Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam wszystkich fanów albo wielbicieli Yorków

Mam pytanko czy ktoś mógłby mi udzielić informacji co powinna zawierać umowa kupna-sprzedaży psa lub wskazać jakąś stronę w necie która zawiera jakiś wzór umowy.

W styczniu mam odebrać suczę Yorka. Kupuję ją u hodowcy po rodowodowych rodzicach tylko ja nie chcę rodowodu szczeniaka.

Dowiedziałam się od związku kynologicznego że mam spisać z hodowcą umowę. Tylko pytanie co ona powinna zawierać?

Dziękuję bardzo za podpowiedzi

Pozdrawiam

Posted

samanto,

Troche Cie nie rozumiem. Rodzice szczeniaka sa rodowodowi (domyslam sie, ze maja uprawnienia hodowlane), a Ty nie chcesz rodowodu???

Jezeli szczenieta maja metryki, to ich cena bedzie taka sama bez wzgledu na to, czy metryke wezmiesz czy tez nie ...

Chyba, ze rodzice szczeniat maja rodowody ale niestety nie sa suka/reproduktorem hodowlanym ...

P.S. Oprocz umowy, powinnas zazadac ksiazeczki zdrowia (sprawdz czy sa wpisy potwierdzone przez weterynarza o odrobaczaniu i szczepieniu), oraz wlasnie metryki.

Posted

Wind ja nie biorę szczeniaka z rodowodem bo nie będę miała czasu żeby jeździć na wystawy z moją suczką. Poza tym żeby odebrać rodowód w Związku K. też trzeba za to zapłacić i potem opłacać składki co roku. Chyba trochę z tym przesadzają.

Ja chcę mieć tego pieska do towarzystwa a nie na pokaz :P

Dziękuję za info i pamiętam też o książeczce szczepień :D

Posted

Ja prawde mowiac nie do konca rozumiem. Jesli twoj szczeniak jest po rodowodowych rodzicach posiadajacych uprawnienia hodowlane to czy chcesz czy nie metryke od hodowcy dostaniesz. A rodowod mozesz sobie dodatkowo wyrobic -ale nie musisz skoro ine chcesz psa wystawiac. A jesli jego rodzice nie maja uprawnien hodowlanych to choc sa rodowodowi to szczenie bez metryki to niestety nie bedzie juz york ale kundel. Brutalne ale prawdziwe.

Posted

Swietnie dzurga, właśnie się dowiedziałam, że poszukiwany przeze mnie przez ponad pół roku szczeniaczek jest K U N D E L K I E M.

Większość osób tutaj posiada yorki bez metryk, więc może przejdziemy do grupy 'Extra'?

Posted
Łomatko, znowu to samo

Wiesz, obejdzie się bez "pouczania" bo tak się składa, że doskonale wiem o co chodzi, a jeżeli tak cię to drażni to po prostu nie odpisuj, ok?

Posted
Swietnie dzurga, właśnie się dowiedziałam, że poszukiwany przeze mnie przez ponad pół roku szczeniaczek jest K U N D E L K I E M.

Nie wiesz, bo napisałaś żę właśnie się dowiedziałaś.

A drażnią to mnie muchy i komary w lecie. Ludzka głupota mnie przeraża!

Posted

Sarah, widze, ze cie boli, ze ktos moze miec racje.

Nie ma sie co tak podniecac. Po prostu takie sa fakty i juz!

Sama mam dwa psy - rottweilery. Nie spie na forsie ale do glowy mi nie przyszlo zeby kupic szczeniaka bez metryki. A dlaczego? Bo chcialam miec pewnosc, ze mi wyrosnie w domu pies nie tylko o wygladzie ale tez o psychice rottweilera a nie jakis niezrownowazony psychol. No wiec zaczely sie poszukiwania. Efekty - mam psa i suczke - oba z wada zgryzu - po bardzo dobrych rodzicach, nie chorujacych na dysplazje, z pozdawanymi IPO o zrownowazonej psychice... Zastanow sie skad sie biora psy bez metryki? Bo rodzice z jakichs wzgledow nie zostali dopuszczeni do hodowli albo wlascicielom sie nie chcialo... Masz pewnosc, ze w ktoryms pokoleniu wstecz nie zdarzylo sie przypadkowe krycie jakims kundlem? NIE MASZ!!!

Mozna miec rasowego psa za naprawde niewygorowana kase. Prawdziwi hodowcy a nie producenci psow liczacy wylacznie na zysk chetnie oddadza psa z drobna wada za naprawde niewielkie pieniadze. Trzeba tylko troche sie postarac, podzwonic, poszukac...

Nie mam na celu robienia tutaj jazdy, bo na pewno kochasz swojego psa najbardziej na swiecie i dalabys sobie reke odciac ze to york ale niestety rzeczywistosc moze wcale nie byc taka rozowa...

Posted

Każde szczenięt po kwalifikowanych rodzicach ma metrykę, z czy ktos chce sobie wyrobić rodowód to jego sprawa,

Ale kupując psa bez papierów po niby rodowodowych rodzicach kupujesz przysłowiowego kota w worku, za ta cenę kupisz PRAWDZIWEGO yorka.

Aha, tych ludzi nie nazywaj po imieniu a nie pisz, że są "hodowcami", bo nimi nie są. Nie poczuwam się do określania takich ludzi tym mianem.

Hodowcą jestem ja - dbam o rozwój rasy a nie bezsensowne rozmnażanie żeby tylko sprzedać i zarobić.

Posted

Czytałam tę stronkę a także mnóstwo innych dokumentów na ten temat.

Tak czy inaczej mój psiak jest dla mnie ważniejszy niż jego "papier". Nigdy nie nastawiałam się na wystawy.

A co z niej wyrośnie sama się przekonam, narazie niczym nie odbiega od rasowego=rodowodowego.

Pozdrawiam.

Posted

W naszym społeczeństwie panuje przekonanie , ze kupując psa z rodowodem jest się snobem, a racjonalne tłumaczenie nie przekonuje ludzi.

Jedni Państwo kupili odemnie i za nic nie chcieli metryki - bo co powie rodzina!!!A rodzina jak odkryła, że mają psa z rodowodem to podobno tylko stwierdziła "no to jest nareszcie pies!!!" (cytat dosłowny syna - na temat psychiki i wyglądu, dodam, że wczesniej mieli "rasowego" hmmm).

A poza tym, przecież Polacy słyną z zakupów na targowiskach - dżinsy made in China lub Tajland z naszywką "Wrangler made ine USA" - a to, że po miesiącu nadają sie na smietnik - to inna sprawa.

Posted

Witaj Anetto,

Prpblemem jest tu kwestia czystosci rasy i rodowodu .

Dla mnie jasne jest i nie ma co sie oszukiwac ,ze pies rasowy to ten z rodowodem .

Natomiast jedno mnie lekko szokowalo ,ze pies to zwierzatko majace rodowod .Idac dalej tym tokiem myslenia czyli kundelki to nie psy -czyli co?.U niektorych osob a zapewniam Cie takowe w zyciu spotkalam samo posiadanie rodowodu przez ich psa jest dla nich tak nobilitujace ,ze przeslania im caly Swiat .

I to jest spory problem.

Brzydko w stosunku do istot zywych skojarzyl mi sie podany przez Ciebie przyklad dzinsow made in China i smietnika .

Pozdrawiam,Ania i psy

Posted

Kocham zwierzaki i nie mam ochory ich porównywać do czegokolwiek, a w tym przykładzie chodziło mi o mentalność ludzką :cry:

I to jest smutne, że rzutuje ma psiaki :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:

Posted
A co z niej wyrośnie sama się przekonam, narazie niczym nie odbiega od rasowego

Może tobie się np poszczęściło i twój psiunio będzie wyglądał jak york, ale wierz mi nie wszyscy mają takie "szczęście". Widziałam ostatnio "yorka", który wyglądał jak wielki szorstkowłosy jamnik ze zbyt długą kufą :o Musiał warzyć co najmniej 20 kg! Zgadzał się jedynie kolor... A myślisz, że ile "hodowcy" mogli wziąść za takiego pieska? 1000zł?

Posted

W każdej rasie popularnej i niby znanej jest tak samo, pełno łazi psów ktrych własiciele chwalą się rasowościa pupila, dopóki obok nie stanie pies rodowodowy (nawet bardzo przeciętny).

Posted
własiciele chwalą się rasowościa pupila, dopóki obok nie stanie pies rodowodowy (nawet bardzo przeciętny)

Takiego właśnie przeciętnego rodowodowego yorka miała kiedyś moja ciotka. I mimo iż miał rodowód raczej nie przypominał tej rasy. Po pierwsze był strasznie duży, po drugie zupełnie się nie odbarwił (zachował umaszczenie szczeniaka), po trzecie sierść miała tendencję do kręcenia się i po czwarte uszka miał tak duże, że nie pomagały żadne zabiegi, żeby je postawić.

Dlatego naprawdę się cieszę, gdy patrzę na moją Silver, jest malutka (1,3 kg - 4,5 miesiąca), śliczne się odbarwia, uszka ma sztywne i gdy tylko nie śpi przejawia zadziorny charakterek.

Owszem, rozumiem, że rodowód to udokumentowanie pochodzenia przodków psa, a co za tym idzie i jego samego, i daje on przekonanie o czystości wyglądu i charakteru rasy, ale nie dajmy się zwariować. Jestem zwykłym miłośnikiem yorków i nawet gdyby mój psiak miał papier to nie powód by anonsować to wokół. Zatem ci, którzy mają rodowodowego niech śpią spokojnie i nie boją się o przyszłość swojego psiaka, cóż, ja jestem w innej sytuacji, ale nie odbiera mi to snu z powiek. Poczekam i zobaczę co wyrośnie z mojego urwisa, cokolwiek by to jednak było nie zmieni się nic a nic, bo małe od razu podbiło moje serducho.

Pozdrawiam.

  • 4 years later...
Posted

Moja malutka też jest " kundlem "ale jest piękna nie ma żadnych wad, nie chorowała ani razu ma 2 latka i 4 miesiące .Jest kochaną istotką której nie zamieniłabym na żadną inną bo ją poprostu kocham.

Posted

[quote name='renata36']
wybacz za prawdę w oczy, ale ty uwazasz, ze jej uszy stoją prawidlowo? :roll: i w ogole, czy ona byla na wystawie i obejrzal ją choc jeden sędzia i nie znalazl u niej wad? a moze ty sama jestes wykwalifikowana szędziowa, ze mozesz tak twierdzic? nawet z papierami psy mają jedną czy więcej wad, więc............. :lol:

Posted

Vici i Jeannie napisał(a):
[quote name='renata36']
wybacz za prawdę w oczy, ale ty uwazasz, ze jej uszy stoją prawidlowo? :roll: i w ogole, czy ona byla na wystawie i obejrzal ją choc jeden sędzia i nie znalazl u niej wad? a moze ty sama jestes wykwalifikowana szędziowa, ze mozesz tak twierdzic? nawet z papierami psy mają jedną czy więcej wad, więc............. :lol:
mój kolega jest sędzią i to właśnie jego opinia ja nie ośmieliłabym się tak mówić bo sie na tym poprostu nie znamP;P;

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...