Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witajcie,
od końca stycznia mamy w domu suczkę - Goldenkę, która obecnie ma 7 miesięcy.
Od samego początku (przyszła do nas na sam koniec stycznia br.) mamy problemy z czystością. Robiła na swoje posłanie (miała dwa na zmianę) oraz na nasze łóżko - średnio co 2-3 godziny. Po dość krótkim okresie "treningów" nauczyła się, że pierwsza jej czynność po wyjściu na dwór to siusiu oraz, że nie wraca do domu póki nie załatwi się do końca (coś grubszego jeśli chce). Teraz jest dużo lepiej, jednak spodziewałam się (po doświadczeniu z trzema innymi psiakami), że w 7 miesiącu będzie potrafiła wytrzymać dłużej niż 3, czasem 2,5 godziny.

Siusianie na łóżko rozszyfrowaliśmy z pomocą for takich jak to i problem już się nie powtarza. Otóż sunia sobie wbiła do głowy, że musi pokazać swą uległość (przyznam się bez bicia, że dwa razy solidnie na nią nakrzyczałam za zsikanie się na sofę - błędu więcej nie mam zamiaru już popełniać). Odkąd nie głaszczemy/klepiemy jej po głowie tylko pod brodą, nie patrzymy w oczy itd. przestała załatwiać się na łóżku - sądzę wiec, że o to chodziło.

Nie jestem w stanie opanować jednak częstotliwości załatwiania się. Stopniowe wydłużanie przerw między spacerami (o ok. 15-30min) zawsze kończy się kałużą w domu. Dodam, że Tajga wytrzymuje całą noc ( pełne 8h + około 30min po wstaniu), a także gdy wyjeżdżamy np. na zakupy potrafi zostać sama na 4 godziny i też nie brudzi. Dzisiaj upatrzyła sobie dywan na toaletę - zrobiła i kupę i siku.

Wiem, że powinnam się uzbroić w cierpliwość. Wypuszczam ją na dwór lub wychodzę (mieszkamy w domku, teren jest ogrodzony) co 3 godziny ale czasem i to nie wystarczy. Jak długo może jeszcze trwać to wszystko? Bo niedługo nas nasza Tajga zrujnuje ;-)

Warto jeszcze pewnie dodać, że od początku jest ona BARDZO strachliwym psem, boi się wszelkich nowych dźwięków, zjawisk, obiektów (boi się jeść z innej miski niż zwykle). Groźniejszego tonu głosu (do tego stopnia, że na krótkie i wyraźne "zostaw" siusia), czy spojrzenia!
Do tego jest potworną przylepą. Zawsze kładzie się czy siada obok nas, gdy robię coś w kuchni to zawsze leży tuż za nogami, śpi obok naszego łóżka.

Czytałam sporo na temat nauki czystości i główne rady to uczyć siusiać w jedno miejsce, skojarzyć psu potrzebę fizjologiczną z dworem, wydłużać odstępy między spacerami, ignorować robienie w domu, częste wyprowadzanie. Nic z tych porad nie działa, a wydłużanie jak pisałam wyżej, skutkuje kałużą :(

Posted

A chodziliście z nią do psiego przedszkola? Wydaje mi się, że to nieodpowiednia socjalizacja jest winna jej lękliwości, albo geny?
W domu miejsce gdzie się zalatwi trzeba dobrze wyczyścić, żeby nie czuła swojego zapachu.
Praca z lękliwym psem nie jest łatwa, musicie ją powoli oswajać z tym czego się boi, jakoś podnieść ją na duchu. Polecam jakiegoś psiego behawiorystę i wizytę u weterynarza.

Posted

Niestety na psie przedszkole aktualnie nas nie stać, tak samo jak na psiego behawiorystę. Na początku kwietnia podczas wizyty weterynarz powiedziała tylko, że sunia jest młoda i jeszcze może siusiać i w sumie nic poza tym.
Jeżeli chodzi o socjalizację, to pani od której wzięliśmy Tajgę mieszka pod samym lasem, z dala od innych ludzi, samochodów i gwarnego życia. Przyznała, że jej strachliwość właśnie z tego może wynikać (miała 4 miesiące, gdy trafiła do nas).

Jeżeli chodzi o pracę z pieskiem, to w trybie przyspieszonym przygotowuję się na to psychicznie. Z tego co czytałam, dobrą metodą na bojaźliwe psy jest kliker, tak więc się w niego zaopatrzyłam. Wyszperałam także poradnik, jak z jego pomocą pracować i kilka innych, między innymi właśnie o strachliwych czworonogach (tytułów w tej chwili nie podam, ale później edytuję i napiszę).

Muszę się tylko lepiej zorganizować bo wychowywanie psiaka i dziecka na raz jest niełatwym zadaniem :) Dobrze chociaż, że jedno i drugie nauczyło się ze sobą super funkcjonować.

Posted

Małe dziecko + młody pies to często problemy zwłaszcza dla niedoświadczonych (pewnie sama miałabym problemy). Nic nie zaszkodzi jak jeszcze raz odwiedzicie weta, piesek już nie taki mały. Kliker dla lękliwych... nie jestem tu ekspertem, ale ja bym uważała żeby nie pogorszyć sprawy. Jeżeli już, to może (jeżeli regulowany) wybrać cichy sugnał, ale w tej kwestii więcej się nie wypowiadam.

Posted

Myślałam, że jestem doświadczona, bo wprawdzie przy boku rodziców ale trzy psiaki odchowałam :) Przeliczyłam się jednak, bo nie uwzględniłam przypadku szczególnego. Wiedziałam, że Tajga świetnie się z dziećmi dogaduje i to mi starczyło. Cóż.. powiedziałam A, to muszę powiedzieć B bo raz, że jest ona już członkiem naszej rodziny i nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez niej, dwa że miałabym nie po kolei w głowie oddając psa bo coś mi nie pasuje :)

Mam nadzieję, że uda mi się i proszę o kciuki!

Mam jeszcze pytanie natury technicznej... zastanawiam się, czy nie zbadać moczu suczce. Tyle, że o ile u samca mniej więcej bym sobie poradziła o tyle u suczki i to jeszcze tak hm.. płochliwej mogę mieć duuuuży problem ;)

Posted

Piszesz, że piesek ma 7 miesięcy i załatwia się co 3 godziny. A może taka częstotliwość jeszcze w tym wieku jest normalna? Mój ma prawie 4 miesiące i muszę z nim wychodzić co półtora godziny. Nie zastanawiałam się czy to za często czy nie. Sama jestem ciekawa jak z tym jest.

Posted

[quote name='aleshua']
Mam jeszcze pytanie natury technicznej... zastanawiam się, czy nie zbadać moczu suczce. Tyle, że o ile u samca mniej więcej bym sobie poradziła o tyle u suczki i to jeszcze tak hm.. płochliwej mogę mieć duuuuży problem ;)[/QUOTE]

Łap w chochlę ;)

Co do sikania... To bardzo zależy od pór karmienia i picia, od tego ile pies się rusza, czy jest aktywny, trochę też od temperatury. Mój pies w wieku 7 miesięcy czasem trzymał 8-9 godzin (w nocy nawet dłużej), a jak się dużo bawił, pił, były upały, to potrafił się zlać godzinę po "udanym" spacerze. U mnie zazwyczaj wyglądało to tak, że 4 miesięczny pies jeszcze baaardzo słabo zachowywał czystość, koło tych 7-8 miesięcy były i bardzo dobre jak i zupełnie kiepskie dni z milionem kałuż, a jak pies miał koło roku to już praktycznie nikt nie pamiętał, że był jakiś problem z załatwianiem się ;)

Posted

Moja Czata (ON-ka) lała w domu do 7-go miesiaca życia. Noce wytrzymywala mniej więcej od 3 - 4 miesiąca życia, gdy zostawała sama w domu (praca, szkoła) też było w miarę ok, ale gdy wracaliśmy - zaraz było siku jak tylko się z nami przywitała, choć pierwszą czynnością po powrocie był sprint z psem na siusiu... Ponieważ mamy w domu wykładzinę dywanową - w końcu trzeba było ją wymienić, bo pranie już nie pomagało. I to okazało się pomocne. Na nową nalała tylko jeden, jedyny raz - zaraz po jej położeniu. Od tamtej pory był spokój. Dziś ma blisko 15 lat i siku w domu jej się ani razu nie zdarzyło.
Powodzenia
Elżbieta

Posted

Do łapania moczu dobra jest chochla lub miska z wysokimi brzegami :]
Co do strachliwości - może warto poszukac okolicznych psiarzy, z którymi można wychodzić na wspólne spacerki, żeby mała poznawała psy i ludzi? No i nie litujcie się nad nią, jak spanikuje, tylko pokazujcie całą swoją postawą, że jesteście wyluzowani, nie ma się czym martwić i w ogóle pełen chillout. Jak pies jest pocieszany, kiedy spanikuje, to myśli, że faktycznie ma prawo się bac...

Posted

Praca klikerem z bojaźliwym psem to bardzo fajny pomysł-bardzo dobrze wpływa na relacje z właścicielem, pogłębia zaufanie i wzmacnia psychicznie.
Ważne też aby stopniować psu bodźce-nie puszczać natychmiast na "głęboką wodę".
Co do kontaktów z psami-polecałabym uważny wybór psich towarzyszy, nie mogą to być psy zbytnio pobudliwe, agresywne. Suczka powinna mieć kontakt z psami zrównoważonymi, inne bym omijała szerokim łukiem.
Moja suka w wieku szczenięcym miała zapalenie pęcherza a objawiało się to nagłym moczeniem jak np. siedziała czy leżała oraz niemożnością całkowitego wysikania się na spacerze-posikiwanie. Weterynarz zalecił antybiotyk-w zastrzykach przez trzy dni i przeszło jak ręką odjął.
Co do nauki trzymania-rzeczywiście bywa że i 7 ms. psy mają z tym problem, szczególnie gdy w domu mają sporo zaznaczonych, zasikanych swoich miejsc. Polecam schować obsikane dywany, podłogi wymyć octem+woda z cytryną i olejkiem eterycznym.

Posted

Niestety siusianie trzeba przejść, sama mam 6,5 miesięcznego pieska :p miałam też problem z sikaniem w domu,m.in. na łóżko ( w pewnym momencie zabrakło pościeli:eviltong:) Już w wieku 4 miesięcy Lexie przesypiała całe noce, natomiast w dzień potrafiła sikać co 20 minut:crazyeye: dlatego jak czytałam wypowiedzi innych osób, które twierdziły że ze szczeniakiem należy wychodzić często, tj. co 1,5-2 godziny, to chciało mi się płakać i śmiać na zmianę. Na szczęście przetrzymaliśmy ten najgorszy okres, nie rozstawaliśmy się z mopem. Teraz Lex miewa baaardzo rzadkie wpadki z siusianiem na podłogę i w dzień wytrzymuje tez kilka godzin. Trzymam kciuki ;)

Posted

Możliwe że masz racje,jednak jeżeli taki stan utrzyma się przez jakiś czas i nic nie ulegnie poprawie,to znaczy że coś jest nie tak. Wtedy warto skonsultować się z hodowcą lub weterynarzem i zapytać czy to "naturalne" czy też nie.

  • 2 months later...
Posted

Po długim czasie oznajmiam wszem i wobec, że odniosłyśmy z Tajgą sukces! :))) Mija już z 1,5-2 miesiące jak nie siusia i nauczyła się nawet prosić.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...