Ajula Posted March 5, 2012 Author Posted March 5, 2012 Mordka napisał(a): Poza tym ona jest tak kochanaaaa... Nie mam w zwyczaju rozpływać się nad słodkością istot, no ale....:D ....no ale wiadomo - Moria jest wyjątkowo słodka :D Quote
Mordka Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 Mała poprawka: pies sąsiada okazał się byc dziewczynką:D Tak więc zachowanie wobec siebie zostało trochę wyjaśnione. Ale i tak już jest lepiej:) Co prawda nie zapraszają się do zabawy ale już nie obszczekują z nastroszonymi grzbietami:) Co do szczekania - listonosz już obszczekany, ulotkarze i inni 'obcy' zbliżający się do płotu;) Co do rasowości Morki nie ma oczywiście wątpliwości, jednak znajoma podsunęła mi pewną rasę: Kelpie - maść 'nieco' się różni, ale to przez oczywiste wpływy Wilczaka:P Poza tym Morka zrobiła ogromne postępy jeśli chodzi o strach. 'Duży pan' (mój tata) nie powoduje już ucieczki do budy ale zaciekawienie. Oczywiście na odpowiednim dystansie, ale z własnej woli idzie zobaczyć co ciekawego on robi;) I na deser [video=youtube;uLyID7u8woo]http://www.youtube.com/watch?v=uLyID7u8woo[/video] Quote
sharka Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 Będziesz mieć pomocnika przy sadzeniu cebulek na wiosnę :] Morka cudna po prostu :) Quote
Ajula Posted March 8, 2012 Author Posted March 8, 2012 nasz śliczna sarenka jak się pięknie bawi :loveu: ale ogródek to Wam chyba przekopie dokładnie..... Quote
Mordka Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 Najpierw zdjęcia;) Nie zawsze do końca wiadomo co trzeba zrobić z tym kijem... Czasem nawet biegnie się w stronę przeciwną, niż kij ale kiedy już się uda go chwycic w paszczę... Super zabawa:D Quote
Mordka Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 Jestem pod ogromnym wrażeniem odwagi Maleństwa. Wczoraj przyjechał do nas wuja z piłą, żeby przyciąć gałęzie. Wyglądało to tak, że dwóch dużych, strasznych panów z warczącą maszyną kręciło się po podwórku. A co Morka na to? Wyszła z kojca i bawiła się ze mną;) Z zaciekawieniem (z pewnej odległości co prawda, bo nigdy nie wiadomo czy któryś ze strasznych panów nie rzuci się na nas) patrzyła na poczynania wuja z warczącą maszyną. I jeszcze trochę zdjęć:P 'kolejne zdjęcie... daj lepiej parówkę' A co do kopania... Jak na razie były dwa incydenty. Jeden z filmiku, drugi dzisiaj:D Na szczęście mamy nie ma w domu, bo cebulki z rabatki... Noo:D Morka na pewno będzie pomocna przy sadzeniu kolejnych:P Quote
snuszak Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 jestem pod ogromnym wrażeniem poczynać Waszych i Morki :) pozdrawiam Quote
What May NN Posted March 15, 2012 Posted March 15, 2012 Uploaded with ImageShack.us zgadujcie kto to ;-) Quote
Mordka Posted March 16, 2012 Posted March 16, 2012 Wow! Gdyby nie kolor, to cała mamuśka:D Dziś dzień pełen wrażeń. Byłśmy na spacerku. Bez strachów, z podniesioną kitą i roześmianą mordką:) nieszczęśliwie trafiłyśmy na start kilku F-ów więc był moment trwogi ale zniosła to bardzo dobrze;) Poza tym - kąpiel:D I ten mały śmierduch spisał się lepiej, niż się spodziewałam:) Na początku było kilka prób ucieczki (z czego jedna udana -.- ) ale po chwili masowanie, drapanie + ciepła woda okazały się całkiem przyjemne;) I chyba nie muszę wspominac, że zaraz po wyjściu na dwór Morka pobiegła do piasku...:D Zdjęcia będą jutro;) Quote
Ajula Posted March 17, 2012 Author Posted March 17, 2012 a jak z wchodzeniem do domu? ma ochotę, czy woli jednak siedzieć na świeżym powietrzu? Quote
Mordka Posted March 17, 2012 Posted March 17, 2012 @Ajula: A różnie, jak chce to siedzi w domu, a jak chce to na dworze:) Nie ma większych oporów z wchodzeniem do środka (nawet na piętro!) ale zdecydowanie woli biegac na zewnątrz;) Dziś stała się rzecz, na którą jak się okazało czekałam - Maleństwo położyła się na pleckach i nastawiła do drapania:D Tu już po pieszczotach:) Tu w ulubionym miejscu do kopania (mama już zauważyła braki w kwiatkach;D) Poza tym Mordka znalazła sobie świetną zabawę - trzeba zabierac to, co akurat niosę w ręku, szczególnie jeśli w jakiś sposób się kiwa. I w efekcie: Ręcznik jest akurat jej, więc słusznie mi go zabrała:D Ale kołdra, buty i inne... Bardzo dobra zabawa:P I o dziwo, jeśli taka kołdra, kocyk itp już wisi, Morka go nie rusza;) mądra psina:D Quote
Mordka Posted March 20, 2012 Posted March 20, 2012 W niedzielę, kiedy nad Poznaniem przechodziła niezdecydowana burza, Morka... No wystraszyła mnie;) Uznałam, że może wystraszyc się grzmotów, więc chciałam ją ściągnąc do domu. No to zaczęłam wołac, szukac... Wzięłam latarkę, obeszłam ogród kilka razy, przetrząsnęłam krzaczki - nie ma! Już emocje zaczęły wypływac przez oczy tym bardziej, że dowiedziałam się, że tata gdzieś wychodził a ma on tendencję do zostawiania otwartej bramy. No to sprawa jasna - mała błąka się gdzieś po osiedlu. W momencie gdy wychodziłam na poszukiwania zatrzęsły się krzaczki a Morka podskakując znalazła się obok mnie... Tylko wspomnę, że te krzaczki sprawdzałam kilka razy + latarka i nawet ślepia jej się nie zaświeciły, nie ruszyła się. Co za psisko:D A jutro jedziemy na sterylizację;) Trzymajcie kciuki! Quote
Mordka Posted March 21, 2012 Posted March 21, 2012 Już w domku:) Wszystko bez problemów, 'czipa' też dostałyśmy. Mordka jeszcze trochę pijana została wbita w ubranko anty-lizaniowe i obecnie sobie drzemie:) Quote
Mordka Posted March 24, 2012 Posted March 24, 2012 Wczoraj byłyśmy na wizycie kontrolnej u weta. Wszystko ok, oprócz tego, że Mordka trochę sobie wylizała rankę. Spryciara zdjęła sobie w nocy ubranko, bo współczująca pańca za luźno je zawiązała bojąc się, aby nie cisnęło pieska w nocy (nadgorliwośc gorsza od faszyzmu) :P Poza tym apetyt i humor dopisują;) W ogóle czy ktoś wie ile Morka ważyła wcześniej? Obecnie jest to 17,5 kg i gdy tak patrzę na nią... Brzucho chyba się trochę upasło:P Na zdjęciach w ubranku pewnie nie będzie widac ale będę miec to na uwadze, tym bardziej, że po sterylizacji zwierzaki mają tendencję do odkładania zapasów;) Quote
What May NN Posted March 24, 2012 Posted March 24, 2012 wygląda wspaniale :-) niestety nie wiemy ile ważyła wcześniej, ale faktycznie teraz jest dobrze odkarmiona ;-) buziaki dla Morki! Quote
Mordka Posted March 26, 2012 Posted March 26, 2012 A u weta się nie bała? Bała się;) Nie jakoś panicznie (nie chowała się pod krzesła z podkulonym ogonem) ale była wyraźnie spięta. Za to jazda saochodem nawet się spodobała:D buziaki dla Morki! Przekazane! Mała nawet sama się dopominała stając na tylnych łapkach byle tylko był prawdziwy buziak! :D I tak jak wcześniej - apetyt jest, energia i chęcia do zabawy są;) A co do tuszy... Niewykluczone, że spora częśc to kłaki. Mogę ją wyczesywac cały czas a efekty właściwie brak:D Quote
Ajula Posted March 26, 2012 Author Posted March 26, 2012 ona jest taka akurat, jest śliczna i cieszę się, że tak się wszystko ładnie układa :) Quote
Mordka Posted March 31, 2012 Posted March 31, 2012 Dziś skuszona słońcem i niezrażona lichymi chmurkami zabrałam Mordkę na spacer... Było całkiem przyjemnie:) W pewnym momencie zaczęło wiac... Tu już wiało tak mocno, że uchole gdzieś uciekły:P Gdy poczułam kropelki na sobie już wiedziałam, że nie jest dobrze (a byłyśmy u celu spaceru, czyli dziś dalej od domu nie można było). Skończyło się tak, że spędziłyśmy parę minut za murkiem jednego z domostw kryjąc się przed siekącym gradem:P Ostatecznie wróciłyśmy do domu mokre ale zadowolone (z kitą o góry i chęcią do dalszej zabawy:D). Quote
Ajula Posted March 31, 2012 Author Posted March 31, 2012 super, dobrze, że prowadzisz ją na takiej długiej lince i nie odpinasz smyczy pochwalam Twoją ostrożność :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.