TERESA BORCZ Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 opis postępowania z takimi ranami jest jak najbardziej do zastosowania, takie właśnie gołe rany, nawet z ubytkami leczy wspaniale Balsam Szostakowskiego, pomoże nawet ludzkim wypadajacym ranom spowodowanym tragicznymi odleżynami, śmiało można stosować szczególnie ten w formie łatwej do aplikacji w areozolu!! Jest to środek bezpieczny bo dla czlowieka ma nawet w odpowiedniej formie zastosowanie wewnętrzne przy ranach wrzodowych żołądka, Psiak jest cudowny, mamy tu podobnego rudaska, psiak każdy tak poraniony zdaje sobie sprawę że mu się pomaga dlatego jest spokojny i poddatny, nawet LISUNIA, ,świetnie wie kiedy nie musi się już poddawać takim zabiegom, Lisa z powyższego przykładowego wątku poddawała się trzy razy dziennie tym zabiegom a teraz już zdrowa i piękna nie bardzo lubi sie nawet poczesać Tak było z wszystkimi moimi "ozdrowieńcami", Lisa wspaniale rozgranicza uwielbiane pieszczoty od wszelkich zabiegów nawet kosmetycznych!!! Właśnie tak się dzieje że te psiaki musi się pokochać za wytrwałośc i ufność a skoro opiekunka już Rudzika pokochała to napewno zadba o to by rany nie były gołe i bez skórki, i napewno sie jej to uda, trzymam kciuki i zachęcam do odważnego zastosowania tej mojej metody! Quote
Akrum Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 Bardzo się cieszę, że Rudek odzyskuje coraz więcej sił, że czuje się coraz lepiej :) Kochany pysiek :) Quote
ania z poznania Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 Tylko właśnie chciałyśmy upewnić się czy terapię można zacząć już. Tak jak z Cicią ustaliłyśmy, zobaczy co dostanie u siebie, to czego nie znajdzie ja kupię w Poznaniu. Quote
Ra_dunia Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 O matko... biedny psiak :( Podeślijcie numer konta - coś wpłacę. Do rozliczeń na dogo wystarczą Wam rachunki, nie musicie brać faktur. Faktury będą Wam potrzebne gdy chcecie rozliczać się przez TOZ. Wygłaskajcie ode mnie rudzielca. Quote
cicia1977 Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 Tak wygląda ta noga. To jest i tak tylko częściowy widok, wyżej(bliżej jajek) też nie ma skóry. Dziewczyny wiem że zalecenia Pani Teresy są bardzo cenne i na pewno bardzo pomocne ale ja na razie nie czuję się na siłach sama "grzebać" przy tej ranie. U weta(przy zmianie opatrunku) ja trzymam Rudka a wet zmienia opatrunek. Rudek już jest nieco bardziej ruchliwy niż był na początku i sama nie dała bym rady robić mu tych zabiegów. To jest wszystko takie świeże. Wczoraj zastosowaliśmy opatrunki od Mysza1 i dzisiaj się okazało że jeszcze za wcześnie na nie. One są za cieńkie i całe były przesączone ropą. Wet na razie stosuje takie coś jak gąbeczka - po nich rana jest czysta(nie ma ropy). Quote
cicia1977 Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 A Rudek?Przekochany. Gdybym nie widziała Co on ma pod tymi opatrunkami nie pomyślałabym że ten pies przechodzi takie katusze. On tak podsuwa łepek do miziania, tak patrzy na mnie jak jestem w kuchni i oczywiście nie dopuszcza do drzwi jak muszę wyjść. Quote
Ra_dunia Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 kochany, dzielny psiak! Cicia - jesteś na prawdę wspaniała, że się nim zajęłaś. Ponawiam prośbę o nr konta ;) Quote
tamii Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 to bdb że jest już lepiej :) a na łapke stąpa? czy jest bezwładna? Quote
cicia1977 Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 Czucie Rudek ma w tej nodze i nie raz stąpnie ale bardzo leciutko i bardzo rzadko. Jak jesteśmy u weta i ma zmianę opatrunku to piszczy:-(boli go:-( Quote
piesia Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 [quote name='Ra_dunia']kochany, dzielny psiak! Cicia - jesteś na prawdę wspaniała, że się nim zajęłaś. Ponawiam prośbę o nr konta ;)[/QUOTE] Wysłałam na pw numer konta :):):) Quote
tamii Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 [quote name='cicia1977']Czucie Rudek ma w tej nodze i nie raz stąpnie ale bardzo leciutko i bardzo rzadko. Jak jesteśmy u weta i ma zmianę opatrunku to piszczy:-(boli go:-([/QUOTE] biedaczek :( Quote
biszat Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 jak potrzeba wsparcia finansowego to poprosze o nr konta. 10 powinienem dostac jakas kase za prace w nocy to podesle Quote
Julia84 Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 Ja też poproszę nr konta... Biedny piesek :-( Myślę o nim codziennie :-( Quote
piesia Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 wieczorkiem prześlę numer konta , bo za chwileczkę muszę zmykać , a jeszcze chciałam zerknąć na kilka równie ważnych dla mnie wątków . Dziękuję z pomoc Rudaskowi . Quote
inga.mm Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 Dziewczyny,pomóżcie reklamować Aksonkowy Sklepik Plizzzzzzzzzzzzz. Dziś i jutro też pracuję, w przerwach rozsyłam, ale potrzebujemy jeszcze więcej klientów, żeby zarobić m. in. na Rudka. Quote
cicia1977 Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 A więc nadszedł dzień którego najbardziej się bałam - samodzielna zmiana opatrunku. Dzisiaj jeszcze zrobił to wet ale jutro go nie będzie i muszę zakasać rękawy i zrobić to sama. A więc bardzo proszę trzymajcie za mnie i za Rudka kciuki :-). Dobrze że Rudek jest taki spokojny przy tych zabiegach aczkolwiek jak się zdejmuje stary i oczyszcza się ranę to trochę się wyrywa. No nic zobaczymy jak nam pójdzie. Na pewno jutro zdam relacje. Quote
ania z poznania Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 O, to ja bardzo trzymam kciuki :)! Jestem totalny panikarz jak widzę rany. Quote
Hala Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 Ja to prawię mdleję przy takich akcjach....trzymam za was kciuki... Quote
cicia1977 Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 Dzisiaj rozmawiałam z Panią Teresą. Jestem pod tak wielkim wrażeniem wiedzy Pani Teresy że słów brakuje. Strasznie żałuję że mieszkam tak daleko bo już bym była z Rudkiem na konsultacji(i na pewno nie raz).Przekonała mnie że spokojnie mogę stosować to leczenie. Więc jutro zrobię polowanie w aptekach. Ania z Poznania jeśli czegoś nie dostanę tutaj to poproszę Cię o pomoc:-).I tak muszę zacząć zmieniać opatrunki sama więc poprostu zacznę oczyszczać tą ranę wg. zaleceń Pani Teresy. Quote
cicia1977 Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 Ja też prawie mdleję ale cóż - zagryzę zęby i do roboty:-) Quote
Pyrdka Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 Spokojnie. Ja tez jestem panikara. Cicia poradzisz sobie świetnie. Jak mój psiak na wczasach został pogryziony, to u weta przy czyszczeniu rany i zmianie opatrunków mdlałam. Jak wrócilismy do domu to razem z Tz robiliśmy to sami i świetnie sobie poradziliśmy. Nie wymiękaj dasz radę. Trzymam kciuki. Quote
ania z poznania Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 [quote name='cicia1977']Ania z Poznania jeśli czegoś nie dostanę tutaj to poproszę Cię o pomoc:-).I tak muszę zacząć zmieniać opatrunki sama więc poprostu zacznę oczyszczać tą ranę wg. zaleceń Pani Teresy.[/QUOTE] Oczywiście, tylko czekam na znak :) Quote
cicia1977 Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 Zobaczcie jaki on jest śliczny(proszę nie patrzeć na bałagan w tle:-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.