abilab Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 Biedak straszny , a to w misce to jak klej do tapet? nie dosc ze bez ludzia swego bez kocyka to jeszcze takie g..... dostaje chcialo by sie krzyknąc glosno wladze schroniska czy tych bid nie mozna by karmic lepiej ?:angryy: Quote
anetek100 Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 te dwa nowe zdjęcia dodałam do allegro, może zmiękczą serca:( Quote
Basia1244 Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 Nr schroniskowy Rarytasa 790/11 bardzo istotny numer! i boks 25 - to też ważna informacja. Quote
wieso Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 a czy mozna przebadac malego, dlaczego ma taki goly i grubasny ten ogonek ? nie doczytalam chyba ile on ma latek ? Quote
NikaEla Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 wieso napisał(a): nie doczytalam chyba ile on ma latek ?Basia1244 napisał(a):Wiek między 16 a 20, stan zdrowia - geriatryczny, . taki smutny staruszek :( Quote
wieso Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 a nie mozna by go bylo jak Jezyka wlozyc do izolatki i dobrzej podkarmic....no nie wiem.... biedus tyle lat i na koniec taki los.... Quote
wellington Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 [quote name='Basia1244']Nr schroniskowy Rarytasa 790/11 bardzo istotny numer! i boks 25 - to też ważna informacja. W jakim sensie wazna ? Szykuje sie moze jakis wyjazd na zachod ? Quote
NikaEla Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 wellington napisał(a):W jakim sensie wazna ? Szykuje sie moze jakis wyjazd na zachod ? co ty z tym zachodem ???????????????? tu nikt nic takiego nie szykuje!! Quote
wellington Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 Nikaragua napisał(a):co ty z tym zachodem ???????????????? tu nikt nic takiego nie szykuje!! Co ja mam z zachodem to mam... Niejeden psiaczek starenki zostal stamtad wyslany w daleka podroz do nikad :mad: A jesli jestes pewna ze sie nic nie szykuje to tym lepiej :multi: Quote
Basia1244 Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 wieso napisał(a):a nie mozna by go bylo jak Jezyka wlozyc do izolatki i dobrzej podkarmic....no nie wiem.... biedus tyle lat i na koniec taki los.... Ale to jest przecież katorga dla psa! Siedzi cały boży dzień kennelówce we własnych gównach i czeka na litość wolontariuszy! Dlatego jeździłam do jeża prawie codziennie , żeby go na spacer wziąć, tak chcesz dla Rarytasa? I on nie jest głodny ani chudy, on jest zaniedbany w sensie - niekąpany, nieczesany, niesuplementowany. POWTÓRZĘ OSTATNI RAZ nie ma chorób skórnych ten pies - ma wyłysienia spowodowane pchłami i zaniedbaniem - odpowiednie suplementy i kąpiele i psu odrośnie sierść. Quote
bros Posted June 8, 2011 Author Posted June 8, 2011 herszt bandy i moj skarbek zgadnijcie bez czego ? :) na rączkach u cioci abilab-ki Quote
terierfanka Posted June 8, 2011 Posted June 8, 2011 Maleństwo już bezjajeczne :) jak to zniósł biedaczek w taki upał? Quote
wellington Posted June 8, 2011 Posted June 8, 2011 Nareszcie nadszedl upragniony dzien - miodzio ciachniety :multi: Wyjdzie mu na zdrowie :loveu: A herszt cuuuudny ! Tylko grzbietek jeszcze bardzo goly ... Podporzadkowal sobie reszte wspollokatorow - zuch ! On chyba troche szczerbaty ..? Quote
abilab Posted June 8, 2011 Posted June 8, 2011 Nie wiem czy dla Romea taki upragniony ten dzien .Zabieg przeszedł bez komplikacji odjajczony kamien zdjety z kłów. Zero wymiotów w czasie premedykacji po zabiegu tez szybko doszedł do siebie wyszedł po trzech godzinach na siku lekko chwiejnym krokiem ale z usmiechem na mordce .Opowiadałam mu ze był na małej imprezce i dlatego tok mu w glowie szumi .Po kolejnych trzech godzinach znow był siku na dworze a Romeo tak sie zachowywał jakby nic mu nie zrobili dzis tylko w miedzyczasie zainteresowalo go ze nic mu nie dynda zaglądał zaglądał i:crazyeye: było w jego oczach jedno zdanie ,, jak mogłyscie mi to zrobic?!'' nie obyło sie bez tłumaczenia ........Romeo dzis juz tylko na wodzie małymi dawkami chlipał sobie co jakis czas podsumowanie jedno Romeo to twardziel jestem kolejny raz pod jego wrazeniem mimo dyskonfortu ciagle merdoli ogonkiem Quote
wellington Posted June 8, 2011 Posted June 8, 2011 abilab napisał(a):Nie wiem czy dla Romea taki upragniony ten dzien .Zabieg przeszedł bez komplikacji odjajczony kamien zdjety z kłów. Zero wymiotów w czasie premedykacji po zabiegu tez szybko doszedł do siebie wyszedł po trzech godzinach na siku lekko chwiejnym krokiem ale z usmiechem na mordce .Opowiadałam mu ze był na małej imprezce i dlatego tok mu w glowie szumi .Po kolejnych trzech godzinach znow był siku na dworze a Romeo tak sie zachowywał jakby nic mu nie zrobili dzis tylko w miedzyczasie zainteresowalo go ze nic mu nie dynda zaglądał zaglądał i:crazyeye: było w jego oczach jedno zdanie ,, jak mogłyscie mi to zrobic?!'' nie obyło sie bez tłumaczenia ........Romeo dzis juz tylko na wodzie małymi dawkami chlipał sobie co jakis czas podsumowanie jedno Romeo to twardziel jestem kolejny raz pod jego wrazeniem mimo dyskonfortu ciagle merdoli ogonkiem A wlasnie - zapomnialam sie zapytac o kamien na zabkach. Swietnie ze wszystko za jednym zamachem poszlo. Zachowanie Romea postoperacyjne - no coz - jak napisze ze typowe dla szpicowatego to znowu bedzie ze cierpie na szpicjoze :eviltong: Bros, czy nie mialas pojechac na jakas wizyte przedad. w ubieglym tygodniu czy cos mi sie pomylilo ? Quote
abilab Posted June 8, 2011 Posted June 8, 2011 ząbki ładne i wlasciwie tylko kły górne byly z kamieniem Quote
NikaEla Posted June 8, 2011 Posted June 8, 2011 o, balkon bez zabezpieczania.... co na to bros? u mnie jak była to postraszyła TOZ-em ;) i od razu założyłam siatkę :) Quote
bros Posted June 8, 2011 Author Posted June 8, 2011 ha ha ha ciotka osobiście sprawdzilam "przepustowość" :evil_lol: ale zapytaj Anię , moj bronio bez opieki na balkon u niej nie może wychodzic - mam fobie balkonową :eviltong: serio serio Quote
abilab Posted June 8, 2011 Posted June 8, 2011 No wlasnie wstawialm zdjecia i zaraz pomslałam ze beda joby o ten balkon spokojnie spokojnie była obstawa ja wiem ze brosiątko ma na tym punkcie ...... ale siedzielismy z TZ oboje wiaterek wiał wiec chłopak sie wietrzył chłodził Quote
olivetshka Posted June 8, 2011 Posted June 8, 2011 Ostatnia fota pt: "ej dziewczyny, gdzie jesteście?" mnie rozwaliła ;) Quote
wellington Posted June 8, 2011 Posted June 8, 2011 olivetshka napisał(a):Ostatnia fota pt: "ej dziewczyny, gdzie jesteście?" mnie rozwaliła ;) Jeszcze pare dobrych tygodni bedzie sobie marzyl, potem dziewczyny pojda w blogie zapomnienie :p Quote
Nutusia Posted June 9, 2011 Posted June 9, 2011 Oj nie byłabym taka pewna - mój Lesław bezjajeczny, a gdy tymczasowa panna rujkę miała to jakby drugie życie w niego wstąpiło (to sprzed odjajczania) :) Quote
bros Posted June 10, 2011 Author Posted June 10, 2011 uzupełniłam dziś stan konta Romeo o nowa wpłatę z mojego bazarku, wszystko na stronie pierwszej. Niestety mam dla Was niedobrą wiadomość :( podczas badania przed kastracją doktorzy (obaj) stwierdzili u Romusia nieprawidłowości w serduszku. Prawdopodobnie maluszek zaczyna cierpieć na "niedomykalność zastawki". Kastracja ze wzgledu na jego bardzo pobudzone libido sie odbyła, jednak pod bardzo czujnym okiem obu doktorów. Mamy zalecenie zgłosić sie do kardiologa na konsultacje, tak że dzis postaram się dodzwonić i umówić z dr. Pasławską. we wtorek póżnym wieczorem mamy umówioną wizytę pod Wrocławiem u p. Ani, wizytę przełożyłyśmy ostatnio. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.