Jump to content
Dogomania

ATOS w DS :)))))))))))) !!!!!!!!!!!!!


Recommended Posts

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo dziekujemy :-)psiak bedzie mial przynajmniej przez jakis czas dach nad glowa i moze przed nim bedzie szykowalo sie lepsze jutro

Martika@Aischa napisał(a):
Na konto Atoska wpłynęło 200 zł :multi::multi::multi: od Pani Mirosławy L z Jasła :multi::multi::multi: Przepięknie dziękujemy :loveu::loveu::loveu: już niebawem będziemy mogły zapłacić Kasi za cały miesiąc listopad i nasz Antoni nie będzie miał długu :multi::multi::multi: Dziękujemy :loveu:

Posted

[quote name='milagros19853201']Ni ma za co duchowo i chociaz fantami poki co moge tak wesprzec oczywiscie ja i moje stworki[/QUOTE]

Cioteczko a dałabyś radę po prostu zrobić zdjęcia i przesłać mi na @ ...ja już się nie mogę pomieścić w magazynie z fantami. A jutro odbieram kolejne paczuszki tym razem dla naszego chorego Fena ......

Posted (edited)

[quote name='dominikabankert']odwiedzam atosa choc czuje sie fatalnie mysle o nim wciaz ale widze ze nie ja jedna ciekawe czy ci panstwo sie odzywali................[/QUOTE]


Kasia77 rozmawiała przez telefon ze wszystkimi członkami rodziny. Były to długie rozmowy. Jest zachwycona tymi ludźmi i ich podejściem. Pojawił się jednak problem. Otóż Państwo konsultują chęć adopcji z zaprzyjaźnioną behawiorystką (jednocześnie właścielką hodowli) i ta kobieta stwierdziła, że Atos może po adopcji ze względu na zmianę warunków życiowych (ze wsi do miasta) dostać depresji i że miała już taki przypadek w praktyce zawodowej i nie pomogły nawet leki i stanowczo odradziła adopcję Atosa :shake:.

Kasia77 prawie płakała przez telefon jak zadzwoniła, żeby mi to powiedzieć !!!


Oczywiście Kasia przekazała potencjalnemu domowi swoje stanowisko, że Atosowi depresja nie grozi, że to jest mega pozytywny pies, że zajmujemy się szukaniem domów dla psów odebranych z różnych trudnych warunków, z łańcuchów i sami mamy psy, które bez trudu zaaklimatyzowały się w zupełnie innych warunkach i są szczęśliwe. Oczywiście bywają trudne przypadki, ale Atos do nich nie należy.

Decyzja jednak jeszcze nie zapadła.



Ja tylko dodam, że niedługo to my dostaniemy depresji jak nie będziemy miały z czego uzbierać na jedzenie dla Atosa, a Atos wpadnie w depresję razem z nami, jak mu Kasia nie będzie miała czym miski napełnić !

Edited by toyota
Posted

[quote name='toyota']Kasia77 rozmawiała przez telefon ze wszystkimi członkami rodziny. Były to długie rozmowy. Jest zachwycona tymi ludźmi i ich podejściem. Pojawił się jednak problem. Otóż Państwo konsultują chęć adopcji z zaprzyjaźnioną behawiorystką (jednocześnie właścielką hodowli) i ta kobieta stwierdziła, że Atos może po adopcji ze względu na zmianę warunków życiowych (ze wsi do miasta) dostać depresji i że miała już taki przypadek w praktyce zawodowej i nie pomogły nawet leki i stanowczo odradziła adopcję Atosa :shake:.

Kasia77 prawie płakała przez telefon jak zadzwoniła, żeby mi to powiedzieć !!!


Oczywiście Kasia przekazała potencjalnemu domowi swoje stanowisko, że Atosowi depresja nie grozi, że to jest mega pozytywny pies, że zajmujemy się szukaniem domów dla psów odebranych z różnych trudnych warunków, z łańcuchów i sami mamy psy, które bez trudu zaaklimatyzowały się w zupełnie innych warunkach i są szczęśliwe. Oczywiście bywają trudne przypadki, ale Atos do nich nie należy.

Decyzja jednak jeszcze nie zapadła.



Ja tylko dodam, że niedługo to my dostaniemy depresji jak nie będziemy miały z czego uzbierać na jedzenie dla Atosa, a Atos wpadnie w depresję razem z nami, jak mu Kasia nie będzie miała czym miski napełnić :angryy:![/QUOTE]
Wpłynęło 10 zł od kochanej cioci Agnieszki 103 :loveu:

:(:(:( ja jednak nie tracę nadziei choć serce mi pęka a ręce opadają :( jutro przesyłam Kasi to co mamy czyli 240 zł za miesiąc listopad :) także dług do spłacenia w miesiącu listopadzie to już tylko 120 zł więc myślę że wspólnymi siłami damy radę :) nie wpłynęły jeszcze wszystkie deklaracje. I jak spłacimy listopad zaczynamy zbierać na grudzień choć wierzę że Tosiek lada chwilkę pojedzie do swojego wymarzonego domku.

Posted

[quote name='toyota']Kasia77 rozmawiała przez telefon ze wszystkimi członkami rodziny. Były to długie rozmowy. Jest zachwycona tymi ludźmi i ich podejściem. Pojawił się jednak problem. Otóż Państwo konsultują chęć adopcji z zaprzyjaźnioną behawiorystką (jednocześnie właścielką hodowli) i ta kobieta stwierdziła, że Atos może po adopcji ze względu na zmianę warunków życiowych (ze wsi do miasta) dostać depresji i że miała już taki przypadek w praktyce zawodowej i nie pomogły nawet leki i stanowczo odradziła adopcję Atosa :shake:.

Kasia77 prawie płakała przez telefon jak zadzwoniła, żeby mi to powiedzieć !!!


Oczywiście Kasia przekazała potencjalnemu domowi swoje stanowisko, że Atosowi depresja nie grozi, że to jest mega pozytywny pies, że zajmujemy się szukaniem domów dla psów odebranych z różnych trudnych warunków, z łańcuchów i sami mamy psy, które bez trudu zaaklimatyzowały się w zupełnie innych warunkach i są szczęśliwe. Oczywiście bywają trudne przypadki, ale Atos do nich nie należy.

Decyzja jednak jeszcze nie zapadła.



Ja tylko dodam, że [B]niedługo to my dostaniemy depresji jak nie będziemy miały z czego uzbierać na jedzenie dla Atosa[/B], a Atos wpadnie w depresję razem z nami, jak mu Kasia nie będzie miała czym miski napełnić ![/QUOTE]

Bo psy to ogólnie dostają depresji jak znajdują domy.... :shake: Przepraszam,ale po prostu nie wiem ale ja nie widzę przeszkód do adopcji psa i takie wyszukiwanie pretekstów to jest już absurd. Tyle czasu szukamy mu domku i żeby depresja miała być przeszkodą to tego jeszcze nie było :(:(

Posted

[quote name='Beatkaa']Bo psy to ogólnie dostają depresji jak znajdują domy.... :shake: Przepraszam,ale po prostu nie wiem ale ja nie widzę przeszkód do adopcji psa i takie wyszukiwanie pretekstów to jest już absurd. Tyle czasu szukamy mu domku i żeby depresja miała być przeszkodą to tego jeszcze nie było :(:([/QUOTE]

Najbardziej wzrusza mnie :mad: behawiorystka, która psa nie widziała, nie zna go, nie rozmawiała nawet z opiekunem. Sufitowe oceny wysnuwa na podstawie doświadczeń z jednym psem. Nigdy nie powierzyłabym swojego psa takiemu fachowcowi, ale nie mnie,choć jestem całe życie z psami, oceniać .
A może własna hodowla osąd zakłóca?

Posted

to jest behawiorystka ja chetnie porozmawiam z ta pania przez tel i jej podziekuje z taka teoria to moze pousypiac wszystko co bezdomne bo kazdy dostanie depresje i nic nie pomoze idiotka

moze chce im wcisnac szczeniaka ze swojej wielkiej antydepresyjnej hodowli i dlatego wymysla wielka pani na wlosciach

przestalam uwazac ze to dobry dom dla atosa trzebA OGLASZAC GO NA ZABOJ

Posted

Wiecie co,a mnie to już nic nie zdziwi....to właśnie ludzie,którzy powinni wspierać takie inicjatywy zawsze zasiewają ziarnko niepewności....podobną sytuację miala moja koleżanka,która przyszła do schroniska dowiedzieć się czegoś więcej na temat shar-pei,którego akurat mieli.To pracownik powiedział,żeby sobie głowy nie zawracała nim bo on już stary i długo nie pożyje.......:angryy: Tak więc przepadła psu szansa na dom bo ona ma już wizję tego,ze znów będzie płakać jak pies odejdzie....

Posted

Ta cala pseudo behawiorystka na bank chce im wepchnoac szczeniaka ze swojej hodowli i dlatego przepraszam za okreslenie pier*do** glupoty od rzeczy.
Niech Kasia porozmawia z panstwem i im to powie.
to wielka szanasa dla psiaka.
psy szybko sie przyzwyczajaja do nowych warunków. a depresji dostaja jak czuja sie niechciane i porzucone.
Wkorza mnei ta glupia lafirynda "behawiorystka" bo ludzis sie staraja a przez takie babsko potem cierpi pies.

Posted

kiedyś też miałam do czynienia z taką "behawiorystką"... Pani adoptowała 6 miesięczną sukę, która lubiła sobie poszczekać na swoje odbicie w lustrze, kobieta skontaktowała się ze swoją znajomą podobno behawiorystką, która powiedziała jej, że takie zachowanie świadczy o tym, że suka będzie w przyszłości agresywna w stosunku do dzieci :crazyeye:... no i sunia wróciła do hoteliku...

w każdym razie wydaje mi się, że jeśli to jest jakaś znajoma to ludzie raczej posłuchają jej rad, bo pewnie jej ufają... ale może warto do nich zadzwonić i porozmawiać... może się zdecydują.. ale może lepiej jeśli teraz odpuszczą niż jakby Atos miał wracać po tygodniu...
no ale oczywiście trzymam kciuki, żeby wszystko odbyło się na korzyść Atosa, co by się nie działo ;)

Ze swojej strony mogę zaoferować kolejny pakiecik ogłoszeń ;)... tylko powiedzcie mi na jakie województwo :)

Posted (edited)

[quote name='Aryste']Ta cala pseudo behawiorystka na bank chce im wepchnoac szczeniaka ze swojej hodowli i dlatego przepraszam za okreslenie pier*do** glupoty od rzeczy.
Niech Kasia porozmawia z panstwem i im to powie.
to wielka szanasa dla psiaka.
psy szybko sie przyzwyczajaja do nowych warunków. a depresji dostaja jak czuja sie niechciane i porzucone.
Wkorza mnei ta glupia lafirynda "behawiorystka" bo ludzis sie staraja a przez takie babsko potem cierpi pies.[/QUOTE]

Nawet sobie nie wyobrażacie ile nerwów kosztował mnie wczoraj telefon tego domku.... Ten, kto mnie zna, wie, że ja potrafie doszukać się dziury w całym jeśli chodzi o dobieranie domków dla moich psów i nie oddam psa jeśli nie mam pewnosci, że podejmuje słuszną decyzję, a w przypadku tego domu, ciężko byłoby mi sie do czegokolwiek przyczepić- dom naprawdę z takich o których pozornie marzy sie dla psów, no to wyskoczyła ta treserka/behawiorystka od siedmiu boleści co jest taka "mądra" i odradzała z całą mocą adopcje Atosa, bo go potem będą musieli leczyc psychotropami jak wpadnie w depresje... Wystraszyła ich dość skutecznie..., oni wczesniejszego psa mieli od szczeniaczka, nie mają jako takiego doświadczenia . Ta pożal się boże treserka swojego psa im nie wciśnie bo labów chyba nie hoduje a dla nich wyznacznikiem psiego ideału są labki a właściwie ich miksy, bo ten ich Boss(tak się zwał), był miksem właśnie.

[COLOR=#000000]Przez godzinę rozmowy telefonicznej nie dałam domkowi niemal dojśc do słowa, podałam dziesiątki przykładów i przytoczyłam niezliczoną ilość argumentów świadczącą o tym, że nie zawracałabym głowy ani im a tym bardziej sobie i nie zamierzała ciągnąc psa niemal 500 km do Warszawy ,gdybym miała szczególne wątpliwości co do tego czy warunki w jakie chce wyadoptować Antka są dla niego odpowiednie i czy się w nich odnajdzie czy tez nie.
[/COLOR]
Mieli jeszcze dzwonić, bo Pani dzwoniła własciwie tylko porozmawiać, rady treserki zbiły ich z tropu zupełnie.
Jeszcze nie dzwonili w każdym razie....

Edited by Kasia77
Posted

Dla mnie to jakaś masakra....co to kuźwa za tuman ghenetyczny ta treserka jest ?
Boziuu, no rece...cycki i co tylko moze to właśnie mi opadło!

Posted

Nawet nie wiem co napisać...to jakaś totalna porażka ta dziewucha!
Chciała się pewnie pokazać, jaka to ona behawiorystka i treserka jest i strzeliła popisówke!

Toyotko, wysłałam Ci maila (dostałaś?) bo fotek nie mam do ogłoszeń.

Posted (edited)

[quote name='Ziutka']A znacie imię i nazwisko tej paniusi ?[/QUOTE]


Nie znam, nie było ku temu okazji, żeby Pani podawała mi jej dane

Ziutka- ja mam powybierane zdjęcia Antka, bo wysyłałam temu domkowi właśnie.... byli nim zachwyceni. Mam zebrane takie najładniejsze "do kupy" moge wysłać na meila

Edited by Kasia77
Posted

Szukamy dalej domu dla Antka...

Dzwoniła Pani- ona sama adoptowałaby go na 120 procent, moje wczorajsze argumenty do niej przemówiły, ale mąż i syn są nieprzejednani, gdyby nie "behawiorystka" najprawdopodobniej nie tak zakończyłaby sie ta historia...

Jakiś pies na pewno będzie miał tam baaardzo dobry dom, szkoda, że nie Antek, Pani było bardzo wstyd za całą sytuacje, powiedziała, że czuje się podle, że przywiązała się do Antka i jest jest bardzo przykro i że zrobi co może, żeby pomóc szukać mu domu(już wykonała w tej sprawie jakieś telefony)

Jeśli chodzi o treserke- powiedziałam co myślę o niej , o jej radach i o innych takich "mądrych" jak ona (przynajmniej troche mi ulżyło)......Pani się ze mną zgodziła w każdym słowie, ale jest jak jest... Antek dalej szuka domu

Posted

Jasne juz podeslalam ci na pw newsa

[quote name='Martika@Aischa']Cioteczko a dałabyś radę po prostu zrobić zdjęcia i przesłać mi na @ ...ja już się nie mogę pomieścić w magazynie z fantami. A jutro odbieram kolejne paczuszki tym razem dla naszego chorego Fena ......[/QUOTE]

Posted

Ciotka swieta prawda

[quote name='Aryste']Ta cala pseudo behawiorystka na bank chce im wepchnoac szczeniaka ze swojej hodowli i dlatego przepraszam za okreslenie pier*do** glupoty od rzeczy.
Niech Kasia porozmawia z panstwem i im to powie.
to wielka szanasa dla psiaka.
psy szybko sie przyzwyczajaja do nowych warunków. a depresji dostaja jak czuja sie niechciane i porzucone.
Wkorza mnei ta glupia lafirynda "behawiorystka" bo ludzis sie staraja a przez takie babsko potem cierpi pies.[/QUOTE]

Posted

[quote name='Kasia77']Szukamy dalej domu dla Antka...

Dzwoniła Pani- ona sama adoptowałaby go na 120 procent, moje wczorajsze argumenty do niej przemówiły, ale mąż i syn są nieprzejednani, gdyby nie "behawiorystka" najprawdopodobniej nie tak zakończyłaby sie ta historia...

Jakiś pies na pewno będzie miał tam baaardzo dobry dom, szkoda, że nie Antek, Pani było bardzo wstyd za całą sytuacje, powiedziała, że czuje się podle, że przywiązała się do Antka i jest jest bardzo przykro i że zrobi co może, żeby pomóc szukać mu domu(już wykonała w tej sprawie jakieś telefony)

Jeśli chodzi o treserke- powiedziałam co myślę o niej , o jej radach i o innych takich "mądrych" jak ona (przynajmniej troche mi ulżyło)......Pani się ze mną zgodziła w każdym słowie, ale jest jak jest... Antek dalej szuka domu[/QUOTE]


Naprawdę bezcenne rady dała ta cała behawiorystka :shake: Boże,widzisz i nie grzmisz...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...