Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

opis postępowania z takimi ranami jest jak najbardziej do zastosowania, takie właśnie gołe rany, nawet z ubytkami leczy wspaniale Balsam Szostakowskiego, pomoże nawet ludzkim wypadajacym ranom spowodowanym tragicznymi odleżynami, śmiało można stosować szczególnie ten w formie łatwej do aplikacji w areozolu!! Jest to środek bezpieczny bo dla czlowieka ma nawet w odpowiedniej formie zastosowanie wewnętrzne przy ranach wrzodowych żołądka,

Psiak jest cudowny, mamy tu podobnego rudaska, psiak każdy tak poraniony zdaje sobie sprawę że mu się pomaga dlatego jest spokojny i poddatny, nawet LISUNIA, ,świetnie wie kiedy nie musi się już poddawać takim zabiegom, Lisa z powyższego przykładowego wątku poddawała się trzy razy dziennie tym zabiegom a teraz już zdrowa i piękna nie bardzo lubi sie nawet poczesać Tak było z wszystkimi moimi "ozdrowieńcami", Lisa wspaniale rozgranicza uwielbiane pieszczoty od wszelkich zabiegów nawet kosmetycznych!!!

Właśnie tak się dzieje że te psiaki musi się pokochać za wytrwałośc i ufność a skoro opiekunka już Rudzika pokochała to napewno zadba o to by rany nie były gołe i bez skórki, i napewno sie jej to uda, trzymam kciuki i zachęcam do odważnego zastosowania tej mojej metody!

  • Replies 463
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

O matko... biedny psiak :(
Podeślijcie numer konta - coś wpłacę. Do rozliczeń na dogo wystarczą Wam rachunki, nie musicie brać faktur. Faktury będą Wam potrzebne gdy chcecie rozliczać się przez TOZ.
Wygłaskajcie ode mnie rudzielca.

Posted

Tak wygląda ta noga. To jest i tak tylko częściowy widok, wyżej(bliżej jajek) też nie ma skóry. Dziewczyny wiem że zalecenia Pani Teresy są bardzo cenne i na pewno bardzo pomocne ale ja na razie nie czuję się na siłach sama "grzebać" przy tej ranie. U weta(przy zmianie opatrunku) ja trzymam Rudka a wet zmienia opatrunek. Rudek już jest nieco bardziej ruchliwy niż był na początku i sama nie dała bym rady robić mu tych zabiegów. To jest wszystko takie świeże. Wczoraj zastosowaliśmy opatrunki od Mysza1 i dzisiaj się okazało że jeszcze za wcześnie na nie. One są za cieńkie i całe były przesączone ropą. Wet na razie stosuje takie coś jak gąbeczka - po nich rana jest czysta(nie ma ropy).

Posted

A Rudek?Przekochany. Gdybym nie widziała Co on ma pod tymi opatrunkami nie pomyślałabym że ten pies przechodzi takie katusze. On tak podsuwa łepek do miziania, tak patrzy na mnie jak jestem w kuchni i oczywiście nie dopuszcza do drzwi jak muszę wyjść.

Posted

[quote name='Ra_dunia']kochany, dzielny psiak! Cicia - jesteś na prawdę wspaniała, że się nim zajęłaś.
Ponawiam prośbę o nr konta ;)[/QUOTE]

Wysłałam na pw numer konta :):):)

Posted

[quote name='cicia1977']Czucie Rudek ma w tej nodze i nie raz stąpnie ale bardzo leciutko i bardzo rzadko. Jak jesteśmy u weta i ma zmianę opatrunku to piszczy:-(boli go:-([/QUOTE]

biedaczek :(

Posted

wieczorkiem prześlę numer konta , bo za chwileczkę muszę zmykać , a jeszcze chciałam zerknąć na kilka równie ważnych dla mnie wątków . Dziękuję z pomoc Rudaskowi .

Posted

A więc nadszedł dzień którego najbardziej się bałam - samodzielna zmiana opatrunku. Dzisiaj jeszcze zrobił to wet ale jutro go nie będzie i muszę zakasać rękawy i zrobić to sama. A więc bardzo proszę trzymajcie za mnie i za Rudka kciuki :-). Dobrze że Rudek jest taki spokojny przy tych zabiegach aczkolwiek jak się zdejmuje stary i oczyszcza się ranę to trochę się wyrywa. No nic zobaczymy jak nam pójdzie. Na pewno jutro zdam relacje.

Posted

Dzisiaj rozmawiałam z Panią Teresą. Jestem pod tak wielkim wrażeniem wiedzy Pani Teresy że słów brakuje. Strasznie żałuję że mieszkam tak daleko bo już bym była z Rudkiem na konsultacji(i na pewno nie raz).Przekonała mnie że spokojnie mogę stosować to leczenie. Więc jutro zrobię polowanie w aptekach. Ania z Poznania jeśli czegoś nie dostanę tutaj to poproszę Cię o pomoc:-).I tak muszę zacząć zmieniać opatrunki sama więc poprostu zacznę oczyszczać tą ranę wg. zaleceń Pani Teresy.

Posted

Spokojnie. Ja tez jestem panikara. Cicia poradzisz sobie świetnie.
Jak mój psiak na wczasach został pogryziony, to u weta przy czyszczeniu rany i zmianie opatrunków mdlałam. Jak wrócilismy do domu to razem z Tz robiliśmy to sami i świetnie sobie poradziliśmy. Nie wymiękaj dasz radę. Trzymam kciuki.

Posted

[quote name='cicia1977']Ania z Poznania jeśli czegoś nie dostanę tutaj to poproszę Cię o pomoc:-).I tak muszę zacząć zmieniać opatrunki sama więc poprostu zacznę oczyszczać tą ranę wg. zaleceń Pani Teresy.[/QUOTE]
Oczywiście, tylko czekam na znak :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...