g_o_n_i_a Posted October 9, 2006 Posted October 9, 2006 W ubiegłym tygodniu zauważyłam u mojej suki czerwoną plamkę na skórze na wewnętrznej stronie uda suni. Wyglądało to jak zwykłe otarcie, na plamce były małe strupki. Rankę oczyściłam no i myślałam, ze na tym się skonczy, bo tak jak wyżej pisałam, całość wygląda jak zwykle otarcie. Dzis pojawiły się kolejne plamki na pysku. Jedna po jednej stronie pyska, druga po drugiej stronie. Wygląda to prawie tak samo jak na udzie, niby przetarcie - czerwona plamka i są strupki. Przeglądnełam Azę, procz jednej plamy na udzie i dwoch na pyszczku, ma jeszcze dwie plamki na tylnich łapach. Nie mam pojęcia co to jest. W każdym razie nie wygląda to zbyt ciekawie, bo stan się w ogole nie poprawia, nigdy się z takim czymś nie spotkałam. Nie wyglada to też groźne, ale może ktoś pomoże? Moze ktos spotkał się z czymś takim? Oczywiscie do weta się wybierzemy, ale jestesmy uzależnione i od samochodu i czasowo przez rok szkolny. Prosimy o rady :( Quote
SuperGosia Posted October 9, 2006 Posted October 9, 2006 Moze byc to uczulenie, reakcja alergiczna, nuzeniec (zdarza sie choc rzadko u doroslych psow). Bez weta i pobrania zeskrobin - nic nie poradzimy - mozna tylko zgadywac. Quote
marmara_19 Posted October 10, 2006 Posted October 10, 2006 zgadzam sie z przedmowczynia... duzo wskazuje tutaj na alergie... Quote
Nessti Posted October 10, 2006 Posted October 10, 2006 Też się zgadzam, że może to być reakcja alergiczna. Mój miał też takie kropki koło jajeczek. Myślałam, że to odparzenia są. :shake: Bo lato, upał i takie tam. A on sobie wylizywał. Z tym, że jeszcze łapki lizał. Po odstawieniu drobiu, wszystko wróciło do normy "odparzenia" wygoiły się. I wszystko jest ok. :multi: Życzę powodzenia w poszukiwaniach alergenu ;) pozdrawiam ;) Quote
Madzika Posted October 10, 2006 Posted October 10, 2006 Nie wiem ile Twoj psuirek ma lat ale moj szczeniak ostatnio tez mial cos podobnego najpierw wygladalo to jak otarci potem pojawialy sie na tym babelki z ropa i saczyla sie z tego ciemna wydzielina, mial to w miejsach:pachwiny brzuch i okolice psyka. Udalismy sie do prof. Stefanka z chorzowa i on stwierdzil ze to tzw zapalenie mieszków włosowych przepisał nam antybiotyki no i szampon do kapieli psiaka. Jesli Ci to cos pomoze wczesniej inny wet twierdzil ze to uczulenie i od razy dal malcowi sterydy jak sie okazalo kompletnie niepotrzebnie pomijajac cos w sprayu co psu wcale nie pomogla ale zrazilo do pokazywanai brzuszka:shake: Quote
g_o_n_i_a Posted October 10, 2006 Author Posted October 10, 2006 Ogolnie mowiac cała ta sprawa mnie zastanawia. No niby skąd nagle alergia? Szamponu suni nie zmienialiśmy, karma tak samo nie była zmieniana. No chyba, że to faktycznie alergia na pchły, bo teraz jakiś sezon na te insekty, tylko skąd tak nagle? A moze to obroża przeciwpchelna, no, ale skad, jak Aza ją wcześniej miała. No nie mam pojęcia, ale nie wygląda to dobrze. Aze bardzo drazni ranka szczegolnie na udzie i postanowila się zając nią sama, co chwilę ją rozdraznia. Coś mi się wydaje, ze w najbliższym czasie zawitamy u naszej wetki i zobaczymy co powie... Quote
g_o_n_i_a Posted October 11, 2006 Author Posted October 11, 2006 Sprawa wyglada tak, ze idziemy dzisiaj do weta. Nie mozna czekać... Ogolnie zaczyna sie od tego, ze w pewnym miejscu sierś robi sie taka chropowata i taka rozczochrana jest. Nastepnego dnia w tym miejscu pojawiaja sie takie czarne kropki, potem wyglada jak strup. Na koncu to wszystko złazi, jest czerwona plama... I na razie jestesmy na takim etapie, ze ta najbardziej zaawansowana plama zaczyna obierać się ropą. Idziemy do weta, nie przypuszczalam, ze to cos tak szybko postepuje. Quote
Alicja Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 :shake:to wygląda na jakieś ropne zapalenie skóry ....ale wet koniecznie , kurcze zawsze jakieś sswiństwo sie przypląta... Quote
g_o_n_i_a Posted October 11, 2006 Author Posted October 11, 2006 Alunia, strzał w dziesiątke. Byliśmy u wetki, okazało się, ze to zapalenie skory. Od jednej ranki się zaczęło i resztę to sobie łatka sama rozniosła. Tylko skąd to świnstwo się wzięło u niej? Przecież żadnych kontaktów z innymi psami w ostatnim czasie nie mielismy... Aza dosała antybiotyk. Wetka powiedziala, ze mamy się wstawić w piatek i biędzie usuwanie strupów (na samą myśl o czymś takim już mi się niedobrze robi, bo jeżeli faktycznie będzie usuwanie strupków, to Aza będzie musiala dostać głupiego jasia, bo koło pyska nie da obie usunac). :( Pozostaje mi się zamarwtia przez cały czwartek co z nią będzie i czy cokolwiek się pojawi, bo to niezbyt fajnie wygląda. :( Quote
Alicja Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 Jak trafiła z antybiotykiem to powinno pomóc ;) . Będzie dobrze . Quote
g_o_n_i_a Posted October 11, 2006 Author Posted October 11, 2006 Najgorsze jest to, ze jezeli szybko nie wyleczymy tego zapalenia, to nie załapiemy się na sterylizację w grudniu. Poprzednia kuracja na zapalenie ucha trwała ponad miesiąc, a to jest jeszcze gorsze niż uszy. Znowu trzeba bedzie po leczeniu czekać jakies 3 tygodnie na wchłonienie się gulki, bo z tego co mi wetka powiedziala, to prawdopodobnie leczenie zakończy się kolejną gulką pozastrzykową. :( Quote
g_o_n_i_a Posted October 11, 2006 Author Posted October 11, 2006 I teraz jak patrze na jej ranki to mi się tak smutno robi, ze ona to taka biedna jest. :( :( Quote
Madzika Posted October 12, 2006 Posted October 12, 2006 Ciut dziwne, Moj Akulec tez mial to i nazywa sie to w pełni "ropne zapalenie mieszkow wlosowych" jak pisalam wczesniej tez ma antybiotyk ale minimum 4 tygodnie i musi byc kompany minimum raz w tygodniu caly a zmiany chorobowe przemywane czesciej. Ale u nas nikt nie mowil aby isc do weta w celu usuniecia strupkow:crazyeye::crazyeye::crazyeye:. Co do zarażenia tym to niekoniecznie od psa wirusy i bakterie sa wszedzie i poprostu tak wyszlo. Aki dostaje na antybiotyk amoksilav (taki dla ludzi) a zaczelo mu juz wszysctko schodzic po 2 dniach wiec nie martw sie bedzie dobrze <ok> Quote
g_o_n_i_a Posted October 12, 2006 Author Posted October 12, 2006 Dzisiaj juz jest lepiej, troszeczke, ale lepiej. I wiem juz o co chodzilo z usuwaniem strupkow. Tak wiec dzisiaj po szkole wzielam moją Azule na trawkę, ta oczywiscie sie rozlożyła wystawiając brzuszek. Przy okazji obejrzałam te trzy plamy na brzuszku i łapie. I widać antybiotyk trafiony, bo dwie plamki na brzuchu są cąłkowicie suche i pod palcem po prostu się sypał z nich strupek. Jedna rana, ta na łapie, jest tez w lepszym stanie, tez sie troche sypalo, ale Aza ma dostep do tej rany i oczywiscie sama cos przy niej robi tzn. liże sobie. :shake: Jak wyglada pysk? Bardzo podobnie jak brzuszek i łapcia. Tak samo lekko się sypalo z nich no i oczywiscie są suche. Szczegolnie ta u dolnej czesci pyska, co Aza miala ją tak starsznie otwartą, a teraz suchutka. Myślę, ze z tym usuwaniem strupów, to nie będzie zdzieranie ich na siłę, tylko przeczyszczanie tych ran i skruszanie tych strupków. A pod strupkami Azulcia ma taka rózowiutką skorke :loveu: ;-) Jutro idziemy do weta, zobaczymy co bedzie robic. Najbardziej jednak mnie to uspokoiło, ze sunia wyglada nieco lepiej niz wczoraj, wczoraj jeszcze chodzila taka lekko smutna, nie pasowało jej jak się dotykało te ranki, a teraz po prostu przez 10 minut lezala i pokazywala brzuszek. Moj Skarbek dzielny. :loveu: Jak mi wetka jutro wpisze do ksiazeczki zdrowia antybiotyk to podam, jestem ciekawa czy to ten sam antybiotyk, co Madziko dostaje Twoj Piesio. :) Quote
g_o_n_i_a Posted October 12, 2006 Author Posted October 12, 2006 A jeżeli chodzi o antyiotyk tzn. zastrzyki, fakt, ona pewnie tez bedzie leczona jakies 2-3 tygodnie, ale juz nam wetka zapowiedziala, ze po tym leczeniu, podobnie jak po leczeniu zapalenia ucha, wyskoczy jej taka gulka pozastrzykowa, ktora się u Azy wchłaniała ostatnio przez 2-3 tygodnie. Quote
Madzika Posted October 13, 2006 Posted October 13, 2006 Nie Akulec dostaje normalny ludzki antybiotyk w tabletkach i to pol tabletki 2 razy dziennie:cool3::cool3:. Jakos sie ciesze bo sama do zastrzykow nie mam przekonania :diabloti: Quote
g_o_n_i_a Posted October 13, 2006 Author Posted October 13, 2006 Ja do tych zastrzykow tez nie jestem tak bardzo przekonana, no, ale u nas bylo kiedys tak, ze antybiotyk w tabletkach nie pomagal tak skutecznie jak zastrzyki. Poza tym, to nie mnie, lecz wetkę Aza juz nie lubi, bo wetka kojarzy jej się ze strzykawką. Ogolnie mowiac jest lepiej. Dzisiaj dostala kolejną dawkę leku, mamy iść w poniedziałek. :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.