AlfaLS Posted April 30, 2011 Posted April 30, 2011 [B][CENTER]Ma chyba ok. 3 lat. Jakieś dwa lata temu została podrzucona na podwórko o którym wiadomo, że tam koty się karmi. Kto????? Skąd????? Tego nikt nie wie... Już wtedy była wysterylizowana więc jakieś przepuszczenia mamy ale to tylko przepuszczenia... Próbowała sobie jakoś radzić. Jest chyba najmniejsza, była nowa - wiec siłą rzeczy jej pozycja w stadzie nie była najsilniejsza ale jakoś sobie żyła... Jakieś pół roku temu coś zaczęła coraz marniej wyglądać. Pani, która karmi kociaki jednak nie mogła jej złapać - kicia nie pozwalała na to. Była nieufna do ludzi, bardzo nieufna. Czas płynął... Ostatnio koteczka coraz częściej przesiadywała na podwórku w słońcu, nie uciekała już tak panicznie od ludzi, choć dalej nie pozwalała się do siebie zbliżać. Jednak jej wygląd nie pozwalał nam na spokój... Obmyśliłyśmy plan złapania koteczki bez siły - sposobem i się udało . Od wczoraj koteczka jest u mnie. Marnie z nią, niestety... Wczoraj zjadła puszeczkę, popiła. Siedziała w kontenerku do którego ją złapałam. Nie chciała wychodzić. Nawet na siusiu i koo. Załatwiła się pod siebie i tak w tym siedziała . Siłą rzeczy musiałam ją wykąpać. I wtedy okazało się, że koteczka nie jest ani agresywna ani jakoś strasznie dzika. Pozwoliła się wykąpać, powycierać. Suszyć suszarką nie próbowałam bo stwierdziłam że to może być dla niej za dużo... Dziś siusiu załatwia już do kuwety i to wybrała sama tą kuwetkę gdzie są gazety / nie z piaskiem choć ta stoi obok/, koo obok ale to i tak o niebo lepiej niż pod siebie. Czasem siusiu zrobi też pod siebie. Dlatego jak sama weszła do kuwetki z piaskiem żeby tam sobie siedzieć to nie wyciągam jej na siłę. A tylko jak się posiusia to zabieram ten zabrudzony piasek... Jak się pojawiła to była szara w takim ślicznym odcieniu szarego, że aż wpadał w kolor niebieski. Dlatego dostała imię Niebieska. Dziś dalej jest szara ale to już raczej odcień srebra i niestety nie ma się co z tego srebra cieszyć....... [/CENTER][/B] [B]A oto i ona - [COLOR="blue"]NIEBIESKA:[/COLOR][/B] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/814/69c5e8c81f19516fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/835/eae95994bc853193med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/836/fd89ba5fafaa25e4med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/834/266f35a53c267d8amed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/788/3ec8c4bcf26a6edbmed.jpg[/IMG][/URL] Oczka ma normalne - tylko na zdjęciach / pewnie od lampy/ są takie zmrużone... Wątek kici zakładam bo myślę że bez pomocy innych to chyba sama nie dam rady postawić kici na nogi i domku jej znaleźć....... Quote
Igiełka Posted April 30, 2011 Posted April 30, 2011 zapisuje się u Niebieskiej teraz możebyć już tylko coraz lepiej :) Quote
róża35 Posted April 30, 2011 Posted April 30, 2011 Chudziutka ta kicia,alena pewno nabierze ciałka:kociak: Quote
AlfaLS Posted May 1, 2011 Author Posted May 1, 2011 [quote name='Cudak']Śliczna :loveu: zdradzisz, jak ją złapałyście?[/QUOTE] To chyba ona sama podjęła decyzję, że potrzebuje pomocy i chce dać się złapać... Wcześniej polowałyśmy na nią ok. 3 m-cy i nic. Dzikuska taka, ze nie złapiesz żadnym sposobem a teraz wracając ze sklepu ją zobaczyłam na podwórku jak siedziała jak takie siedem nieszczęść. Na szczęście kupiłam w tym dniu mięso więc dałam jej kawałek tego mięsa, zjadła, potem drugi... Trzeci już wzięła z reki co wcześniej było nie do pomyślenia - więc doszłam do wniosku, ze jest szansa. Poszłam do domu po pojemnik, pokroiłam mięsko. I jak zeszłam do niej po chwili to ustawiłam sobie odpowiednio pojemnik, zaczęłam dawać mięsko najpierw dalej, później bliżej, później kawałki mięska były w pojemniku i....... kicia sama weszła do niego. Wystarczyło zamknąć i po sprawie. Ale ona jest teraz w takim stanie, ze wszystko jej jedno - stąd pewnie to jej zachowanie... Byłyśmy u weta. Pani doktor załamała ręce na jej widok. Kicia waży 1,98 kg. Odwodniona. Jasne i bolesne dziąsła co może wskazywać albo na białaczkę albo na silną anemię. Jutro zrobimy badanie krwi - dziś się nie dało... Niebieska została nawodniona, podano antybiotyk, została odpchlona bo było tego dziadostwa na niej moc / mimo kąpieli......./. Dostałam dla niej jakąś wzmacniającą saszetkę i pastę, której nazwy nie pamiętam ale dla kotów, które nie mają apetytu na jedzenie. Teraz czekamy na pierwsze choćby drobne efekty zaczętego leczenia... Quote
Estrella Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 zapisuję... będziecie potrzebowały pomocy finansowej? Pytam, ale nic nie deklaruję, bo po prostu nie mam czego... bazarki też już mam zaklepane :( ew. ogłoszenia mogłabym porobić jak przyjdzie na to czas. Quote
AlfaLS Posted May 1, 2011 Author Posted May 1, 2011 [quote name='Estrella']zapisuję... będziecie potrzebowały pomocy finansowej? Pytam, ale nic nie deklaruję, bo po prostu nie mam czego... bazarki też już mam zaklepane :( ew. ogłoszenia mogłabym porobić jak przyjdzie na to czas.[/QUOTE] Pomoc będzie na pewno bardzo potrzebna- u mnie krucho z kasą / jeszcze wychodzę z długów które mam po leczeniu moich 3 kociaków (*) :-( - dlatego biorę tylko tymczasy za weta / a później jak będzie dobrze to ogłoszenia na pewno bardzo się przydadzą. Myślę, ze to będzie fajna domowa kotka tylko żeby jej to zdrowie podreperować....... Quote
AlfaLS Posted May 3, 2011 Author Posted May 3, 2011 No troszkę już o Niebieskiej wiemy. Przede wszystkim nie ma białaczki co jest bardzo dobrą wiadomością. Jednak wyniki wskazują na przewlekłą niewydolność nerek i - szczerze mówiąc - rokowania nie są dobre :shake: . Efektem tej niewydolności jest też potężna anemia. Wyniki te najbardziej podstawowe to np. mocznik 179.413 / norma 25.000-70.000/ kreatynina 3.949 / norma 1.000-1.800/ hemakryt 17,8 / norma 28-49/ hemoglobina 53 / norma 93-153/ Skan badań poniżej: W związku z tym, że zapowiada się dłuuuuuuuższe leczenie Niebieskiej bardzo proszę o pomoc finansową dla niej. Ja biorę na siebie karmienie frykasami bo coś jej się w końcu od życia należy i ewentualne wszelkie badania ale jakby ktoś zechciał pomóc w opłacaniu usług weterynaryjnych to powiem szczerze - byłabym bardzo wdzięczna. U mnie już z kasą krucho a co będzie dalej to aż boję się myśleć... A przecież jej tak nie zostawię Wklejam na razie skany paragonów za dotychczasowe leczenie......To już 110 zł....... Na razie przynajmniej do końca tygodnia płuczemy kicię dożylnymi kroplówkami, później kolejne badania i co dalej? Nie mam pojęcia..... Quote
Cudak Posted May 4, 2011 Posted May 4, 2011 Szczęście, że to nie białaczka... ale kiepsko, że jest niewydolność nerek, bo specjalna karma weterynaryjna jest bardzo droga :( Quote
Igiełka Posted May 4, 2011 Posted May 4, 2011 o mateńko tylko nie niewydolność :( koszty ogromne z odpowiednią karmą ,Niebieska koteczka tyle już przeszła i teraz jeszcze to :( Quote
mania2101 Posted May 5, 2011 Posted May 5, 2011 może nie będzie tak źle,może to tylko chwilowe z tymi nerkami, Pani Lidko proszę podać numer konta to przeleję Pani jakąś kasę na Niesulę, mam nadzieję że wszystko będzie ok, pozdrawiam Quote
AlfaLS Posted May 5, 2011 Author Posted May 5, 2011 Jutro robimy badania krwi po tygodniu kroplówek. Zobaczymy jak to będzie, na razie bardzo się cieszę, ze koteczka zajada i chyba mi jutro serce pęknie bo rano kicia bez jedzenia będzie / krew ma być pobrana na czczo niestety :shake:/. Mania2101. - już wysyłam i bardzo dziękuję :lol: Quote
Estrella Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 [quote name='AlfaLS']i chyba mi jutro serce pęknie bo rano kicia bez jedzenia będzie / krew ma być pobrana na czczo niestety :shake:/.[/QUOTE]ja teraz sterylizowałam kotkę i też nie mogła jeść ani przed ani po, musiałam schować jej miseczkę, a ta ciągle szukała jedzenia :( Quote
Cudak Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 Czytałam na miau, że wyniki się troszkę poprawiły :) a jak samopoczucie Niebieskiej? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.