Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

odwiedzę je w czwartek... później będę ogłaszac razem i osobno... może akurat się coś trafi...
ale ciężko będzie ze wspolnym domem... może gdyby mogly sie w jakimś parku od czasu do czasu widywac ;) npo domki na jednym osiedlu hehe...
pies dla Ciebie i dla sąsiada drugi gratis ;)

  • Replies 474
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

może na gruponie je wystawić, za 1/2 ceny ale jako hurt...
Mama i dwie córeczki!
Tak bez żartów, miałyśmy przykład na Candy i Cindy, niestety wyadoptować 2 psy razem ma nikłe szanse powodzenia, niestety trzeba je ogłaszać osobno, bo są śliczne i wówczas mają szansę, na pewno szybko się przyzwyczają!

Posted

z Darcią właśnie tak myślałyśmy
Tosia + Kesi +Gabi do pilnowania - tak
Tosia + Kesi do pilnowania - tak
Kesi + Gabi do pilnowania - niekoniecznie
Gabi do pilnowania - nie bardzo
Kesi do pilnowania - nie
Tosia do pilnowania - jak najbardziej

takie są nasze przemyślenia ;) heh...

fajnie by było, ale już udało się rozdzielic Bolka i Lolka, Cindy i Candy, Tosia i Kesi nie umieją kroku bez siebie zrobic... musiałyby iśc we dwie (najlepiej trzy) w jednym czasie żeby jedna sama nie została... bo wtedy będzie dramat...

Posted

ewes napisał(a):
z Darcią właśnie tak myślałyśmy
Tosia + Kesi +Gabi do pilnowania - tak
Tosia + Kesi do pilnowania - tak
Kesi + Gabi do pilnowania - niekoniecznie
Gabi do pilnowania - nie bardzo
Kesi do pilnowania - nie
Tosia do pilnowania - jak najbardziej

takie są nasze przemyślenia ;) heh...

fajnie by było, ale już udało się rozdzielic Bolka i Lolka, Cindy i Candy, Tosia i Kesi nie umieją kroku bez siebie zrobic... musiałyby iśc we dwie (najlepiej trzy) w jednym czasie żeby jedna sama nie została... bo wtedy będzie dramat...



ale przeliczenia;) ja dokładnie myślę tak samo:)
z nowości to owieczki boja się burzy, w czwartek same uciekły do boksu się schować przed burzą ( z wybiegu). I nie mogą się już was doczekać dziewczyny:)

Posted

Oj... na Darię będą musiały poczekac do września... :( nie, niech nie czekają... niech idą do domów...
mam nadzieję, że mnie owce poznają :) muszę im coś smakowitego przywieźc, może pucha:eviltong:?

Posted

musisz je zaskoczyć, bo ostatnio gardziły puchą ( jakoś niechętnie to jadły, a może zostawiły dla kolegów z wybiegu?:) )
poznają Cię na pewno:razz: a na Darie lepiej niech nie czekają;)

Posted

ewes napisał(a):
z Darcią właśnie tak myślałyśmy
Tosia + Kesi +Gabi do pilnowania - tak
Tosia + Kesi do pilnowania - tak
Kesi + Gabi do pilnowania - niekoniecznie
Gabi do pilnowania - nie bardzo
Kesi do pilnowania - nie
Tosia do pilnowania - jak najbardziej

takie są nasze przemyślenia ;) heh...

fajnie by było, ale już udało się rozdzielic Bolka i Lolka, Cindy i Candy, Tosia i Kesi nie umieją kroku bez siebie zrobic... musiałyby iśc we dwie (najlepiej trzy) w jednym czasie żeby jedna sama nie została... bo wtedy będzie dramat...



A to sie pozmieniały... Kesi zawsze była najsłabsza i najbiedniejsza i najbardziej "dyscyplinowana" przez rodzinkę.

Posted

nasza kochana mamuśka:iloveyou: najgrzeczniejsza z tej zgrai:p lubi skakać i wchodzić na kolana (Ameryki nie odkryłam nie?:) )
najważniejszym pytaniem pozostającym bez odpowiedzi nad którym się głowiłam z ewes:cool3: : Kto pokrył Kesi że wyszła uszaty wielkolud Gabi i troszkę większe od mamusi Tosia i Luna:roll: ale dobra nie głowimy się dalej, szukamy fajnego domku:lol:

parę zdjęć z dzisiaj

czy te oczy mogą kłamać?

poza na sfinksa

śmieszne ma teraz to futerko:evil_lol:

dawka miłości na czwartek- zaspokojona



Posted

taaa... wyskok to ma coraz lepszy, potrafi wyskoczyć, liznąć po twarzy i wylądować... jak jeszcze trochę potrenuje, to w siatkówkę będzie mogła grac bez problemu.
i najgrzeczniejsza jest faktycznie i najbardziej spragniona miłości.

Posted

KESI mama... najbardziej spokojna, fajny ma charakter taki nakolankowy pies... jednak jest troszkę zazdrosna o jedzenie, z córkami oczywiście może się dzielić, ale z innymi psami nie ma mowy. Na wybiegu leży sobie i obserwuje wszystko, ale też lub trochę pobiegać... skoki oczywiście nadal cwiczy ;) reaguje też na imię: swoje, córek innych psów, nieważne, ważne żeby głaskanko było, albo parówa... tak smaczki to lubi najbardziej, jeśli tylko widzi, że ktoś trzyma w torbie rękę od razu przybiega... czasem trzyma się z daleka siedzi i obserwuje, a potem podchodzi coraz bliżej... oczywiście zawsze coś dostanie ;)
oprócz skoków do perfekcji opanowała podawanie łapy... prawie do perfekcji waruj no i oczywiście siadanie.... ale zdechłego na pewno też szybko opanuje ;)

Posted

no to na roboczo, a poza tym po nocy w pracy (mózg jeszcze nie doszedł do siebie:cool3:)
zmodyfikuj go ewes albo napisz swój to wtedy zdecydujemy i możemy połączyć:razz:

tytuł nie mam pojęcia.

Są rodziną, a każda inna.Mają wspólną historię, oto ona. Nie wiadomo jak Kesi znalazła się na działkach.Może ktoś ją porzucił, może nigdy nie miała właściciela?
Teraz już to nie ważne. Po roku Kesi się oszczeniła i wydała na świat kolejne niechciane zwierzęta...Gabi, Tosia, Luna- trzy suczki.Od teraz miały dotrzymywać towarzystwa mamusi. Psiaki jakoś sobie radziły, ale ich dom (działki) zaczęto likwidować.Na szczęście znalazły się osoby, których ich los nie był obojętny.Nie było łatwo zbliżyć się do nich.Pewnie nie miały za dużo styczności z człowiekiem, ale dobrzy ludzie się nie poddali. Po paru tygodniach dokarmiania i oswajania, udało się je złapać. I co dalej? Państwo mają swoje dwa psy...A u suczek podejrzenie ciąży=kolejne niechciane psy. Państwo zdecydowali się dać jednej dom tymczasowy.Wybór był trudny bo suczki są do siebie mocno przywiązane...Padło na Lunę, która miała wtedy cieczkę.Choćby dlatego aby uchronić ją od macierzyństwa... Reszta suczek pod koniec kwietnia trafiła do naszego schroniska. Są pod opieką wolontariuszy, którzy je oswajają, uczą żyć z człowiekiem. Już nie chowają się przed człowiekiem, a pragną z nim kontaktu. Jest jedno ale: tyle razem przeszły, są bardzo związane ze sobą.Ale kto weźmie 3 psy? Nawet 2? Może właśnie ty?
Suczki chętnie razem pójdą do domu, jeśli to nie możliwe we dwie lub pojedynczo też szukają domu.
Każda z nich jest inna:

Kesi- mamusia suczek, najbardziej lgnąca do człowieka. Najmniejsza (40cm w kłębie). Do każdego psa podchodzi z merdającym ogonem. Ma piękne mięciutkie futerko. ma około 2 lata.

Tosia- córeczka, zawsze czujna, nadająca się do pilnowania posesji mimo średniego wzrostu (42cm w kłębie). Z każdym psem potrafi się bawić, każdego rozruszać. Uwielbia zabawy z siostrą Gabi. Ma około 1 roku.

Gabi- początkowo myśleliśmy że jest to mamusia suczek, bo jest największa (52 cm w kłębie), ale jednak to córa Kesi. Ma około 1 roku. Nie lubi malutkich psów,ale z większymi chętnie się pobawi. Z wyglądu przypomina owczarka, lecz ma szorstką sierść. Nadaję się na stróża ale z innym psem, albo z Tosią.

Wszystkie mają jednak wspólne cechy. Ładnie chodzą na smyczy, chodzą przy nodze i nie ciągną. Uwielbiają zabawy w piachu i kopać dołki. Nie bardzo nadają się do mieszkania ponieważ nigdy nie mieszkały w pomieszczeniu zamkniętym. Potrafią podstawowe komendy :siad, waruj, łapka, proś. Nadają się do dzieci, ponieważ można z nimi zrobić praktycznie wszystko.Cierpliwie znoszą czesanie i inne zabiegi pielęgnacyjne. A przede wszystkim PRAGNĄ kontaktu z człowiekiem.

Są zaszczepione, odrobaczone, wysterylizowane i czekają na dom!



Ewes możesz dopisać coś do Tosi i Kesi. Można dać linki do wątku i galeri każdej. Nie wiem czy nie za długi tekst, śmiało zmieniaj. No i czy komuś będzie się chciało czytać:evil_lol:. Ale może jednak:p
Pozdrawiam i czekam na odp

Posted

właśnie skończyłam robic firmówkę dla Kesi... dlaczego dla Kesi> bo nie potrafię wybrac odpowiedniego zdjęcia tośki.

tytuł powiadasz? pomyśłimy... :)

Posted

Kesi...już dwa spacery za nami (razem z Tosią) i jeszcze kilka następnych nas czeka nim nie wróci jej opiekunka. Kesi z Tosią coraz lepiej razem chodzą na smyczy :D już nie ciągną w dwie strony.... starają się iść obok siebie. Kesi jest bardzo cierpliwą sunią...wychowała 6 szczeniąt! a te dwie stare pupy jej córki co z nią siedzą za kratkami ciągle ją podgryzają i kradną jej jedzenie jakby wciąż były małymi szczeniakami...ale tak już jest Kesi...jak się wychowa dzieci takie one potem robią niespodzianki...dzielna mama Kesi...bardzo jest przywiązana do swoich dzieci, ciągle myśli że musi je chronić, na krok ich nie opuszcza ....

czujne spojrzenie


i chwila relaksu


radosne usposobienie


jak nie kochać tego piaskowego potwora?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...