NikaEla Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 LUDZIE! nie ma co wytykać błędów bo to nic nie da i tylko się negatywnie nakręcacie! trzeba pomóc szukać i tyle. Quote
wellington Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 sunia2000 napisał(a):Poniemieckiej, czyli starej rozlatującej się kamienicy. Sama w takiej mieszkam i drzwi albo się zamykają tak, że trzeba je młotkiem otwierać, albo wogóle się nie zamykają, więc najczęściej są otwarte na oścież. Kilka razy uciekł mi kot między nogami jak wchodziłam do mieszkania i łapałam go dopiero na podwórku bo oczywiście brama była otwarta:( Nie wiedzialam ze te poniemiecie sie rozlatuja - hm, gdzie tu ta solidnosc niemiecka ;) No ale tymbardziej trzeba sie z tym liczyc ze grozi niebezpieczenstwo ucieczki ! Nikaragua - trzeba wytykac, poniewaz cala wina lezy po stronie nieodpowiedzialnych ludzi ktorzy Rarytka wzieli. I zeby w zwiazku z tym sie na glowie postawili zeby go odnalezc. Pytam ponownie : Czy na plakatach jest wyznaczona nagroda ? Quote
Nutusia Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 Wytykanie błędów na tym etapie, gdy psiak jeszcze nie został znaleziony, absolutnie mija się z celem... Dwa miesiące temu łapałam psa, którego DOŚWIADCZONE DOGOMANIACZKI wysłały w podróż pociągiem w chińskiej, śliskiej obróżce z dziurkami zrobionymi gwoździem! Pies wywinął się z obroży w sekundzie. A jakie sms-y dostawała dziewczyna, która nie zdążyła go do klatki bloku doprowadzić!!!! Psa udało się złapać, ale w trakcie pościgu potrącił go samochód. Na szczęście nic się nie stało, ale cały ten stres, a przede wszystkim oskarżenia, obelgi i przykre słowa nie były potrzebne... Tym bardziej, że oskarżyciele palcem nie kiwnęli, żeby w jakikolwiek sposób pomóc, oprócz klepania w klawiaturę telefonu albo komputera... Quote
Basia1244 Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 Nutusia napisał(a): Tym bardziej, że oskarżyciele palcem nie kiwnęli, żeby w jakikolwiek sposób pomóc, oprócz klepania w klawiaturę telefonu albo komputera... I to byłoby na tyle - ja idę w teren, klawiatura bowiem Rarytasowi nie pomoże, a nieomylnych i niepopełniających błędów ludzi na tym świecie nie ma. Quote
AgaG Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 Dziewczyny, naprawdę pomyślcie o tym zaznaczeniu na plakacie, że nagroda finansowa za znalezienie psa. Ja miałam kiedyś sytuację, która wydawała się beznadziejna. pierwszego dnia pan, który adoptował ode mnie psa do domu z ogrodem machinalnie odpiął Alego ze smyczy jak inne swoje psy, które chodziły luzem. i to po godzinie mojego kazania na ten temat, że spuszczanie ze smyczy wykluczone. Stary pies niedowidzący jakby nagle milion procent energii odzyskał gdy poczuł wolność (wiele lat siedział w schronie) i pognał w las na naszych oczach. goniłyśmy go z koleżanką po lasach parę godzin i nic, bez śladu. Zdecydowałyśmy się następnego dnia oplakatować okolicę, wielkimi literami pisząc: duza nagroda finansowa za psa. cała wieś go szukała, menele też :) w końcu zadzwoniono, że go mają na ogrodzonym terenie i żeby przyjezdzać. Tam już go pojmałyśmy o świcie, spał w budzie z innym psem. Wiem, że wszystkim brakuje pieniędzy, ale własnie dlatego, że tak jest, informacja o nagrodzie mobilizuje okolicznych meneli itd.. Szanse wzrastają moim zdaniem wtedy ogromnie! Quote
Uru Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 [quote name='AgaG']Dziewczyny, naprawdę pomyślcie o tym zaznaczeniu na plakacie, że nagroda finansowa za znalezienie psa. Ja miałam kiedyś sytuację, która wydawała się beznadziejna. pierwszego dnia pan, który adoptował ode mnie psa do domu z ogrodem machinalnie odpiął Alego ze smyczy jak inne swoje psy, które chodziły luzem. i to po godzinie mojego kazania na ten temat, że spuszczanie ze smyczy wykluczone. Stary pies niedowidzący jakby nagle milion procent energii odzyskał gdy poczuł wolność (wiele lat siedział w schronie) i pognał w las na naszych oczach. goniłyśmy go z koleżanką po lasach parę godzin i nic, bez śladu. Zdecydowałyśmy się następnego dnia oplakatować okolicę, wielkimi literami pisząc: duza nagroda finansowa za psa. cała wieś go szukała, menele też :) w końcu zadzwoniono, że go mają na ogrodzonym terenie i żeby przyjezdzać. Tam już go pojmałyśmy o świcie, spał w budzie z innym psem. Wiem, że wszystkim brakuje pieniędzy, ale własnie dlatego, że tak jest, informacja o nagrodzie mobilizuje okolicznych meneli itd.. Szanse wzrastają moim zdaniem wtedy ogromnie! Trzeba tez jednak mierzyc sily na zamiary i takie obiecane na plakacie pieniadze pozniej ewentualnie przekazac znalazcy. Pracuje w okolicy zaginiecia Rarytaska. bede szukac Quote
Poker Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 Zgadzam się z AGaG. Rozdałam ulotki ze zdjęciem Rarytasa dozorczyniom i dozorcom z okolicznych budynków oraz sprzedawcom z okolicznych straganów i sklepu mięsnego. Quote
NikaEla Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 [quote name='Uru']Trzeba tez jednak mierzyc sily na zamiary i takie obiecane na plakacie pieniadze pozniej ewentualnie przekazac znalazcy. Pracuje w okolicy zaginiecia Rarytaska. bede szukac [quote name='wellington']Katastrofa ! Czy zrobilas plakaty ? Trzeba wszedzie porozwieszac i wyznaczyc nagrode- ja wyznaczam 100 zl - zeby menele sie wlaczyli w poszukiwania. Oni znaja wszystkie dziury i zakamarki. rozumiem z tego że jest deklaracja stówki na nagrodę Quote
wellington Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 Nikaragua napisał(a):rozumiem z tego że jest deklaracja stówki na nagrodę Tak jest ! I moze nawet ktos jeszcze grosika dolozy...? Quote
terierfanka Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 wellington napisał(a):Rarytka dalej nie ma ? jutro się pewnie dowiemy, cioteczka bros wyjechała na weekend, a jest w kontakcie z właścicielką Quote
wellington Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 Czy wlascicielka nie ma dostepu do netu ? Quote
terierfanka Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 wellington napisał(a):Czy wlascicielka nie ma dostepu do netu ? pewnie ma, ale może nie chcieć logować się na forum Quote
Hitoshi Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 Hej. Ja mieszkam przy Nowowiejskiej, boczna Jedności, jakby ktoś szedł go szukać i potrzebował pomocy to mój nr. 795 420 580 (wystarczy wysłać smsa). Chociaż mam nadzieję, że chłopak już się znalazł. Quote
wellington Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 Hitoshi napisał(a):Hej. Ja mieszkam przy Nowowiejskiej, boczna Jedności, jakby ktoś szedł go szukać i potrzebował pomocy to mój nr. 795 420 580 (wystarczy wysłać smsa). Chociaż mam nadzieję, że chłopak już się znalazł. Dziekuje,Hitoshi ! Mysle ze kazda pomoc w tej sytuacji jest b. cenna ! Obawiam sie ze o piesku nic nie wiadomo, Bros pewnie napisalaby natychmiast gdyby sie odnalazl. Quote
bros Posted November 14, 2011 Author Posted November 14, 2011 Jestem, wróciłam późno w nocy, kochane miałam wczoraj podczas zajęć telefon od pani z okolicy Daszyńskiego która twierdziła, ze widziała Rariego, Asia natychmiast poleciała w to miejsce i przetrząsnęła okolice - NIC , żadnego śladu :( Ja dziś nie mogę się ruszyć ale jutro prosto po pracy pojadę połazić - ktoś się przyłączy ???? 8.00 rano Quote
Poker Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 Daszyńskiego jest dość długa.Na którym odcinku go widziała? Niestety rano nie mogę. Quote
emilia2280 Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 straszne to. taki malenki pieseczek, jak on spédza noce? zadzwoncie do Hitoshi, podala komórké, zbierzcie wiécej osób do szukania ;/ Quote
Hitoshi Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 Ja z chęcią pomogę , tylko proszę wcześniej o kontakt, żeby umówić się w którym miejscu się spotkamy. Quote
wellington Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 Tu by trzeba jednostki wojskowej albo policyjnej zeby przeczesala caly teren ... AgaG, czy Krecia krakowska sie odnalazla ? Quote
NikaEla Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 wellington napisał(a):Tu by trzeba jednostki wojskowej albo policyjnej zeby przeczesala caly teren ... Wrocław to raczej duże miasto Quote
wellington Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 [quote name='Nikaragua']Wrocław to raczej duże miasto Dlatego tez napisalam ze zeby skutecznie szukac malego,ciemnego, przerazonego pieska w dzungli wielkiego miasta trzeba wielu wielu osob. Trzeba porozwieszac na kazdym kroku plakaty z napisem ze dla znalazcy czeka nagroda. Wklejam post Anashara z watku Kreci, ktoraw Krakowie zbiegla: [quote name='Anashar']No to widzimy się w środę ;) Mam nadzieję, że w tyle osób w końcu coś ruszy. Tym bardziej, że Krecia pewnie co raz bardziej jest głodna i będzie szukać jedzenia. Przeszukać możemy też stronę od Akacjowej, ale szczegółowy plan już na miejscu ustalimy. Dobrze by było, żeby podsumować ulice i godziny w jakich była widywana i zaznaczyć to na mapie. Może to nam ułatwi dojście do jakiegoś miejsca, gdzie może przebywać. Moze taka mapke tez dla Rarytka sporzadzic ? Quote
Basia1244 Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Rarytas się znalazł, więcej może napisze bros :) Quote
Nutusia Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 O matko i córko!!!!!!!!!!! NARESZCIE! Innej opcji co prawda nie brałam pod uwagę, ale... DZIĘKUJĘ! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.