymy jak ankiety wroca przesle do Fundacji celem zbadania prawidlowosci odpowiedzi:evil_lol:

ps.pozwolilam sobie:oops:KB przeslac ankiete do oceny niby ok ale na wizyte wolontariusza zgody nie ma:roll:

Posted

dziewczyny ja Wam współczuje wybierania domów...tel.mi sie urywa o Pita a wszystko takie nie dokonca ok...wiekszosc osob nie odsyła ankiety Ci co odeslali to nie teges... Pani z Czapur odmowiłam grzecznie gdyz nie ma zgody na wizyte wolontariusza, napisałam,ze w ciemno kota nie wydaje.Inna zainteresowana gdzie pytanie bylo pani stosunek kota do dzieci-póltoraroczne dziecko i maly kotek...nie wiem pani nadal zainteresowana ankieta ok.jest z Lubonia nie wiem co jej odpisac bez spr.domu raczej nie ma sensu .napisalam smsa do tego pana z Poznania co mi sie tak spodobal bo ma kota 9 lat i zabezpieczone mieszkanie czy nadal zainteresowany?.oddzwonil,ze nie dostał ankiety wyslalam raz jeszcze zobaczymy..cięzko cięzko znalesc odpowiedzialny dom.

Posted

Melduję się u kotków :-)
Tak jak pisała Supergoga - sprawdzę domek. Jutro zadzwonię i umówię się najszybciej jak tylko będzie można. Ja spokojnie mogę jutro popołudniu. Jak nie to mam resztę tygodnia. Byle do piątku bo w sobotę wyjeżdżam.

Posted

Dziewczyny, a powiedzcie mi taką rzecz, od razu mówię, że mam baaaardzo podstawową wiedzę na temat ciciasów, tzn. wiem, że mają wąsy, pazurki i miauczą :), na temat charakteru nie wiem prawie nic. Ale coś mnie bardzo interesuje- Kate i Bea mają swoje dwa dorosłe ciciasy i widać, że mają zupełnie różne charaktery- jeden bardzo przyjacielski, jak przychodzę to sam przychodzi żeby się miziać, a drugi totalnie mnie olewa i myślę, że nie chciałby żebym go jakoś sama z siebie zaczepiała. I teraz pytanie- czy już u małych kotków można wyczuć który będzie miziasty a który indywidualista?

Posted

mi tez ta czarno- biała wlaziła na kolana ta bura nie dotykalska;)

moim zadniem charakterki widac od razu u maluchow co nie znaczy ,ze troszke sie zmienią bo cos im nie odbije ale generalnie mały tchórz pozostanie duzym tchórzem,przytulas przylulasem itd.

Posted

Moim zdaniem nie do końca. Moim kotom bardzo zmienily się charaktery po sterylce, przeprowadzce i dokoceniu. Jak bym je porównała do tych młodych kociaków, którymi kiedyś były, to mają zupełnie inne charaktery "na starość".

Posted

[quote name='supergoga']Marylin sprawdzi domek może jutro. Da znać.
Rytka, czy spisujemy umowę?[/QUOTE]

Zadzwoniłam i umówiłam się na dzisiaj po 19-ej. Jak tylko wrócę to napiszę co i jak :evil_lol:

Posted

[quote name='ania z poznania']A ta przytulastość zostaje czy też może kotu minąć?[/QUOTE]

u mnie u jednego kota minęła po dokoceniu, a u drugiego przyszła (wraz ze sterylką i otyłością ;) ).

Posted

Jestem :-)
Wizyta była przyjemną formalnością. Rodzina mega kotolubna. Mają kotki całe życie, Pani babcia nawet chciała zdjęcia pokazywać :crazyeye: ale wnuczek ją odwiódł od tego pomysłu na całe szczęście. Tośka - kotka, która jest obecnie w domku to piękna, zadbana, szczęśliwa ale charakterna, 9-letnia kocica. Dumna Pani domu. Mają wszystkie kocie akcesoria rozstawione w domu: zabawki, budkę, drapaki - normalnie jak w sklepie z kocimi akcesoriami. Mieli dwa kotki - jakiś miesiąc temu odszedł od nichy Rysiek - kotek znajda, który ciężko chorował na mocznicę. Tośka i Rysiek razem zawsze się bawili. Teraz Tośka posmutniała.
Mieszkają wysoko ( 4 piętro ) ale nie mają balkonu. Okna małe, otwierane głównie uchylnie. Nie ma moim zdaniem możliwości aby kotek wyskoczył. Najważniejsze to że znają się na kotach. Pani Babcia i Pani Mama opiekują się tez kotami na starołęckich działkach - leczą, szczepią, sterylizują i CAŁY ROK co 2 dzień jeżdżą je dokarmiać. Wolontariuszki pełną gębą.
Ja nie mam najdrobniejszych zastrzeżeń!

Pitagorasku - będziesz miał super domek na zawsze :multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...