Jump to content
Dogomania

ATOS w DS :)))))))))))) !!!!!!!!!!!!!


Recommended Posts

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dominiko - dziękuję za zproszenie :)
Czytam wątek Atoska od 7-ej rano do tej chwili - bardzo zajmująca lektura choć w pewnym momencie zwątpiłam w szczęśliwe zakończenie ... a tu proszę całkiem sensowny domek się kroi dla psiaka :)
Poproszę o nr konta, nawet jak domek okaże się TYM domkiem długi trzeba pospłacać ;)

Posted

Jeszcze nie wiadomo czy domek sie zdecyduje. Pan dzownił do Kasi77. Jest to kamienica w Warszawie , Atos miałby spacerować po Polach Mokotowskich i Pan ma obawy jak się dowiedział, że pies mieszka na odludziu, że to dla niego ogromna zmana warunków życiowych i nie wiadomo jak będzie się zachowywał.
W dodatku jednak nie dadzą rady przyjechać po niego, bo myśleli, że Atos mieszka pod Gdańskiem, a w rzeczywistości pod Słupskiem, więc to jest za duża odległość.
Mają się jeszcze zastanowić.

Posted

Bedzie dobrze wszystkie trzymamy kciuki musi byc w koncu swieta to niby taki czas cudow musi stac sie i cud dla psiaka


toyota napisał(a):
Jeszcze nie wiadomo czy domek sie zdecyduje. Pan dzownił do Kasi77. Jest to kamienica w Warszawie , Atos miałby spacerować po Polach Mokotowskich i Pan ma obawy jak się dowiedział, że pies mieszka na odludziu, że to dla niego ogromna zmana warunków życiowych i nie wiadomo jak będzie się zachowywał.
W dodatku jednak nie dadzą rady przyjechać po niego, bo myśleli, że Atos mieszka pod Gdańskiem, a w rzeczywistości pod Słupskiem, więc to jest za duża odległość.
Mają się jeszcze zastanowić.

Posted (edited)

toyota napisał(a):
Jeszcze nie wiadomo czy domek sie zdecyduje. Pan dzownił do Kasi77. Jest to kamienica w Warszawie , Atos miałby spacerować po Polach Mokotowskich i Pan ma obawy jak się dowiedział, że pies mieszka na odludziu, że to dla niego ogromna zmana warunków życiowych i nie wiadomo jak będzie się zachowywał.
W dodatku jednak nie dadzą rady przyjechać po niego, bo myśleli, że Atos mieszka pod Gdańskiem, a w rzeczywistości pod Słupskiem, więc to jest za duża odległość.
Mają się jeszcze zastanowić.


Najpierw rozmawiałam z Panem i jest tak jak toyota pisze- pana zaniepokoiły ogromne zmiany jakie musiałyby dokonać się w zyciu Atosa, wysłuchał wszystkiego co mam do powiedzenia na jego temat i miał omówić z żoną.
Z Panią- żoną Pana rozmawiałam długo...wrażenia mam pozytywne, mimo, że to kamienica przy głównej ulicy, to wiele poruszanych z Panią tematów, pozwala mi pokładać duże nadzieje i wiare w to, że ten dom mógłby stać się Atosowym domem. Jeśli do połowy grudnia, nie pojawi się żaden inny dom a zwłaszcza taki, który byłby bliżej, to najprawdopodobniej spróbujemy z tą Warszawą, z tym, że to Ja wiozłabym Antka... Dla niego wystarczającą traumą będzie poczucie porzucenia, w końcu mieszka u mnie ponad rok... dlatego trzeba zrobić wszystko żeby zminimalizować mu te najgorsze przeżycia :sad: ,nie byłoby dla niego najlepiej, gdyby przyjechali obcy ludzie, wsadzili do obcego samochodu i wieźli 500 km do obcego domu...
Mam nadzieję, ze podzielacie moje zdanie i dla dobra Antka zbierzemy jakoś na tą ewentualną podróż?

Edited by Kasia77
Posted

Livka napisał(a):
Dominiko - dziękuję za zproszenie :)
Czytam wątek Atoska od 7-ej rano do tej chwili - bardzo zajmująca lektura choć w pewnym momencie zwątpiłam w szczęśliwe zakończenie ... a tu proszę całkiem sensowny domek się kroi dla psiaka :)
Poproszę o nr konta, nawet jak domek okaże się TYM domkiem długi trzeba pospłacać ;)


bardzo dziekuje za przybycie przypomnialam sobie o Tobie Livka bo wciaz nosze szaliczek z takiego jednego twojego bazarku i napisalam tez do Ciebie w sprawie Tosia

Posted

dominikabankert napisał(a):
wciaz nosze szaliczek z takiego jednego twojego bazarku i napisalam tez do Ciebie w sprawie Tosia

właśnie dlatego tu jestem :) - zawsze odpowiadałaś na bazarkowe zaproszenia :loveu:
czekam na nr konta ;)

Posted

Livka napisał(a):
właśnie dlatego tu jestem :) - zawsze odpowiadałaś na bazarkowe zaproszenia :loveu:
czekam na nr konta ;)


Ciocia Livka kochana już przesyłam :)
Cioteczki a może ktoś chciałby zostać księgową naszego Atoska ? ja ostatnio nie wiem w co ręce już włożyć :( jeśli ktoś jest chętny to bardzo proszę :) Czekam na wiadomości a wówczas wszystko to co aktualnie nam wpłynie przeleje na konto nowej księgowej :) W tej chwili mamy do zapłacenia hotelik ( miesiąc listopad) w kwocie 360 zł :(

Posted

dominikabankert napisał(a):
wiem martika ze dzialasz ostro ja odpadam sama niedlugo znikam z dogo bo wyjezdzam bez dostepu do netu i dopiero sie dowiem co z Atoskiem w lutym jak wroce


Domi kochana a tak się cieszyłam że znowu jesteś z nami :( wracaj do nas szybciutko bo bez Ciebie jak bez ręki !!!!!!

Posted

A czy panstwo beda chcieli czekac do polowy grudnia...?
Mysle ze o zmiane warunkow nie ma sie co martwic.
zarowno pies moj jak i moich rodzicow wychowywaly sie na wsi.. obydwa sa podrzutkami, ktore nigdy wczesniej nei mieszkaly w bloku a nawet domu!...
po przybyciu do mieszkania przyzwyczily sie blyskawicznie.
psy sie dostosowuja... wystarczy im tylko zapewnic wystarzcajaca dawke spacerow i beda sczesliwe.

Posted

Na konto Atoska wpłynęło 200 zł :multi::multi::multi: od Pani Mirosławy L z Jasła :multi::multi::multi: Przepięknie dziękujemy :loveu::loveu::loveu: już niebawem będziemy mogły zapłacić Kasi za cały miesiąc listopad i nasz Antoni nie będzie miał długu :multi::multi::multi: Dziękujemy :loveu:

Posted

Martika@Aischa napisał(a):
Na konto Atoska wpłynęło 200 zł :multi::multi::multi: od Pani Mirosławy L z Jasła :multi::multi::multi: Przepięknie dziękujemy :loveu::loveu::loveu: już niebawem będziemy mogły zapłacić Kasi za cały miesiąc listopad i nasz Antoni nie będzie miał długu :multi::multi::multi: Dziękujemy :loveu:

To chyba nasza tajemnicza pani z maila ;)
Zaraz do niej napiszę czy to ona i podziękuje :)

Posted

Martika@Aischa napisał(a):
Ciocia kochana podziękuj od NAS WSZYSTKICH z całego serducha :loveu:

Już właśnie podziękowałam od wszystkich i od Atoska i podesłałam pani wątek ;)

Posted (edited)

Aryste napisał(a):
A czy panstwo beda chcieli czekac do polowy grudnia...?
Mysle ze o zmiane warunkow nie ma sie co martwic.
zarowno pies moj jak i moich rodzicow wychowywaly sie na wsi.. obydwa sa podrzutkami, ktore nigdy wczesniej nei mieszkaly w bloku a nawet domu!...
po przybyciu do mieszkania przyzwyczily sie blyskawicznie.
psy sie dostosowuja... wystarczy im tylko zapewnic wystarzcajaca dawke spacerow i beda sczesliwe.



Na pewno Atos dobrze się zachowuje w domu.

Państwu chodzi o wychodzenie na spacer i fakt, że Atos bardzo ciągnie na smyczy, a w centrum Warszawy miałby wiele bodźców, np. różne psy, ruch uliczny. Atos waży ok. 50 kg i bardzo rzadko miał okazję w swoim życiu chodzić na smyczy, trzeba włożyć trochę pracy, by nie ciągnął. Trudno też nam zagwarantowac, że nie będzie się "ciskał" na przechodzące psy. Naprawdę tego nie wiemy.
Kasia77 mieszka w takim miejscu, że na spacerach z Atosem nie spotyka nikogo ;).

Edited by toyota

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...