Asior Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 nie żałuje, że Ci zaufałam, żałuję, że maluch wyjechał z Krakowa... a to dwie różne sprawy.. ale dość już o tym... Quote
LadyS Posted May 1, 2011 Author Posted May 1, 2011 Spoko Asior, może jakoś u mnie przeżyje ;) Własnie wróciliśmy ze spaceru, bawiliśmy się w nawalanki na podwórku i nie mamy oboje siły :lol: Quote
Asior Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 [quote name='ladySwallow']Spoko Asior, może jakoś u mnie przeżyje ;) [/QUOTE] w to nie wątpię ;) dlatego go Wam wydałam.... Quote
sacred PIRANHA Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 [quote name='ladySwallow'] Własnie wróciliśmy ze spaceru, bawiliśmy się w nawalanki na podwórku i nie mamy oboje siły :lol:[/QUOTE] kondycja że ho ho:-P Quote
LadyS Posted May 1, 2011 Author Posted May 1, 2011 [quote name='sacred PIRANHA']kondycja że ho ho:-P[/QUOTE] E tam, ja już na nogach, makaron zrobiłam, a Morel śpi i nawet łba nie podnosi ;) On prawie mięśni nie ma, łapki jak u kurczaczka. Quote
LadyS Posted May 1, 2011 Author Posted May 1, 2011 A w ogóle to dlaczego nikt nie podziwiał zdjęć ze spaceru? Quote
sacred PIRANHA Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 [quote name='ladySwallow'] On prawie mięśni nie ma, łapki jak u kurczaczka.[/QUOTE] nadrobi;-) Quote
Nanhoo Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 ladySwallow, Piranha, Żunia : żeby było jasne : na dogo bywam spordycznie, bo ten portal jest często tak absurdalny jak jego aktywne "działaczki" i tu z całą świadomością was kochane "dziewczynki" tytułuję, bo często trzeba się zastanawiać czy wam na pomocy potrzebującym psom zależy czy na upublicznieniu własnych "zasług' i poświęceń" na polu pomocy zwierzakom. Moje opóźnienie w transporcie o całe 20 minut (!!!) niestety było niezależne ode mnie, jakby co to skargi do Dyrekcji Dróg Małopolski proszę składać, nie ma sprawy, p. Jola była poinformowana, że mam lekkie opóźnienie, nie zlinczowała mnie jakoś, a może powinna była, takie niedociągnięcie w terminie transportu z marszu i na cito, na przyszłość będę się bardziej starać, obiecuję, mam do niej zadzwonić czy lepiej wysłać kwiaty przez posłańca? co do braku miseczki, posłanka, smyczki i obróżki to strasznie mi przykro, gdybym wiedziała, że pies do Klaudii przyjechał "goły i wesoły" wzięłabym dla niego coś z domu, ale niestety to co miałam awaryjnie w aucie było niezbyt pasujące dla takiej kruszyny, osobiście posiadam większe gabarytowo psy, a biorąc pod uwagę sytuację Klaudii i liczbę psów które przewijają się przez jej dom jako DT to niezbyt ma możliwości każdego wyposażać zgodnie z waszymi oczekiwaniami, a ty Asior wiesz o tym najlepiej prawda? i również wiadomo że tak do Klaudii jak i do mnie dzwoni się o 22:50, o 7:10 lub innej wydumanej porze i umieszcza u nas psy "z drogi", śmierdzące, wystraszone, s***e po kątach, potrzebujące wet-a, zmaltretowane, gryzące, takie po które trzeba jechać 200 km, albo dowieźć 650 km i my nigdy nie mówimy NIE. Obojętnie droga ladySwallow czy psy są szybko adopcyjne, czy raczej bez szans, czy ładnie czy brzydko pachną, czy są "morelkowe" czy bure. U mnie jedynym ograniczeniem jest absolutna niemożność przyjęcia niekastrowanych i czarnych samców, a u Klaudii dużych psów, bo na nie miejsca nie ma. i może dlatego że obie po prostu jako takie "cito" funkcjonujemy wku***a nas, a przynajmniej mnie taka bezsensowna akcja przewozu psa z jednego BDT do drugiego BDT. Bo szkoda czasu i energii ładować w coś co właściwie było na miejscu zabezpieczone. I gwoli ścisłości powiem tylko że wcale nie paliłam się do brania Morelka na DT, bo mam szczeniaka od Biafry, bo czekam na Jowitę z Zamościa i na parę z 12-tu szczeniaków z Jamorozowizny. Ale obiecałam Klaudii, że jej pomogę, bo mam jeszcze możliwości i miejsce. I zależy mi na rozsądnym pomaganiu, niekoniecznie publicznym. a pomoc nie zależy w moim przypadku od ilości postów wystukanych na dogo, ale na konkretnych działaniach. a tak na marginesie : po raz pierwszy w moim 40-letnim życiu przeczytałam na tym wątku, że socjalizacja psa polega mu na fundowaniu jak największej ilości "domów" czyli bodźców, myślę że powinna to Pani udostępnić szerokiemu gronu, my wszyscy tutaj w przekonaniu, że psu najbardziej potrzebna stabilna sytuacja w jakimś koszmarnym błędzie żyjemy, przecież w tej sytuacji to najlepiej "zsocalizowanymi" psami są te które wielokrotnie z adopcji wracają, nie ma lepszych normalnie, ja nie wiem czemu ja tego do tej pory nie dostrzegłam, no niepocieszona jestem. I w tym chwalebnym dla was momencie pozostawiam was drogie Panie same z waszymi publicznymi zachwytami, żalami i ubolewaniami, licytacjami kto bardziej był chory i miał większą gorączkę jak psa brał, wiózł, odbierał, wałkował makaron czy umawiał wizytę u fryzjera (psiego) albo naprawiał niedociągnięcia poprzedniego DT. Same sobie najlepsze świadectwo wystawiacie. I powtarzam moje życzenia dla Morelka : niech szybko znajdzie swoją rodzinę w której będzie szczęśliwy na zawsze. Bo tylko to się liczy. Quote
LadyS Posted May 1, 2011 Author Posted May 1, 2011 O jak fajnie, że cioteczki podnoszą wątek Morelowi :loveu: A sam zainteresowany sobie smacznie śpi ;) Czeka nas jeszcze jeden spacer, mam nadzieję, ze choć przestanie padać. Quote
Asior Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 [quote name='Nanhoo'] biorąc pod uwagę sytuację Klaudii i liczbę psów które przewijają się przez jej dom jako DT to niezbyt ma możliwości każdego wyposażać zgodnie z waszymi oczekiwaniami, a ty Asior wiesz o tym najlepiej prawda?[/QUOTE] nie chcesz chyba powiedzieć, ze zostawiam Klaudie bez pomocy (dostała ode mnie duże ilości potrzebnego dla psów i kotów jedzenia, legowiska oraz inne gadżety.. nie zostawiam jej bez pomocy tylko "wrzucając jej psy" ) Quote
evel Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 Czy to się nigdy nie skończy? :roll: Jak tam pudel w wielkim mieście? ;) Quote
LadyS Posted May 1, 2011 Author Posted May 1, 2011 Pudel w wielkim mieście dobrze, myślałam, ze skoro był wystraszony dotąd, to nie będzie go ciągnąć do wychodzenia na ulicę i zostanie na podwórku, ale gdzie tam - pierwsze, gdzie chce iść, to na chodnik przy głównej ulicy :lol: Zaczął nawet czesciej podnosić łapkę, głównie przy sikaniu na drzewo, bo na trawkę to nie :evil_lol: Quote
evel Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 Z niecierpliwością czekam na jutrzejsze foty obstrzyżonej sierotki :loveu: Quote
sacred PIRANHA Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 OK chciałam być spokojna, dyplomatyczna, mądrzejsza, chciałam załagodzić nikomu niepotrzebny konfilkt...ale ok, myślisz ze tylko Ty potrafisz być niemiła? tak po Twym poście zdecydowanie widać, że tylko "niech szybko znajdzie swoją rodzinę w której będzie szczęsliwy na zawsze" się liczy, zdecydowanie calutki post poświęciłas psiakowi Co do socjalu, gdybyś umiała czytać ze zrozumieniem to bys wiedziała że chodziło mi o tego konkretnego psa który po pierwsze absolutnie cudownie reaguje na nowe dla niego rzeczy, po drugie jest we właściwym wieku na nadrabianie socjalu, jest młody, ciekawski i chłonie wszystko jak gąbka...jesli pies nie ma wielkiej traumy, nie stresuje się nowymi sytuacjami/osobami/zwierzetami zbytnio to im więcej ich dostanie tym lepiej dla niego...jesli to jest dla ciebie nie do ogarnięcia i jesteś z tych co to psu potrzebna tylko kanapa, ciepłe jedzonko i bycie tylko i wyłacznie z jednym swoim ukochanym panciostwem to sorry ale nie dogadamy się, bo dla mnie pies to nie "przytulanka" niezależnie od tego jak wygląda. Pies poza posiadaniem domu, zarcia, ciumciania nad nim i głaszczącej ręki w moich oczach ma o wiele więcej potrzeb i dla mnie nie jest istotne mieć psa a być dla psa, tak go prowadzić by czuł sie jak najbardziej komfortowo w życiu, by mógł spełniać swoje potrzeby, cieszyć się życiem obok mnie a jak życiem obok niego...do tego potrzeba czegoś więcej poza tuleniem, głasianiem, ciumkaniem i załamywaniem rak jaki to biedny przestraszony pudelek. Pisałam, że pudel rewelacyjnie reaguje na nowe osoby/miejsca/sytuacje, absolutnie nie wykazuje juz oznak stresu wiec sory ale nei widze potrzeby trzymania go pod szklanym kloszem. Sama piszesz, ze klaudia ma ciagle cos na dt, ma dużo malizn (wiem mowiła mi to) a ty sama masz ileś tam innych juz ktore mozesz wziąc na dt wiec w czym problem ze pudel przyjechał do nas? Praktycznie to nie powinnam sie odzywac bo odpowiedzi na wszystkie Twoje dziwaczne zarzuty są w poprzednich postach, ale najwyrazniej potrzebujesz podkreslania tych samych rzeczy w kółko i w kółko - wiec prosze bardzo! Absolutnie NIC nie mam do Klaudi, jesli chodzi o Asior to juz pisałam że zawiodła komunikacja, nie dogadałam sie z nia dokładnie, nie dowiedziałam sie wszystkiego o czym powinnam wiedziec...wnioski wyciagniemy z tej współpracy obie zapewniam Cie, wiec po co Ty drążysz temat? Bo liczy się tylko szczescie psa? a no tak rzeczywiscie zapomniałam, to ewidentnie słuzy psu... Nie znasz całej sytuacji, przewoziłas psa, dowiedziałas sie pare info i wchodzisz na wątek i to nam zarzucasz jakies akcje chore? Cała ta sytuacja jest już chyba dla dosłownie wszystkich w nią zamieszanych po prostu przykra. W związku z tym, że wątek niczemu poza wzajemnymi pretensjami nie służy, nic do sprawy psiaka pozytywnego nie wnosi, proszę załozycielke wątku o zamknięcie go, o dalszych losach Morela jesli kogoś to interesuje i uważa, że ma prawo wiedzieć proszę się dowiadywac bezposrednio u mnie. Pragnę jedynie podkreslic, że od momentu jak dojechał on do ladySwallow odpowiedzialna za niego pod każdym względem jestem ja i wierzcie mi lub nie krzywda mu się nie stanie i już ja zadbam o to by nie był on tylko przytulanką. z podziękowaniami za pomoc przy transporcie - Lidia Wikiera - to co najgorsze mogło sie przytrafić pudlowi z Krakowa. AMEN Quote
bico Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 ...ledwo zajrzałam na wątek i poznałam Morela, a tu już wątek zamykają...:niewiem: Fajny psiak i wierzę, że jest w dobrych rękach, po co te przepychanki...?? Quote
Nanhoo Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 at PIRANHA : masz rację sytuacja jest przykra, a wiesz czemu? Bo wozi się adopcyjnego psa z jednego BDT na drugi BDT 277 km, bo taki jest kaprys, a w schronie Twojego miasta kochaniutka siedzi sunia która ma mniejsze szanse na dom (no ale nie jest morelkowym pudelkiem, choć gabarytowo niewiele większa) i nie ma dla niej DT, żadnego. I próbuję ją ściągnąć tutaj, bo może mieć szanse na dom. A do Lublina to tylko 87 km. I takie coś mnie do szału doprowadza. A co do moich psów, no cóż zapraszam, jak ci się któryś da "pociumkać" to grauluję, możesz z fretkami również spróbować, ostrzegam że nie mam ubezpieczenia i za zabrudzone ciuchy, tudzież pogryzione nosy nie zwracam. A co do mojego podejścia do psów nie będę się tłumaczyć, kto ciekawy wie, inni nie muszą. Ci którzy u mnie psy i fretki lokują na ich socjalizację nie narzekają. Quote
bico Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 [quote name='Nanhoo'] kto ciekawy wie, inni nie muszą. ...i tego się trzymajmy.... Quote
sacred PIRANHA Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 hihihihi powtórze, bo wyraźnie tego potrzebujesz - nie znasz szczegółów tej akcji, więc nie wkręcaj sobie róznych rzeczy- przewozenie go do bdt do Lublina to nie był niczyj kaprys, plus dla psa nie ma wiekszej roznicy czy jest on w bdt w Lublinie czy w bdt w Krakowie (o ile oba sa równie dobre oczywiscie) a będąc na bdt w Lublinie ma realną szanse na ds na miejscu, Asior o tym wiedziała i podejrzewam stad jej decyzja że w tej sytuacji lepszy dla niego bdt w Lublinie niż w Krakowie. Ściągasz Jowite do Krakowa, bo może mieć tam szanse na dom? Dokładnie dlatego Morel przyjechał do bdt w Lublinie. Do szału Cie doprowadza to, że niektórzy pomagają psom w typie rasy a kundelkom nie? - moja odpowiedz: co do mojego podejscia do psów nie będę sie tłumaczyc, Kto ciekawy wie, inni nie muszą, Ci którzy brali ode mnie z dt psy nie narzekają na ich socjalizacje tudzież traume po socjalizacji u mnie. I jeszcze co do takich przepychanek, nie lepiej zamiast tego współpracować? Miałam w ostatnim czasie 3 transporty bezbosrednio z zamoscia do krakowa, transporty autami osobowymi, z psiarzami, z czasem, mogli psa dowiezc gdzie trzeba było...ale ja nic nie wiem o tym ,że Jowita ma jechać do Krakowa...bo lepiej sie unosić honorem, dumą, kierować własnymi osobistymi porachunkami niż wznieść sie ponad to, przygryźć zęby i w imie dobra psów mniej ze sobą sie drzeć a wiecej robic;-) Quote
Żunia Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 Qrcze, ja i dziś i wczoraj miałam transport do Krakowa...... Quote
LadyS Posted May 2, 2011 Author Posted May 2, 2011 Zaraz, zaraz - to, co kto bierze na DT, to jest jego prywatna sprawa, podobnie jak jego prywatny dom i wydane pieniądze. Ja biorę na DT wyłącznie malutkie, adopcyjne szczeniaki, bo na takie mam zgodę - Morel trafił w drodze wyjątku, na prośbę piranhii, która jest moją przyjaciółką i którą bardzo cenię, bo wiem, ze pies będzie miał u niej dobrze. Także nie ma mowy, żebym wzięła jakiegoś psa, który ma np. 8 lat, jak mi proponowano - ja prezentuję nieco inną szkołę adopcyjną, zajmuję się głównie młodymi psami, żeby działać przyszłościowo - wolę na miejsce jednego starszego wyciągnąć za te same pieniądze i w tym samym czasie 3 młodsze - i mam do tego prawo. No, ale ja jestem "beszczelna" i bez zasad, udzieliło mi się od Siostry ;) Po tylu różnych przypadkach szczeniąt i nieco starszych psów u mnie w DT mogę powiedzieć, że kontakt z dużą ilością ludzi, różnymi sytuacjami i warunkami to najlepsze, co może im się trafić przed pójściem do DS - ale kto ciekawy wie, inni nie muszą. ;) Quote
LadyS Posted May 2, 2011 Author Posted May 2, 2011 [quote name='evel']Na którą do fryzjera? ;)[/QUOTE] Na 15.30 ;) Quote
LadyS Posted May 2, 2011 Author Posted May 2, 2011 Dupel już po ścięciu, przydało mu się - w pewnych miejscach miał czerwoną, podrażnioną skórę, a sama sierść (z patykami, kamykami) ważyła pół kilo! No i dupelek pokazał, jaki jest chudy... https://picasaweb.google.com/105531313515779013645/DupelPoScieciu?authkey=Gv1sRgCIvCjJaYhPnHLA# Quote
ania z poznania Posted May 2, 2011 Posted May 2, 2011 Chudzinek, ale pysiek to ma przesłodki :) Quote
LadyS Posted May 2, 2011 Author Posted May 2, 2011 No właśnie chudy jest dość, TŻ właśnie go nakarmił z hasłem na ustach "Zobacz, jaki ten pies jest chudy, trzeba go trochę odkarmić" - już się tego boję :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.