Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 270
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Paulina_mickey']Instrukcja poszła na PW- mam nadzieje że się uda wkleić.[/QUOTE]
ja poproszę o taką samą instrukcję bo sie nie zdążyłam do tej pory nauczyć jak to się robi:oops:

Posted

[quote name='minia913']ja poproszę o taką samą instrukcję bo sie nie zdążyłam do tej pory nauczyć jak to się robi:oops:[/QUOTE]
Poszło.

A słuchajcie ja mam jedną chętną z naszych okolic na jedno dzieciątko jak dorośnie :)

Posted

Zapisuję sobie rodzinkę. Sunia przesliczna i nie sądzę, aby był problem z domem dla niej. Problem jednak, że póki co to ona przynajmniej jeszcze 4 tyg. musi dzieci chowac, więc szybko sprawy się nie rozwiąże. Ja popytam w swojej okolicy, ale nic nie obiecuję. Wszędzie ciasnota nieziemska :(Hotele i DT zapchane po uszy.

Posted

Ja mam odczucie, że jest co raz gorzej. Wczoraj przyszedł facet i zaproponował mi przyjęcie trzech suk i psiaka. Suki - dwie w ciąży a trzecia ze szczeniakami już dużymi, pewnie też już po cieczce. Rozmowa ..............porażka ............ "On coś z nimi musi zrobić jeśli nie wezmę"

Posted

Ja tez mam wrazenie, ze jest coraz gorzej. W ksiedze gosci mieleckiego schronu ktos z firmy Oldkram z Ostrowca (oldkram@oldkram.pl.) wpisal sie, ze sterylizacja jako podcinania jajnikow jest ok, natomiast wycinanie polowy suki to barbarzynstwo.

Ludzie maja takie poglady, dokladnie takie. Wczoraj u fryzjera spotkalam faceta, ktory ma 12 kotow i na moje pytanie o sterylki odpowiedzial : 'po co mam sterylizowac? ludzie biora male koty' . Jak sie zapytalam czy na karme dla węzy, to odparl, ze nie, ze ludzie kochaja male kotki. DEBILIZM.

Posted

Niby tych ludzi chcących pomagać jest coraz więcej, a jednak ogólna sytuacja się nie poprawia.

Odkąd przyszła wiosna po moim osiedlu zaczęły chodzić szczeniaki "nówki sztuki"... tylko te co chodziły rok temu to nie wiem gdzie zniknęły, bo już połowy nie widzę :shake:

Poza tym ręce opadają jak ludzie wychowują swoje dzieci jeśli chodzi o zwierzęta, sama byłam świadkiem wielu takich sytuacji typu "nie ruszaj kundla" "uważaj, bo będziesz miał po nim robaki", przeganianie... itp itd. Z takiego domu to raczej "dogomaniak" nie wyrośnie... :shake:

Ja ostatnio błagałam jedną ciotkę ze wsi, żeby wysterylizowała swoją kocicę, ale ona stwierdziła, że NIE, ale żebym się nie martwiła, bo kocięta od razu zakopuje :-(

Niektórzy ludzie się nie zmienią nigdy! Moim zdaniem spora ich część jest po prostu niereformowalna. Ja nie raz spotkałam się z niemiłymi uwagami na swój temat, bo chciałam komuś pomóc, doradzić...

Trzymam kciuki za psiaki, mam nadzieję, że trafią w dobre "normalne" ręce...

Posted

Kasiu, ludzie nie są niereformowalni, oni tacy są - po prostu okrutni, bezmyślni i wredni, niestety młodzież i dzieci też:( Nie wszyscy rzecz jasna, ale olbrzymia liczba!!!

Posted

Jak tam rodzinka sie czuje? Dochodza do siebie pomalutku ?

Dzieci i zwierzeta to u nas w PL pod jednym dachem nie do pomyslenia. Sasiedzi (2 +2 male dzieciaki) nasladuja co sie da, wiec starszy chlopiec 'dostal' szczeniaka w prezencie. Piszczalo to psisko caly wtorkowy ranek (3.maj.)na podworku. Poszlam na spacer z moimi psami, pies nie piszczy, wiec mysle, wzieli go do domu. Wracam i widze, ze ten ojciec rodziny wyjezdza 'dzipem', otworzyl brame i pojechal, oczywiscie jej nie zamknal. Wieczorem tata moj sie pyta, czy nie widzialam szczeniaka od "Rafalow", bo im zginal w poludnie. Babon powiedzial tacie, ze przeciez nie bedzie z dziecmi latac i psa szukac !!! Byl szczeniak, nie ma, nikt po nim nie placze. Wezma nastepnego.

Posted

[quote name='Ulka18']Jak tam rodzinka sie czuje? Dochodza do siebie pomalutku ?

Dzieci i zwierzeta to u nas w PL pod jednym dachem nie do pomyslenia. Sasiedzi (2 +2 male dzieciaki) nasladuja co sie da, wiec starszy chlopiec 'dostal' szczeniaka w prezencie. Piszczalo to psisko caly wtorkowy ranek (3.maj.)na podworku. Poszlam na spacer z moimi psami, pies nie piszczy, wiec mysle, wzieli go do domu. Wracam i widze, ze ten ojciec rodziny wyjezdza 'dzipem', otworzyl brame i pojechal, oczywiscie jej nie zamknal. Wieczorem tata moj sie pyta, czy nie widzialam szczeniaka od "Rafalow", bo im zginal w poludnie. Babon powiedzial tacie, ze przeciez nie bedzie z dziecmi latac i psa szukac !!! Byl szczeniak, nie ma, nikt po nim nie placze. Wezma nastepnego.[/QUOTE]


Straszne, ale jakże prawdziwe. Dzisiaj odkryłam kolejnego psa bez przydziału, śliczny , młody, w typie ogara lub wyrośniętego basseta, albo jeszcze coś. Piękny przyjacielski pies wędrujący nocą nie wiadomo gdzie i po co:(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...