bric-a-brac Posted May 11, 2011 Posted May 11, 2011 Czyli nie jesteście z dziewczyną stale na łączu? Drzagodha, jak sąsiadka, była okazja pogadać? Quote
ludwa Posted May 11, 2011 Author Posted May 11, 2011 Nie, ona jest zagranicą, ja nie mam żadnej styczności z psem, więc nie mam w co ingerować Quote
bric-a-brac Posted May 11, 2011 Posted May 11, 2011 Ale nie odpuścisz?... Będziesz czuwać? A skoro numer nie odpowiada, to już w ogóle niepokojące, przecież są ogłoszenia... Ludwa, jak się dodzwonisz, to ustal cokolwiek. Bo może dziewczyna odpuściła, może już zmieniła podejście? Wówczas nr w ogłoszeniach trzeba zmienić... Jeśli chcesz, żeby ktoś inny dzwonił i pytał, to daj znać. Quote
ludwa Posted May 11, 2011 Author Posted May 11, 2011 Nie, nie. Nie odpowiada numer, który dostałam na pm, do człowieka, który szuka dużego psa:) Dziewczyna raczej poważna, więc myślę, że jak wróci to się odezwie:) Quote
Drzagodha Posted May 11, 2011 Posted May 11, 2011 bric-a-brac napisał(a):Czyli nie jesteście z dziewczyną stale na łączu? Drzagodha, jak sąsiadka, była okazja pogadać? Jeszcze nie miałam kiedy, cały dzień byłam poza domem, dopiero obiad zjadłam... Jutro też raczej nie dam rady, bo z samego rana jadę do Wrocławia z psem do kliniki i nie wiem o której wrócę. Zostaje piątek. Quote
ludwa Posted May 11, 2011 Author Posted May 11, 2011 Rób Ciocia najsłodsze oczy jakie potrafisz zrobić:) Quote
wire fox Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 ludwa napisał(a):Nie, nie. Nie odpowiada numer, który dostałam na pm, do człowieka, który szuka dużego psa:) Dziewczyna raczej poważna, więc myślę, że jak wróci to się odezwie:) Jeszcze raz podaję ten numer - ja też dostałam go na PW od dziewczyny, która poszukiwała psa dla tej osoby - numer 782-188-045/to numer ew. nowego opiekuna. Jest jeszcze numer, który dziewczyna, pośrednicząca w poszukiwaniach podała na wątku do siebie - 666-042-671. Quote
ludwa Posted May 12, 2011 Author Posted May 12, 2011 Dodzwoniłam się do Pana. Pan mieszka niedaleko Pszczyny i wychodzi z załozenia, że jeśli pies konkretny i samiec, to przywozić. Ale ja nie zawiozę psa ot tak, po prostu. Muszę poszukać kogoś z okolic, żeby podjechał, pzobaczył jak to wygląda na miejscu, porozmawiał. Człowiek jest starszy, prowadzi gospodarstwo i jest masarzem. Generalnie myślę, że jesli to taki człowiek, który dba o swoje zwierzęta, to dom byłby dla Dukata ok. Ale najpierw musi wrócić Agnieszka, no i nikt nie zawiezie psa taki kawał w ciemno i za darmo, więc wszystko trzeba sprawdzić, dogadać i dopiero potem myśleć o transporcie. Znacie kogoś z Pszczyny? Quote
bric-a-brac Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Założyłam wątek w dziale poszukiwań do wizyt PA. Trzeba się rozglądać, to niedaleko Bielsko-Białej. Można jeszcze popisać do tych, których kojarzymy z tej listy: http://mapapomocy.dogomania.pl/region2.php?cid=15®ion=12 http://mapapomocy.dogomania.pl/region2.php?cid=15®ion=6 No i można zmienić tytuł wątku, żeby było widać, że potrzeba kogoś z tamtych okolic. Quote
wire fox Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Dostałam taki namiar : "Pisz do _klaudus_ " Może Ludwa napiszesz, bo wiesz najwięcej o Panu, no i psie :). Quote
Zuzka2 Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Spytajcie BUDRYSEK i Avilia-ja im ogłaszałam parę psiaków,które były w Pszczynie na DT. Tutaj ew.nr tel.-ogłoszenie suczki z Pszczyny:http://allegro.pl/3-miesieczna-cytrynka-baaaardzo-slodka-i1555982372.html Quote
bric-a-brac Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 [quote name='Zuzka2']Spytajcie BUDRYSEK i Avilia-ja im ogłaszałam parę psiaków,które były w Pszczynie na DT. Tutaj ew.nr tel.-ogłoszenie suczki z Pszczyny:http://allegro.pl/3-miesieczna-cytrynka-baaaardzo-slodka-i1555982372.html Osoba, która prowadzi DT umiałaby ocenić potencjalny dom... Może tę osobę poprosić? Quote
Drzagodha Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Klaudus, BUDRYSEk, mikoada - dziołchy na bieżąco starają się wyciągać z punktu przetrzymań psiaki i szukają im nowych domów ;) Nie wiem jak Ada (pewnie też), ale Klaudia i Budrysek na pewno robią jako DT dla pszczyńskich psiaków. Quote
ludwa Posted May 12, 2011 Author Posted May 12, 2011 a czyj telefon jest w aukcji? Bo bym jutro zadzwoniła, bo najprościej;) Tylko chciałabym wiedzieć do kogo dzwonie;) Quote
Zuzka2 Posted May 13, 2011 Posted May 13, 2011 ludwa napisał(a):a czyj telefon jest w aukcji? Bo bym jutro zadzwoniła, bo najprościej;) Tylko chciałabym wiedzieć do kogo dzwonie;) Właśnie nie wiem czyj to nr tel.Link allegro podesłała mi Avilia,więc być może jej... Quote
ludwa Posted May 14, 2011 Author Posted May 14, 2011 a ja na bazarek zaproszę:smile: http://www.dogomania.pl/threads/207664-Bazarek-z-ubraniami-dla-starszych-dzieci-na-2-cele-do-25.05 Quote
ludwa Posted May 18, 2011 Author Posted May 18, 2011 Nie chciałam od poniedziałku nic pisać, dopóki nie będzie pewności. Bałam się zapeszyć... Ale właśnie dzisiaj dostałm pieknego maila i pędzę się nim z Wami podzielić;) CUDA SIĘ ZDARZAJĄ JEDNAK!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pani Ewo, Dukat ma nowy dom :))) Dziś z rana dzwonił do mnie wujek, który zajmuje sie teraz domem po prababci itp., i mówił, że państwo (znajomi sąsiadów prababci) którzy mieli dziś przyjechać i obejrzec psiaka zdecydowali się go od razu zabrać :) Bardzo się im spodobał, mieli przystosowany samochód do przewiezienia go, mieli również przekupstwo w postaci kiełbasy ;) Dukat mieszka teraz w ogrodzie, na posesji z dużym domem, w okolicach Zalewu Zegrzyńskiego więc blisko Warszawy (wujek nie pytał dokładnie o adres, ale ma namiary na tych Państwa, i oni zapraszali za jakiś czas w odwiedziny). Gdy tylko uzyskam adres z pewnością się tam wybiorę :) Co ważne, córka owych państwa jak się okazało jest weterynarzem, także zabrali go mimo braku ważnych szczepień i jego 'skudłaczenia' i przykurzenia, bo zajmie się tym ich córka :) Także mam nadzieję, że trafił w dobre ręce!!! Tak bardzo się cieszę, odetchnełam z wielką ulgą. Niedawno dzownił do mnie wujek, powiedział że rozmawiałm telefonicznie z nowym właścicielem i wszystko jest względnie OK - podróż zniosł bardzo dobrze, zero problemów, jedyne co to lekko przyatakował drugiego psa wlascicieli, ale państwo są bardzo wyrozumiali, sami go 'tłumaczyli', że nowy teren, że dawno nie miał styczności z innymi psami itd. Także nie jest źle. Najważniejsze, że dom się znalazł, tak się cieszę!!! Spędzało mi to sen z powiek... :( W pogotowiu na szczeście byli znajomi mamy Pani Ani (o czym pisałam chyba wczoraj). Jeszcze raz dziękuję serdecznie za pomoc i za wsparcie!!! Jestem bardzo wdzięczna. Pozdrawiam serdecznie, Katarzyna S. I CO WY NA TO!!!!????? Chyba się upiję ze szczęścia;) Quote
ludwa Posted May 18, 2011 Author Posted May 18, 2011 a jak ja się cieszę:) Za to,żeby była równowaga, rozmawiałam dzisiaj z panem, który adoptował od nas Gretę. Dziadek Jego dziewczyny poważnie już zachorował i nie może opiekować się 10-letnim psem. Pies w typie jamnika. Na razie jeszcze ktoś z nim wychodzi itp ale sytuacja też się robi nieciekawa.... Ręce mi opadają (i nie tylko rece) Quote
Drzagodha Posted May 18, 2011 Posted May 18, 2011 Jedyne pocieszenie (jeśli można to tak nazwać...), to fakt, że jamnik jest zdecydowanie mniejszy... Quote
ludwa Posted May 18, 2011 Author Posted May 18, 2011 mniejszy, mniejszy. Ale po opisie sądząc także znacznie brzydszy;) Bo tylko w typie, znaczy się jest długi, niskopodłogowy i gruby. Do tego rozwydrzony;) Quote
bric-a-brac Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Strasznie się cieszę. Trzymam kciuki, żeby został tam i był szczęśliwy. Oby to nie był tylko impuls, i oby ustalbilizowała się sytuacja z drugim psem... (tfu, tfu, nie zapeszam). Dukaciku, naprawdę cuda się zdarzają! Mam nadzieję, że Twój się właśnie zdarzył i tak już pozostanie :) Quote
ludwa Posted May 19, 2011 Author Posted May 19, 2011 Też mocno trzymam kciuki:) Zresztą Państwo wydają się rozsądni, to po pierwsze. Po drugie, od początku było brane pod uwagę, ze psy mogą się nie pokochac;) , więc Państwo mają możliwość rozdzielenia psów:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.