necianeta89 Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 Trzymam kciuki za to by Lady nie była smakoszką kotów ;) Quote
Basia1244 Posted July 1, 2011 Author Posted July 1, 2011 Właściwie to nie wiem, jak do końca ocenić zachowanie Lady w kwestii kotów , ale w schronisku odradzono mi jednak wspólny dom dla niej i kota. Ale po kolei - pochodziłyśmy dziś troszkę, pospacerowały tu i tam i poszłyśmy do kotów. Najpierw tradycyjnie naokoło przy siatce i .... pełny zapał łowiecki! Lady zobaczyła koty, zaczęła do nich szczekać, wyrywać się, szarpać, ale...uspokoiłam ją i ucichła. jednak obserwowała intensywnie. Zrobiłyśmy kółeczko wokół budynku i weszłyśmy na kocarnię. Otworzyłam drzwi do pokoju z kotami i ... zamurowało Lady - kotów było za dużo? Nie rzuciła się, nie szarpała, stała z ślepiami wybałuszonymi i tyle. Ze smycz jej nie spuściłam jednak, na wszelki wypadek. Potem poszłyśmy odwiedzić kota biurowego i tu Lady z zapałem wskoczyła na biurko łapami za kotem, ale nie szczekała - w każdym razie jej zachowania nie można nazwać obojetnością. Na pewno jest to pies niezwykle energiczny i potrzebujący zajęcia. Jest silna szybka, zdrowa i pełna wigoru, interesuja ją także inne psy i ludzie, więc może z tymi kotami jest sprawa do opanowania, ale szczerze mówię, że reakcja była jak dla mnie za mocna. Quote
Basia1244 Posted July 1, 2011 Author Posted July 1, 2011 Przesłałam opis - pani sama musi podjąć decyzję, jakby co...poleciłam Gusię - ta przynajmniej kocha koty! Quote
Basia1244 Posted July 2, 2011 Author Posted July 2, 2011 Pani w tej sytuacji weźmie inną sunię, choć bardzo żałuje - ja zresztą też, ale czasem tak niestety bywa :( - Lady szybuj w górę! Po domek! Quote
mari23 Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 [quote name='Basia1244']Przesłałam opis - pani sama musi podjąć decyzję, jakby co...poleciłam Gusię - ta przynajmniej kocha koty![/QUOTE] Basiu, podałam Twojego maila pani Joannie T. - chciała Fiolkę, była też w schronisku - szuka suni około 10 kg, może przyjechać do schroniska, tylko pewnie trzeba jej pomóc podjąć decyzję :) a z "Fiolkowoego" ogłoszenia domek znalazła Mimi - nakrapiana sunieczka z psiej rodzinki, co to u mnie mieszka... państwo byli dzisiaj poznać szczeniątko osobiście - bardzo mi do serca "trafili" i myślę, że domek super, ale... poczekamy jeszcze na wynik poniedziałkowej wizyty ( za którą DZIĘKUJĘ !!!!!!!!!!!! ) :loveu::loveu: Quote
Basia1244 Posted July 2, 2011 Author Posted July 2, 2011 Super! Ale Lady to tak ok. 20 kilo ma jak nic , natomiast mam 2 sliczne półtoraroczne siostry biszkoptowe około 8 kilo i jeszcze dwie około 7 kilo sunieczki i jedna około 5 kilo - same biszkopty, oraz dwie cięższe :D -jest w czym wybierac, niech pani zadzwoni 661293967, umówimy się na konkretny dzień. Quote
mari23 Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 No i już po wszystkim, dostałam maila: Pojechałam dzisiaj z synami do schroniska i mam już średniego 5-miesięznego pieska w domu. Jakaś pani /wolontarriuszka ?/pokazywała nam zdjęcia 1,5 rocznych suń. Jednak synowie chcieli mieć młodsze zwierzę i cały plan "diabli wzięli".Mamy pieska. Niestety już po paru godzinach zorientowaliśmy się,że piesek mieszkanie traktuje jak WC. Gdzie stoi tam się załatwia a na dworze ani razu się nie załatwił. W schronisku czekał na adopcję miesiąc, chyba nigdy nie był uczony czystości. Nie umie chodzić na smyczy. Boi się wejść i wyjść zdomu nie mówiąc o chodzeniu po schodach. Pięć schodków pokonujemy ok pół godziny.Boi się i schodzić i wchodzić.Używamy smakołyków na zachętę ale już i tak zaczynamy się bac tego wychodzenia i tego brudzenia w domu.Nie znaczy to, że oddamy pieska ale nie wiemy jak sobie najskuteczniej z tym problemem poradzić. Ponadto piesek brzydko pachnie moczem.Czy można go umyć szarym mydłem? ;a jeśli nie to może może Pani polecić jakiś konkretny psi szampon. Dzisiaj został zaszczepiony przeciwko wsciekliźnie i zaczipowany więc chyba dobrze byłoby jednak poczekać z tą kąpielą. Poza tym wszystko O.K. Czy pomoże Pani radą i tym razem? Pozdrawiam; Jolanta Quote
Basia1244 Posted July 2, 2011 Author Posted July 2, 2011 Ja mogę wysłać także opisy tych suczek mailem - mam foteczki. Quote
Basia1244 Posted July 2, 2011 Author Posted July 2, 2011 No masz! dałam im swój telefon - nic dziwnego, ze szczyl sika w domu, bo przez miesiąc w kennelówce robił pod siebie. Życie jest brutalne - namawiałam na starszego psa! Chciałam im zaproponować suczki! I co? Za stare dla nich były - sami wzięli tego szczyla wybrali - ale dzieciak jest fajny, tylko trzeba go wychować - mogą się ze mną umówic - dzieciucha trzeba wykąpać w normalnym szamponie dla psów, a ja polecam hexoderm zawsze na pierwszy raz po schronie - solidne kapanie - no i klasycznie uczymy dzieciaka sikania na dworze. Quote
Basia1244 Posted July 2, 2011 Author Posted July 2, 2011 Jesli chodzi o schody to też kwestia chwili - jutro jest niedziela, mogę im poświęcić nawet kilka godzin - zresztą mają mój telefon - dzieciuch jest u nich dobę i trudno wymagać od malucha , co miesiąc w szczeniakarni siedział , jakichś sukcesów w jedną dobę - a mówiłam, że starsze suczki pokaże! wrrrrr Quote
Poker Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 Ludzie są uparci i zawsze wiedzą najlepiej. Ale w sumnie dobrze ,że szczenior znalazł dom , bo jakby posiedział jeszcze parę tygodni w schronie , to by zdziczał do końca. Ale niestety widac ,że dom zupełnie zielony w sprawie psów i się nie przygotował do przyjęcia nowego domownika. A jeżeli chodzi o koty , to takie próby naprawdę nie są miarodajne. Moje psy żyją z naszymi w absolutnej symbiozie, natomiast obce chętnie by pogoniły .Szczekać zaczyna Dolar ,a Gusia wtóruje mu dzielnie. A w domu co? pełna sielanka. Psy często inaczej traktują swoje koty , a inaczej obce. Quote
Basia1244 Posted July 2, 2011 Author Posted July 2, 2011 Rodzina była fajna i zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie - oni mieli suczkę, która odeszła dwa tygodnie wcześniej ze starości. Przywieźli nawet po niej do schroniska różne leki, które brała na starość, żeby się nie zmarnowały - tylko wydaje mi się, że zapomnieli po tych kilkunastu latach, jak to jest mieć w domu rozrabiające psie dziecko - a tak chciałam im polecić jakąś starszą panienkę :( no ale teraz przed nimi praca i mam nadzieję, że chłopaki się wykażą determinacją i zaangażowaniem - fajni chłopcy - da się ich nauczyć, jak wychować szczeniaka na psa super towarzysza :) Quote
Basia1244 Posted July 2, 2011 Author Posted July 2, 2011 A z tymi kotami to rzeczywiście różnie bywa - np. Saba - w schronie na koty nie reagowała, kot biurowy nad łbem jej łaził, chodziła ze mną na około kociarni i nic, a jak przyjechała do PACZKA, to chciała zeżreć Mietka na surowo - a teraz już się pogodziła z losem, że Mietek nie obiad i go toleruje. Quote
NikaEla Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 można też robić psu i kotu tzw. 'kompresy asymilacyjne' Quote
Poker Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 [quote name='Nikaragua']można też robić psu i kotu tzw. 'kompresy asymilacyjne'[/QUOTE] ooo, a cóż to takiego? Quote
NikaEla Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 [quote name='Nikaragua']można też robić psu i kotu tzw. 'kompresy asymilacyjne'[/QUOTE] otula się kota (albo najpierw psa) kocem/ręcznikiem/czymkolwiek i tuli, głaszcze, daje łakocie - tak aby zwierzakowi było super przyjemnie, a szmata nasiąkła jego zapachem potem zamieniamy zwierza i otulamy tym samym, znów pieścimy tak jak lubi najbardziej; potem znów zamiana... zwierz będzie kojarzył zapach tego drugiego (bo szmata nasiąknie zapachem) z czymś wyjątkowo przyjemnym... Wymaga to jednak trochę czasu (nie dzień -dwa, ale więcej) Jak chodziłam na szkolenie z Niką, to była pani, która miała 3 koty i wzięła z interwencji psa, po przejściach, który był szczuty na koty i chciał jej wszystkie pozjadać. Metodę podał nam szkoleniowiec.. spotkałam ostatnio tę Panią i mówiła, ze działa :) Quote
mari23 Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 [quote name='Nikaragua']otula się kota (albo najpierw psa) kocem/ręcznikiem/czymkolwiek i tuli, głaszcze, daje łakocie - tak aby zwierzakowi było super przyjemnie, a szmata nasiąkła jego zapachem potem zamieniamy zwierza i otulamy tym samym, znów pieścimy tak jak lubi najbardziej; potem znów zamiana... zwierz będzie kojarzył zapach tego drugiego (bo szmata nasiąknie zapachem) z czymś wyjątkowo przyjemnym... Wymaga to jednak trochę czasu (nie dzień -dwa, ale więcej) Jak chodziłam na szkolenie z Niką, to była pani, która miała 3 koty i wzięła z interwencji psa, po przejściach, który był szczuty na koty i chciał jej wszystkie pozjadać. Metodę podał nam szkoleniowiec.. spotkałam ostatnio tę Panią i mówiła, ze działa :)[/QUOTE] jaka miła metoda!!! bardzo mi się podoba! Quote
NikaEla Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 [quote name='mari23']jaka miła metoda!!! bardzo mi się podoba![/QUOTE] zwierzakom na pewno też :) (ja nie miałam okazji wypróbować) Quote
Poker Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 dzięki, dobrze wiedzieć.A swoją drogą pani jest super. Quote
Basia1244 Posted July 6, 2011 Author Posted July 6, 2011 U Lady bez zmian. Dla przypomnienia, jeśli ktoś planuje adoptować psa prosto ze schroniska: Adopcja bezpośrednio przez Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt, ul. Ślazowa 2, 51-007 Wrocław (Osobowice, dojazd bezpośrednio autobusem 140), tel. 713625674, godziny pracy biura: w dni powszednie 8.00-16.30, w soboty i niedziele 9.00-15.00. Trzeba się zaopatrzyć w obrożę i smycz! Quote
Basia1244 Posted July 9, 2011 Author Posted July 9, 2011 pospamuję i podrzucę http://www.dogomania.pl/threads/2108...1#post17221388 Quote
necianeta89 Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 Przepraszam za Offa..... Cioteczki! Wstąpcie do biednego rocznego Beagla potrąconego przez samochód:( http://www.dogomania.pl/threads/210873-Potr%C4%85cony-Kornel-w-gipsie-beagle-zbieramy-na-konsultacje-i-leczenie-! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.